Lotnisko w Dęblinie 2011r.

Lotnisko Dęblin na Mapie Rzeczypospolitej 2011r.
Lotnisko Dęblin na Mapie Rzeczypospolitej 2011r.

Lotnisko Dęblin na Mapie Rzeczypospolitej 2011r.
Lotnisko Dęblin na Mapie Rzeczypospolitej 2011r.

Lotnisko Dęblin na Mapie Rzeczypospolitej 2011r.
Lotnisko Dęblin na Mapie Rzeczypospolitej 2011r.

Dęblin 2008r.
Dęblin 2008r.

Dęblin 2008r.
Dęblin 2008r.

Historia Dęblina do 1918r.

Nazwa Dęblin pochodzi prawdopodobnie od puszczy dębowej, która otaczała osadę od wschodu i północy. Historia Dęblina liczy zaledwie kilka wieków i gdyby nie lotnictwo, Miasto nie byłoby rozpoznawalne na Mapie Rzeczypospolitej. Ziemie te stanowiły wielką posiadłość magnacką, a dobre gleby sprzyjały rozwojowi rolnictwa. Na interesującym nas obszarze egzystowało kilka folwarków i liczne wsie. Pierwsza wzmianka o Dęblinie pochodzi z końca XIV wieku, kiedy to król Władysław Jagiełło nadał dobra Dęblińskie rycerzowi zwanemu Grot z Jankowic. W XV wieku dobra należały do Tarnowskich, później dzierżawili je Tarłowie i Sapiehowie. W drugiej połowie XVII wieku, były własnością rodów Kotowskich i Wielowiejskich. W 1726r. przeszły we władanie rodu Mniszchów. To właśnie Mniszowie wybudowali w Dęblinie zespół pałacowy. Zbudowano go w stylu barokowym, prawdopodobnie według projektu Pawła Antoniego Fontany. Budowę ukończono prawdopodobnie w 1730r..

W latach osiemdziesiątych XVIII wieku Michał Jerzy Mniszech ( 1748r.-1806r. ), marszałek wielki koronny, ożeniony z Urszulą Zamoyską, siostrzenicą króla Stanisława Augusta. Michał Jerzy Mniszech przebudował pałac według projektu słynnego architekta włoskiego Dominika Merliniego. Architekta Rzeczypospolitej pracującego dla króla, projektanta i budowniczego wielu znanych obiektów pałacowych w Warszawie, Lublinie, Puławach itd. W Dęblinie wybudowano wspaniały pałac klasycystyczny z oficynami i otaczającym go parkiem widokowym. Ten właśnie obiekt, z niewielkimi przeróbkami w późniejszych latach, przetrwał do dziś i jest znany jako pałac książąt Mniszchów ( Jabłonowskich ), wokół którego rozwinęła się szkoła lotnicza.

Pałac Mniszchów w Dęblinie. Fasada południowa. 2010r.
Pałac Mniszchów w Dęblinie. Fasada południowa. 2010r.

Park został stosunkowo szybko, bo już po 1790r., przekształcony w stylu angielskim przez Dionizego Mac Clair’a.

Nazwa pałacu Jabłonowskich pochodzi stąd, że po śmierci ostatniego potomka rodu Mniszchów pałac i całe dobra dęblińskie objął w drodze sukcesji książę Antoni Jabłonowski, ożeniony z córką Jerzego Mniszcha - Pauliną. Niestety, książę Antoni Jabłonowski nie był długo właścicielem Dęblina. Jako dekabrysta, po nieudanym powstaniu w grudniu 1825r., został aresztowany i zesłany na Sybir. Jednak ugiął się przed carem, złożył zeznania wydając pozostałych spiskowców. Zostało to potępione przez społeczeństwo Polskie. Car zwolnił Antoniego Jabłonowskiego, który nie wrócił już w dęblińskie dobra. Dlatego społeczeństwo dęblina woli nazywać pałac Mniszchów, niż Jabłonowskich. 

Dobra dęblińskie car Mikołaj l w 1832r., nadał feldmarszałkowi Iwanowi Fiedorowiczowi Paskiewiczowi, za skuteczne stłumienie Powstania Listopadowego. Feldmarszałek Iwan Fiedorowicz Paskiewicz zmienił nazwę na Iwanowskie Sioło. Według oficjalnych danych w 1836r., rząd carski kupił te dobra od Jabłonowskiego, co jest mało prawdopodobne. Obok tego majątkowego wyróżnienia car uhonorował Paskiewicza tytułem księcia Warszawy i naznaczył Namiestnikiem Królestwa Polskiego, którą to funkcję pełnił przez 24 lata, aż do śmierci w 1856r..

Około połowy XIX wieku pałac został przebudowany. Podczas tych prac utracił attykę. Jego nowy właściciel, bogate wyposażenie wywiózł z ruchomościami do rodzinnego Homla. W tym czasie wybudowano od strony północnej dwie piętrowe oficyny.

Paskiewicz nie zamierzał korzystać z uroków Polskiej wsi. Mając we krwi tylko walkę, postanowił zmienić Dęblin w twierdzę. Kamień węgielny pod budowę twierdzy położył już w 1832r.. Głównym projektantem i budowniczym twierdzy był inżynier-fortyfikator moskiewski, generał Jan Daehn. Budowa trwała do 1847r.. W tym czasie na prawym brzegu Wisły wybudowano ogromną, pięcioboczną cytadelę, a na lewym - samodzielny fort nazwany fortem Gorczakowa. Kilka lat później ( 1870r.-1885r. ) cytadela została rozbudowana według projektu gen. F. Totlabena do rozmiarów potężnej twierdzy z siedmioma wysuniętymi fortami, okalającymi cytadelę w promieniu ok. 4,5 km. Forty połączono wewnętrznymi drogami bitymi, podziemnymi przejściami i podziemną instalacją telegraficzną ( iskrową ).

Wszystkie forty, podobnie jak cytadela, były zbudowane na planie pięcioboku oraz okolone dwoma ziemnymi wałami i fosą. Zadbano także o wyposażenie twierdzy w liczną artylerię różnego kalibru, która stanowiła jej podstawową siłę ogniową. W środku cytadeli i fortów znajdowały się koszary załogi oraz magazyny zaopatrzeniowe amunicji i żywności. Ponadto w cytadeli były: komenda twierdzy i cerkiew oraz szczególnie zabezpieczony magazyn prochu. Twierdza, którą od imienia Paskiewicza nazwano Iwanogrod, została wybudowana według najbardziej nowoczesnych na tamte czasy osiągnięć sztuki fortyfikacji i odpowiadała ówczesnym wymogom prowadzenia działań obronno-zaczepnych. Stanowiła, wspólnie z wybudowanymi w tym czasie twierdzami w Warszawie i Modlinie ( nazwanej twierdzą Nowogieorgijewsk ), pierwszą linię obrony zachodniej rubieży moskiewskiego imperium, jaką stały się ziemie Królestwa Polskiego nazywane Przywiślańskim Krajem. Budowa twierdzy przyczyniła się do dziwnego uaktywnienia gospodarczego tego rolniczego regionu. Przy drodze prowadzącej z cytadeli do szosy Lublin-Warszawa w stosunkowo krótkim czasie powstała osada, tzw. forsztat cytadeli, o charakterze handlowo-usługowym. Osadę nazwano Irena od imienia żony Teodora Paskiewicza, syna namiestnika. 

W 1876r. otwarto linię kolejową z Dęblina do Łukowa, stąd dalej do Siedlec i Brześcia nad Bugiem, a w 1877r. Warszawa - Dęblin -Lublin. W 1885r., po wybudowaniu mostu na Wiśle, Dęblin uzyskał kolejowe połączenie z Radomiem i dalej na południe. W ten sposób pod koniec XIX wieku Dęblin stał się ważnym węzłem komunikacyjnym na trasie wschód-zachód i północ-południe.

Twierdza dęblińska, wzmocniona w latach 1912r.-1913r. elementami fortyfikacji polowej, zdała egzamin w pierwszej fazie wielkiej wojny światowej. We wrześniu i październiku 1914r. nie udało się połączonym siłom niemiecko-austriackim ( w ramach których walczyły również oddziały Legionów Piłsudskiego ) z marszu złamać oporu twierdzy, ani sforsować Wisły i Wieprza. Nastąpiło to dopiero w rok później ( 1915r. ), kiedy wskutek załamania się frontu rosyjskiego groziło okrążenie twierdzy. Załoga otrzymała rozkaz ewakuacji i w dniu 4.08.1915r. do opuszczonej twierdzy wkroczyły oddziały austriackie i niemieckie. Do końca wojny Dęblin pozostawał w rękach zarazy niemieckiej.

Latem 1915r., w czasie działań wielkiej wojny światowej wnętrze pałacu zostało niemal doszczętnie spalone przez wycofujące się z Twierdzy Iwangorod wojska zarazy rosyjskiej, a jego cały korpus uległ znacznej destrukcji. 

Na łąkach, w pobliżu pałacu bazowało kilka samolotów austriackich. Były to pierwsze samoloty, które zagościły w Dęblinie.

Okres Odrodzonej Rzeczypospolitej

Dopiero w listopadzie 1918r. twierdza Iwanogrod i węzeł kolejowy Iwanowskie Sioło przeszły we władanie oddziałów Wojska Polskiego. Jednocześnie przywrócono im nazwę Dęblin, pozostawiając jednak nazwę osady Irena, która przetrwała aż do 1954r., kiedy to powstało Miasto Dęblin obejmujące wszystkie przyległości - twierdzę z zabudową mieszkalną, węzeł kolejowy, osadę Irena i lotnisko z całą jego zabudową koszarowo-mieszkalną i zespołem pałacowym Mniszchów.

Twierdza, która straciła swoje militarne znaczenie, w szczątkowej formie przetrwała do dziś. Jej obiekty były i są wykorzystywane na potrzeby wojska, jako koszary, składnice uzbrojenia, magazyny itp. W 1920r. odegrała znaczącą rolę, będąc miejscem koncentracji Polskich oddziałów, które stąd wyruszyły do zwycięskiej ofensywy znad Wieprza w wojnie przeciwko zarazie moskiewskiej ( bolszewikom ).

W okresie międzywojennym stacjonował w cytadeli m. in. 15 Pułk Piechoty i 28 Pułk Artylerii Lekkiej, a tuż przed wybuchem wojny cytadela była miejscem mobilizacji jednostek artyleryjskich. Niektóre forty wykorzystywała również szkoła lotnicza na magazyny bomb, amunicji i jako strzelnicę.

Początki szkolenia lotniczego w Rzeczypospolitej

Tuż po odzyskaniu niepodległości przez Rzeczypospolitą w 1918r., nie było konieczności nagłego szkolenia młodych lotników. Europa dopiero zaczęła leczyć rany po wojnie światowej. Wszystkie kraje europejskie dokonywały powszechnej demobilizacji. Polska, oprócz tego, musiała dopiero tworzyć struktury narodowych sił zbrojnych, gdyż nasi synowi służyli w armiach zaborców. Szczególnie brakowało wyszkolonych oficerów.

W spadku po zaborcach i wielkiej wojnie światowej mieliśmy w Polsce cztery ośrodki wojskowego szkolenia lotniczego. W Warszawie działała tak zwana Francuska Szkoła Pilotów na Lotnisku Mokotów oraz świeżo utworzona Oficerska Szkoła Obserwatorów. W Poznaniu Szkoła Lotnicza na Lotnisku Ławica, przekształcona w Oficerską Szkołę Aeronautyczną. W Krakowie Niższa i Wyższa Szkoła Lotnicza na Lotnisku Rakowice-Czyżyny. Bydgoszcz gdzie funkcjonowała Szkoła Lotników Nr 1 i 2. Wszystkie te ośrodki szkoliły w różnym zakresie i według różnych programów. Ośrodki dysponowały różną ilością samolotów, różnych typów i w znacznym stopniu wyeksploatowanych. 

Francuska Szkoła Pilotów

W maju 1920r. do Dęblina, jako do miejscowości bardziej odpowiadającej warunkom szkolenia lotniczego, przeniosła się z lotniska mokotowskiego w Warszawie Francuska Szkoła Pilotów. Była to szkoła, która rok wcześniej przyjechała transportem kolejowym wraz z Armią Polską generała Józefa Hallera z Francji. Była w pełni wyekwipowana w sprzęt ( ok. 50 samolotów - w tym 25 Nieuport, 20 Caudron i 5 Morane ) i miała kompletną francuską kadrę dowódczą, oficerską i instruktorską oraz techniczną z własnym zapleczem. Już l.06.1919r. rozpoczęło się w Warszawie szkolenie Polskich pilotów, mechaników i oficerów techniczno-administracyjnych. Szybko okazało się, że lotnisko mokotowskie nie zapewnia wymaganych warunków i potrzeb dla dynamicznie rozwijającej się działalności szkoleniowej. Po rozpatrzeniu różnych wariantów nowej lokalizacji szkoły wybór padł na Dęblin. Głównym kryterium wyboru stało się wówczas znalezienie szerokiego, płaskiego terenu mogącego być wykorzystywanym do nauki pilotażu podstawowego. Drugim niebagatelnym warunkiem utworzenia bazy dla szkoły lotniczej było dobre połączenie kolejowe, a to z uwagi na konieczność transportu sprzętu i części zamiennych oraz dużej ilości paliw i smarów. W związku z zamiarem ulokowania szkoły w nowym miejscu, już w 1919r. i na początku 1920r. dokonano koniecznej adaptacji i remontów dwudziestu dwóch budynków oraz wykonano sześć prowizorycznych hangarów. Wycięto także lipową aleję wiodącą wprost przez lotnisko do pałacu byłego moskiewskiego namiestnika Iwana Paskiewicza.

Jeśli chodzi o samo lotnisko, to zgodnie z „ Planem regulacji pola wzlotów ” sporządzonym przez Biuro Melioracji Rolnych W. Kraski w Warszawie, pierwsze prace związane z plantowaniem rozpoczęto wczesną wiosną 1920r.. Nadzorował je technik Tadeusz Kosicki. Według projektu z dnia 11.03.1920r., zawierającego dokładny wykaz robót, wybudowano i urządzono wówczas warsztaty, budynki koszarowe, kancelarię i wartownię, a ponadto pomieszczenia sanitarne : pralnię i łaźnię. W tym samym czasie wykonano też niezbędne prace wodociągowe i elektryczne ( elektryfikacja osady Irena nastąpiła znacznie później bo w 1927r. ).

Na uwagę zasługuje też fakt, iż już wówczas planowano budowę zbiorników na materiały pędne oraz odbudowę zniszczonego pałacu Mniszchów. Zakres i rozmach rozpoczętych prac budowlanych wskazuje niezbicie, że wobec Dęblina podjęto ważne decyzje. Chodziło bowiem nie o jakieś prowizorium, lecz o budowę stałego lotniska, zaopatrzonego we wszystkie niezbędne urządzenia i zabudowania, konieczne dla ciągłego jej funkcjonowania. Zgodnie z projektowanym ulokowaniem Francuskiej Szkoły Pilotów w Dęblinie, przeniesienie jej nastąpiło pod koniec maja 1920r.. Francuskim komendantem był major Robert de Chivre, zaś jego Polskim odpowiednikiem kpt. pil. Czesław Łupiński. 

W szkole tej zastosowano w pełni francuski system szkolenia opierający się w dużej mierze na indywidualnych predyspozycjach ucznia – pilota. Był on co prawda nieco dłuższy niż powszechnie wówczas praktykowany w innych ośrodkach Polskiego lotnictwa wojskowego, ale zapewniający lepsze zapoznanie się ucznia z samolotem. 

Jednak szkolenie w Dęblinie nie było już tak intensywne jak w Warszawie. Zahamowały je trudności związane z licznymi brakami natury techniczno – kwaterunkowej. Lotnisko dęblińskie nie było bowiem jeszcze w pełni urządzone. Nie zdołano uregulować także problemów z trudnym w owym czasie zaopatrzeniem. W lipcu 1920r. przeprowadzono likwidację dowództwa francuskiego. Komendantem szkoły został kpt. pil Jerzy Garbiński, zaś dotychczasowy francuski major de Chivre pozostał jako doradca techniczny. 

Niestety, szkoła nie zdążyła się jeszcze dobrze rozlokować, gdy w czerwcu 1920r. - wobec zagrożenia ze strony zbliżającego się ku Wiśle frontu zarazy moskiewskiej ( bolszewickiej ), lotnisko dęblińskie trzeba było ewakuować. Francuska Szkoła Pilotów przebazowała się do Bydgoszczy, gdzie jako samodzielna jednostka lotnicza funkcjonowała do l.12.1920r.. Jakkolwiek lotnicza przygoda Dęblina, najpierw z austriackim, a później z lotnictwem francuskim trwała krótko, to jednak wskazała, gdzie można zlokalizować na stałe szkołę lotniczą. 

Samolot Nieuport 27
Samolot Nieuport 27

Dalsze dzieje Lotniska Dęblin

W 1919r. w Warszawie przy Ministerstwie Spraw Wojskowych powołano Sekcję Żeglugi Powietrznej. Zajęła się ona koordynacją wszystkich kwestii tyczących lotnictwa wojskowego, łącznie ze szkoleniem. Lecz główny nacisk kładziono na uruchomienie produkcji samolotów dla Polskiego Wojska w kraju. Szkolenie zeszło na dalszy plan i nie było priorytetem. 

Nie oznacza to jednak, iż w początkach 20-lat XX wieku nikt nie uczył się pilotażu samolotów. Wręcz przeciwnie. Spora grupa młodych ludzi pragnęła nauczyć się latać. Lotnictwo, a szczególnie samoloty, to nadal była nowość i to nowości niezwykła. Lecz, aby nauczyć się tej umiejętności należało za to zapłacić. Takie szkolenie prowadzono w tych wymienionych wyżej ośrodkach i także w prywatnych szkołach. Młodzi piloci często byli wówczas powoływani do odbycia służby wojskowej. Wojsko byłoby niepoważne, gdyby nie wykorzystało umiejętności młodego człowieka zdobytych w cywilu. Naturalnym było więc powoływanie ich do lotnictwa. Było ich na tyle dużo, iż zaspokajało to potrzeby młodego lotnictwa.

Jednak wszyscy ci lotnicy byli tylko pilotami, czasami dodatkowo mechanikami. Nie znali map i nie umieli się nimi posługiwać. Nie znali topografii terenu, czy podstaw geografii. Nie potrafili rozpoznawać obiektów wojskowych z powietrza. Tego w cywilu nikt nie uczył. Szybko się więc okazało, że pilotów nie brakuje, ale brakuje obserwatorów, nawigatorów i strzelców pokładowych. 

Z powodu zbliżającej się wojny Polsko-sowieckiej ( bolszewickiej, moskiewskiej ) uporządkowanie szkolenia lotniczego w Rzeczypospolitej zostało zahamowane. Po raz kolejny Rzeczypospolita musiała stanąć do walki z zarazą moskiewską. Dzięki ogromnej determinacji Polskiego Narodu udało się obronić świeżo odzyskaną niepodległość. W dniu 18.03.1921r. podpisano traktat pokojowy w Rydze. ( Na marginesie dodam, że rok później, po wojnie Polsko-sowieckiej, w dniu 16.04.1922r., sowieci i niemcy podpisali układ w Rapallo, potwierdzający dozgonną miłość obu nacji oraz nienawiść do Narodu Polskiego. Układ godził przede wszystkim w traktat wersalski. Układ wywołał szok w całej Europie, ale Europa była bezsilna.)

Dlatego dopiero w 1921r., dowództwo Wojska Polskiego zdecydowało o utworzeniu nowej szkoły lotniczej, opartej na własnych systemach i na miarę Polskich potrzeby. Pierwszą Polską szkołę lotnicza utworzono w 1921r. w Toruniu przy 4 Pułku Lotniczym. Szkoła została nazwana Szkołą Obserwatorów i Strzelców Lotniczych. Kształciła zgodnie z nazwą obserwatorów i strzelców pokładowych. 

Potrzeby Polskie Wojska z czasem były jednak większe. Należało utworzyć kolejną szkołę. Na jej miejsce wybrano Grudziądz. Szkołę nazwano Oficerską Szkoła Lotniczą. Szkołę organizowano od dnia 1.08.1925r.

Naukę rozpoczęto w dniu 1.11.1925r.. Kadrę pozyskano z innych ośrodków szkolenia lotniczego, głównie z Warszawy. Początkowo szkolono wyłącznie obserwatorów. Szkoła miała dwuletni system szkolenia. Kandydaci zostali zgrupowani w Eskadrze szkolnej i nazywano ich podchorążymi. Uwypuklił się wówczas dziwny układ. A mianowicie, dowódcą samolotu był starszy stopniem, a nierzadko był to oficer-obserwator, a nie pilot. Co przy wykonywaniu zadania nie zawsze było korzystne. Dobrze byłoby, gdyby pilot był także oficerem. W 1926r. zorganizowano drugą Eskadrę szkolną, tym razem pilotów. W szkole podchorążowie przechodzili szkolenie teoretyczne i praktyczne. Uzyskiwali nalot rzędu kilkunastu godzin. Dalsze szkolenie, obserwatorzy i piloci przechodzili na praktykach w jednostkach liniowych. Po dwóch latach uzyskiwali tytuł pilota lub obserwatora, stopień porucznika i przydział do jednostki liniowej.

1927r.

W dniu 14.04.1927r. - ukazał się rozkaz o przeniesieniu Oficerskiej Szkoły Lotnictwa z Grudziądza do Dęblina. Przebazowanie zakończono w maju 1927r..

Lecz w Grudziądzu nie odbyła się żadna promocja, gdyż w dniu 14.04.1927r., czyli w półtora roku po rozpoczęciu nauki, szkolę przeniesiono do Dęblina. Od tego dnia Dęblin jest lotniczą stolicą Polski. Powodów przeniesienia szkoły było kilka. Jednym z nich były uregulowane własności prawne. Cały obiekt ( pałac, fort i grunty ) był własnością państwa Polskiego. Na dodatek przyległe łąki doskonale nadawały się na pole wzlotów. Były tutaj także korzystniejsze warunki pogodowe, sprzyjające większej liczbie dni lotnych w roku. Dodatkowo rzeki Wisła i Wieprz oraz liczne linie kolejowe są doskonałym odniesieniem nawigacyjnym. Poza tym w Grudziądzu panowały trudne warunki z powodu ciasnoty wywołanej obecnością innych formacji wojskowych. 

Na potrzeby Szkoły zaadoptowano pałac i przyległe obiekty. Odbudowę pałacu przeprowadzono w latach 1924r.-1927r. według projektu Polskiego architekta Antoniego Dygata. Przy tym przebudowano wnętrza na potrzeby Szkoły. Umieszczono tutaj komendę i sztab Szkoły oraz pomieszczenia dla kadry oficerskiej. Urządzono także kasyno oficerskie. Na potrzeby Szkoły wykorzystano także trzy forty na magazyny, składy broni i strzelnice w; Dęblinie, Gołębiu i Zajezierzu. Już od 1924r. rozpoczęła się intensywna budowa lotniska ( pola wzlotów, dróg kołowania, hangarów i in. ), obiektów zaplecza technicznego, szkolnego, koszarowych i mieszkalnych. 

W momencie przebazowania szkoły z Grudziądza w 1927r. nie wszystko było gotowe i długo jeszcze trwała rozbudowa szkolnych obiektów, tym bardziej że przyjęte pierwotnie założenia dla 125 podchorążych i 60 oficerów zostały szybko przekroczone. Już jesienią 1927r. samych tylko podchorążych było 170.

Na zdjęciu 4 samoloty Morane Saulnier MS AR-35 EP2, używane do podstawowego szkolenia lotniczego. Napędzane silnikiem rotacyjnym Le Rhone o mocy 59 kW, masa startowa 700 kg, prędkość maksymalna 126 km/h, prędkość minimalna 56 km/h. Do Rzeczypospolitej sprowadzono 70 sztuk w 1925r.. Dęblin 1927r. Pierwszym komendantem Oficerskiej Szkoły Lotniczej był ppłk pilot Roman Florer. Organizował on szkołę w Grudziądzu i był jej komendantem po przeniesieniu do Dęblina. Pierwsza promocja oficerska do stopnia poporucznika-obserwatora odbyła się już w Dęblinie w dniu 15.08.1928r.. Prymusem pierwszej promocji był podporucznik obserwator Bronisław Bogucki. 

Pułkownik pilot Roman Florer
Pułkownik pilot Roman Florer

Porucznik obserwator Bronisław Bogucki. Zginął śmiercią lotnika.
Porucznik obserwator Bronisław Bogucki. Zginął śmiercią lotnika.

Głównym zadaniem uczelni było szkolenie pilotów i obserwatorów w technice pilotażu i zastosowaniu bojowym, umożliwiającym dalszą ich specjalizację podczas służby w pułkach lotniczych.

Lecz decyzją Departamentu Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych w latach 1926r.-1929r. w Dęblinie zaniechano szkolenia pilotów. Pilotów ponownie szkolono w Grudziądzu w Szkole Pilotażu. 

W tym czasie starano się ujednolicać szkolenie wojskowe w pewnych jego aspektach. Na przykład w temacie ogólnego przygotowania wojskowego, tak zwanego okresu unitarnego. Zdecydowano, że każdy kandydat do szkoły oficerskiej musi przejść roczne przygotowanie w Szkole Podchorążych w Warszawie, którą w 1926r. przeniesiono do Ostrowi Mazowieckiej. Okres kształcenia w Oficerskiej Szkole Lotniczej nadal trwał dwa lata. 

W 1928r. wszystkie szkoły oficerskie zostały przemianowane na szkoły podchorążych danego rodzaju broni. Jednocześnie szkołę w Ostrowi Mazowieckiej przemianowano na kurs unitarny przy Szkole Podchorążych Piechoty. Absolwenci kursu byli wyszkoleni na szczeblu dowódcy drużyny i uzyskiwali tytuł podchorążego i prawo zdawania egzaminów do szkoły chorążych wybranej przez siebie. Szkołę OSL nazwano Szkoła Podchorążych Lotnictwa. 

Z uwagi na stały rozwój szkoły z początkiem 1929r. przy Centrum Wyszkolenia Lotnictwa Nr 1 w Dęblinie powołano do istnienia Bazę Lotniczą Dęblin. Jej dowódcą został mjr pil. Marian Tarnowski. Baza Lotnicza otrzymała zadanie zapewnienia materiałowo-techniczne podstawy codziennej pracy wszystkich jednostek lotniczych. Zaopatrywała w samoloty, części zamienne i materiały pędne lotniska: Dęblin, Ułęż, Podlodów, Zajezierze. W 1939r. wobec agresji zarazy niemieckiej Baza zabezpieczała teren lotniska, organizowała ewakuację sprzętu i zaplecza jednostek.

W 1929r. szkoła w Dęblinie nadal się dynamicznie rozwijała. Została przemianowana na Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa. W jego skład wchodziła; Szkoła Podchorążych Lotnictwa ( SPL ), Szkoła Podchorążych Rezerwy Lotnictwa ( SPRL ), Kurs Pilotażu dla Oficerów Młodszych, Eskadrę treningową, Dywizjon ćwiczebny, Bazę Lotnictwa CWOL. 

Jak więc widzimy, ponownie w Dęblinie uczono pilotażu, ale już żołnierzy ze stopniem oficera. Dowództwo wyszło z założenia, iż powierzenie cennego sprzętu jakim jest samolot w ręce nie uformowanego, mało doświadczonego żołnierza nie jest dobrym rozwiązaniem. W efekcie spora grupa oficerów, szczególnie z piechoty, wstąpiła do lotnictwa. W efekcie Polski Lotnik był doskonale wyszkolonym żołnierzem, z dużym doświadczeniem wojskowym. Umiał sobie radzić zarówno w powietrzu jak i na ziemi. 

W 1933r. wstrzymano nabór do SPL w Dęblinie. Było to podyktowane zapewnieniem wystarczających kadr obserwatorów lotniczych, w okresie pokoju. 

Farman F-68BN4 Goliath był niezbyt udanym francuskim samolotem bombowym. Polska zakupiła w 1925r. 32 takie samoloty. Samolot nie był w stanie kontynuować lotu na jednym silniku. Nie weszły więc na uzbrojenie jednostek bojowych. Skierowano je do Dęblina jako maszyny szkolne. Na dalszym planie samoloty szkolne Hanriot H-28 Dęblin 1933r.

W 1935r., z powodu agresywnego zachowania naszego zachodniego sąsiada, wznowiono nabór kandydatów do SPL w Dęblinie. Tym razem przyjmowano kandydatów na pilotów ( 2/3 stanu ) i na obserwatorów ( 1/3 stanu ). Jednocześnie naukę wydłużono do 3 lat. Pozwoliło to na bardziej gruntowne przygotowanie teoretyczne i praktyczne. Szkolenie bojowe było także bardziej intensywne. Umożliwiło to wyeliminowanie dotychczasowych dysproporcji w strukturze personelu latającego i przypadkowości w doborze kandydatów.

Doskonały Polski samolot szkolno-bojowy PWS-26. Dęblin 1936r.
Doskonały Polski samolot szkolno-bojowy PWS-26. Dęblin 1936r.

Doskonałe Polskie samoloty szkolno-bojowe PWS-26. Dęblin 1937r.
Doskonałe Polskie samoloty szkolno-bojowe PWS-26. Dęblin 1937r.

W 1936r. powstały przy Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie, Wyższa Szkoła Lotnicza. Rozpoczęła ona szkolenie kadr sztabowych lotnictwa, planistów i teoretyków. Jej działalności miała wpływ na systemy i program szkolenia w Dęblinie, jeszcze wyżej podnosząc poziom jej szkolenia. Efekty były widoczne podczas wojny obronnej we wrześniu 1939r., a potem na wszystkich frontach zachodnich. 

Pierwsza promocja wszechstronnie wykształconych absolwentów trzyletniej Szkoły Podchorążych Lotnictwa odbyła się w dniu 15.10.1937r.

W 1937r. szkoła zmieniła nazwę na Centrum Wyszkolenia Lotnictwa Nr 1 i nadal się dynamicznie rozwijała. W skład szkoły weszła dodatkowo Wyższa Szkoła Pilotażu. 

W tym okresie zarysował się jednolity system edukacji lotniczej, obejmujący popularyzatorsko-szkoleniową działalność aeroklubów, pracę wojskowych szkół lotniczych i profesjonalne doskonalenie ich absolwentów w pułkach lotniczych. Eliminował on uprzednią przypadkowość w doborze kadr lotniczych, zapewniał naturalną selekcję personelu latającego, a przede wszystkim stworzył warunki do ukształtowania się zwartego korpusu kadry lotniczej. Bardzo duże znaczenie dla tego procesu miało powiązanie lotniczego szkolnictwa wojskowego z szeroką bazą cywilnych organizacji lotniczych ( głównie z aeroklubami i Ligą Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej ). Szkolnictwo lotnicze zaczęło wypracowywać własne metody nauczania i wychowania oraz dorabiać się wysoko kwalifikowanej kadry dydaktycznej i instruktorskiej, co szczególnie zaowocowało w okresie rozbudowy wojskowego szkolnictwa lotniczego po 1935r.

Istotne dla doskonalenia systemu szkolenia lotniczego było przejęcie w 1933r. od aeroklubów szkolenia kandydatów do lotnictwa w ramach Przysposobienia Wojskowo-Lotniczego ( PWL ), a później Lotniczego Przysposobienia Wojskowego ( LPW ). W tym też czasie wprowadzono szkolenie szybowcowe dla kandydatów w Wojskowym Ośrodku Szybowcowym w Ustianowej. Program oraz proces kształcenia i szkolenia, najpierw OSL, a później SPL, odpowiadały stawianym wówczas przed lotnictwem zadaniom i wynikającym stąd wymaganiom wobec personelu latającego. Model programowy uczelni tworzony był stopniowo.

Początkowo wykorzystywano dotychczasowe doświadczenia szkolnictwa lotniczego. Jednak programy te nie przystawały w pełni do zadań, jakie wypełniać miała nowo powstała szkoła. Musiała się zmienić również metodyka nauczania teoretycznego i praktycznego. System kształcenia lotniczego w SPL składał się ze szkolenia teoretycznego na przemian z praktycznym w powietrzu. Podstawowymi metodami nauczania w szkole dęblińskiej były wykłady, pokazy i ćwiczenia. Dużo czasu poświęcano również samokształceniu pod kierunkiem wykładowców i dowódców plutonów szkolnych. W 1929r. program kształcenia teoretycznego SPL przewidywał: pierwszy rok nauki: 1 155 godzin ( 618 godzin wykładów i 537 godzin ćwiczeń ); drugi rok: 1 045 godzin ( 524 godziny wykładów i 521 godzin ćwiczeń ). Po przedłużeniu w 1935r. nauki w SPL do trzech lat program został wzbogacony. Na pierwszym roku dominowało kształcenie teoretyczne, łączne dla obu kierunków, na drugim i trzecim prowadzono kształcenie w specjalnościach pilot i obserwator.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego dobór kandydatów stopniowo ewoluował. Wymagania wobec przyszłych pilotów stopniowo wzrastały, choć ogólnie zawsze były wysokie. Musieli legitymować się wykształceniem średnim z maturą, ukończeniem kursu pilotażu w aeroklubie lub na obozach LPW. Ci którzy nie odbyli takiego kursu, kierowani byli na eliminacyjny kurs w Wojskowym Ośrodku Szybowcowym w Ustianowej. Wszyscy musieli przejść badania lekarskie, włącznie z badaniem psychologicznym. Dopiero wówczas kandydaci przystępowali do egzaminu wstępnego. Był pisemny test z wiedzy ogólnej i egzamin ustny. Do tego dochodził egzamin z języka obcego i sprawdzian fizyczny. W takiej sytuacji nie dziwmy się, że większość kandydatów pochodziła z tak zwanych warstw średniozamożnych; urzędniczych, inteligenckich, oświatowych, rzemieślniczych, policyjnych i wojskowych. Przedstawicieli warstw stref wyższych ( fabrykanci ) i niższych ( rolników i robotników ) stanowili znikomy odsetek. Głównie można ich było znaleźć w SPRL i korpusie oficerów rezerwy lotnictwa.

Niezaprzeczalnym osiągnięciem okresu międzywojennego było ujednolicenie zasad szkoleniowych - zbudowanie spójnego modelu praktycznego szkolenia lotniczego. System kształcenia zapewniał gruntowne wykształcenie wojskowe, profesjonalne wyszkolenie, wychowanie obywatela i sprawnego sportowca. Opracowano również szereg nowoczesnych dokumentów prawodawczych, takich jak na przykład regulamin walki, oraz podręczników.

1937r.

W dniu 15.10.1937r. Marszałek Edward Rydz Śmigły wręczył na ręce ówczesnego Komendanta Szkoły Podchorążych Lotnictwa ppłk obs. Stefanowi Sznukowi sztandar dla Szkoły Orląt.

1939r.

W dniu 15.06.1939r. odbyło się uroczyste zakończenie szkolenia 150 podchorążych-pilotów i obserwatorów, którzy bez promowania do stopnia podporucznika zostali skierowani do jednostek liniowych celem dalszego szkolenia na samolotach bojowych. Z chwilą wybuchu wojny l .09.1939r. wszyscy absolwenci tej ostatniej, XIII przedwojennej promocji w dęblińskiej Szkole Orląt otrzymali stopnie poruczników ze starszeństwem od l.09.1939r. i stanęli w pierwszej linii, obok swych starszych kolegów, do walki w obronie Ojczyzny.

W ciągu 14 lat szkołę ukończyło 973 podchorążych, w tym 707 obserwatorów i 266 pilotów.

Okres II wojny światowej

W dniu 1.09.1939r. po raz kolejny zaraza niemiecka napadła na Rzeczypospolitą. Dęblin stał się jednym z głównych celów militarnych. Przez cały wrzesień Lotnisko Dęblin i jego zabudowania systematycznie bombardowano. Największe bombardowanie przeprowadzono 2.09.1939r.. Było ok. 40 zabitych i rannych. Ciężko ranny został m.in. ostatni przedwojenny komendant SPL, ppłk pil. Jerzy Bajan. Próby podjęcia przez kadrę instruktorską szkoły walki w powietrzu, ze względu na duże zniszczenia na lotnisku, nie powiodły się. Kadra i ok. 400 podchorążych drugiego i trzeciego rocznika ewakuowało się rzutem naziemnym na południowy wschód. 

Pułkownik pilot Jerzy Bajan. 1934r.
Pułkownik pilot Jerzy Bajan. 1934r.

W dniu 8.09.1939r. opuścił Dęblin ostatni komendant CWL Nr l, ppłk dypl. obs. Modest Rastawicki ( internowany 17.09.1939r. na Wołyniu przez Armię Czerwoną, został osadzony w obozie jenieckim w Kozielsku, a następnie zamordowany w Katyniu ).

Ppłk dypl. obs. Modest Rastawicki. Zamordowany w Katyniu przez zarazę moskiewską.
Ppłk dypl. obs. Modest Rastawicki. Zamordowany w Katyniu przez zarazę moskiewską.

W latach mrocznej okupacji szkołę dęblińską, z całym jej węzłem lotnisk szkolnych w Ułężu, Podlodowie, Gołębiu i Zajezierzu wykorzystywała luftwaffe, przede wszystkim dla celów operacyjnych.

W okresie okupacji na terenie twierdzy stacjonowały niemieckie oddziały ochrony szlaków komunikacyjnych, a od 1943r. znajdował się tu obóz jeniecki Front stalag 307 dla około 125 tysięcy jeńców. Już po wojnie w fosie okalającej cytadelę odnaleziono zwłoki około 80 tyś. jeńców, zmarłych z głodu i pomordowanych przez „niezwyciężonych” żołnierzy niemieckich. 

W czasie wycofywania się latem 1944r., zaraza niemiecka wszystko doszczętnie zniszczyła, wysadzając w powietrze obiekty lotniskowe, koszarowe i mieszkalne. Spalili również pałac. Za pomocą min i bomb podziurawili pola wzlotów na wszystkich lotniskach. Tylko niektórych budynków szkoły, dzięki odważnej akcji partyzantów-lotników, nie udało się niemcom zniszczyć, co w dużym stopniu zadecydowało o powrocie lotniczej braci do zniszczonego gniazda.

Okres po II wojnie światowej

Czytelnik musi być świadomy, że po zakończeniu II wojny światowej nie było kontynuacji Polskiego szkolenia lotniczego. Nowe szkolenie lotnicze w nowej rzeczywistości zafundował nam kreml. Dyktator stalin zadbał, aby przyszłe kadry Polskiego Lotnictwa zostały wykształcone na głębokim zapleczu komunistycznego imperium. Tylko nieliczni lotnicy Polscy powrócili z zachodu, a i tak czekały tu na nich komunistyczne szykany. Przykłady można mnożyć. 

Koniec II wojny światowej przyniósł nam pokój, ale jednocześnie utraciliśmy suwerenność. W nowych granicach ( bez wschodniej Rzeczypospolitej i z ziemiami zachodnimi ) wpadliśmy pod okupację sowiecką. 

W styczniu 1945r. ruszyła ofensywa sowiecka, na zarazę niemiecką. Front szybko przesuwał się na zachód.

Ponownie praktyczne szkolenie lotnicze miano rozpocząć wiosną 1945r. na Lotnisku Mokre koło Zamościa. Niestety, nagłe ocieplenie spowodowało, że pole wzlotów stało się błotniste i grząskie. Zdecydowano o przebazowaniu samolotów na Lotnisko Dęblin. Za samolotami do Dęblina podążyli kandydaci na pilotów, nawigatorów, strzelców pokładowych i strzelców radiotelegrafistów. 

Z różnych powodów, postanowiono część Zjednoczonej Szkoły Lotniczej w Zamościu przenieść do Dęblina. W dniu 8.03.1945r. z lotniska Mokre pod Zamościem przebazowano 13 samolotów szkolnych UT-2 na polowe lotnisko szkoły dęblińskiej w Podlodowie. Do dnia 20.03.1945r. do Podlodowa i Dęblina przeniosła się cała 3 Eskadra Szkolna. Podchorążowie tej eskadry rozpoczęli szkolenie podstawowe w powietrzu. 

Naczelny Dowódca Wojska Polskiego Rozkazem nr 89/Org. Z dnia 13.04.1945r. rozwiązał WSLWP, a powołał: Wojskową Szkołę Pilotów ( WSP ) w Dęblinie; Wojskową Techniczną Szkołę Lotniczą w Zamościu. Reorganizacja szkoły zapoczątkowała nowy etap rozwoju Polskiego szkolnictwa lotniczego po wojnie. Przenosiny szkoły z Zamościa do Dęblina trwały 6 dni. W dniu 25.04.1945r. do Dęblina dotarł ostatni transport. Szkoła w Dęblinie otrzymała 1 228 etatów, w tym 500 podchorążych. 

Nie sposób w tym momencie napisać kilka słów komentarza. Przeniesienie szkolenia do Dęblina miało także wymiar polityczny. Powrót do szkolenia w kolebce Polskiego Lotnictwa Wojskowego miało być powrotem do korzeni. Miejscowo było to samo, lecz systemowo to nie był Polski system szkolenia. Twierdzono, iż postęp w lotnictwie w trakcie II wojny światowej był tak duży, że nie można powrócić do „starych” metod. 

Organizacja dęblińskiej WSP odbywała się jednocześnie z normalną działalnością szkoleniową. W dniu 21.06.1945r. odbyła się pierwsza powojenna promocja w której udział wzięło 49 podchorążych. 19 z nich to absolwenci podstawowego kursu lotniczego. pozostało w Szkole na dodatkowym kursie instruktorów samolotów UT-2. 

W tym okresie Szkoła dysponowała sowieckimi maszynami typu Po-2 i UT-2 słabo spełniające funkcje szkolne. Oba samoloty były napędzane tym samym kiepskim silnikiem, M-11 D. Silnik gwiazdowy 5-cylindrowy chłodzony powietrzem o mocy startowej 92 kW ( 125 KM ). Każdy Polski samolot szkolny, używany w Szkole w 1939r. był od tych maszyn lepszy.

Samoloty typu Po-2 należące do 2 PNB. 1945r.
Samoloty typu Po-2 należące do 2 PNB. 1945r.

Samolot typu UT-2. 1945r.
Samolot typu UT-2. 1945r.

Jednocześnie trwała odbudowa, remont i adoptacja istniejących budynków i innych obiektów. Podczas wojny Dęblin został bardzo zniszczony. Prace te trwały niemal do 1947r.. Można przyjąć, iż w połowie 1945r. szkoła już była zorganizowana. Miała już ustalone kierunki rozwoju i trwał normalny proces szkolenia. Ze względu na duże potrzeby kadrowe maksymalnie skrócono czas szkolenia. Pilotów szkolono 10, a nawet tylko 6 miesięcy. Nawigatorów szkolono 12 miesięcy. Większość publicystów twierdziła, że zakończenie II wojny światowej spowodowało przereorganizowanie Szkoły. Lecz fakty temu przeczą. Wszak sowieci w maju 1945r. nie dokonali żadnej demobilizacji. Pierwsze zmiany w szkole zaszły w połowie 1946r.. 

Tworzenie Szkoły odbywało się jednocześnie z działalnością szkoleniową. Należy pamiętać, iż sytuacja międzynarodowo wciąż była napięta. W wielu miejscach w Europie jeszcze trwały walki, a w Azji daleko-wschodniej do pokoju było jeszcze daleko. 

Sytuacja w Szkole zaczęła się zmieniać dopiero z końcem maja 1945r., kiedy to Polskie jednostki zaczęły powracać do Polski. Kilku frontowych oficerów zasiliło kadrę Szkoły. 

W sierpniu 1945r. bramy szkoły opuściły pierwsze grupy wykształconych radiotelegrafistów i strzelców pokładowych. 

W początkowym okresie istnienia Szkoły, kiedy potrzeby kadrowe lotnictwa były najpilniejsze, skrócono programy kształcenia i szkolenia lotniczego, a tym samym procesowi dydaktycznemu nadano dużą intensywność. Kształcenie pilotów trwało wówczas od 6 do 10 miesięcy, nawigatorów do 12 miesięcy. Problem był w tym, że wielu słuchaczy musiało uzupełniać wiedzę z matematyki, fizyki i geografii. Główny nacisk kładziono na szkolenie praktyczne w powietrzu, któremu podporządkowane było kształcenie teoretyczne. W tym czasie zakres i kierunki pracy Szkoły były niezwykle różnorodne. Do podstawowych zadań należało szkolenie pilotów, nawigatorów, strzelców pokładowych i strzelców radiotelegrafistów. 

1946r.-1949r.

W dniu 3.02.1946r. odbyła się pierwsza promocja 54 podchorążych obserwatorów, z których 6 otrzymało stopnie podporuczników, a reszta - chorążych. 18 promowanych pozostało w Szkole na stanowiskach wykładowców i instruktorów. Pozostali skierowani zostali do jednostek liniowych na stanowiska nawigatorskie i sztabowe.

Zgodnie z Rozkazem Dowódcy Lotnictwa Wojska Polskiego Nr 61 z dnia 17.05.1946r. Wyższą Szkołę Pilotów przemianowano na Oficerską Szkołę Lotniczą Wojska Polskiego. Zmniejszono jej stan osobowy. Zreorganizowano strukturę. Podstawową jednostką Szkoły stała się nowo utworzona kompania szkolno-przygotowawcza, kształcąca podchorążych pod względem ogólnowojskowym i teoretyczno-specjalistycznym. Szkolenie lotników było różno kierunkowe. Szkolono; pilotów, nawigatorów, strzelców pokładowych i strzelców radiotelegrafistów. 

W dniu 22.07.1946r. odbyła się pierwsza powojenna promocja 59 podchorążych pilotów przeszkolonych na samolotach bojowych ( 28 pilotów na myśliwcach Jak-9 i 31 na szturmowych Ił-2 ).

Do końca 1946r. zaspokojono podstawowe potrzeby jednostek lotniczych w kadrę oficerską i podoficerską. Powstała konieczność przygotowania średniej i wyższej kadry dowódczej dla częściowego zastąpienia oficerów sowieckich. W styczniu 1947r. rozpoczęto szkolenie pierwszych Polskich dowódców pułków i oficerów sztabowych. 

Program kształcenia lotniczego w OSL oparto na doświadczeniach sowieckich szkół lotniczych, uwzględniając jednak minimalnie specyfikę Lotnictwa Polskiego. Ta specyfika to duże słowo. Polegała na pozostawieniu Polskiego umundurowania ( choć nie przedwojennego ). Polskich stopni wojskowych, komend, musztry. 

Dopiero od wiosny 1947r. zaczęto pogłębiać program szkolenia. Rozróżniono etap teoretyczny i praktyczny. A przede wszystkim wydłużono czas szkolenia. Szkolenie teoretyczny pilotów trwało już 12 miesięcy, a szkolenie praktyczne kolejne 12 miesięcy. Szkolenie teoretyczne nawigatorów trwało 24 miesiące, a praktyczne 12 miesięcy. Tak więc nauka w Dęblinie trwała 2 lub 3 lata. 

W marcu 1947r. Szkoła uległa kolejnej reorganizacji, co spowodowało jej przemianowanie na Oficerską Szkołę Lotniczą, natomiast eskadry szkoleniowe uległy kolejnym zmianom. I tak z 1 eskadry myśliwskiej i 2 eskadry szturmowej powstała 1 eskadra myśliwska, która za siedzibę otrzymała lotnisko w Radomiu, natomiast z 2 mieszanych eskadr kolejno pilotów bombowych, nawigatorów i strzelców. Przyjęła ona szkolenie podstawowe na samolotach UT-2. W Oficerskiej Szkole Lotniczej kształciło się 379 pilotów.

Tak więc, od marca 1947r. dęblińska Szkoła zaczęła funkcjonować na dwóch lotniskach; Dęblin i Radom.

Niewątpliwie największe zasługi w rozwoju Szkoły miał ówczesny Komendant płk pilot obs. Szczepan Ścibor, absolwent Szkoły Orląt z 1927r.. 

Pułkownik Szczepan Ścibor brał udział w II wojnie światowej we Francji i UK, gdzie był dowódcą 305 Dywizjonu. Podczas lotu bojowego jego samolot został strącony i dostał się do niemieckiej niewoli. Po wojnie trafił do UK, lecz w marcu 1946r. zdecydował się powrócić do Polski. Został dowódcą 7 Samodzielnego Bombowego Pułku Lotniczego w Łęczycy. W sierpniu 1947r. został Komendantem Szkoły w Dęblinie. W dniu 9.08.1951r. został przez Rząd PRL aresztowany, oskarżony o szpiegostwo i po brutalnym śledztwie zamordowany 7.08.1952r. w więzieniu mokotowskim. W 1956r. został zrehabilitowany. Do chwili obecnej ( 2011r. ) sprawcy tego mordu nie zostali osądzeni. Nie wiadomo, gdzie znajduje się ciało pułkownika Szczepana Ścibora. Na Powązkach w Warszawie jest tylko symboliczny grób. Kwatera B II 28 rz 1 m 28. Jego imię nosi szkoła podstawowa w Wieleninie. Był odznaczony m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy.

Pułkownika pilot Szczepan Ścibor. Zamordowany przez komunistów w 1952r.
Pułkownika pilot Szczepan Ścibor. Zamordowany przez komunistów w 1952r.

Jesienią 1948r. przystąpiono do szkolenia podchorążych rezerwy.

Wiosną 1949r. przystąpiono do szkolenia pilotów dla potrzeb PLL LOT. W tym czasie w Dęblinie były 4 Eskadry szkolących się podchorążych.

W tym okresie władza ludowa przystąpiła do kształtowania nowego socjalistycznego społeczeństwa. Podjęte wówczas decyzje miały brzemienny wpływ w kraju, siłach zbrojnych, lotnictwie wojskowym i Szkoły w Dęblinie. Podjęto decyzje polityczne, które miały ogromny wpływ na poziom rekrutowanych kandydatów. Zgodnie z Rozkazem Ministra Obrony Narodowej ( Michał Rola Żymierski ) z dnia 30.04.1949r. przyjętych do szkół wojskowych kandydatów powinno pochodzić ze środowiska; robotniczego 60 %, chłopskiego 30 %, inteligencji pracującej 10%. Dodatkowo utrwalił się wymóg dla kandydatów ukończenia tylko 7-mio klasowej szkoły podstawowej. Dlatego większość kandydatów nie miała średniego wykształcenia. Ten stan rzeczy musiał negatywnie wpływać na końcowy poziom wykształcenia absolwentów szkoły. Lecz podkreślam stanowczo. Nie była to wina kandydatów, lecz komunistycznej władzy. Przecież można było wydłużyć okres nauki i podnieść poziom szkolenia. Lecz nie miał kto tego dokonać. Sowieccy wykładowcy nie umieli wiele więcej niż młodzi Polacy, których szkolono. Dodatkowo znaczny odsetek kandydatów, oprócz szkoły podstawowej mieli ukończone szkoły zawodowe i mieli szerokie pojecie o technice. Dopiero po kilku latach Polscy oficerowie na rocznych kursach uzupełniali wiedzę ogólną do poziomu szkoły średniej. Nie zapominajmy także, iż podstawą kwestią była postawa polityczna. 

1950r.-1955r.

W 1950r. sytuacja międzynarodowa, z powodu wybuchu wojny w Korei, znacznie się zaostrzyła. Wielokrotnie wspominałem, że kreml pchnął nas wówczas w rozwój armii ponad faktyczne potrzeby obronne. Gospodarka narodowa skierowana została na produkcję znacznych ilości broni. Nasi przywódcy ślepo wykonywali polecenia płynące z moskwy. Wojska powietrzne i lądowe rozrastały się ilościowo. Rozwój sił zbrojnych wymagał wyszkolenia kolejnych kadr. Dlatego również szkolnictwo wojskowe musiało się rozwijać.

Rozwój dęblińskiej Szkoły lotniczej po 1950r., można określić jako rozbudowę ilościową oraz intensyfikację procesu dydaktyczno-wychowawczego. Szybka rozbudowa Lotnictwa Polskiego stwarzała ogromne zapotrzebowanie na oficerów pilotów, nawigatorów, oficerów sztabu i innych specjalności. 

Aby sprostać nowym zadaniom, konieczne było przeprowadzenie niezbędnych zmian, do których należały między innymi: zmiany organizacyjne, zmierzające do wydatnej rozbudowy szkoły; modernizacja bazy dydaktyczno-szkoleniowej, a przede wszystkim sprzętu lotniczego; intensyfikacja procesu kształcenia i szkolenia podchorążych oraz znaczne zwiększenie możliwości naboru do szkoły; modernizacja i rozbudowa obiektów Szkoły. Poczyniono także istotne zmiany w procesach dydatyczno-szkoleniowych, co wiązało się głównie z wprowadzeniem samolotów o napędzie turboodrzutowym.

Celem zmian było zapewnienie realizacji podstawowego zadania OSL, to znaczy wyszkolenia w możliwie najkrótszym czasie stosunkowo licznej, dostatecznie przygotowanej kadry lotniczej. Ponownie zwiększono liczbę przyjmowanych kandydatów. 

Niestety skrócono okres szkolenia podchorążych do jednego i dwóch lat. Zredukowano również program kształcenia teoretycznego do niezbędnego minimum. W wytycznych z MON napisano, aby uczyć podchorążych tego, co jest konieczne na wojnie i jak się wymaga na wojnie. Potwierdza to tezę skrywaną przez komunistów, nawet do chwili obecnej, że państwo moskiewskie zawsze szykowało się do wojny i to wojny zaczepnej. W 2008r. jeden z kremlowskich generałów potwierdził, że moskwa nigdy nie zrezygnuje z wykonania uderzenia jako pierwsza, nawet jądrowego. 

Nabór kandydatów do Szkoły trwał niemal cały rok. Szkoła rozrosła się z 4 Eskadr ( Kompani ) skupionych w jednym batalionie podchorążych do 9 Eskadr ( Kompani ) w dwóch batalionach. Cechą charakterystyczną tego okresu było zwiększenie tempa szkolenia praktycznego w powietrzu, przy ograniczeniu do niezbędnego minimum kształcenia teoretycznego. Nigdzie nie padło takie stwierdzenie, ale ja je napiszę – było to szkolenie typowo wojenne. I co istotne taki tryb szkolenia narzucił nam kreml. W 1951r. w dęblińskiej Szkole odbyły się aż siedem promocji oficerskich. 

O ile można było szkolić pilotów niedbale, to nie można było ich wyszkolić bez minimum kilku lotów. I tu pojawił się problem z wydolnością lotniska i ilością dni lotnych. To było głównym powodem powstania drugiej, niezależnej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Radomiu. 

W maju 1951r. nastąpiło rozdzielenie szkoły na dwie niezależne. Oficerska Szkoła Lotnicza Nr 4 w Dęblinie i Oficerska Szkoła Lotnicza Nr 5 w Radomiu. Przy czym Szkoła w Radomiu szkoliła pilotów samolotów myśliwskich, już tylko z napędem turboodrzutowym; Jak-23, MiG-15. Natomiast Szkoła w Dęblinie kształciła pilotów na samoloty bombowe, szturmowe i łącznikowo-transportowe. 

W obu szkołach rozbudowano bazę dydaktyczną oraz wybudowano twarde ( betonowe ) drogi startowe. W Dęblinie DS. o nawierzchni betonowej oddano do użytku w 1953r.. Miała ona wymiary 1 850 m x 40 m. Dopiero w kolejnych latach została powiększona. Zbudowano także drogi kołowania i indywidualne stanowiska postojowe ( stojanki ) także z nawierzchnią betonową. 

W tym okresie gruntowny remont przeszedł także pałac, odzyskując dawną świetność. 

Polski dobry szkolny samolot LWD ( TS-9 ) Junak-3 Dęblin 1953r.
Polski dobry szkolny samolot LWD ( TS-9 ) Junak-3 Dęblin 1953r.

1955r.

W połowie 50-tych lat polaryzacji uległa sytuacja międzynarodowa. Niemal oficjalnie ogłoszono rozpoczęcie zimnej wojny. 

Skokowy wzrost możliwości technicznych wojsk lotniczych. Wprowadzenie nowych urządzeń elektronicznych i nowoczesnych systemów kierowania i dowodzenia zdecydował o konieczności poszerzenia programów szkoleniowych. Wydatnie podniesiono ilość i jakość przekazywanej podchorążym wiedzy. 

Przede wszystkim zwiększono wymagania dla kandydatów. Standardem stało się posiadanie przez kandydata wykształcenia średniego. Wydłużono naukę do 2,5 roku. Szczególnie zaostrzono wymagania zdrowotne i kondycyjne, co wiązało się z trudami lotów na samolotach odrzutowych. W efekcie około 50 % kandydatów miało odpowiednie warunki zdrowotne. Pozostali kandydaci musieli szukać innych wojskowych specjalności. 

1956r.

Od 1956r. przyjmowani byli do szkoły wyłącznie kandydaci z maturą i po wstępnym przeszkoleniu na obozach LPW 1. i 2. stopnia. W rezultacie do Szkoły trafiał młody chłopak mający już podstawy teorii i praktyki lotniczej. Bez wątpienie 1956r. możemy uznać, za początek powrotu do przyzwoitego szkolenia. Zarówno w sferze organizacyjnej jak i merytorycznej. 

W drugiej połowie 50-tych lat XX wieku ostatecznie ukształtował się system szkolenia lotniczego pozwalający na zdobycie przez absolwenta 3. klasy pilota wojskowego.

W 1956r. powołano w Dęblinie do istnienia 23 Eskadrę Szkolenia Nawigatorów i Strzelców Pokładowych ( JW. 3413 ). Z czasem Eskadra szkoliła także radiotelegrafistów. W latach 60-tych 23 Eskadra zmieniła nazwę na 23 Lotniczą Eskadrę Szkolną. W eskadrze szkolono lotników samolotów transportowych. Podstawowym samolotem przez długie lata były samoloty typu An-2. W 1991r. na stanie było 8 maszyn An-2. Eskadra funkcjonowała aż do 1999r., kiedy to została rozformowana, a jej samoloty zostały przejęte przez 1 Ośrodek Szkolenia Lotniczego. 

1957r.

W 1957r. w Dęblinie nastąpiły kolejne przekształcenia. Ogólnie można zreasumować, że nastąpił koniec szkolenia pilotów dla lotnictwa bombowego i szturmowego, a zdecydowany nacisk położono na szkolenie pilotów myśliwskich. Głównym powodem była masowa produkcja w Polsce samolotów Lim-1/2/5 oraz brak typowego samolotu szturmowego z napędem turboodrzutowym. Wywołało to zmianę koncepcji użycia Polskiego Lotnictwa. Do roli maszyn szturmowych zaczęto wykorzystywać samoloty Lim-2. 

Aby Szkoła mogła dobrze funkcjonować w 1957r. sformowano 4 Pułk Lotniczo-Techniczny ( JW. 4926 ). Zadaniem Pułku jako jednostki gospodarczej było zabezpieczenie Szkoły pod względem specjalistycznym. Zabezpieczenie prawidłowego funkcjonowania Lotniska Dęblin i Szkoły, jego ochrona i obsługa. Park samochodowy, lotniskowa straż pożarna, izba chorych, wartownia, kotłownia i wiele innych podmiotów było w gestii tej jednostki. Większość żołnierzy pełniących służbę w jednostce, byli to żołnierze służby zasadniczej.

W drugiej połowie 50-tych lat dokonano bardzo interesującej reorganizacji szkolnictwa. Powołano do istnienia kilka lotniczych pułku szkolnych. Ich celem było zorganizowanie szkolnictwa w ramy pułku, a w sytuacji „W” byłyby drugo-rzutowymi jednostkami bojowymi. Większości tych pułków po kilku latach została rozformowana. W Dęblinie powołano 58 Lotniczy Pułk Szkolno-Bojowy. Stał się on ewenementem wśród tego typu jednostek i przetrwał aż do 31.12.2000r. Defakto historia 58 LPSzk-B to historia Szkoły Orląt.

Od 1957r. 58 LPSzk-B eksploatował samoloty typu Lim-1/2 ( MiG-15 ). 

Pułk wielokrotnie brał udział w różnych pokazach i defiladach, szczególnie w 60-tych latach. Do najważniejszych pokazów lotniczego kunsztu należały: defilada powietrzna zorganizowana 16.08.1964r. nad miejscowością Studzianki Pancerne z okazji 20-rocznicy bitwy stoczonej przez I Brygadę Pancerną im. Bohaterów Westerplatte; defilada XX-lecia w 1964r., w której uczestniczyło 36 samolotów w szyku "jodełka"; defilada lotnicza w 1966r. podczas obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego, w której uczestniczyły 43 samoloty Lim-2 w szyku "1000".

1958r.

W każdym kraju szkolenie lotnicze podąża zawsze za wymogami jakie są w jednostkach lotniczych. Czym szkolenie jest bardziej zbliżone do wymogów jednostek bojowych, tym bezpieczniej i pewniej młody lotnik wykonuje stawiane przed nim zadania. Idąc tym tropem, w 1958r. zaczęto zwiększać liczbę godzin nalotu w Szkole. Zaczęto wprowadzać elementy zadań bojowych wykonywanych zespołowo. 

Do 1958r. podstawowym samolotem na którym szkolono podchorążych, był TS-9 Junak-3. W tym czasie zaczęto zastępować go dużo bardziej nowoczesnym samolotem szkolnym TS-8 Bies. 

Doskonały Polski samolot szkolny TS-8 Bies nb 0922. W Dęblinie od 1958r.
Doskonały Polski samolot szkolny TS-8 Bies nb 0922. W Dęblinie od 1958r.

1961r.

Dnia 14.11.1961r. Komendant OSL ppłk pil. Eugeniusz Pniewski wydał rozkaz przeformowania z dniem 25.11.1961r. 4 Pułku Lotniczo-Technicznego na 2 Batalion Zaopatrzenia ( JW 2760 ). Dowódcą batalionu został mjr Witalis Michalak. Zadania jednostki pozostały niezmienione. 

W latach 1963r.-1969r. Batalion Zaopatrzenia został przeformowany na 4 Pułk Zaopatrzenia ( JW 2760 ). Dowódcą pułku został ppłk dypl. Tadeusz Ragus. W 1977r. nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy 4 Pułku Zaopatrzenia. W dniu 23.06.1977r. do pełnienia obowiązków przystąpił ppłk dypl. Józef Zalewski. 4 Pułk Zaopatrzenia, samodzielny organ gospodarczy, stanowiąc podstawowe ogniwo WOSL im. J. Krasickiego, był przeznaczony do zaopatrzenia materiałowo-technicznego i zabezpieczenia warunków bytowych podchorążych, kadetów oraz pracowników Komendy WOSL. Pułk nienagannie realizował proces zabezpieczenia szkolenia jednostek ( 58 LPSzk, 23 LESzk ), Liceum Lotniczego i Aeroklubu Orląt. W takiej formie jednostka funkcjonowała do 1994r.

1962r.

Naukę wydłużono z 2,5 roku do 3 lat.

W 1962r. ponownie zaostrzono kryteria zdrowotne dla kandydatów. Powodem było rychłe wprowadzenie do uzbrojenia większej ilości samolotów o prędkości naddźwiękowej. W efekcie 20-30 % kandydatów spełniało wymagania zdrowotne.

1964r.

Już z początkiem 60-tych lat zauważono, iż w zmieniających się warunkach utrzymywanie dwóch szkół lotniczych jest zbędne. W 1964r. podjęto decyzję, o rozformowaniu Oficerskiej Szkoły Lotniczej Nr 5 w Radomiu, przez co po raz kolejny szkoła w Dęblinie stała się jedyną wojskową szkołą kształcącą pilotów. 

Doskonałe szkolno-treningowe Polskie samoloty TS-11 Iskra. Wprowadzone do służby w Dęblinie w 1964r. Dęblin 1981r.
Doskonałe szkolno-treningowe Polskie samoloty TS-11 Iskra. Wprowadzone do służby w Dęblinie w 1964r. Dęblin 1981r.

1967r.-1968r.

W 1967r. dokonano reformy wojskowego szkolnictwa zawodowego. Generalnie dla przyszłych ( a także obecnych ) żołnierzy zawodowych powołano do istnienia dwa typy szkół wojskowych. Szkoły chorążych, których absolwenci otrzymywali stopień młodszego chorążego i wykształcenie zrównane ze szkołą średnią w cywilu, to znaczy tytuł technika i maturę. Oraz szkoły oficerskie, których absolwent otrzymywał stopień podporucznika i wykształcenie zrównane ze szkołą wyższą w cywilu, to znaczy tytuł inżyniera ( magistra-inżyniera ). Wyższych szkół wojskowych powstało łącznie 15. 

Jako ciekawostkę podam, że oficerskie szkoły wojskowe miały nazwy; Wyższa Oficerska Szkoła ... lub Wyższa Szkoła Oficerska ... . Te pierwsze kształciły specjalistów potrzebnych tylko w armii. Te drugie kształciły specjalistów których fach miał odpowiednik w cywilu. 

Nieocenione zasługi dla „Szkoły Orląt” w tym czasie miał ówczesny Komendant – Rektor gen bryg. pil. dr. Józef Kowalski.

W dniu 17.03.1968r. odbyła się pierwsza immatrykulacja podchorążych Szkoły Orląt zabrzmiał hymn studencki „Gaudeamus igitur” oraz pieśń rycerską „Święta miłości kochanej Ojczyzny”.

Tak więc w 1968r. Szkoła w Dęblinie przyjęła nazwę Wyższa Oficerska Szkoła Lotnicza, w skrócie WOSL. Szkoła stała się jedyną w Polsce uczelnią kształcącą personel latający dla wojska. Modyfikacji musiał ulec program szkolenia. Został znacznie poszerzony. Czas nauki wydłużono do 4 lat ( jak i we wszystkich wyższych szkołach wojskowych ). Szkoła stała się typowo techniczno-wojskową i nadawała absolwentom stopień podporucznika i dyplom inżyniera-dowódcy. 

W tych pierwszych latach funkcjonowania szkoły w nowych warunkach dużej pomocy w dziedzinie dydaktyczno-naukowej udzielił Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. 

W tym czasie kształcenie podchorążych realizowano na przemian ze szkoleniem praktycznym w powietrzu. Pierwsze trzy semestry, wspólne dla wszystkich kierunków, generalnie poświęcone były na kształcenie ogólne politechniczne, ideowo polityczne i częściowo specjalistyczne. Semestry 4, 6 i 8 poświęcone były na praktyczne szkolenie w powietrzu ( kandydaci na pilotów ) lub praktyki na innych stanowiskach, w zależności od kierunku studiów. W semestrach 5 i 7 realizowano dalsze kształcenie, z przewagą przedmiotów zawodowych i specjalistycznych. Lecz semestrów w szkole wojskowej nie należy porównywać z semestrami w uczelni cywilnej. Podchorąży miał tylko 30 dni urlopu, a szkolenie w okresie letnim było najbardziej intensywne. Trzeba było maksymalnie wykorzystać dni lotne. 

W WOSL realizowano studia na następujących kierunkach: pilot ( samolotu odrzutowego, transportowego i śmigłowca ), nawigator latający, nawigator naziemny, oficer sztabu, oficer polityczny. Promocja absolwentów odbywała się na przełomie listopada i grudnia. 

Od 1966r. do 1996r. w szkole jednocześnie prowadzono kształcenie i szkolenie lotnicze studentów z zagranicy, między innymi z: Syrii, Indii, Iraku, Libii, Algierii i Birmy . 

W tym miejscu należy wspomnieć komendanta szkoły generała brygady pilota Józefa Kowalskiego, który podczas 18 lat dowodzenia uczelnią ( 1963r. – 1981r. ) dokonał przełomu w kształceniu kadr lotniczych. Dzięki niemu nastąpiły szybki rozwój naukowy kadry dydaktycznej oraz rozbudowa infrastruktury szkoły. Staraniem generała Józefa Kowalskiego, a także kadry, podchorążych i społeczeństwa Dęblina wybudowano i odsłonięto w 1969r. pomnik poświęcony Bohaterskim Lotnikom Dęblińskiej „Szkoły Orląt”.

Pomnik – Bohaterskim Lotnikom Dęblińskiej Szkoły. Odsłonięty uroczyście w 1969r.. 2006r.
Pomnik – Bohaterskim Lotnikom Dęblińskiej Szkoły. Odsłonięty uroczyście w 1969r.. 2006r.

1972r.

Coraz bardziej nowocześniejsza technika lotnicza wymagała specjalistów dużo wyższej klasy niż dotychczas. Czteroletni okres nauki okazywał się zbyt krótki, dla dobrego jej opanowania. Dlatego zdecydowano, iż już na poziomie szkoły średniej należy przygotowywać przyszłych kandydatów do uczelni. Doskonałym rozwiązaniem okazało się założenie Ogólnokształcącego Liceum Lotniczego przy uczelni. Szkoła rozpoczęła działalność w dniu 1.09.1972r., a otrzymała imię Żwirki i Wigury. Szkoła funkcjonuje do czasów obecnych ( 2011r. ). W tamtym okresie kandydatami byli młodzi chłopcy, absolwenci 8-klasowej szkoły podstawowej, w wieku około 15 lat. Legitymowali się oni bardzo dobrymi świadectwami i odpowiednim zdrowiem, potwierdzonym specjalistycznymi badaniami lekarskimi. Szczególnie chętnie przyjmowano do szkoły kandydatów wywodzących się z rodzin wojskowych. Liceum dysponowało własnym internatem. 

Liceum Lotnicze w Dęblinie.
Liceum Lotnicze w Dęblinie.

1975r.

W okresie 1968r.-1975r. Szkoła zanotowała szczególnie dynamiczny rozwój. I to nie tylko organizacyjny, lecz także infrastruktury. Wybudowano wiele nowych obiektów. Wśród nich Ośrodek Wychowania Fizycznego i Kondycyjnego Przygotowania do Lotów. Przebudowano gmach Oddziału Szkolenia. Rozbudowano internaty. Oddano do użytku nowe kasyno. Powstały także typowo lotniskowe obiekty. Uruchomiono nowy system radiolokacyjny i oświetlenie. 

W 1975r. w Dęblinie utworzono 24 Szkolną Eskadrę Śmigłowców ( JW. 5060 ). Zadaniem eskadry było szkolenie praktyczne pilotów śmigłowców. Podstawowym typem był śmigłowiec Mi-2, produkowany seryjnie w Świdniku. Eskadra został rozformowana w 1979r., a szkolenie śmigłowcowe przeniesiono na Lotnisko w Nowym Mieście nad Pilicą. 

1979r.

W 1979r. w ramach szkoły utworzono Centrum Doskonalenia Lotniczego ( CDL ). Był to powrót do byłego Centrum Szkolenia Lotniczego działającego na Lotnisku Modlin na przełomie 50-tych i 60-tych lat. Zadaniem CDL było podwyższanie kwalifikacji personelu lotniczego. W CDL organizowano kursy oficerskie różnych specjalności i szczebli. Miedzy innymi; Wyższy Kurs Doskonalenia Oficerów, Kurs Doskonalenia Oficerów, Kurs Przekwalifikowania Oficerów.

W Szkole w 70-latach funkcjonowały trzy podmioty szkolące na samolotach:

1 58. LPSzB na samolotach odrzutowych, SB-Lim (dwie eskadry) i TS-11 Iskra (jedna eskadra).

2 23. Eskadra na samolotach transportowych. Szkolono podchorążych kadetów oraz studentów zagranicznych na samolotach An-2 i Ił-14. Docelowo szkolono na samoloty An-2. Szkolenie na An-2 realizowano w Podlodowie.

3 23. Eskadra na śmigłowcach. Podstawowym śmigłowcem był SM-1, który został wycofany ze służby w 1983 roku. Szkolenie realizowano w Ułężu.

Szkolono pilotów samolotów odrzutowych, śmigłowców, nawigatorów naziemnych, nawigatorów latających, oficerów sztabowych i oficerów politycznych.

Oficerowie polityczni byli szkoleni na nawigatorów naprowadzania. Oczywiście w mniejszym zakresie. Na trzecim i czwartym roku w okresie wiosennym przechodzili szkolenie praktyczne na posterunkach RSL i PPN, w pułkach podległych WOSL. Na czwartym roku przechodzili także szkolenie nawigacyjne na samolotach „nawigatorskiach” An-2 i Ił-14. Oba typy były wyposażone w stanowiska nawigatorskie. W An-2 było sześć stanowisk, a w Ił-14 aż 12 stanowisk.

1980r.

Od 70-tych lat w szkole zdobywali widzę piloci z państw ościennych. W Dęblinie wyszkolonych zostało ponad 200 pilotów z takich państw jak Syria, Irak, Libia czy Algieria. Piloci ci większość swoich lotów odbywali w ramach 58 LPSzk. 58 LPSzk w 1981r. i 1982r. przekroczył 9 000 gadzin nalotów, co było ogromnym osiągnięciem. W kolejnych latach zawsze przekraczano 8 000 godzin nalotu.  W 1980r. pałac w Dęblinie przeszedł gruntowny remont, w trakcie którego został w całości odnowiony. Podczas prac ujawniona została polichromia w pomieszczeniach parteru oraz sklepienie kolebkowe w piwnicach. Po pożarze sali balowej w 1981r. przeprowadzono jej odbudowę i rekonstrukcję detali.

Obecnie zespół pałacowo-parkowy składa się z pałacu zwróconego frontem na północ, poprzedzonego dwiema oficynami, pawilonu ogrodowego, kordegardy, usytuowanej w narożu nowego ogrodzenia, domu ogrodnika, willi oficerskich oraz pozostałości parku, rozciągającego się ku dolinie Wieprza.

Pałac jest murowanym z cegły, podpiwniczonym, dwukondygnacjowym, tynkowanym budynkiem przykrytym czterospadowym dachem wykonanym z blachy miedzianej. Wzniesiony został na planie wydłużonego prostokąta. Od zachodu przedłuża go parterowe skrzydło równe szerokością korpusowi, mieszczące salę balową, czyli dawną salę teatralną.

Oficyny są murowanymi z cegły, podpiwniczonymi dwukondygnacjowymi, tynkowanymi budynkami przykrytymi czterospadowymi dachami wykonanymi z blachy miedzianej. Wzniesione zostały na rzucie prostokąta w połowie XIX wieku.

Całość uzupełnia park w stylu angielskim. Zachowały się w nim do dziś obok pomnikowych dębów, lip, wiązów, także egzotyczne drzewa korkowe oraz staw z wyspą, na którą wchodzi się po przerzuconym, murowanym z cegły, jednoarkadowym moście. Niestety nie zachowały się żadne z charakterystycznych budów takiego założenia. 

Kolejny remont pałacu przeprowadzono w 2010r. Bez wątpienia 70-te lata XX wieku to szczytowy okres rozwoju Szkoły. Kształcono dużo i bardzo dobrze. Młodzi oficerowie opuszczający mury Szkoły byli specjalistami najwyższej klasy. Mieli doskonałe przygotowanie merytoryczne i praktyczne. W porównaniu do innych żołnierzy z układu warszawskiego byli wyraźnie lepsi. Doskonale potrafili wykorzystać sowiecki sprzęt, do granic jego możliwości. 

Co krępowało Polskiego oficera w komunistycznym kraju? Krępowała go partia, „przewodnia siła narodu”. Czyli PZPR ( polska zjednoczona partia robotnicza ). Ani ona Polska, ani robotnicza. Do partii należało 3,5 miliona