WSK PZL Świdnik Mi-2 R. 1968r. - Historia

Kategoria: Śmigłowce Ostatnia zmiana: Sierpień 2020 Historia Konstrukcja Zestawienie

Kraków 2018-01-10

193a Rozdział 1968-06-20

PZL WSK Świdnik Mi-2 R

Polska

Historia PZL Mi-2 R - Wersje rolnicze.

Mi-2 R z instalacją do opylania. 2008 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Mi-2 R z instalacją do opylania. 2008 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Opis do zdjęcia: Ten śmigłowiec, PZL Mi-2 R został zbudowany w 1974 roku, w Świdniku. Był używany przez firmę ZEUŚ-Heliseco. W powietrzu spędził 2 823 godziny. Wykonywał zabiegi agrolotnicze w Polsce i za granicą: Egipt, Irak, Nigeria. w 2008 roku, został przekazany jako dar dla Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Pierwszy lot prototypu śmigłowca Mil Mi-2 odbył się w dniu 22 września 1961 roku. Jedną z pierwszych wersji prototypowych Mi-2 była wersja rolnicza. Był to prawdopodobnie trzeci prototyp śmigłowca Mil Mi-2. Jego próby przeprowadzono w jednym z kołchozów niedaleko Moskwy w 1962 roku. Śmigłowiec otrzymał instalację do opylania nawozami. W wrześniu 1962 roku, śmigłowiec ten zademonstrowano władzom partyjno-rządowym CCCP.

Opylanie pól.

Kiedy zdecydowano o produkcji śmigłowców Mi-2 w Polsce w WSK PZL Świdnik, było wiadomo, że większość zbudowanych w Polsce śmigłowców trafi do CCCP. Dużo z nich miało być wyprodukowanych w wersji rolniczej. Prace w Polsce rozpoczęto w 1965 roku. Rosjanie dostarczyli do Polski kompletny zestaw aparatury do opylania, czyli pracy ze środkami chemicznymi sypkimi. Prace w Polsce jednak się przeciągały, bo dostarczona aparatura była niedopracowana i wymagała modernizacji. W dodatku, od podstaw należało opracować instalację do oprysku, czyli pracy z cieczami, która jest znacznie trudniejsza do wykonania, z uwagi na specyficzną konstrukcję atomizerów (zraszaczy) i układu rurek.

Instalację do opylania dostarczoną z CCCP poddano testom przy użyciu śmigłowca PZL Mi-2 rejestracja SP-PSC nr H-152. Stosunkowo szybko, nieduże zbiorniki chemikaliów, pochodzące z CCCP, wymieniono na Polskie laminatowe zbiorniki o kształcie gruszkowatym, o pojemności 600 litrów każdy. Dla każdego zbiornika była osobna instalacja opylająca, umieszczona nad zbiornikiem. Składała się ona z silnika elektrycznego i wentylatora, którego obroty wywołują podrywanie chemikaliów w strumień powietrza, na zasadzie inżektor-owej. Dalej powietrze razem z chemikaliami przepływa rękawem, który przebiega łukiem do tyłu i w dół pod śmigłowiec. Tam wydostaje się już na zewnątrz. Regulacja takiego układu jest znikoma, opylany obszar wąski, a co najważniejsze nierównomierne pokryty. Ze zbiornika nie można było wydostać wszystkich chemikaliów. W trakcie pracy stężenie chemikaliów spadało. Należało opracować zupełnie nowy układ.

Pierwszą zmianą było zastosowanie rozrzutników umieszczonych w podstawie zbiorników chemikaliów. Rozrzutniki napędzane są silnikami elektrycznymi. Uzyskano dużo lepsze pokrycie terenu, ale jeszcze nie zadowalające. Problemem był znaczna prędkość śmigłowca w stosunku do maszyn rolniczych oraz ruch powietrza wywołany poprzez wirnik nośny śmigłowca. Postanowiono zastosować, zaraz za rozrzutnikiem specjalnie ukształtowane kanały. Kanały wykonano z tworzywa. Dzięki temu są one stosunkowo mocne, ale i lekkie. Wielotygodniowe testy doprowadziły do ostatecznego wybrania kształtu kanałów wylotowych, które przyjęto do produkcji seryjnej.

Polski śmigłowiec rolniczy oblatano w dniu 20 czerwca 1968 roku. Produkcja śmigłowców PZL Mi-2 R przeznaczonych do opylania ruszyła w 1968 roku. Pierwsze dwa śmigłowce pozostawiono w WSK PZL Świdnik. Kolejne trafiły już do CCCP.

Mi-2 R do opylania z kanałami. 2009 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Mi-2 R do opylania z kanałami. 2009 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Mi-2 R do opylania z kanałami. 2009 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Mi-2 R do opylania z kanałami. 2009 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Opryski pól.

Dużo trudniej przebiegały prace na opryskami pól substancjami ciekłymi. Wykorzystano zbiorniki dostarczone z CCCP, o pojemności 400 litrów każdy. Oprócz nich pojawiła się instalacja złożona z elektrycznej pompki, sieci rurek i 110 zraszaczy. Zraszacze rozmieszczono w dwóch zestawach. Pierwszy zestaw umieszczono tuż na końcu kadłuba wyprowadzając go na lewo i na prawo. Po każdej stronie umieszczono po 45 zraszaczy. Ponieważ obszar za kadłubem nie był pokryty, dlatego drugi zestaw umieszczono w połowie belki ogonowej, poniżej, umieszczając tam kolejne 20 zraszacze. Instalacja był dojść skomplikowana. Wymagała zastosowania kilku zastrzałów podtrzymujących rurki ze zraszaczami. Dużo prostszy jest montaż tego typu instalacji na samolocie. W warunkach polowych nie było możliwości zamiany instalacji opylającej na opryskującą na śmigłowcach.

W wyniku przeprowadzonych testów dokonano kilku poprawek. Przede wszystkim zmniejszono rozpiętość głównego zestawu zraszaczy. Chodziło oto, że pilot podczas lotu nie widzi końcówek układu opryskującego i przy ostrym wirażu może łatwo zahaczyć o ziemię lub wierzchołki drzew. Zmniejszono także liczbę zraszaczy do 60 sztuk, rozstawiając je nieco szerzej. Wymieniono zbiorniki na Polskie, 600 litrowe, o kształcie gruszkowatym. Nadal trwały prace nad samą konstrukcją zraszaczy, aby atomizacja (rozdrobnienie) cieczy była jak największa. Dalsze lata użytkowania śmigłowców PZL Mi-2 R wykazały, że dużo więcej chemikaliów się opyla niż opryskuje. Początkowo był to stosunek (oprysk/opylania) 1:10 w 70-latach, a następnie 1:5 w 80-latach.

Z początkiem 70-lat dokonano kolejnych modyfikacji w instalacji do oprysku. Zlikwidowano tylny zestaw zraszaczy, ten pod belką ogonową. W głównym zestawie dodano sekcję środkową. Instalacja stała się prostsza i łatwiejsza w eksploatacji.

Mi-2 R do opylania i oprysku.

W 1975 roku ruszyła produkcja zestawów: osobnych do opylania i osobnych do oprysku, korzystających z tych samych zbiorników chemikaliów i osprzętu.

Ogółem wyprodukowano 350 śmigłowców Mil Mi-2 R w wariancie rolniczym. Większość wysłano do CCCP.

Mi-2 R z zamienną instalacją. 2020 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Mi-2 R z zamienną instalacją. 2020 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Mi-2 R. Szczegóły instalacji. 2020 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Mi-2 R. Szczegóły instalacji. 2020 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Organizacja agrolotnictwa w Polsce.

Około 1962 roku, w Polsce powołano do istnienia Przedsiębiorstwo Usług Lotniczych (PUL). Firma miała za zadanie świadczyć wszelkiego typu usługi dla gospodarki narodowej. W 1961 roku, w WSK PZL Świdnik podjęto seryjną produkcję niewielkiej serii śmigłowców rolniczych PZL SM-1 Ż. W tym czasie W Polsce już były rolnicze samoloty PZL-101 Gawron, z WSK Warszawa-Okęcie i PZL An-2 w WSK Mielec. W 1962 roku, śmigłowce PZL SM-1 Ż, przeszły testy na terenie PGR-u w Jaktorowie. Wykonano testy z opylaniem środków chemicznych DDT (pestycydy). W tym czasie w środkach chemicznych DDT pokładano duże nadzieje, co do znacznego wzrostu wydajności plonów z jednego hektara. Od 1966 roku, Polskie samoloty zaczęły świadczyć usługi agrolotnicze za granicą w Austrii, Libii i Tunezji, na zlecenie austriackiej firmy Agrar-Flug-Gluck. W kolejnym roku był już Egipt i Sudan. W 1967 roku, przedsiębiorstwo PUL (Przedsiębiorstwo Usług Lotniczych) i WSK PZL Mielec, połączyły swoje siły w temacie agrolotnictwa. Od 1967 roku, do 1981 roku prowadzono nawożenie i ochronę lasów z powietrza, także śmigłowcami PZL Mi-2 R. Od 1968 roku, WSK Okęcie łączy swoje wysiłki w temacie agrolotnictwa z przedsiębiorstwem PUL. W 1969 roku, zawarto porozumienie krajów demoludu, zwane Bukaresztańskim, w temacie prac agrolotniczych z wykorzystaniem samolotów i śmigłowców rolniczych produkowanych w Polsce. Teoretycznie porozumienie funkcjonowało do 1990 roku. W 1972 roku, rozwiązano PUL, a w jego miejsce powołano Zakład Usług Agrolotniczych (ZUA), który posiadał pięć oddziałów i ośrodek szkoleniowy w Kętrzynie. Obsługę kontrachentów zagranicznych prowadziło Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego PEZETEL. Świadczono wówczas usługi agrolotnicze w 20 krajach Afryki, Azji i Europy. Jeden z oddziałów ZUA powstał w WSK PZL Świdnik.

Przedsiębiorstwo ZEUŚ w WSK PZL Mielec.

W dniu 1 stycznia 1975 roku, powstał Zakład Eksploatacji Usług Śmigłowcowych (ZEUŚ), przekształcony z oddziału ZUA. Nie myślano wówczas tylko o usługach agrolotniczych, ale kompleksowych usługach. Początkowo usługi zakładu miały charakter pilotażowy. Oczywiście usługi agrolotnicze były celowane dla PGR (Państwowych Gospodarstw Rolnych). Usługi te zostały pozytywnie przyjęte przez PGR, wszak program był państwowy. Już po pierwszych miesiącach, ZEUŚ zaczął oferować swoje usługi za granicami Polski. Do podstawowych zabiegów oferowanych przez ZEUŚ zaliczano: nawożenie mineralne upraw roślinnych, ochrona chemiczna zbóż, sadów i lasów, desykacja i defoliacja upraw oraz na rzecz WSK PZL Świdnik zbieranie informacji, dzięki którym można zwiększyć niezawodność i żywotność sprzętu latającego. Eksploatacja śmigłowców Mi-2 R w różnych strefach klimatycznych pozwoliła na uzyskiwanie świadectwa typu w innych krajach. Równolegle, działania te pozwoliły na szkolenie kolejnych pilotów i mechaników. Do zadań ZEUŚ poza rolniczych i leśnych należy zaliczyć także kontrolę linii energetycznych, usuwanie skutków klęsk żywiołowych oraz utwardzanie hałd odpadów poprodukcyjnych energetyki, a więc działania w ramach ochrony środowiska. ZEUŚ wykonywał także loty propagandowo-reklamowe dla kontrachentów zagranicznych.

W okresie 1975-1981, zakład ZEUŚ rozwijał się stosunkowo dobrze. Wraz z wprowadzaniem stanu wojennego przez Wojciecha Jaruzelskiego, nastąpiło załamanie działalności ZEUŚ. Ta sytuacja trwała do 1983 roku. Jedną z przyczyn było cofnięcie dotacji państwowych dla PGR, na usługi agrolotnicze. Drastycznie spadła także produkcja środków ochrony roślin, dlatego należało nimi dużo ostrożniej gospodarować. Częściowo powrócono do kołowych maszyn rolniczych.

W 1985 roku, osiągnięto dopiero poziom z 1980 roku. W 1986 roku, zwiększono liczbę letnich baz ZEUŚ ze 51 do 74. Było to wynikiem oszczędności na przelotach śmigłowców Mi-2 R. Jednocześnie musiał nastąpić znaczny wysiłek organizacyjny dla zapewnienia odpowiednich sił i środków dla nowych baz. Nie zawsze wysiłki te przekładały się na korzyści finansowe. Każda baza miała do dyspozycji jeden śmigłowiec Mi-2 R, jednego pilota, dwóch mechaników, samochodowy dystrybutor paliwa z kierowca oraz grupę pracowników z danego PGR-u z traktorem dla załadunku chemikaliów.

W 1986 roku, zakład ZEUŚ nie był jeszcze ujęty w centralnym planie gospodarczy. Wynikało to z rachunku ekonomicznego. Wzrost plonów o 5-9 kwintali z hektara nie rekompensowało nakładów inwestowanych w ZEUŚ. Partia PZPR („przewodnia siła narodu”) nosiła się z zamiarem likwidacji ZEUŚ.

Rok 1986 okazał się najlepszy dla firmy, która wykonała w tym sezonie 260 448 lotów w czasie 29 163 godzin. Rozpylono 134 200 000 kg środków sypkich i 31 027 000 kg środków ciekłych. Obsłużono 1 281 000 hektarów pól i lasów.

Jakie były trudności w eksploatacji PZL Mi-2 R ?

Śmigłowiec Mi-2 R zabiera do dwóch zbiorników 700 kg środków chemicznych. W takiej sytuacji do zbiornika paliwowego śmigłowca tankowano 150-200 kg (180-230 litrów). (Maksymalnie zbiornik paliwa zabiera 600 litrów). Taka ilość pozwala na 15-20 minut pracy. W dodatku firma ZEUŚ miał mało pilotów. Dlatego zakład sam rozpoczął szkolenie nowych pilotów, a szkolenie trwało minimum dwa lata. W 1986 roku, przeszkolono 14 osób.

W 1986 roku, firma ZEUŚ straciła jeden śmigłowiec Mi-2 R. W 1991 roku ZEUŚ został przekształcony. W 1992 roku, nastąpiło przekształcenie przedsiębiorstwa ZEUŚ w spółkę o nazwie Lotnicze Przedsiębiorstwo Usługowe HELISECO Sp. z o.o. Pakiet 100% udziałów spółki jest własnością WSK PZL Świdnik S.A. Śmigłowce PZL Mi-2 R praktycznie zostały wycofane. Rachunek ekonomiczny wskazywał, że tańsze w eksploatacji są samoloty rolnicze Kruk i Dromader.

Opracował Karol Placha Hetman