Historia Konstrukcja Zestawienie

OKB Mikojan i Guriewicz MiG-29. 2019r.

Kraków 2019-07-14

288 Rozdział 1989-07-31

OKB Mikojan i Guriewicz MiG-29, wersja 9.12, UB


Polska

Historia

Naddźwiękowy myśliwiec frontowy.

Już najwyższy czas wycofać z eksploatacji w Wojsku Polskim samoloty Mikojan i Guriewicz MiG-29.

Artykuł subiektywny

Walka powietrzna MiG-29. 2007 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Walka powietrzna MiG-29. 2007 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29. 2013 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29. 2013 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29. 2015 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29. 2015 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29 UB nb 4105. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29 UB nb 4105. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29 UB nb 4105. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29 UB nb 4105. 2017 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29 UB nb 4105. 2015 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29 UB nb 4105. 2015 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Słowacki MiG-29 UB nb 1303. 2015 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Słowacki MiG-29 UB nb 1303. 2015 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Słowacki MiG-29 UB nb 1303. 2013 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Słowacki MiG-29 UB nb 1303. 2013 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29 nb 4122. 2011 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29 nb 4122. 2011 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

MiG-29 nb 4120. 2007 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
MiG-29 nb 4120. 2007 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Kiedy w listopadzie 1977 roku wywiadowczy satelita USA odkrył nowy samolot myśliwski stojący na płaszczyźnie postojowej jednego z Lotnisk koło Moskwy, wywołał on duże zainteresowanie wywiadu. Dostarczone przez satelitę zdjęcia były marnej jakości. Zdjęcia były w „ziarnie”. Chociaż w krajach demoludów chodziły wówczas plotki, że Yankesi są w stanie z kosmosu odczytać tablice rejestracyjne samochodów. Niemniej jednak z otrzymanych zdjęć wynikało, że nowy myśliwiec, co najmniej dorównuje samolotom Zachodnim. Podejrzewano, że sowieci dogonili Zachód. Według zdjęć i skąpych informacji agentów oceniono, że sowiecki myśliwiec jest odpowiednikiem samolotów F-16 i F-18. Po kilku latach, niektóre z tych zdjęć opublikowano na łamach Aviation Week & Space Technology.

Z tą wiedzą należało coś zrobić. Początkowo wybrano dwa kierunki działań. Po pierwsze rozwój technologii stealth (trudnej wykrywalności). Po drugi dalszy rozwój elektroniki do tego stopnia, aby jeden samolot mógł jednocześnie zwalczać kilka celów. Te zdolności miał już samolot Grumman F-14. Ale cele musiały być od siebie znacznie oddalone. Teraz odległość między celami powinna być znacznie mniejsza. W 1981 roku USAF wydało swój pierwszy formalny wymóg dla następnej generacji techniki myśliwskiej - Advanced Tactical Fighter, a ostatecznie powstał samolot wielozadaniowy F-22 Raptor.

Samolot Mikojan i Guriewicz MiG-29 był dla Zachodu takim samym przełomem jak kilka dekad wcześniej samolot MiG-15. Takie konstrukcje jak MiG-17, MiG-19, MiG-21, MiG-23, Su-7, Su-9/11, Su-15 nie wywołały na Zachodzie takiego zaniepokojenia, jak Mikojan i Guriewicz MiG-29.  

W CCCP, po śmierci Konstantina Czernienki 1985-03-11, wybrano Michaiła Gorbaczowa na sekretarza generalnego KC KPZR, takiego współczesnego cara. W 1986 roku Michaił Gorbaczow zainicjował politykę pieriestrojki (przebudowy), która obejmowała modernizację gospodarki, zwiększenie swobód obywatelskich, ograniczenie korupcji i ocieplenie stosunków z Zachodem. W efekcie liczne delegacje zaczęły odwiedzać Moskwę. Uchylono rąbka tajemnicy zbrojeń.

Pierwszy zagraniczny pokaz Mikojan i Guriewicz MiG-29 odbył się w 1986 roku w Kuopio-Rissala w Finlandii (Współrzędne 63°00′26″N 27°47′52″E). Była to pierwsza okazja dla Zachodu, aby zobaczyć samolot z bliska. W tym czasie sowietom zależało na sprzedaży tych maszyn Finlandii. Dlatego główną gwiazdą pokazu był właśnie MiG-29. Pokaz był pierwszym krokiem w poznawaniu samolotu Mikojan i Guriewicz MiG-29 przez Zachód. 

Pierwszym wojskowym, który siedział przy sterach Mikojan i Guriewicz MiG-29 UB był oficer Kanadyjski (nazwisko nieznane). Było to w sierpniu 1989 roku podczas Abbotsford Air Show.

W grudniu 1989 roku niejaki pan Ben Lambeth dostał szansę lotu w kabinie Mikojan i Gurewicz MiG-29 UB. W Bazie Lotów Kubinka w dniu 1989-12-15 roku, Ben Lambeth stał się pierwszym Zachodnim analitykiem, który latał MiG-29 i pierwszym człowiekiem Zachodu zaproszonym do latania samolotem bojowym w sowieckiej przestrzeni powietrznej od końca II wojny światowej.

Ben Lambeth był pilotem, specjalistą od lotnictwa i … pracownikiem CIA. W 1989 roku podczas Air Show Farnborough, wiele rozmawiał z sowieckimi pilotami i szefem zespołu Walerym Menitskim. Podczas jednej z rozmów Ben Lambeth powiedział Waleremu Menitskiemu, że chciałby polecieć na samolocie MiG-29. Sowiet nie roześmiał się, ale powiedział, że „może to się da załatwić”. Teraz to Ben Lambeth omal nie spadł z krzesła. Ten lot zorganizowano na Lotnisku Kubianka koło Moskwy. Ponieważ pogoda była zła, w pierwszej kabinie usiadł Walery Menitski, a w tylnej Ben Lambeth. Mimo to wykonano dojść ostry lot. Raport z tego lotu ukazał się w styczniu 1990 roku. Był on bardzo szczegółowy i wartościowy. 

Doktor Benjamin (Ben) S. Lambeth. Urodzony w 1947 roku. Absolwent Harvard University. Analityk lotniczy. Pilot statków powietrznych wojskowych i cywilnych. Latał na ponad 40 różnych typach samolotów myśliwskich, szturmowych i innych z amerykańskimi siłami powietrznymi, marynarką wojenną, piechotą morską oraz z ośmiu innych zagranicznych sił powietrznych na całym świecie. Brał udział w licznych kursach dowódców sił powietrznych. W 1988 roku ukończył wstępne szkolenie kwalifikacyjne i uzyskał klasę na przednim fotelu w samolocie F / A-18 Hornet. W grudniu 1989 roku, stał się pierwszym obywatelem USA, który latał sowieckim myśliwcem MiG-29 i pierwszym człowiekiem Zachodu zaproszonym do latania samolotem bojowym dowolnego typu w sowieckiej przestrzeni powietrznej od zakończenia II wojny światowej.

Валерий Евгеньевич Меницкий (Walery Ewgeniewich Menitski - 8 lutego 1944, Moskwa - 15 stycznia 2008, Moskwa) - Honorowy pilot testowy CCCP, główny pilot biura projektowego Mikojan, zastępca projektanta biura projektowego Mikojan (1992-2008), doradca prezydenta Moskwy ds. Lotnictwa, przewodniczący Rady dyrektorów OJSC Atlant-Soyuz (linia lotnicza zarządu Moskwy). Bohater Związku Radzieckiego (1982). Laureat Nagrody im. Lenina.

Co się tyczy lotów na ruskich samolotach bojowych, to od końca drugiej połowy 90-lat XX wieku organizowane są odpłatne loty na MiG-29 UB, Su-27 UB, a nawet MiG-25 U. Miało to być dodatkowe źródło dochodu dla sił powietrznych państwa moskiewskiego. Kandydat musiał przedstawić zaświadczenie lekarskie, przejść badanie lekarskie na miejscu w Moskwie i wpłacić odpowiednią sumę w US $. Loty na samolotach MiG-29 odbywają się na przykład w Niżnym Nowogrodzie. Przykładowe ceny: PLN 57.900 – 25 minutowy lot, PLN 66.900 – 45 minutowy lot ponaddźwiękowy, PLN 96.300 – 50 minutowy na krawędź stratosfery.

W dniu 1989-06-04 roku w Polsce odbyły się pierwsze bardziej demokratyczne wybory. Komuniści podzielili się władzą z narodem. Większe ruchy narodowe dotyczyły NRD. Latem około 7 000 uchodźców z NRD znalazło się na Węgrzech. Wśród nich było wielu wojskowych, a także pilotów samolotów Mikojan i Guriewicz MiG-29. Obozowali oni pod Budapesztem. W dniu 1989-09-10 roku Węgry otwarły granicę z Austrią i ci ludzie znaleźli się w NRF. W 1990 roku NRD została anektowana przez RFN, choć oficjalnie mówi się o zjednoczeniu.

W efekcie wszystkie samoloty Mikojan i Guriewicz MiG-29 używane przez NRD znalazły się w RFN. W Polsce mówiono, że samolot jest tak dobry, iż przejęło je nawet Luftwaffe. Nie była to do końca prawda. Zachód nadal niewiele wiedział o potencjalnym przeciwniku, jakim był Mikojan i Guriewicz MiG-29.

Polscy piloci o MiG-29

Pierwszych pilotów-instruktorów Polskich, jak zwykle wyszkolono w CCCP. Do grona pierwszych należy zaliczyć; kpt. pil. inż. Marian Zięba, por. pil. Inż. Jacek Wojtaszczyk, por. pil. inż. Wiesław Rec, por. pil. inż. Waldemar Łobowski.

W 1989 roku, Polscy piloci nowych myśliwców mówili, że przesiadka z MiG-21 do MiG-29 to jak przesiadka z małego fiata do mercedesa. Po raz pierwszy otrzymali myśliwiec z takim nadmiarem ciągu. Możliwość przechwycenia z odległości 100 km. Samolot bardzo trudno wprowadzić w korkociąg (twierdzono, że nawet jest to niemożliwie), ale także bardzo trudno z niego wyprowadzić. Doskonała widoczność z kabiny. Pilot otrzymuje więcej precyzyjnych informacji. Skokowo wzrosło bezpieczeństwo załogi.

W dniu 1992-01-13 roku, po blisko 3-letnim okresie szkolenia podstawowego i taktycznego 1. Eskadra 1. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa” z Mińska Mazowieckiego rozpoczęła dyżury w systemie obrony powietrznej Polski. W okresie 3-lat wykonano kilka ćwiczeń w ostrym strzelaniu z działek i pociskami rakietowymi na poligonie morskim Ustka.

Ze względu na newralgiczne położenie Mińska Mazowieckiego, jako najbliżej położona baza granicy wschodniej i braku środków ostrzegania nad wschodnią granicą, spowodowały nałożenie na Mikojan i Guriewicz MiG-29 dyżurów w sposób nietypowy dla pułków Polskich Sił Powietrznych, tzn. są one gotowe do startu 24 godziny na dobę. Takiej decyzji domagał się Sejm Rzeczpospolitej.

Jaki na prawdę jest MiG-29 ? 1991 rok

Z końcem 80-tych lat, wokół myśliwca powstała atmosfera wielkich zachwytów. Mówiono o tym, że samolot ten przewyższa myśliwce Zachodnie, a nawet będące dopiero w opracowaniu, co było oczywistą przesadą. Natomiast z początkiem 90-tych lat pojawiła się cała seria opinii nie pozostawiające suchej nitki na samolocie. Było to związane ze zmianą orientacji politycznej naszego państwa. Co gorsza bywały przypadki, że ci sami ludzie potrafili po latach wypowiadać zdania krańcowo różne. Zebrawszy wszystkie opinie wyrażane w Polsce o MiG-29 dokonaliśmy selekcji.

Jaki jest naprawdę MiG-29 mogliśmy, my, jako Polacy, przekonać się dopiero w momencie przyjęcia ich na uzbrojenie.


· Na pewno z końcem 80-tych lat nie był najnowocześniejszym samolotem bojowym świata. Nie był nim zresztą nigdy, nawet, kiedy powstawał. Opóźnienie w dziedzinie elektroniki sowietów w stosunku do Zachodu należy ocenić na 2 generacje. Nie jest to zresztą odkrywcze, gdyż sami sowici przyznawali się do opóźnień rzędu 8-12 lat.

· Na MiG-29 jak i poprzednich myśliwcach zemściła się sowiecka postawa monopolisty, dostarczającego wyrób finalny. Nigdy w bloku wschodnim nie powstała współpraca w dziedzinie produkcji nowoczesnej awioniki.

· Monopol produkcji, brak konkurencji oraz ilość, a nie jakość przekładają się na szczęście lub nieszczęście kupującego nowy myśliwiec. Tak jak z zegarkami sowieckimi. Mogliśmy trafić na egzemplarz idealny lub złom. W MiG-29 można natrafić na egzemplarz z krzywo zamykającymi się slotami.

· Ogólnie uważa się układ aerodynamiczny MiG-29 za jego jedną z najmocniejszych stron. Bez wątpienia jest to samolot, w którym doskonale wypośrodkowano proporcje pomiędzy sterownością i statecznością. W opinii pilotów MiG-29, także Zachodnich, samolot jest bardzo przyjemny w pilotażu i trudno na nim „zerwać strugi”. Przyjemny pilotaż jest dla lotnika komfortem psychicznym i fizycznym, dającym poczucie bezpieczeństwa.

· Z kabiny widoczność jest dużo lepsza niż w poprzednich myśliwcach, ale nie doskonała. Rama owiewki jest na wysokości barku pilota. W Su-27 jest lepiej, bo rama jest na wysokości łokcia.

· W starciu z przeciwnikiem liczy się przede wszystkim moment wykrycia, a więc zasięg stacji radiolokacyjnej. Jest on zadowalający. Stacja wykrywa cele na tle ziemi, ale nie ma funkcji mapowania. Jej budowa powoduje duże narażenie na zakłócenia pracy.

· MiG-29 ma zespół napędowy dający ogromny zapas ciągu. Nawet z 400 km/h przy włączeniu dopalacza może swobodnie realizować pętlę czy Immelmanna bez obawy o gwałtowną utratę prędkości. Nadwyżka ciągu jest tak znakomita, że jego pilot wygrywa walkę powietrzną na bliskich odległościach z większością dotychczas użytkowanych myśliwców.

· Silniki mają jednak mały resurs 350 godzin i są paliwożerne, co przekłada się na mniejszy zasięg.


· Co tyczy się pozostałego wyposażenia, to jak zwykle sowieci dostarczyli nam maszyny bardziej ubogo wyposażone. Np. bez celownika na hełmowego.


· Podobnie stało się z uzbrojeniem w pociski rakietowe.


· Samolot ma niewielkie wymagania, co do pasa startowego, co jest ogromnym plusem. Korzystanie z DOL jest dla niego normą.


· MiG-29 został przystosowany do działania nad własnym terenem i skutecznie atakuje cele nisko lecące na tle ziemi.


· MiG-29 to samolot żołnierz.

Mikojan i Guriewicz MiG-29 na Zachodzie.

W 1991 roku wszystkie ex NRD Mikojan i Guriewicz MiG-29 przeniesiono z bazy w Preschen, w pobliżu Polskiej granicy, do bazy Laage, jednostka JG.73. Baza Laage leży na południowy-wschód od Rostocku. Na nowo zatrudniono byłych pilotów i obsługę naziemną. Chętnych pilotów do szkolenia na MiG-29 z innych krajów NATO nie brakowało. Ustawiła się ich długa kolejka. Organizowano liczne ćwiczenia.

Okazało się, że Mikojan i Guriewicz MiG-29 świetnie sobie radził w walce jeden-na-jeden z F-16 Fighting Falcon, F-15 Eagle, F-14 Tomcat i F/A-18 Hornet. Potrafił wymanewrować każdego z tych przeciwników. Wielu przeciwników było po prostu upokarzanych. Mikojan i Guriewicz MiG-29 ma moc i zwrotność. Ale sukces to nie sam samolot jako taki. Dopełnieniem jest kierowany pocisk klasy p-p R-73 (AA-11 Archer) z termiczną głowicą oraz na-hełowy celownik. Pilot po prostu strzela nawet nie będąc za przeciwnikiem, pod dużym kątem.

Ale także wyszły na jaw wady Mikojan i Guriewicz MiG-29. Marginalna awionika. Słaby radar. Widocznie konstruktorzy nie widzieli potrzeby przekazywać pilotowi pełnego obrazu sytuacji powietrznej. Aby Mikojan i Guriewicz MiG-29 wykorzystać efektywnie powinien działać ze wsparciem dozoru powietrznego, jak na przykład samolot AWACS. Nawigacja w Mikojan i Guriewicz MiG-29 opiera się na … papierowej mapie. Poza tym pilot powinien być ośmiornicą, aby na czas sięgnąć do wszystkich przełączników. Obsługa Mikojan i Guriewicz MiG-29 jest bardzo czasochłonna.

W rzeczywistości germańcy dojść szybko chcieli pozbyć się samolotów Mikojan i Guriewicz MiG-29. Ale byli naciskani przez USA, aby nadal utrzymywać bazę w Laage. Amerykanie wspierali finansowo działalność bazy.

Mikojan i Guriewicz MiG-29 w USA.

Przez równo dwadzieścia lat Zachód po kawałku wyrywał wszystkie informacje dotyczące samolotu Mikojan i Guriewicz MiG-29. Sytuacja uległa zmianie w 1997 roku. Wówczas to administracja Stanów Zjednoczonych kupiła od byłego CCCP siedemnaście samolotów Mikojan i Guriewicz MiG-29 bazujące w Mołdawii. Samoloty te miały trafić do Iranu. Wspólnota Niepodległych Krajów (WNP), taki postkomunistyczny twór, nie był w stanie zablokować sprzedaży. Każda instytucja wojskowa każdego kraju byłaby zdenerwowana, gdyby jego przeciwnik otrzymał możliwość oceny i przetestowania najnowocześniejszej broni, jaką dysponuje. Była to jeszcze jedna hańba sowieckiego upadku. Zastanówmy się, jakby się czuł Biały Dom, gdyby Turcja sprzedała państwu moskiewskiemu samoloty F-35.

Przejęcie samolotów Mikojan i Guriewicz MiG-29 przez USA zaskoczyło nawet samych Yankesów. Mołdawskie samoloty, w dniach 20-27 października 1997 roku, częściowo rozmontowane, na pokładach samolotów C-17 przetransportowano do USA do Dayton. Do USA dotarło 6 samolotów MiG-29 A (9.12 A), jeden samolot dwumiejscowy MiG-29 UB (B) oraz 10 samolotów MiG-29 C (9.14 C). Tutaj samoloty poddano drobiazgowym badaniom. Prowadzili je technolodzy, materiałoznawcy, chemicy, metalurdzy i inni. Sprawozdanie z tych prac w dalszym ciągu jest tajne. USA nie chce, aby państwo moskiewskie wiedziało, jaki jest zakres wiedzy Yankesów. Następnie kilka sztuk samolotów Mikojan i Guriewicz MiG-29 przetransportowano do Bazy Sił Powietrznych Edwards w Kalifornii w celu przetestowania. Również i to sprawozdanie zostało utajnione. Co najmniej dwa samoloty MiG-29 trafiły do ośrodka szkoleniowego w Nevadzie (Nevada’s Nellis Air Force Base Threat Training Facility). Nieoficjalnie baza nazywana jest „Pieszczotliwe ZOO” (the Petting Zoo). Tutaj są testowane wszystkie statki powietrzne produkowane za granicą USA, a mogące być wykorzystane militarnie.

Okazało się jednak, że Mołdawskie MiG-29 są bardzo wyeksploatowane i były nie najlepiej serwisowane. Dlatego upadł pomysł zorganizowania tak zwanej „Eskadry Agresorów”. Nadal samoloty F-5 pełnią funkcje agresorów.

Obecnie (2016 rok) samoloty Mikojan i Guriewicz MiG-29 stoją bezużyteczne w National Air and Space Intelligence Center w Ohio’s Wright-Patterson Air Force Base.

Po upadku żelaznej kurtyny państwo moskiewskie wystawiło Mikojan i Guriewicz MiG-29 na sprzedaż każdemu chętnemu. Kto kupił? Nikt. Wpłynęły dwie oferty od najbiedniejszych krajów świata, płatne ryżem. Wszyscy piloci latający na Mikojan i Guriewicz MiG-29, których zapytano, czy można kupić ten samolot odpowiadali –„Idź i kup F-16. To bardziej ekonomiczny i lepszy samolot.”  MiG-35, następca MiG-29 przyciągnął tylko jednego klienta – Indie. 

Po upadku żelaznej kurtyny, tylko Wojsko Polskie modernizowało swoje Mikojan i Guriewicz MiG-29, próbując je doposażać. Samoloty otrzymały nowe komputery misyjne, nową technologię nawigacji, a nawet radiostację łączności UHF / VHF Rockwell Collins.

Okolicznościowe malowania samolotów MiG-29

W 2009 roku na grzbiecie samolotu MiG-29 nb 15 namalowano ogromne godło Eskadry Kościuszkowskiej. Godło zaprojektował pilot Eliot Chess, ochotnik USA w Eskadrze Kościuszkowskiej. Samolot MiG-29 nb 15 bardzo się spodobał i był wielokrotnie demonstrowanych podczas pokazów lotniczych w kraju i za granicą.

W maju 2012 roku Fundacja Historyczna Lotnictwa Polskiego, w ramach programu „Kosynierzy Warszawscy", postanowiła na usterzeniach samolotów MiG-29 namalować portrety wybitnych pilotów, którzy wnieśli swój wkład w obronę Polski.

Zgodę uzyskano od dowódcy Sił Powietrznych i dowódcy 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego.

Na początek postanowiono uczcić pamięć Polskich Pilotów Dywizjonu 303. W ciągu dwóch miesięcy na trzech samolotach namalowano portrety:

MiG-29 nr 15 - Ppłk. pil. Zdzisława Krasnodębskiego, dowódca Dywizjonu 303.

MiG-29 nr 56 - Ppłk. pil. Mariana Pisarka, dowódca I Skrzydła Myśliwskiego.

MiG-29 nr 111 - Por. pil. Mirosław Ferića. As myśliwski, twórca kroniki Dywizjonu 303.

W dniu 2012-06-02 podczas święta 23. BLT nastąpiła pierwsza publiczna prezentacja tych samolotów.

W 2013 roku kolejne samoloty MiG-29 z 23. BLT otrzymały swoich patronów:

MiG-29 - Płk Pilot Wojciech Kołaczkowski, dowódca Dywizjonu 303, dowódca I i II Skrzydła Myśliwskiego.

MiG-29 nb 59 - Mjr. Zdzisław Henneberg, dowódca Dywizjonu 303.

MiG-29 - Kpt. pil. Bolesław Gładych, czwarty na tzw. liście asów myśliwskich Polskich Sił Powietrznych (PSP).

MiG-29 - Mjr pil. Eugeniusz Horbaczewski, trzeci na liście asów myśliwskich PSP.

MiG-29 - Kpt. pil. Ludwik Paszkiewicz, jako pierwszy z Dywizjonu 303 zestrzelił germański samolot.

MiG-29 - Ppłk pil. Gustaw Sidorowicz, dowódca 111 Eskadry do 1939-09-01 roku.

MiG-29 nb 40 - Gen. bryg. pil. Witold Urbanowicz, drugi na liście asów myśliwskich PSP, drugi dowódca Dywizjonu 303.

MiG-29 - Merian Cooper, współtwórcy i drugiego dowódcy 7. Eskadry – Eskadry Kościuszkowskiej.

MiG-29 nb 42 – portret major pilot Cederic Fauntleroy, współtwórca i pierwszy dowódca 7. Eskadry - Eskadry Kościuszkowskiej.

W 2014 roku kolejne trzy samoloty MiG-29 z 23. BLT otrzymały portrety Polskich Pilotów:

MiG-29 nb 38 - Kpt. pil. Wojciech Januszewicz – ostatni dowódca 111 Eskadry Myśliwskiej od 1939-09-02, bohater walki z czterema Messerschmittami 110 nad Zielonką. Kapitan Wojciech Januszewicz zginął w Bitwie o Anglię.

MiG-29 - Mjr. pil. Bolesław Drobiński – asa myśliwski, dowódca 303 Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki, adiutant Ministra Obrony Rządu RP w 1944 roku.

MiG-29 - Płk. pil. Witold Łokuciewski – uczestnik wojny obronnej w 1939 roku, walk we Francji w 1940 roku, as myśliwski, ostatni dowódca Dywizjonu 303. Pułkownik był jednym z niewielu pilotów Polskich Sił Powietrznych przeszkolonych po wojnie na samoloty odrzutowe, szefem pilotów Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, attache wojskowym w Ambasadzie PRL w Londynie.

MiG-29 nb 54 - Mjr. pil. Jerzy Jankiewicz, dowódca Dywizjonu 303, pierwszy Polaka na stanowisku dowódcy dywizjonu RAF.

W lipcu 2015 roku MiG-29 UB nb 4105, jako pierwszy w 22. BLT w Malborku otrzymał okolicznościowe malowanie. Na usterzeniach pionowych umieszczono portrety Generała pilota Stanisława Skalskiego. Na jednym stateczniku pionowym Generał jest w kombinezonie lotniczym, na drugim w mundurze galowym.

W styczniu 2019 roku zakończony został remont samolotu MiG-29 nb 4120. Jednocześnie samolot otrzymał nową powłokę lakierniczą. Nadal jest to dwubarwny kamuflaż, ale o jaśniejszych barwach, tak zwany gołębi kamuflaż. Numer 4120 nie jest czerwony tylko szary. Nowym elementem na grzbiecie jest wymalowane godło z wizerunkiem Marszałka Józefa Piłsudskiego, nad którym wymalowano lotniczą gapę i dwie flagi polskie z datami 1918 i 2018. Na usterzeniach pionowych umieszczono portrety porucznika pilota Stefana Bastyra i porucznika obserwatora Janusza de Beauraina. Lotnicy ci w dniu 1918-11-05 wykonali pierwszy lot bojowy Polskiego Lotnictwa Wojskowego podczas walk z Ukraińcami o Lwów.

Nowy kamuflaż samolotów MiG-29. 2015 rok.

W 2015 roku Polskie Siły Powietrzne zdecydowały o zmianie kamuflażu samolotów MiG-29 i Su-22 na tak zwany gołębi, zbliżony do stosowanego na samolotach F-16 Jastrząb. Nowy kamuflaż jest lepszy w zadaniach wykonywanych przez te samoloty. Głównym zagrożeniem dla samolotów jest atak od strony ziemi, a nie z powietrza. Zamiana kamuflażu jest wykonywana podczas prace remontowych w Bydgoszczy.

Samolot MiG-29 nb 4101 spalony. W dniu 2016-06-11

Przyczyną pożaru myśliwca MiG-29 A z 22. BLT w Malborku, podczas ćwiczeń Anakonda-16, była awaria turobstartera GTDE-117, uruchamiającego silniki główne samolotu. Płomienie działające wewnątrz płatowca spowodowały uszkodzenia, które uniemożliwiły samolotowi powrót do latania. Pożar samolotu MiG-29, który miał miejsce 2016-06-11 na terenie 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku spowodowała awaria turbostartera. Jest to tak zwana pomocnicza jednostka zasilania (APU), będąca de facto małą turbiną gazową, służąca uruchomieniu silników głównych samolotu.

W wyniku awarii łopatek turbiny sprężarki turbostartera zostały one z dużą siłą wyrwane z urządzenia i rozrzucone wokoło. Ponieważ urządzenie znajduje się pomiędzy silnikami RD-33 napędzającymi myśliwiec MiG-29, w wyniku awarii zostały uszkodzone między innymi: instalacje elektryczne, paliwowe i olejowe. Spowodowało to pożar o tyle niebezpieczny i trudny do ugaszenia, że przebiegający przede wszystkim wewnątrz płatowca. Dlatego pomimo szybkiej interwencji straży pożarnej i personelu zostały uszkodzone kluczowe elementy samolotu. Szczegółowa analiza wykazał uszkodzenie struktury i dlatego jego naprawa okazał się nieopłacalna. Samolot spisano ze stanu.

Jak ustalono, turbostarter był remontowany kilka lat temu przez przedsiębiorstwo z Ukrainy, będące podwykonawcą WZL nr 2. Najprawdopodobniej była to należąca do Ukroboronpromu firma Łuckie Zakłady Remontowe „Motor”, która realizuje remonty turbostarterów GTDE-117 stosowanych w myśliwcach MiG-29.

Wypadek MiG-29 nb 67 w dniu 2017-12-18

W dniu 2017-12-18 roku w okolicach Mińska Mazowieckiego w sosnowym młodniku rozbił się Mikojan i Guriewicz MiG-29, którego pilot przeżył. Jest to jeden z bardziej niezwykłych wypadków lotniczych. 

Do wypadku MiG-29 nb 67 nr 2960526367 doszło w dniu 2017-12-18 roku, około godziny 17;00. W tym czasie była już noc, a pogoda była dobra. Samolot znajdował się na ostatniej prostej do lądowania na lotnisku 23. Bazy lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Samolot zniknął z ekranów stacji radiolokacyjnych. 

Samolot pilotował 28-letni oficer. Miał nalot ponad 400 godzin, w tym ponad 200 godzin na samolotach MiG-29. Pilot miał aktualne badania lotniczo-lekarskich oraz posiadał niezbędne uprawnienia i pozwolenia do odbycia lotu.

Samolot przyziemił w młodym lesie ścinając drzewka jak kosą. Do progu RWY było około 8 000 metrów. Pilot nie katapultował się. Opuścił samolot o własnych siłach.

Według nieoficjalnych informacji powodem mógł być błąd pilota, który źle zaplanował podejście do RWY lub błąd w programowaniu. Loty samolotów MiG-29 zawieszono, ale stosunkowo szybko wznowiono (2018-01-05). Zalecenia komisji badającej wypadek dotyczyły głównie szkolenia pilotów.

Tragedia MiG-29 nb 4103 w dniu 2018-07-06

W dniu 2018-07-05 roku w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego przeprowadzano dzienno-nocne loty szkolne, w których uczestniczyła niemal cała kadra jednostki bojowej. Między innymi wykonywano ćwiczenia w przechwytywaniu pojedynczych celów powietrznych na małej wysokości. 

Około godziny 1;57 (2018-07-06 roku) jeden z samolotów uległ rozbiciu. Jego pilot zdołał się katapultować, jednak nie przeżył. Jego ciało służby ratownicze odnalazły w odległości około 200 m od wraku. Przybyły na miejsce lekarz, o godzinie 2;30 stwierdził zgon pilota.

Miejsce tragedii. Wypadek wydarzył się w Miejscowości Sakówko, 18 kilometrów na wschód od Malborka, niedaleko Pasłęka, Województwo Warmińsko-Mazurskie.

Pilot porucznik Krzysztof Sobański. Wiek 33 lata. Miał nalot około 850 godzin, w tym 500-600 godzin na samolotach typu MiG-29. Pełnił dyżury bojowe. Wielokrotnie brał udział w krajowych i międzynarodowych ćwiczeniach. Służył także w składzie PKW "Orlik", w ramach natowskiej misji Baltic Air Policing na Litwie. Pozostawił żonę i dwójkę dzieci. Jego pogrzeb odbył się w dniu 2018-07-14 roku (sobota) w Pruszczu Gdańskim. Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak awansował Go pośmiertnie na stopień kapitana. Został też odznaczony Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju. Cześć Jego Pamięci !

Samolot uderzył w ziemię pod niewielkim kątem i przesunął się kilkadziesiąt metrów, po czym stanął w płomieniach. Ogień nie był jednak wielki, a przybyły na miejsce zastęp straży pożarnej go ugasił. Bardzo poważnie była uszkodzona przednia część kadłuba.

Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że pilot zgłaszał problemy techniczne i miał trudności w opanowaniu samolotu. Otrzymał rozkaz do opuszczenia samolotu.

Rano w dniu 2018-07-06 roku odbyła się konferencja prasowa ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Do czasu wyjaśnienia katastrofy wszystkie loty na samolotach Mikojan i Guriewicz MiG-29 zostały wstrzymane. Minister zapewnił o otoczeniu rodziny opieką. Okoliczności wypadku badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. „To dla mnie i wszystkich żołnierzy sił zbrojnych olbrzymia tragedia. Wyrażam swoje kondolencje dla rodziny tragicznie zmarłego pilota i dla całej naszej wojskowej rodziny.” – powiedział minister Mariusz Błaszczak. Z kolei płk pil. Maciej Trelka powiedział – „MiG-29 jest samolotem, który pozostaje w służbie od 29 lat. Jest samolotem bardzo bezpiecznym, a ta katastrofa to pierwsze tego typu zdarzenie na tym typie statku powietrznego. Bardzo proszę wszystkich o niekomentowanie tej sprawy, dopóki komisja powołana do tego celu nie wyjaśni przyczyn zdarzenia.” – zaapelował oficer.

Pierwsze domysły masońsko-liberalnych mediów wskazywały na możliwość kolizji samolotu z innym statkiem powietrznym. Wskazywano na uszkodzoną górną część lewego usterzenia pionowego. Jazgot mediów był tak duży, że 22. Baza Lotnictwa Taktycznego musiała wydać oświadczenie, że żaden inny statek powietrzny z bazy nie uległ uszkodzeniu. Przypuszczalne uszkodzenie usterzenia nastąpiło poprzez odrzuconą owiewkę kokpitu lub fotel pilota.

Kilka dni po katastrofie ukazała się informacja, że w bazie w Malborku i w Mińsku Mazowieckim rozpoczęto przeglądy stanu silników wszystkich samolotów tego typu.

MiG-29 nb 4103 nr 2960526301 był zbudowany w 1989 roku. Należał do pierwszej serii eksportowej. Był dostarczony do NRD (niemiecka republika demokratyczna). Po upadku NRD samoloty przejęło RFN. Miał wówczas nb 29+16. W 2003 roku germańcy zdecydowali się sprzedać te samoloty. Z oferty skorzystała Rzeczpospolita.

Za samoloty zapłaciliśmy symboliczne 1 euro za sztukę. Myliłby się jednak ten, kto by myślał, że germańcy nic nie zarobili. Sprzedaż była wiązana z nabyciem przez nas 128 czołgów Leopard 2 A 4 już za konkretne pieniądze, 25 mln euro (120 mln złotych).

Przypomnijmy, że niemcy posiadali łącznie 24 egzemplarze MiG-29. Jedną maszynę utracono, a druga z powodu znacznego zużycia od razu trafiła do muzeum. Zresztą umowa zawarta pomiędzy Polską a niemcami mówiła, że po zakończeniu ich eksploatacji w Polsce, 5 maszyn trafi do muzeów w niemczech. Ostatecznie od niemców Polska otrzymała 18 samolotów MiG-29 G i 4 samoloty MiG-29 GT. Wszystkie samoloty przyleciały do Bydgoszczy z Laage, kolejno; 2003-09-30 roku, 5 maszyn, w tym 1 dwumiejscowa. W dniu 2003-12-11 roku, 4 maszyny, w tym 1 dwumiejscowa. W dniu 2004-04-14 roku, 4 maszyny. W dniu 2004-08-04 roku, 9 maszyn, w tym 2 dwumiejscowe. Razem z samolotami dostarczono dużo części zamiennych i 78 silników, 740 k.p.r. (R-27, R-60, R-73) i amunicja do działek 30 mm.

Samoloty umieszczono w WZL Nr.2 w Bydgoszczy. Remont generalny i doposażenie jednego samolotu kosztowało około 8-11,5 mln złotych.

Po remoncie wprowadzono je do jednostki w Malborku. Pierwsze latem 2005 roku, ostatnie w 2007 roku. Także w 2007 roku pierwsze malborskie MiG-29 osiągną gotowość bojową. 

Niestety piloci latający na tych samolotach w Malborku nie mogą pilotować samolotów z Mińska Mazowieckiego z uwagi na inne wyposażenie i inną tablicę rozdzielczą. Samoloty te, w wielu istotnych szczegółach, są znacznie odmienne od MiG-29 używanych do tej pory w Polsce. Samoloty Mikojan i Gurewicz MiG-29 i silniki RD-33 są remontowane w Polsce. Nie ma problemu z ilością silników zapasowych do samolotów MiG-29. Jest ich pod dostatkiem. Problemem są natomiast części zamienne do tych silników, które są importowane z państwa moskiewskiego. Trudności z importem nasiliły się od 2014 roku, kiedy towarzysz Wladimir Putin zaatakował Ukrainę, zaanektował Krym i zestrzelił malezyjski samolot pasażerski. W efekcie, w 2017 roku 3. Baza Logistyczna ogłosiła przetarg na dwa silniki RD-33 z wykorzystanym resursem poniżej 350 godzin.

Samoloty Mikojan i Guriewicz MiG-29 w Wojsku Polskim użytkowane są przez 29 lat. Mają dobrą opinie wśród pilotów i personelu naziemnego. Układ dwusilnikowy był zawsze wskazywany, jako podnoszący poziom bezpieczeństwa. Choć w rzeczywistości wcale tak nie musi być. Przy układzie jednosilnikowym wszystkie przeglądy i naprawy trzeba wykonać na 100 %. 

Tragedia z dnia 2018-07-06 roku była drugim wypadkiem tego typu maszyny i pierwszym śmiertelnym w Wojsku Polskim. 

Sporo dyskusji wywołała nieskuteczność użycia fotela K-36 montowanego w kilku typach samolotów bojowych w tym w Mikojan i Guriewicz MiG-29. Fotel ten zyskał duże uznanie, po spektakularnych ratunkach pilotów podczas wielkich pokazów lotniczych w drugiej połowie 80-lat. Także, o czym się mniej pamięta, podczas katastrofy lotniczej we Lwowie. Miała ona miejsce 2002-07-27 roku w czasie pokazów lotniczych na lotnisku Skniłów (obecnie Port lotniczy Lwów). Podczas pokazów akrobacji myśliwiec Suchoj Su-27 należący do zespołu Ukrainian Falcons rozbił się o pole wzlotów. Samolot przeorał ziemię i … publiczność. W następstwie katastrofy zginęło 77 osób, a 543 zostały ranne. Wówczas to załoga Su-27 także uratowała się przy pomocy foteli K-36. Pilotów skazano, odpowiednio na 14 i 8 lat pozbawienia wolności.

To prawda, że fotel K-36 (w najnowszych wersjach) należy do foteli klasy 0-0, czyli ratuje załogę przy zerowej wysokości i zerowej prędkości. Jednak, kiedy samolot opada to potrzebna jest odpowiednia wysokość. Przy opadaniu z prędkością 10 m/s potrzebna jest wysokość minimum 40 m, a to jest więcej niż 10-cio piętrowy blok mieszkalny. 

Tragedia Polskiego kapitana pilota Krzysztofa Sobańskiego miała swoje reperkusje w innych krajach, które użytkują samoloty tego typu. W dniu 2018-07-11 roku (środa) rząd Słowacji zdecydował o zakupie 14 samolotów Lockheed F-16 Block 70/72. W ten sposób odrzucili ofertę JAS-39 Gripen. Ale istotniejsze jest to, że Słowacy zamierzali natychmiast wstrzymać loty eksploatowanych Mikojan i Guriewicz MiG-29, a do czasu dostarczenia samolotów Lockheed F-16 poprosić inne kraje o pomoc w dozorowaniu przestrzeni powietrznej Słowacji. Powiadomiono, że silniki RD-33, które napędzają ich 12 maszyn Mikojan i Guriewicz MiG-29 kończą resurs w 2019 roku, bo wygasa umowa z państwem moskiewskim na ich remont. 

Awaryjne lądowanie MiG-29 w lutym 2019 roku

W lutym 2019 roku samolot MiG-29 podczas startu z lotniska Malbork doznał awarii silnika, który przestał pracować. Pilot powrócił na lotnisko i szczęśliwie wylądował.

Katastrofa MiG-29 nb 40 w dniu 2019-03-04

W poniedziałek 2019-03-04 doszło do wypadku wojskowego samolotu MiG-29. Maszyna spadła w lesie niedaleko miejscowości Drgicz i Stoczek w powiecie węgrowskim w województwie mazowieckim. Samolot spadł w terenie niezabudowanym w lesie. Samolot stacjonował w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Pilot wykonywał lot kontrolno-pomiarowy.

W dniu 2019-03-04 roku, o godzinie 13:17, w czwartej minucie po starcie, pilot utracił kontrolę nad maszyną. Pilot szczęśliwie się katapultował i został bezzwłocznie podjęty przez śmigłowiec z 2 Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Został przewieziony do szpitala w Warszawie. Nie stwierdzono zagrożenia życia i to jest bardzo dobra wiadomość.

Pilot jest bardzo doświadczonym lotnikiem. Brał udział w misjach zagranicznych. Dowodził także Polskim Komponentem Lotniczym podczas ćwiczeń NATO. Posiada duży nalot na MiG-29.

Po wystrzeleniu się pilota, samolot wpadł w płaski korkociąg i runął na ziemię w miejscowości Stoczek. Zniszczony samolot to MiG-29 nb 40 nr 32040, pozyskany z Czech w grudniu 1995 roku. Samolot został wyprodukowany w 1989 roku. Nosił imię dowódcy dywizjonu 303 z okresu Bitwy o Anglię, gen. bryg. Witolda Urbanowicza. Samolot miał nalot 1 995 godzin. W dniu 2019-03-04 roku samolot wykonywał lot kontrolny po wykonanej naprawie.

Po tym wypadku samoloty MiG-29 po raz kolejny zostały zawieszone w lotach. I mamy nadzieję, że już nigdy nie zostaną dopuszczone do lotu, bo jest szansa, że w 2024 roku w Polsce będą już pierwsze samoloty wielozadaniowe Lockheed Martin F-35 A.

MiG-29 w Europie w 2018 roku

Spośród państw należących do Sojuszu Północnoatlantyckiego, oprócz Polski, samoloty MiG-29 używane są jeszcze w Bułgarii i na Słowacji.

Bułgaria dysponuje formalnie 22 samolotami, jednak w stanie lotnym jest tylko kilka maszyn. Zostały one doposażone w aparaturę do działania w przestrzeni ICAO i NATO, czyli minimum konieczne do utrzymania pary dyżurnej oraz zapewnienia podstawowego szkolenia lotniczego. Wybór nowego samolotu dla Bułgarii odbywał się w atmosferze skandalu politycznego. Rozważano pozyskanie używanych samolotów F-16 jak i maszyn Gripen. Do 2018 roku decyzje nie zapadły.

Słowacja teoretycznie dysponuje 23 samolotami MiG-29, ale tylko 14 jest w stanie lotnym. Słowacja zamierzała pozyskać Zachodnie samoloty wielozadaniowe. Rząd tego kraju rozważa oferty dotyczące pozyskania samolotów Gripen i F-16. Rozważano zakup używanych samolotów F-16. W dniu 2018-07-11, w pierwszym dniu szczytu NATO słowacki resort obrony poinformował o wyborze najnowszej wersji myśliwców F-16 - Block 70/72, jako następców MiG-29. Do służby zostanie wprowadzonych 14 maszyn tego typu.

Użytkownikiem MiG-29 były również Węgry, dysponujące teoretycznie 28 samolotami, jednak zostały one wycofane z użycia w grudniu 2010 roku. Zastąpiły je maszyny JAS-39 Gripen, dostarczone w okresie 2006-2007. W okresie przejściowym używano samolotów obu typów. Jest jeszcze jeden użytkownik samolotów biura MiG w NATO. Jest to Rumunia, która wciąż eksploatuje zmodernizowane samoloty MiG-21 Lancer. Także w tym kraju podjęto decyzję o zastąpieniu samolotów produkcji sowieckiej, samolotami Zachodnimi. Obecnie Rumunii dysponują trzema eskadrami samolotów klasy myśliwca (dwie wciąż używaj MiG-21, trzecia zaś używa obecnie 12 używanych samolotów F-16A/B w wersji MLU. Planowane jest pozyskanie kolejnych F-16.

Użytkownikiem MiG-29 jest również Serbia. Kraj ten po rozpadzie Jugosławii dysponował zaledwie 5 samolotami. Jeden utracono w katastrofie. Serbia nie aspiruje do NATO, a jej lotnictw jest raczej symboliczne.

Nasze subiektywne uwagi

Eksperci mówią, że MiG-29 to bardzo dobra maszyna. My natomiast mówimy, że czasy jej świetności już dawno minęły. MiG-29 nigdy nie był awangardowym samolotem bojowym świata. To był tylko poprawny myśliwiec.

Nie jest prawdą, że awarie samolotów wywoływał fotel katapultowy K-36. Natomiast jest prawdą, że czasy świetności fotela katapultowego K-36 już dawno minęły.

Od zamachu smoleńskiego stosunki Polski z państwem moskiewskim układają się poprawnie. Moskale są źli, że Polska już nie kupuje od nich uzbrojenia. Dlatego zablokowali sprzedaż części zamiennych, między innymi do samolotów MiG-29. To samo dotyczy silników RD-33 do tych samolotów. Kilkanaście lat temu, Polskie zakłady remontowe w Warszawie i Bydgoszczy uzyskały pełną zdolność remontów samolotów MiG-29. Co z tego, skoro do prawidłowej naprawy potrzeba części zapasowych, których nie można już regenerować. W efekcie Polska pozyskuje części zamienne, gdzie tylko można. Nawet w państwie moskiewskim, przez pośredników.

Polskojęzyczna prasa skupiła się na „nieprofesjonalnej” naprawy foteli katapultowych K-36 przeprowadzanych w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 2 w Bydgoszczy. Takie stwierdzenie jest krzywdzące w stosunku do Polskich inżynierów, którzy starają się naprawić to co jest, a co dawno powinno być w muzeach.

Rosja już dawno nie przesyła do Polski biuletynów informacyjnych, w których producent dokładnie opisuje, jakie procedury i standardy powinny być zachowane podczas przeglądów okresowych. Jest do tego zobowiązana, tak długo jak samoloty MiG-29 są w użyciu. Dlatego Polskie zakłady robią to we własnym zakresie, jedynie w porozumieniu z Inspektoratem Wsparcia Sił Zbrojnych. Z kolei państwo moskiewskie twierdzi, że te naprawy są nieautoryzowane i oni nie biorą żadnej odpowiedzialności. Tupolew Tu-154 M nb 101 miał autoryzowaną naprawę, a jednak rozleciał się nad Smoleńskiem.

Obecna sprawność Polskich samolotów MiG-29 jest na poziomie około 50 %, co jest i tak dobrym wynikiem. Osiąga się to poprzez kanibalizację części z innych maszyn. Polskie zakłady dorabiają także części na własną rękę. Tak na przykład było z pierścieniem ustalającym w fotelu K-36, który bierze udział w otwarciu spadochronu. Fotele po tej modyfikacji pozytywnie przeszły testy i skutecznie uratował pilota w dniu 2019-03-04.

Dlatego uważamy, że źle się stało, iż po zakupieniu WSB Lockheed F-16 Jastrząb, nie wycofano ze służby samolotów MiG-29 i Su-22, a w ich miejsce nie wprowadzono używanych F-16. Ale to tylko nasza subiektywna ocena.

 Opracował Karol Placha Hetman