PKP Zamość i okolice. 2022r.

Zamość 2022-04-19

Kolej na Zamojszczyźnie.

Zamość. Widok w kierunku stacji PKP Zamość. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Zamość. Widok w kierunku stacji PKP Zamość. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Zamość. Widok w kierunku wschodnim. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Zamość. Widok w kierunku wschodnim. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Zamojszczyzna.

Zamość, muzeum. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Zamość, muzeum. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Zamojszczyzna to region historyczno - kulturalny w południowo - wschodniej Polsce, w południowej części Województwa Lubelskiego. Stolicą regionu jest perła renesansu, miasto Zamość. Nazwa Zamojszczyzna utrwaliła się w okresie 1975 - 1998, kiedy funkcjonowało Województwo Zamojskie. Zamojszczyzna historycznie należy do Małopolski. Przez wiele wieków ściśle współpracowała z Krakowem i Sandomierzem. Zamojszczyzna to kraina czysto polska, którą zamieszkuje głęboko patriotyczne i religijne społeczeństwo, gospodarne i pracowite. Ordynacja Zamoyska to była największa firma ówczesnej Europy. Choć tereny Zamojszczyzny nie odpowiadają w pełni zasięgowi dawnej, utworzonej pod koniec XVI wieku, Ordynacji Zamoyskiej, to powyższe porównanie jest uzasadnione.

Po pierwszym rozbiorze Polski obszar ten znalazł się w granicach austriackiej Monarchii Habsburgów. W 1809 roku, obszar odstąpiony został moskalom do Księstwa Warszawskiego.

Zamość, tak jak Jasna Góra, obronił się przed najazdem szwedzkim. Ludność Zamojszczyzny brała czynny udział w powstaniach; listopadowym (1830 rok) i styczniowym (1863 rok). Społeczeństwo przez wiele lat opierało się moskalom i germańcom. Germańcy wysiedlili podczas okupacji (1939 - 1945) 100 000 mieszkańców, których przez obozy przejściowe, wysłano do obozów śmierci. Wśród wypędzonych było przeszło 30 000 dzieci. Ich domy zajęli niemieccy kolonialiści z różnych części Europy. Zamojszczyzna stała się swoistym poligonem doświadczalnym dla wypracowywania wzorców niemieckiego „osadnictwa na wschodzie”. Była próbą realizacji polityki „Drang nach Osten”. Germański plan przewidywał wysiedlenie w ciągu 25 lat około 30 mln mieszkańców ziem polskich. Ich miejsce miało zając 5 mln germańców. Dlatego tutaj powstały najlepsze oddziały Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych, które walczyły z niemcami, a następnie z moskalami.

Geograficznie Zamojszczyzna to obszar ograniczony od wschodu rzeką Bug i aż pod miasto Sokal. Na południe po Bełżec i Susiec. Na zachodzie po rzekę San i pod miasto Kraśnik. Na północ po Chełm, Rejowiec i Trawniki. Na terenie Zamojszczyzny jest pasmo niewysokich gór Roztocze. Roztocze to kraina geograficzna łącząca Wyżynę Lubelską z Podolem, o wyraźnie wypiętrzonym wale wzniesień, o szerokości 12–32 km i długości około 180 km, przebiegający z północnego zachodu, od Kraśnika, na południowy wschód do Lwowa. Roztocze jest też nazywane Wyżyną Lubelsko - Lwowską. Pozostała część Zamojszczyzny to Wyżyna Lubelska.

Obszar jest w przeważającej części terenem rolniczym i leśnym. Zalesienie wynosi 25,3%, a użytki rolne zajmują około 66,5% ogólnej powierzchni. Na Zamojszczyźnie są dobre gleby, które nadają się do uprawy pszenicy, rzepaku, tytoniu, chmielu, buraków cukrowych, gryki. Uprawia się tutaj dużo warzyw i owoców. Nieskażone środowisko naturalne stwarza warunki rozwój gospodarstw specjalizujących się w agroturystyce i pszczelarstwie. Gospodarka leśna była i jest na wysokim poziomie. Lasy są pełne zwierzyny.

Większe ośrodki miejskie Zamojszczyzny to miasta powiatowe: Zamość – 63 511 mieszkańców (powierzchnia 30,34 km2), Biłgoraj – 27 106 mieszkańców (powierzchnia 21,10 km2), Tomaszów Lubelski – 19 365 mieszkańców (powierzchnia 13,29 km2), Hrubieszów – 18 212 mieszkańców (powierzchnia 33,03 km2).

Historia kolei żelaznej na Zamojszczyźnie.

PKP Zamojszczyzna. 2022 rok. Praca Karol Placha Hetman
PKP Zamojszczyzna. 2022 rok. Praca Karol Placha Hetman

Kolej żelazna na Zamojszczyźnie zagościła stosunkowo późno. Nie oznacza to jednak, że Zamość stał plecami do kolei. Wręcz przeciwnie. Już w 1871 roku, XIV ordynat zamojski Tomasz Stanisław Zamoyski, przekazał zaborcy rosyjskiemu projekt połączenia kolejowego Warszawa - Lublin - Zamość - do granicy z zaborem Austro-Węgierskim. Dalej kolej miała być poprowadzona do Lwowa. Projekt powstał w Zamościu w 1868 roku. Ale władze carskie projekt odrzuciły. Trzeba pamiętać, że Ordynacja Zamojska to było jedno z największych przedsiębiorstw w ówczesnej Europie.

Były jeszcze wcześniejsze plany budowy linii kolejowej, które miała połączyć Warszawę z Centralną Galicją. Na dobrach Ordynacji Zamoyskich pojawili się angielscy geodeci, którzy prowadzili studia przedwstępne dla linii z Łukowa przez Lublin do Narola w Galicji. Inżynierowie ci to byli panowie Graham, Yeatman i Rethstein wraz z polskim przewodnikiem panem Malewskim. W tym przypadku skończyło się w zasadzie tylko na planach. Chociaż powstały dokumenty, które charakteryzowały teren „Guberni Lubelskiej” jako korzystny dla budowy drogi żelaznej, o dużym potencjale przewożonych towarów (głównie rzekami) i dużą populacją ludności (ewentualnych pasażerów). Dokument przysłużył się doprowadzeniu kolei do Lublina, ale nie do Zamościa.

Jeden z projektów nazwano Kolei Tomaszowska, bo miała przebiegać przez Krasnystaw, Tomaszów Lubelski do Lwowa. Koszt budowy Kolei Tomaszowskiej oceniano na 15 030 000 rubli. Linia miałaby znaczenie magistrali, o długość 196 wiorst. Zakładano, że parowozy pasażerskie mają osiągać prędkość 60 wiorst na godzinę przy normie obciążenia toru do 200 ton. Na stacjach Lublin, Chełm i Zamość miały być zbudowane wiaty peronowe.

Ordynacja Zamoyska była bardzo zaangażowana w powstanie kolei w pobliżu jej terenów. Gromadzono fundusze i drewno na podkłady kolejowe i słupy telegraficzne. Kiedy projekt upadł drewno sprzedano na inne cele.

W 1873 roku, carat w zaborze rosyjski, zdecydował o budowie linii kolejowej Lublin - Kowel. Dlatego XIV ordynat zamojski Tomasz Stanisław Zamoyski, w 1881 roku, podjął próbę połączenia Zamościa z Rejowcem. Ale plany po raz kolejny nie zostały zrealizowane.

Moskale zgodzili się tylko na linię Lublin - Rejowiec - Chełm - Kowel. Nie ma co się dziwić cywilizacji turańskiej, która przez następne wieki będzie chodziła w waciakach i walonkach.

Ordynacja Zamojska podjęła jeszcze jedną próbę. Wystąpiono o koncesję na budowę linii; Rejowiec - Krasnystaw - Zamość - Tomaszów Lubelski. I to bez poręczenia państwowego. I tym razem moskale odmówili. Hrabia Zamoyski przesłał władzom Kolei Nadwiślańskiej pismo w, którym informował, że jeżeli budowa kolei w kierunku Zamościa i Tomaszowa Lubelskiego będzie kontynuowana, to on odda za symboliczną kwotę ziemię, będące własnością Ordynacji, pod budowę drogi żelaznej. I to nie pomogło.

Dodatkowo rosyjski zaborca podburzał inne miasta, aby i one żądały linii kolejowych; Hrubieszów, Dołhobyczów, Sokal. W efekcie powstały co najmniej trzy projekty, które rzekomo były konkurencyjne wobec siebie. Była to nieprawda, bo w tym czasie kolej oddziaływała już tylko na 30 kilometrów od torów. Przewóz towarów transportem konnym do linii kolejowej ponad 30 km już nie był opłacalny. Według inżynierów, w XIX wieku, linia kolejowa oddziaływała na 25 wiorst w obie strony. 1 wiorsta = 500 sążni = 1,0668 km. Według oceny, z perspektywy lat, każdy projekt powinien być zrealizowany i byłby, tylko nie pod władzą państwa moskiewskiego.

W styczniu 1879 roku, władze Tomaszowa Lubelskiego, po zapoznaniu się z francuskimi doświadczeniami w dziedzinie budowy kolei lokalnych, podjęły decyzję o budowie kolei. Szlak miał wychodzić z Chełma i przez Zamość oraz Tomaszów Lubelski i dochodzić do granicy austriackiej. Temu projektowi sprzeciwiły się władze moskiewskie.

W 1887 roku, od strony zaboru austriackiego uruchomiono pierwszą na Zamojszczyźnie kolei normalnotorową, na odcinku Lwów - Rawa Ruska - Bełżec. Była to szansa dla Tomaszowa Lubelskiego, Krasnobrodu i Zamościa.

W 1897 roku, następną próbę podjął Maurycy Klemens Zamoyski. Zainicjował on powstanie spółki kolejowej, której celem była linia kolejowa: Chełm – Zamość – Tomaszów, a stacja miała powstać przy ulicy Sadowej, jednej z najstarszej ulic w Zamościu w kierunku północnym od centrum. Kolej jednak nie powstała, gdyż spółka miała zbyt małe środki finansowe.

W 1910 roku, inżynier radca Dektarow (Dechtariow), za którym stała Ordynacja Zamojska, uzyskał zgodę caratu na budowę linii kolejowej: Lublin - Turobin - Szczebrzeszyn - Tomaszów Lubelski. Było to w czasie kiedy w Europie się gotowało i wszyscy wiedzieli, że dojdzie do wojny i czekano tylko na zapalnik. W maju 1911 roku, odbyły się spotkania na temat ostatecznego przebiegu linii. Planowano ją jako linię magistralną, a nie dojazdową, z ruchem towarowym i pasażerskim. Dodatkowo w 1907 roku, władze Lubaczowa (zabór austriacki) planowały połączyć się z linią rosyjską. Płazów miał być stacją graniczą z urzędem celnym, a stacją docelową miał być Lwów. Jak wiadomo, linii nie zbudowano, bo wybuchła wojna.

Zamość co kilka lat wysyłał propozycje powstania linii kolejowej przez tereny Ordynacji Zamoyskiej. Równie zdeterminowane dla budowy kolei, tak jak Zamość, był Tomaszów Lubelski. Miasto to miało nawet projekt dołączenie się do planowej linii Kielce - Lublin, bardzo odległej. Głównym inwestorem miało być towarzystwo kolei Herby – Kielce i syndykat prowincjonalnych banków francuskich.

W nieznanych okolicznościach carat wydał koncesje na budowę kolei z możliwością połączenia z Austro-Węgrami. Koncesja była tak skonstruowana, że należało mieć ogromny kapitał, aby linie wykonać w krótkim czasie lub koncesja była tracona na rzecz innych podmiotów. Hrabia Maurycy Zamoyski miał tą koncesje, ale ją utracił w dniu 13 stycznia 1910 roku. Koncesje przejął Waldemara von Butterdorfa, ale i on wkrótce utracił koncesję na rzecz innych osób. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W państwie moskiewskim była klika: inżynier radca Dektarow, dyrektor zakładów putiłowskich w Sankt Petersburgu inżynier Panafilin i cichy wspólnik, biskup prawosławny Eparchi Chełmskiej Eulogiusz (imię świeckie Wasilij Siemionowicz Gieorgijewski). Kolei miała biec od Lublina, przez Wysokie, Turobin, Tworyczów, Szczebrzeszyn, Zwierzyniec, Kaczorki, Krasnobród, Tomaszów Lubelski do Bełżca. Niestety prac nie dokończono.

Koleje wąskotorowe.

Efekt był taki, że na Zamojszczyźnie dojść dobre rozwinęły się koleje wąskotorowe. Połączyły one cukrownie, browary, tartaki, porty rzeczne na Bugu i składy.

Tartak Ordynacji Zamoyskiej z torami kolei wąskotorowej. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Tartak Ordynacji Zamoyskiej z torami kolei wąskotorowej. 2019 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Około 1885 roku, cukrowania Poturzyn, znana także jako Dołhobyczów, zbudowała kolei wąskotorową do portu rzecznego na Bugu w Kryłowie, o długości 19 km. Początkowo linia była z trakcją konną.

W 1901 roku, z cukrowni Nieledew, koło Hrubieszowa, zbudowano kolei gospodarczą wąskotorową, pierwszą na Zamojszczyźnie z trakcją parową. W 1902 roku, kolejna cukrowania Mircze otrzymała kolei gospodarczą, wąskotorową. W 1907 roku, powstały pierwsze odcinki kolei wąskotorowej Ordynacji Zamojskiej: Klemensów - Płoskie - Zamość oraz Klemensów - Bukownica.

W sierpniu 1914 roku, wojska moskiewskie zbudowały linie kolei polowej (wąskotorową) z Chełma przez Zamość do Biłgoraja. Ale w maju 1915 roku, kiedy moskale się wycofywali kolejkę zdemontowali.

We wrześniu 1915 roku, armia austriacka zbudował kolei polową Uhnów - Hrubieszów. Kolej ta weszła w skład Hrubieszowskiej Kolei Dojazdowej. W 1951 roku, w wyniku „regulacji” granicy Polska - CCCP, miejscowość Uhnów i kilka innych znalazły się na trenie CCCP.

Tomaszów Lubelski uzyskał połączenie kolejowe w dniu 25 sierpnia 1915 roku, kiedy to uruchomiono wojskową kolei polową o rozstawie toru 0,600 m, zbudowaną przez wojska niemieckie. Trasa biegła z Trawnik (stacji kolei normalnotorowej) przez Zamość, Tomaszów Lubelski do Bełżca. W dniu 20 listopada 1915 roku, udostępniono ją miejscowej ludności. Jednak już w grudniu tego samego roku (1915 rok), w wyniku zmian na froncie, kolej przestała funkcjonować. Odcinek z Bełżca do Tomaszowa Lubelskiego, o długości 11 km, sprzedano Dyrekcji Cesarsko - Królewskiej Kolei we Lwowie. Reszta toru, jak w przypadku wielu kolei polowych, została zdemontowana i przewieziona w inne miejsce. Pozostawiony odcinek torów miał służyć do transportu płodów rolnych, zaopatrzenia dużego tartaku w Tarnawatce i cegielni w Budach Dzierążyńskich. Z końcem wojny przekazano ją Ministerstwu Kolei Żelaznych w Warszawie, a od 10 lipca 1920 roku Dyrekcji PKP w Radomiu. Linia Bełżec – Tomaszów Lubelski figurowała w rozkładzie jazdy w rok 1923, z adnotacją „Pociągi nie kursują na razie”.

W 1916 roku, zbudowano kolei polową Zwierzyniec - Biłgoraj, która weszła w skład Biłgorajskiej Kolei Dojazdowej.

Warto wspomnieć, że pierwsze koleje cukrowni miały tory o rozstawie 0,600 m. Austriacy stosowali szerokość 0,760 m, a typowy rozstaw to było 0,750 m.

Koleje normalnotorowe.

Dopiero w 1915 roku, wybudowano linię normalnotorową: Rejowiec – Zawada – Bełżec, czyli wówczas kiedy trwała już wielka wojna światowa i kolej służyła dla transportu wojska. Szlak zbudowali prusacy w czasie ofensywy na wschód. W lutym 1916 roku, dobudowano 10-kilometrowy odcinek z Zawady na wschód do Zamościa. W Zamościu lokomotywownia została przystosowana do taboru normalnotorowego.

Także w 1915 roku, zbudowano kolejną linię wąskotorową Bełżec – Tomaszów Lubelski – Zamość – Trawniki.

W dniu 15 lipca 1916 roku, udostępniono kolej dla celów cywilnych. W kolejnym roku, szlak wydłużono do Nowego Miasta i w 1917 roku, dalej do Hrubieszowa.

W 1917 roku, zbudowano linię Zamość - Werbkowice - Hrubieszów - Włodzimierz Wołyński. Pociągi wojskowe zaczęły dojeżdżać do miejscowości Włodzimierz Wołyński w styczniu 1918 roku.

W Drugiej Rzeczypospolitej.

W listopadzie 1918 roku, wszystkie koleje polowe i normalnotorowe przeszły pod Polską administrację.

Kolei na Zamojszczyźnie odegrała ważną rolę podczas wojny z bolszewikami. Umożliwiła szybki transport żołnierzy na newralgiczne odcinku frontu.

W Odrodzonej Rzeczypospolitej nadal rozwijano kolei wąskotorową, gospodarczą. Powstała linia z Ruskich Piasków do miejscowości Żółkiew, o długości 117 km. W 1926 roku, powstała sieć kolei wąskotorowych w Zwierzyńcu, która obsługiwała zakłady przerobu drewna. Zmodernizowano szlak wąskotorowy Zwierzyniec - Biłgoraj.

Do 1929 roku, w Zamościu powstały; budynek dworca, nowa lokomotywownia oraz budynki mieszkalne dla rodzin kolejarskich.

W Zamościu początkowo jeździły pociągi mieszane; osobowo-towarowe. Później nie łączono wagonów osobowych z wagonami towarowymi. Przez Zamość kursował pociąg Włodzimierz Wołyński - Warszawa. Pociąg był bardzo popularny i już w Zamościu trudno było do niego wsiąść. Przez pobliską stację Zawada przejeżdżały pociągi relacji Warszawa - Lwów i Lwów - Warszawa. W Zamościu zestawiano dwa lub trzy wagony Klasy 2 i 3. Wagony te z lokomotywą manewrową jechały do Zawady. Tutaj były dołączane do pociągów do Lwowa i Warszawy. Taki pociąg miał 14 - 16 wagonów osobowych. W 30-latach XX-wieku, uruchomiono także nocne pociągi pospieszne, dalekobieżne.

W czasie Drugiej Rzeczypospolitej odżyły plany budowy linii kolejowej Lublin - Zwierzyniec. Linia miała za zadanie skrócić czas przejazdu pomiędzy Warszawą a Lwowem, wykorzystując istniejącą już sieć kolejową. Jedynym nowym torem miał być odcinek Lublin – Zwierzyniec. Jednak w obliczu innych ważniejszych potrzeb planu nie zrealizowano, tym bardziej, że były trzy alternatywne szlaki.

Druga wojna światowa.

Także koleje odegrały ważną rolę w trakcie drugiej wojny światowej.

Wiele linii wąskotorowych okupant rozbierał i z uzyskanych materiałów budował nowe szlaki na swoje potrzeby. W 1941 roku, okupant niemiecki rozpoczął budowę kolei leśnych w Lasach Janowskich, dla rabunkowej gospodarki leśnej. Kolej Lasów Janowskich ukończono już w Polsce w 1952 roku.

W dniu 15 marca 1944 roku, na stacji kolejowej w Gozdowie, 25 osób, głównie kolejarzy została zamordowana przez bandę UPA. W nocy z 14 na 15 marca 1944 roku, na ziemi hrubieszowskiej rozegrały się krwawe wydarzenia. O godzinie 1;30 ukraińscy nacjonaliści napadli na stację kolejową w Gozdowie mordując kolejarzy i cywilów, w tym kobiety i dzieci. Ofiary jechały do Hrubieszowa. Polacy byli w takim szoku, że ruch kolejowy na kolei Hrubieszowskiej zamarła na kilka miesięcy.

W dniu 22 lipca 1944 roku, okupant niemiecki zniszczył urządzenia stacyjne, rozjazdy, wysadził parowozownię, nastawnie, mosty i spalili dworzec. Ruch kolejowy w Zamościu przywrócono w dniu 1 września 1944 roku. W dniu tym, odjechał pierwszy po wojnie pociąg. W 1945 roku, odbudowano dworzec w Zamościu w zmienionej formie. W okresie 1962 – 1963, dworzec został wyremontowany. Nowy wygląd otrzymała poczekalnia i bufet.

Nie wiadomo, które szlaki kolejowe sowieci przekuli na szeroki tor. Także nie wiadomo, które linie sowieci rozebrali i wywieźli na wschód. Nie ma dokumentów, bo moskali to nie interesowało. Pozostały tylko nieliczne wspomnienia mieszkańców Zamojszczyzny, którzy do tej pory boją się ujawniać posiadane informacje. Wiadomo, że szlak Rejowiec - Zamość był szerokotorowy.

Po drugiej wojnie światowej.

Po drugiej wojnie światowej Polska znalazła się w nowych granicach, narzuconych nam przez moskali. Zamojszczryna była dobrze skomunikowana z Lublinem i Warszawą. Była znaczna sieć połączeń autobusowych PKS oraz duża sieć kolei wąskotorowych dojazdowych. Natomiast nie było połączenia do Rzeszowa, Krakowa, a nawet do Sandomierza. Moskale nas tak okroili, że kilka linii prowadziło w pola, bo była granica. Lwów, Rawa Ruska i wiele innych miast zostało nam zabrane.

Pierwsza rzeczą, którą należało zrobić to połączyć te kikuty w jeden organizm. Była linia Nr 130 z Muniny koło Jarosławia, która kończyła się Werchracie, a poprzednio w Rawie Ruskiej. Był to szlak Kolei Jarosławsko - Sokalskiej. Kolejna linia Nr 108 ze Zwierzyńca kończyła się w Hrebennym, a poprzednio także w Rawie Ruskiej. Miejscowości Werchrata i Hrebenne należało połączyć stosunkowo krótką linią o długości około 10 km. Rosjanie bardzo patrzyli nam (Polakom) na ręce i w ramach „poprawy granicy” ukradli nam kolejne kilka pobliskich polskich miejscowości: Uchnów, Uchnówek i Krystynopol. Przy okazji zlikwidowali tamtejszą kolei wąskotorową.

Informacja o budowie Kolei Jarosławsko - Sokalskiej pojawiła się po raz pierwszy w 1882 roku. Pierwszy pociąg z Jarosławia do Sokala przez Lubaczów i Rawę Ruską przejechał w dniu 6 lipca 1884 roku. W dniu 23 października 1887 roku, od Rawy Ruskiej poprowadzono linię do Bełżca (linia ze Lwowa), która została przedłużona w 1916 roku, do Rejowca przez Zawadę.

Odcinek Werchrata - Hrebenne oddano do ruchu w dniu 22 października 1955 roku. Mało tego, moskale nakazali Polsce pozostawić w pobliskich stacjach szerokie tory: Werchrata, Dziewięcierz, Horyniec Zdrój. W 60-latach, pozwoliło to moskalom na zbudowanie wojskowej tajnej bazy przeładunkowej Kaplisze, w środku lasów. Obecnie (2022 rok) baza jest nieużywana, ale tory istnieją.

W 50-latach XX wieku, wiele zakładów pracy zbudowało swoje bocznice kolejowe normalnotorowe, do stacji kolejowych na Zamojszczyźnie. Bocznice te obsługiwały około 10 000 wagonów towarowych w ciągu roku. Transportowano węgiel kamienny, rudę żelaza, kruszywo, tarcicę, wyroby gotowe. Bocznice funkcjonowały do końca 80-lat, kiedy to wiele zakładów pracy upadło z powodu transformacji. Z czasem, wiele bocznic zostało rozebranych.

W 1959 roku, Zamość (Hrubieszów) uzyskał bezpośrednie połączenie z Krakowem przez Hrebenne i Lubaczów. Było to bardzo ważne połączenie dla mieszkańców Polskich Kresów, którzy zostali wygnani przez sowietów.

W okresie 1962 - 1963, przebudowano dworzec w Zamościu, który był w 1944 roku, spalony przez niemców.

Z początkiem 80-lat XX wieku, w Zamościu powstała nowa lokomotywownia Zamość Bortatycze, która obsługuje LHS i kolei normalnotorową.

Linia kolejowa Nr 66.

Linia kolejowa Nr 66 Zwierzyniec Towarowy – Stalowa Wola Południe, budziła w Polsce mniej emocji, ale była bardziej kosztowna. Ma długość 67,48 km. Linia pozwoliła na znaczne skrócenie drogi z Zamojszczyzny do południowej Polski.

W planach linia miała być dwutorowa i zelektryfikowana. Ponieważ Polska była rządzona nieudolnie przez komunistów, dopiero z początkiem 70-lat uzyskano fundusze na zbudowanie jednego toru niezelektryfikowanego. Był to czas epoki komunisty Edwarda Gierka. Odcinek 68 km budowano pięć lat. Od 1971 roku, do 1976 roku. Maksymalna prędkość szlakowa wynosi 120 km/h. Pierwszy odcinek Zwierzyniec Towarowy – Biłgoraj poprowadzono po nasypie byłej kolei wąskotorowej i oddano do ruchu w dniu 21 grudnia 1971 roku. Drugi odcinek Biłgoraj – Huta Krzeszowska, uruchomiono w dniu 9 sierpnia 1974 roku. A trzeci odcinek Huta Krzeszowska – Stalowa Wola Południe w dniu 11 maja 1976 roku. Z uwagi na ówczesny trend w polskiej gospodarce, polegający na „zacieśnianiu współpracy z nowym okupantem”, równolegle zbudowano linię kolejową Nr 65, czyli LHS, Linia Hutniczo - Siarkowa, a obecnie Linia Hutnicza Szerokotorowa. Okres budowy 1976 – 1979. Po linii LHS próbowano testowo prowadzić pociągi pospieszne w 90-latach, na odcinku Olkusz - Hrubieszów. Podczas najazdu państwa moskiewskiego na Ukrainę w dniu 24 lutego 2022 roku, kilka pociągów osobowych z uchodźcami z Ukrainy przyjechało do Polski, nawet dojeżdżając do Olkusza.

Od maja 1985 roku, do Zamościa dojeżdżały pierwsze pociągi pospieszne. Do tej pory były tylko pociągi osobowe. Pociągi te korzystają z linii Nr 66, na której dopuszczalna prędkość wynosi 100 km/h.

W okresie 1987 - 1991, na Zamojszczyźnie zamarła trakcja parowa. Ostatni parowóz uruchomiono w lutym 1991 roku. W nocy z 22/23 kwietnia 2006 roku, spaliła się zamojska wieża ciśnień. Podejrzewano, iż było to podpalenie.

Cięcia dokonane na kolei przez likwidację połączeń w 2000 i 2004 roku, pozbawiły Zamość i inne pobliskie miejscowości pociągów lokalnych. Udało się utrzymać kilka pociągów dalekobieżnych, zwłaszcza tych wakacyjnych. W 2009 roku, do Zamościa przyjeżdżały tylko cztery pociągi dalekobieżne. Ich wagony łączono z innymi pociągami. Były dwa pociągi do Wrocławia, które kursowały różną trasą: „Hetman” i „Roztocze” oraz dwa pociągi do Bydgoszczy; „Bydgoszczanin” i „Chełmianin”, o różnych porach dnia.

Najgorszy był 2010 roku, kiedy kolei uruchomiła autobusy zamiast pociągów do Lublina, Chełma i Biłgoraja.

W marcu 2011 roku, PKP IntrCity uruchomiła jeden pociąg TLK do Zielonej Góry, przez Kraków i Wrocław. Spółka PKP PolRegio uruchomiał pociągi do Chełma i Lublina. Przez kolejne lata zmieniały się trasy tych pociągów i godziny odjazdu.

W ostatnich latach sytuacja uległa poprawie. Zamość posiada połączenia z kolejowe z: Warszawą, Wrocławiem, Rzeszowem, Krakowem, Częstochową i Opolem. Połączenia obsługuje pociąg InterCity „Hetman / Galicja”. Pociągi regionalne kursują do Lublina, Chełma, Rzeszowa oraz Bełżca.

InterCity Hetman, relacji Hrubieszów Miasto – Zamość – Biłgoraj – Stalowa Wola Rozwadów – Rzeszów Główny – Tarnów – Kraków Główny – Częstochowa – Opole Główne – Wrocław Główny (kursował codziennie).

TLK Roztocze, relacji Chełm – Zamość – Biłgoraj – Stalowa Wola Rozwadów – Rzeszów Główny – Tarnów – Kraków Główny – Katowice (kursował w weekendy, święta i w okresie wakacyjnym).

2019 - 2021 rok.

W 2021 roku, codziennie w wakacje kursowały pociągi pospieszne spółki PKP Intercity: „Zamoyski” relacji Piła – Hrubieszów, przez m.in. Warszawę, Lublin i Zamość. „Hetman” relacji Wrocław – Hrubieszów, przez m.in. Kraków, Rzeszów, Zwierzyniec i Zamość. „Roztocze” relacji Zamość – Katowice, przez Zwierzyniec, Biłgoraj, Rzeszów i Kraków.

Codziennie kursowały także osobowe szynobusy Przewozów Regionalnych w relacji Lublin – Zamość. Lublin – Bełżec (codziennie), Lublin – Bełżec – Jarosław - Rzeszów (w soboty i niedziele). Zamość – Bełżec – Jarosław – Rzeszów Główny (soboty i niedziele). Sezonowe pociągi kursowały w okresie od czerwca do września. Na szlaku Lublin – Bełżec kursowały dwa szynobusy o godzinie 7;18 i 9;34, a drogę powrotną o godzinie 15;10 i 18;06. W sobotę i niedzielę trasa wydłużona do Rzeszowa. Natomiast sezonowe połączenie z Zamościa do Rzeszowa przez Szczebrzeszyn, Zwierzyniec, Józefów, Susiec, Bełżec, Hrebenne, Siedliska, Werchratę, Horyniec-Zdrój, Lubaczów, Jarosław, Przeworsk i Łańcut realizowane było w weekendy o godzinie 16:16 z Zamościa i 7;43 z Rzeszowa.

Przykładowe ceny biletów i czas przejazdu: Lublin 16 złotych 2 h 6 min, Warszawa 42 złote 5 h 23 min, Kraków 65 złotych 6 h 53 min, Biłgoraj 1 h 5 min, 12 złotych. Bilety do nabycia u drużyny konduktorskiej lub internetowo. Odległość Kraków - Zamość wynosi około 246 km, przez Stalowa Wola Rozwadów. Pociąg z Krakowa wyrusza o 15;01, w Zamościu jest o 21;54, po 6 h 53 min. Może być podróż z jedną przesiadką w Rzeszowie. Bilet kupiony wcześniej jest tańszy od biegu kupionego w dniu podróży.

Stacja kolejowa Zamość.

Od 2015 roku, dworzec jest własnością Miasta Zamość. W okresie 2018 – 2020 przeprowadzono kolejny remont budynku dworca. W dworcu ulokowano miejskie Centrum Integracji Społecznej. Część dworca jest dostępna dla podróżnych: poczekalnia, bufet i toalety. Cześć pomieszczeń zajmują służby kolejowe.

Ruch kolejowy na stacji Zwierzyniec jest obsługiwany przez dwie nastanie umieszczone w obu głowicach stacji. Większość byłych budynków kolejowych została rozebrana albo zmieniła swoich właścicieli i przeznaczenie. Na stacji była niewielka lokomotywownia, wieża wodna i urządzenia do nawęglania parowozów.

Na stacji w Zamościu jest jeden peron wyspowy dwukrawędziowy, który parę lat temu otrzymał nową antypoślizgową nawierzchnię. Peron i budynek dworca są ładną wizytówką miasta. Adres stacji kolejowej w Zamościu to ul. Szczebrzeska 11, 22-400 Zamość. Współrzędne geograficzne: 50.713N 23.239E. W 2018 roku, stacja obsługiwała do 200 pasażerów w ciągu doby.

Zamość ma jeszcze kolejowy przystanek osobowy Zamość Starówka, przy ulicy Peowiaków po wschodniej stronie miasta. Ten przystanek uruchomiono w 1969 roku. Jest jeszcze kolejny przystanek osobowy Zamość Wschód przy ulicy Jana Zamoyskiego, jeszcze dalej na wschód od centrum. Od tej linii odchodzi bocznica kolejowa do Technicznej Szkoły Lotniczej w Zamościu, a obecnie (2022 rok) do 3. Batalionu Zmechanizowanego.

Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy.

Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy była kiedyś główną stacją w Zwierzyńcu. Tu zatrzymywały się pociągi osobowe. Ale ze stacji jest około 2 km do samego Zwierzyńca. Dlatego w Zwierzyńcu zbudowano przystanek osobowy, a główną stację przemianowano na Zwierzyniec Towarowy. Było to w 1979 roku. Tutaj też była stacja kolejki wąskotorowej do Biłgoraja, która została zlikwidowana w 1971 roku.

Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy. 2006 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy. 2006 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Opis zdjęcia: Widok w kierunku Zamościa.

Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy. 2006 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy. 2006 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy. 2006 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Stacja kolejowa Zwierzyniec Towarowy. 2006 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Opis zdjęcia: Widok w kierunku Biłgoraja i Hrebennego.

Infrastruktura. 2010 rok.

Infrastruktura kolejowa na Zamojszczyźnie nie jest imponująca. Chociaż biorąc pod uwagę szlaki byłych kolei wąskotorowych to była całkiem bobra. Tak było do końca 70-lat, XX wieku. Duża likwidacji kolei wąskotorowych nastąpiła w 90-latach.

Obecnie (2010 roku) na Zamojszczyźnie jest 269 km linii normalnotorowych i 157 km linii LHS (szerokotorowej).

Wszystkie szlaki są jednotorowe. Torowiska są zbudowane na kruszywie z kamieniołomów lokalnych: Nowiny, Babia Dolina i Krasnobród. Do 60 % torowisk jest z podkładami drewnianymi. Pozostała część ma podkłady betonowe, ale nie struno-betony. Podkłady tego typu produkowano w 70-latach i okazało się, że potrafią szybko pękać. Dlatego w miejscach styku szyn są montowane podkłady drewniane. Szyny typowe o długościach około 25 m. Z uwagi na niższe finansowanie utrzymania ruchu, w kilkunastu miejscach są ograniczenia prędkości biegu pociągów nawet do 20 km/h.

Wiele odcinków ma profil zbliżony do kolei górskich, gdzie łuki są o promieniu mniejszym niż 600 m. Dlatego większość szlaków ma prędkość biegu pociągów do 80 km/h, a nawet do 60 km/h. Na szlakach brak jest systemu SHP. Lecz wszystkie semafory są świetlne. W 2004 roku, ostatnie semafory kształtowe zostały zlikwidowane na stacji Szczebrzeszyn. W 2019 roku, były jeszcze dwa ostatnie semafory kształtowe na stacji w Krasnymstawie. Na stacji Szczebrzeszyn i Zawada modernizacja pozwoliła na pozostawienie tylko jednej nastawni.

Na pozostałych stacjach zdecydowana większość zwrotnic i rozjazdów jest obsługiwana ręcznie przez pracowników kolei.

Generalnie na Zamojszczyźnie jest mało urządzeń technicznych kolejowych, jak mosty, wiadukty i przepusty. Tylko na stacji Susiec jest przejście pod torami kolejowymi. Prawie wszystkie skrzyżowania z drogami kołowymi są na jednym poziomie, czyli typowe przejazdy z zaporami lub bez zapór. Ta sytuacja generuje dużo uszkodzeń lokomotyw spalinowych spowodowanych przez nieuważnych kierowców samochodów. Przejazdy z zaporami są obsługiwanie przez pracowników kolei. Praktycznie nie ma przejazdów automatycznych.

Warto wspomnieć o próbie elektryfikacji szlaków na Zamojszczyźnie. Do tej pory, żadna linia kolejowa nie jest zelektryfikowana. Nie oznacza to, że nie było takich planów. Najdalej prace wykonano na odcinku Krasnystaw - Rejowiec. Około 1989 roku, tutaj postawiono już słupy trakcyjne, betonowe. Na szczytach słupów umieszczono linie zasilającą złożoną z trzech przewodów. Przewodów trakcyjnych już nie powieszono.

Tabor kursujący po Zamojszczyźnie, na liniach lokalnych są to przede wszystkim pojazdy należące do Województwa Lubelskiego. Operatorem jest Samorząd Województwa Lubelskiego. W taborze jest około 15 SZT i autobusów szynowych. W składzie są pojazdy typu SA107, SA103, SA134, Są także EZT w postaci 6 pociągów EN57AL. W planach był zakup kolejnych EZT, na przykład typ 37WEa.

W dniu 8 styczniu 2022 roku, linią LHS przejechał najcięższy i najdłuższy w Polsce pociąg towarowy. Skład towarowy miał 924 m długości, masę brutto 5 883 tony i w 66 wagonach przewiózł z Ukrainy rudę żelaza. Do tej pory, najcięższy pociąg w Polsce przejechał w kwietniu 2020 roku, z Tarnowskich Gór do Łodzi. W barwach Freightliner przewiózł 4 020 ton kruszywa, a masa brutto pociągu wynosiła 5 167 ton. Typowy pociąg towarowy w Polsce ma masę około 2 000 ton.

Opracował Karol Placha Hetman