Kraków 1.01.2013r.
316 Rozdział 24.03.2009r.
Lockheed Martin C-130 E Herkules 
Polska

Średni samolot transportowy.
Historia

C-130 trzeci i czwarty rok eksploatacji 1.01.2011r-31.12.2012r..

C-130 nb 1506 Powidz. Nadplanowy Herkules, który 5.02.2010r. podczas lotu uległ awarii. Zdjęcie 14.12.2009r. 33 BLTr.

 

Nadszedł czas, kiedy pierwsze załogi Polskich samolotów transportowych C-130 Herkules, osiągnęły pełną gotowość do wykonywania zadań transportowych, desantowych i ewakuacyjnych. Dlatego można było stawiać przed nimi te zadania, dla których samoloty te zostały pozyskane.

Polskie samoloty C-130 Herkules są przede wszystkim wykorzystywane, jako środek transportu. Ale nie tylko. W dniu 10.09.2010r. Polskie samoloty F-16 z 32 BLT wyleciały na ćwiczenia pod kryptonimem Tactical Leadership Programme (TLP) w bazie lotniczej Albacete na terenie Hiszpanii. Personel naziemny i sprzęt do Hiszpanii został przebazowany na pokładzie C-130 z 14 ELTr i C-295 M z 13 ELTr. W sumie kontyngent liczył 55 żołnierzy. Samolot C-130 ćwiczył operowanie w strefie zakłóceń elektronicznych.

Już w grudniu 2010r. samolot transportowy C-130 Hercules z 33 BLT (14 ELTr) został wykorzystany do przeprowadzenia misji humanitarnej. W tym to czasie Albanię nawiedziła klęska powodzi. Dlatego zebrano pomoc humanitarną i na pokładzie C-130 dostarczono ja do Albanii na lotnisko Tirana. 

 

Ocena programu C-130. Powidz 13.01.2011r.

Nowoczesny hangar samolotów transportowych C-130 lotniska w Powidzu stał się w dniu 13.01.2011r.  miejscem spotkania mieszanej polsko-jankeskiej grupy specjalistów związanych z zarządzaniem programem pozyskania samolotów C-130 E Hercules dla Polskich Sił Powietrznych. Spotkania w sprawie oceny stanu programu przeprowadzano co kilka miesięcy. Program nie był łatwy. Okazało się, że wytypowane samoloty wymagały większej modernizacji, niż wykazano podczas wstępnych oględzin. Dlatego następowały przesunięcia terminów kolejnych dostaw. Trzeba jednak podkreślić, że strona jankeska wywiązywała się z przyjętego zobowiązania wobec sojusznika wzorowo. Pozaplanowo dostarczyła trzy inne samoloty C-130.

 

Szkolenie na symulatorach

Z uwagi na małą liczbę eksploatowanych w Polsce samolotów C-130, nie jest ekonomicznie uzasadnione posiadanie własnego symulatora lotu. Dlatego, co jakiś okres czasu grupa lotników obsługujących te samoloty udaje się do USA, aby odbyć stosowne szkolenie. Zwykle Polscy piloci ćwiczą w ośrodku „C-130 Tampa Training Center" na Florydzie. Tutaj znajdują się symulatory wszystkich wersji samolotów C-130. Polscy żołnierze po raz pierwszy na Florydzie byli w 2010r.. W dniach 11-19.04.2011 r. na szkoleniu symulatorowym w USA przebywała grupa pilotów i techników samolotów C-130.

 

C-130 E nb 1507 zostaje w Polsce

Z uwagi na opóźnienie dostaw zamówionych C-130, Siły Powietrzne RP otrzymały samolot C-130 nb 1506, a później C-130 nb 1507. Maszyny te były wypożyczone. W dniu 24.06.2011r. ukazała się informacja, iż samolot C-130 E nb 1507 nie wróci do właścicieli. Jankesi zgodzili się zostawić go naszym lotnikom w formie bezzwrotnej pożyczki, jako pomoc szkoleniowa w formie trenażera naziemnego i ewentualnego magazyn części zamiennych. Maszynie w lipcu 2011r. skończył się resurs eksploatacyjny i miała wrócić za ocean, jako samolot z jankeskim Nr 21856 do magazynu na pustyni w Teksasie. Otrzymaliśmy ją dla zapewnienia ciągłości procesu szkolenia w związku z opóźnieniami w dostawach Polskich Herculesów. Pozostawienie C-130 nb1507 w Powidzu zostało potwierdzone podczas Przeglądu Realizacji Programu C-130 z udziałem przedstawicieli jankeskich agencji rządowych, który odbył się 20-25.05.2011r. w Polsce.

 

Ku pamięci Powstania Warszawskiego. 2011r.

100 000 ulotek zachęcających mieszkańców Warszawy i przyjezdnych do uczczenia minutą ciszy godziny, w której wybuchło Powstanie Warszawskie, zostało zrzuconych w dniu 1.08.2011r. tuż przed godz. 17;00 nad stolicą z pokładu transportowca C-130 Herkules Polskich Sił Powietrznych. Samolot przeleciał trasą Lotnisko Chopina - pl. Konstytucji - pl. Krasińskich. Wkrótce po godzinie 17;00 siedem samolotów TS-11 Iskra z Zespołu Akrobacyjnego "Biało-Czerwone Iskry" wykonało lot trasą pl. Zbawiciela - Marszałkowska - pl. Krasińskich z włączonymi smugaczami w barwach narodowych. Niech pamięć o Powstaniu Warszawskim nigdy nie zginie!

 

Ćwiczenia RYBOŁÓW 14.09.2011r.

W dniach 14-16.09.2011r. przeprowadzono ćwiczenia po kryptonimem RYBOŁÓW 11. Ćwiczenia te wpisały się w cały system ćwiczeń organizowanych przez Wojsko Polski; ćwiczenia dowódczo-sztabowego pk. SANTANA-11 oraz ćwiczenia z wojskami Dowódcy Sił Powietrznych pk. ORZEŁ 11. Celem ćwiczenia było zgrywanie działania dowództw dwóch podległych jednostek: 33. Bazy Lotnictwa Transportowego (33. BLTr) oraz 2. Grupy Poszukiwawczo - Ratowniczej (2 GPR) z działaniem wojsk w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. W celu jego osiągnięcia wymienione jednostki wykonują m.in. następujące zadania: Przerzut żołnierzy i sprzętu; Ochrona obiektowa samolotu na lądowisku przygodnym; Desantowanie grup specjalnych; Pokonywanie obrony przeciwlotniczej przeciwnika; Taktyczne sposoby podejścia do lądowania i odejścia od lotniska po starcie; Lądowanie na pasach trawiastych samolotami M 28 Bryza i C 130E Hercules; Prowadzenie operacji poszukiwawczo - ratowniczych; Przygotowanie samolotów do wersji MEDEVAC i ewakuacja rannych. Do udziału praktycznego w powietrzu zaangażowane zostały samoloty C-130 E Hercules, M-28 B Bryza i śmigłowce W-3 Sokół.

 

Kolejny C-130 nb 1504 16.09.2011r.

W piątek, 16.09.2011r. o godz. 15;00 na Lotnisku Powidz wylądował kolejny, czwarty Polski samolot C-130 E Hercules, który otrzymał nb 1504. Powiększył on tym samym flotę samolotów transportowych eksploatowanych przez Siły Powietrzne RP. Łącznie będzie to 6 samolotów tego typu, otrzymanych przez Polskę w darze od Stanów Zjednoczonych (pięć po przeprowadzonym głębokim przeglądzie strukturalnym i modernizacji, oraz jeden nielatający, jako pomoc szkoleniowa). Pierwszy Polski samolot tego typu Siły Powietrzne otrzymały 24.03.2009r. (nb 1501), drugi 26.04.2010 r. (nb 1502), trzeci 16.11.2010r. (nb 1503). Obecnie przybyły Hercules nosi numer taktyczny 1504 (dotychczas 70-1263).

W związku z opóźnieniami w dostawach i dużym zapotrzebowaniem na wykonywanie lotów transportowych, desantowych i szkolnych 33 BLTr w Powidzu czasowo eksploatowała jeszcze trzy inne wypożyczone przez stronę amerykańską samoloty C-130 E o numerach:

Nb 1506 – Nadplanowy pożyczony z powodu opóźnienia programu. Po zdarzeniu lotniczym w lutym 2010 r. w Afganistanie spisany ze stanu;

Nb 1507 – Przyleciał do Polski w dniu 29.09.2010r., po zakończeniu resursu w dniu 1.07.2011r. został przekazany bezpłatnie stronie Polskiej z przeznaczeniem do szkolenia techników i obsług naziemnych;

Nb 1508 – Na podobnych zasadach użyczenia od maja 2011r. w Polskich barwach latał inny C-130 E, wypożyczony z 314th Airlift Wing z Little Rock w stanie Arkansas, któremu nadano numer  burtowy 1508. Został przysłany w miejsce uziemionego samolotu. Powrócił do USA po przylocie C-130 nb 1505.

Przylot C-130 nb 1504. Lotnisko Powidz. 16.09.2011r.

Przylot C-130 nb 1504. Lotnisko Powidz. 16.09.2011r.

 

Szkolenie na symulatorach

Ilość zadań, jakie wykonują załogi Polskich Herculesów jest coraz większa. Samoloty te transportują ładunki i ludzi nie tylko do Afganistanu (w ramach zabezpieczenia Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie), ale i po całej Europie zabezpieczając ćwiczenia wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych, ćwiczenia i pokazy lotnicze F-16, MiG-29, Su-22 i TS-11, lub biorąc w nich udział. Uczestniczą w lotach specjalnych (jak z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego, czy w formacji GROT na Air Show Radom 2011), szkoleniu spadochronowym i desantowaniu dużych pododdziałów, a ostatnio także w deportacji naszych obywateli, którzy weszli w konflikt z prawem na terenie innych krajów. Do szkolenia własnego wykorzystywana jest każda wolna maszyna i każda przerwa w wykonywaniu lotów operacyjnych. Kolejny samolot z pewnością zadanie to ułatwi.

 

Zdarzenie prawie wypadkowe C-130 nb 1506.
W poprzednim artykule napisałem, co następuje;

 

W dniu 5.02.2010r. Dowództwo Sił Powietrznych podało lakoniczny komunikat;
„Podczas lotu powrotnego z Afganistanu do Polski, samolot C-130 Hercules lądował awaryjnie na lotnisku w Mazār-e Sharīf. Załoga zgodnie z procedurami zabezpieczyła maszynę i oczekuje na przybycie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która stwierdzi, co było przyczyną usterki, przez którą samolot musiał lądować.”
Z dostępnych informacji wynika, że samolot wystartował z Lotniska Baghlam biorąc kurs na Polskę. Lądował na Lotnisku Mazār-e Sharīf odległym o około 150 km, od miejsca startu. Zdarzenie musiało wystąpić, więc już podczas lotu, a nie zaraz po starcie.
Lądowania awaryjne, szczególnie w lotnictwie USAF, nie jest niczym niezwykłym. Ale o rzeczywistej powadze i zarazem grozie sytuacji mogliśmy przekonać się oglądając zdjęcia samolotu. (Jankeskie fora internetowe). Widać, iż samolot doznał wielu uszkodzeń, szczególnie struktury wewnętrznej. Należy sądzić, że na samolot musiała zadziałać siła przeciążenia ponad 4 g. Maszyna straciła znaczną część usterzenia poziomego. Według nieoficjalnych informacji, podczas lądowania załoga musiała ominąć górę. Mogło wówczas dojść do zahaczenia np. o drzewa i powstaniu kolejnych uszkodzeń. 
Wobec tego załoga wykazała się, co najmniej dobrym opanowaniem maszyny. Uratowała życie i zdrowie swoje, pasażerów i ładunku.
Samolot C-130 nb 1506 ex 1299 został zbudowany w 1973r.. Jego pierwszą bazą była AB Clark na Filipinach. Uczestniczył w wojnie w Wietnamie. Później bazował w AB Yokota w Japonii. Uczestniczył w wojnach w Iraku. W 2007r. trafił do bazy Ramstein. Zakończył służbę w USAF w październiku 2009r. i został przekazany do Powidza. Mało prawdopodobne, aby samolot był w doskonałym stanie technicznym. 
Oba samoloty C-130 w PSP w okresie marzec 2009r. – styczeń 2010r. wylatały 255 godzin 16 minut. Stosunkowo niewiele. Głównie z uwagi na przestoje spowodowane brakiem części zamiennych. Nowo produkowane C-130 znacznie równią się strukturą i wyposażeniem. 
Niestety przez rok czasu nie uzyskaliśmy wyjaśnienia, co do przyczyn tego zdarzenia. Przy tak słabym ministrze obrony narodowej Bogdanie Klichu, nic mnie nie dziwi. Pan Bogdan Klich jest psychiatrą i Lotnictwa Wojskowego nie rozumie. Muszę pozostać przy domniemaniu zmęczenia materiałowego głównych dźwigarów w centropłacie. Te elementy są właśnie wymieniane we wszystkich pięciu maszynach zakontraktowanych na początku. W C-130 nb 1506 nie były wymieniony, a samolot miał 37 lat.”


C-130 nb 1506 uszkodzony lewa burta i skrzydło. 5.02.2010r.

C-130 nb 1506 uszkodzony prawa burta i skrzydło. 5.02.2010r.

C-130 nb 1506 uszkodzone prawe powodzie. 5.02.2010r.

C-130 nb 1506 uszkodzone usterzenie poziome. 5.02.2010r.

 

Po prawie dwóch latach, w dniu 25.11.2011r. w codziennej gazecie poznańskiej „Głos Wielkopolski” (wydanie nr 274) ukazał się artykuł pana Łukasza Cieśla pod tytułem „Hercules z Powidza”, z podtytułem "Skromny pilot z Powidza i jego afgański majstersztyk". Autor opisuje zdążenie do którego doszło w Afganistanie w dniu 5.02.2010r. na samolocie C-130 E Hercules nb 1506. Jego główny bohater, pilot z Powidza ppłk pilot Mieczysław Gaudyn, do tej pory nie mówił o nim w mediach. Z relacji Pana ppłk pilot Mieczysław Gaudyn, dowiedzieliśmy się szczegółów tego wydarzenia.

Hercules leciał do bazy w Bagram, a potem miał się udać do Wrocławia. Samolot zajmował pułap 23 000 ft (około 7 000 m). Podczas lotu w samolocie doszło do awarii zasilania. Spadek napięcia spowodował, że przyrządy pokładowe "zwariowały". Przede wszystkim tzw. sztuczny horyzont, podstawowy punkt odniesienia podczas lotu w chmurach. Piloci, nie wiedząc jeszcze o jego awarii, stosowali się do jego błędnych wskazań. W efekcie samolot z ogromną prędkością zaczął lecieć dziobem ku ziemi i w krótkim czasie przepadł prawie 6 000 m (19 000 ft). Doszło do olbrzymich przeciążeń. W pewnym momencie samolot przekroczył prędkość 804 km/godzinę, maksymalną, jaką może zapisać rejestrator. Wskutek przeciążeń zaczęło odpadać poszycie i stery. Na szczęście jeszcze przed wyjściem z chmur i dowódca zobaczył gór. Piloci zorientowali się, że dzieje się coś złego. W tej chwili każdy wiedział, co ma robić i nie było paniki. Załoga zaczęła ignorować skazania sztucznego horyzontu. Jeszcze w powietrzu z samolotu odpadła część sterów i poszycia, a podwieszane zbiorniki paliwa po prostu się skurczyły. Załodze z Powidza, dowodzonej przez ppłk. pilota Mieczysława Gaudyna, udało się wyprowadzić maszynę z trudnego położenia na wysokości 500 m nad ziemią i awaryjnie wylądować na lotnisku w Mazar-i-Szarif. Uszkodzony C-130 nie wrócił już do Polski. Został na lotnisku w Mazar-i-Szarif. Jego wnętrze służy afgańskiej straży pożarnej do ćwiczeń. Z kolei silniki i śmigła zostały wymontowane. Są w bazie w Powidzu i posłużą jako części zamienne. 

Na tym sprawa się nie skończyła. Polski, doskonały pilot! To się nie mieściło w ogólnym nurcie szczucia Polskich Pilotów Wojskowych, szczególnie po zamachu Smoleńskim. „Dzielna” prokuratura wszczęła śledztwo. I musiała umorzyć dochodzenie, bo załoga nie popełniła żadnych błędów. 

Gdyby samolot się rozbił i załoga poniosłaby śmierć, to byłby dopiero żer dla mediów polskojęzycznych. Na pewno winna byłaby niedouczona, pijana załoga. Rodziny przeżywałyby identyczny dramat, jak Pani Ewa Błasik, wdowa po dowódcy Polskich Sił Powietrznych Generale Pilocie Andrzeju Błasiku, która sama stanęła w obronie honoru swojego męża. Do niej plecami odwrócił się cały masońsko-liberalny rząd Rzeczypospolitej z Premierem Donaldem Tuskiem na czele.

A tak nie było sensacji. Nieudolny minister ON Bogdan Kich nie był w stanie nawet podać żadnego oficjalnego komunikatu.

Dlatego, szczerze gratuluje Panu Podpułkownikowi Pilot Mieczysławowi Gaudyn i jego załodze i życzę kolejnych tysięcy godzin za sterami Polskich samolotów wojskowych, ku chwale Polskich Skrzydeł.

Podpułkownik pilot Mieczysław Gaudyn za sterami C-130. 2011r. Zdjęcie Gazety Wielkopolskiej – Grzegorz Dembiński.

 

Polski C-130 na ćwiczeniach Red Flag 8.06.2012r.

Jeden Polski C-130 z 33 BLTr z Powidza (obok F-16 Jastrząb) uczestniczył w największych cyklicznych manewrach na terenie USA na Alasce. Na Alasce Polacy wykonywali zadania razem z załogami C-130 z Wojsk Lotniczych Australii i lotnictwa Sił Samoobrony Japonii. Wszyscy operują z bazy Elmendorf w Anchorage. Załoga majora pilota Jarosława Gozdalskiego doskonaliła w dniu 8.06.2012r. loty na małej wysokości. Trzeba wiedzieć, że w Polsce minimalny pułap lotu wynosi 300 m, (z powodu protestu mieszkańców). Na Alasce latano na 100 m i poniżej. Doskonalono także lądowania na krótkiej drodze startowej, 1 200 m. Lądowanie na krótszej DS wymaga nieco innej techniki pilotażu niż w przypadku dłuższej drogi. Z każdym dniem poziom kolejnych zadań się zwiększał. Był zrzut zaopatrzenia w towarzystwie samolotów C-139 J lotnictwa Australii i C-17 lotnictwa USAF. Było zadanie defensywne w osłonie myśliwców i ataku agresorów.

C-130 nb 1504 na ćwiczeniach Red Flag. Zdjęcie czerwiec 2012r. 33 BLTr.

 

Ostatni samolot C-130 nb 1505 w Powidzu 23.07.2012r.

W dniu 23.07.2012r. o godzinie 15;20 na Lotnisku Powidz władował ostatni pozyskany przez Rzeczypospolita średni samolot transportowy C-130 E nb 1505 (70–1263). W kolejnych dniach samolot przeszedł procedurę zdawczo-odbiorczą (Acceptance Inspection),  został wpisany do Polskiego rejestru statków powietrznych oraz dopuszczony do wykonywania lotów. Według Inspektoratu Uzbrojenia, lot C-130 nb 1505 do Polski trwał cztery dni, podczas których samolot spędził w powietrzu około 20 godzin. Z lotniska zakładowego firmy L3 Communication w Teksasie w USA Hercules wystartował 20.07.2012r., kilka minut po godzinie 15;00 czasu środkowoeuropejskiego.

Oficjalna uroczystość związana z zakończeniem dostaw C-130 E, z udziałem przedstawicieli strony Polskiej oraz jankeskiej, odbyło się w Powidzu 22.08. 2012r..

Przylot C-130 nb 1505 23.07.2012r. Zdjęcie 33 BLTr.

 

Końcowy przegląd realizacji Programu samolotów C-130

W dniach 12-14.11.2012r. w Warszawie zorganizowano ostatni już przegląd realizacji programu pozyskania samolotów transportowych C-130 dla Polskich Sił Powietrznych – Final C-130 Program Management Review. W spotkaniu wzięli udział; przedstawiciele agencji rządowych z USA, delegacja jednostek USAF, przedstawiciele Inspektoratu Uzbrojenia Rzeczypospolitej, osoby z Sztabu Generalnego WP, Dowództwa Sił Powietrznych oraz żołnierze z 33 BLTr. Celem spotkania było podsumowanie procesu wdrażania samolotów. Omówiono stan wyszkolenia załóg i personelu naziemnego. Rozważono przyszłe koncepcje użycia i finansowania zadań. Sposób rozliczania kolejnych umów oraz perspektywy.
Do dnia 1.08.2012r. Polskie Herkulesy spędziły w powietrzu 2 650 godzin.

Opracował Karol Placha Hetman