Lotnisko w Brzegu. 2010r.

Kraków 2010-09-15

Lotnisko Brzeg

Lotnisko Brzeg na mapie Polski. 2010 rok. Zdjęcie LAC
Lotnisko Brzeg na mapie Polski. 2010 rok. Zdjęcie LAC

Lotnisko Brzeg i Miasto Brzeg w widoku z satelity. 2010 rok. Zdjęcie LAC
Lotnisko Brzeg i Miasto Brzeg w widoku z satelity. 2010 rok. Zdjęcie LAC

Lotnisko Brzeg. 1995 rok. Zdjęcie LAC
Lotnisko Brzeg. 1995 rok. Zdjęcie LAC

Lotnisko Brzeg. 1995 rok. Zdjęcie LAC
Lotnisko Brzeg. 1995 rok. Zdjęcie LAC

Lotnisko Brzeg. 2008 rok. Zdjęcie LAC
Lotnisko Brzeg. 2008 rok. Zdjęcie LAC

Historia Miasta Brzeg.

Herb miasta Brzeg. Zdjęcie LAC
Herb miasta Brzeg. Zdjęcie LAC

Miasto Brzeg położone jest na Dolnym Śląsku, w połowie drogi między Opolem, a Wrocławiem, na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych lądowych i wodnych. Jest jednym z najstarszych miast Dolnego Śląska. Pierwsze informacje o osadzie pojawiły się w dokumentach już w 1234 roku. Lokacja miasta, na prawie zachodnim nastąpiła pomiędzy latami 1246-1248. Lokacja została potwierdzona w 1250 roku, w dokumencie wystawionym przez księcia wrocławskiego Henryka III, gdzie wyznaczono obszar lokacji. Już w drugiej połowie XIII wieku, w mieście osiedliły się zakony; Franciszkanie, Dominikanie, Joannici. W 1311 roku, Księstwo Wrocławskie zostało podzielone na trzy mniejsze. Brzeg stał się stolicą jednego z nich.

Brzeg okres największego rozkwitu zanotował za panowania w Księstwie Legnicko-Brzeskiej linii Piastów. Jako pierwszy, książę Bolesław III, połączył Księstwo Brzeskie z Legnickim w 1312 roku. Oba księstwa jeszcze kilkakrotnie się rozdzielały i łączyły. W 1329 roku, Bolesław III stał się lennikiem czeskim, a w 1342 roku, uczynił Brzeg swoją stałą rezydencją. Kolejny władca, Ludwik I stał się mecenasem rozwoju budowlanego i kultury. Rozbudował zamek książęcy. Obok ufundował kolegiatę św. Jadwigi, a w niej umieścił bogaty księgozbiór. Fundował także inne kościoły. Po pożarze ratusza w 1380 roku, odbudował go. W 1390 roku, Ludwik I przeprowadził pierwsze odnotowane badania archeologiczne na ziemiach Polskich.

Lecz miasto gnębiły także pożary i husyci, którzy je zniszczyli w latach 1428-1432 roku.  Największy zasięg terytorialny Księstwa Brzeskiego rozciągał się po Lubin, Chojnów, Oławę, Kluczbork, Byczynę, Strzelin. Od połowy XV wieku, obszar uległ stopniowemu zmniejszaniu. Księstwo i miasto zaczął trapić regres.

W XVI wieku, za rządów Jerzego I, Brzeg odzyskał utraconą rangę stolicy Księstwa Legnicko-Brzeskiego. Do księstwa wprowadzono religię luterańską, co spowodowało wygnanie OO Franciszkanów i Dominikanów. Fryderyk II rozpoczął renesansową przebudowę zamku. Wobec zagrożenia najazdem tureckim, książę postanowił przebudować fortyfikacje miejskie. Podczas prac fortyfikacyjnych zburzono najstarszy, znany z przekazów źródłowych, romański kościół Najświętszej Marii Panny. W 1545 roku, rozebrano kościół i klasztor OO Dominikanów. Prace budowlane kontynuował książę Jerzy II. Po 1582 roku, kościół OO Franciszkanów przebudowano na arsenał.

W XVI wieku, Brzeg stał się prężnym ośrodkiem handlowym, z racji swego położenie między Rzeczypospolitą Polską, a Germanią. Podczas wojny trzydziestoletniej, Brzeg nie został zdobyty przez oblegające go wojska szwedzkie. Wojna odbiła się jednak niekorzystnie na sytuacji księstwa i miasta. W 1675 roku, umarł Jerzy IV Wilhelm - ostatni męski przedstawiciel dynastii Piastowskiej. Miasto i księstwo weszły wówczas w skład monarchii habsburskiej. Rządy habsburskie przyniosły ze sobą próby restauracji katolicyzmu. W miejsce usuniętych w XVI wieku, zakonów zostali sprowadzeni do Brzegu OO Jezuici i OO Kapucyni, którzy wznieśli w Brzegu swoje klasztory i kościoły.

W 1741 roku, Brzeg został dotkliwie zniszczony podczas oblężenia przez wojska króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego, a w 1742 roku, wraz z całym Śląskiem dostał się pod panowanie pruskie. Brzeg stał się miastem powiatowym z garnizonem wojskowym. Po zajęciu miasta przez wojska napoleońskie w 1807 roku, nakazano rozebrać istniejące fortyfikacje. W ich miejscu powstały promenady, parki i planty. Już w 1842 roku, do miasta doprowadzono kolej. W połowie XIX wieku, Brzeg zszedł do roli ośrodka miejskiego, o znaczeniu lokalnym. Sytuacja ta trwała do lat 70-tych XIX wieku Przełom XIX i XX wieku, to czas rozbudowy miasta. W 1907 roku, Brzeg został wyłączony z powiatu i otrzymał wyższą rangę miasta wydzielonego.

Tuż po zakończeniu działań wojny światowej miasto ponownie staje się miastem garnizonowym. Sprzyja temu powstałe w 1916 roku, lotnisko.

Rozpętana przez armię niemiecką II wojna światowa przyniosła miastu tylko zniszczenia niepamiętne w historii i zmianę państwowości. Problem tkwił nie w samej zmianie przynależności państwowej, co we wprowadzonej siłą władzy komunistycznej, z głównymi jej przedstawicielami w postaci obywateli CCCP. Rdzennych mieszkańców wygnano. Zakończenie II wojny światowej nie oznaczało, że miasto przestało być garnizonowe. Wręcz przeciwnie, rosjanie do 1993 roku, utrzymywali w mieście znaczne oddziały wojskowe. Jednocześnie stacjonowało w nim około 15 000 radzieckich żołnierzy.

Odbudowie ze zniszczeń wojennych towarzyszyła rozbudowa przemysłu, głównie spożywczego i elektromaszynowego. W rozwijającej się południowej części miasta powstały nowe dzielnice mieszkaniowe. Do 1950 roku, Brzeg znajdował się w Województwie Wrocławskim, a po przeprowadzonej wówczas reformie administracji, wszedł w skład Województwa Opolskiego.

W okresie obchodów milenium chrztu Polski, doszło w mieście do tak zwanych "wypadków brzeskich" - w maju 1966 roku. Milicja Obywatelska usunęła, pomimo sprzeciwu mieszkańców, duchownych z domu parafialnego przy placu Zamkowym. Sprzeciw mieszkańców miasta wywołał wobec nich represje ze strony służby bezpieczeństwa.

Po reformie administracyjnej w 1975 roku, zlikwidowano powiat brzeski. W 1997 roku, północna część miasta ucierpiała wskutek powodzi, jaka dotknęła południe Polski. Od stycznia 1999 roku, Brzeg ponownie jest siedzibą powiatu.

Przez miasto Brzeg przebiega główna magistrala kolejowa łącząca Śląsk z portem w Szczecinie.

Dziedziniec Zamku Książęcego w Brzegu. 2010 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman
Dziedziniec Zamku Książęcego w Brzegu. 2010 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Historia Lotniska Brzeg.

Okres niemiecki.

Lotnisko Brzeg zlokalizowane było na południowy-zachód od miasta Brzeg, na terenach pól miejscowości Skarbimierz, Pępice i Małujowice. Piszemy było, gdyż historia tego lotniska jest już zamknięta i z tego miejsca już żaden samolot nie wystartuje.

Lotnisko zostało zorganizowane w 1916 roku. Początkowo nazwę zawdzięczało miejscowości Skarbimierz, gdyż na jej terenie powstało. Startujące z niego samoloty zdążyły wziąć udział jeszcze w walkach wojny światowej.

Po zakończeniu wojny światowej, w wyniku demilitaryzacji Niemiec-Prus, lotnisko stało się zapomniane. Dopiero po dojściu Hitlera do władzy (1933 roku) przystąpiono do rozbudowy. Początkowo skrycie, a potem już jawnie. Lotnisko zaczęto dostosowywać do potrzeb lotnictwa niemieckiego. Pole wzlotów cały czas pozostawało trawiaste. Niemcy taktowali je jako lotnisko polowe, dla jednostek stacjonujących koło Wrocławia. W tym okresie zaczęła pojawiać się nazwa lotniska – Pępice (Pampitz).

W wrześniu 1939 roku, z lotniska Brzeg startowały samoloty bombowe do ataków na Rzeczypospolitą Polskę. Zwycięstwo militarne armii niemieckiej nad Rzeczypospolitą Polską spowodowało rozbudowę lotniska. Niemcy docenili strategiczne położenie obiektu i stopniowo lotnisko z polowego stało się stałą bazą lotnicza na kierunku południowo-wschodnim. Dodatkowymi argumentami była bogata sieć drogowa i kolejowa na kierunku Wrocław – Górny Śląsk.

Sukces w kampanii wrześniowej, przyniósł armii niemieckiej tysiące Polskich jeńców wojennych, których część postanowili wykorzystać do niewolniczej pracy przy wciąż rozrastającym się przemyśle zbrojeniowym i rozwoju infrastruktury wojskowej. Również w rozbudowę lotniska wojskowego koło Pępic, wojsko niemieckie postanowiło zaangażować jeńców z kampanii wrześniowej. W ten sposób powstał obóz pracy „brieg-pampitz”, utworzony w październiku 1939 roku, a istniejący do 23.01.1945 roku, gdy w związku ze zbliżającym się od wschodu frontem radzieckim, Niemcy opuścili obóz, ewakuując więźniów w kierunku Sudetów. Obóz był zlokalizowany w południowo-wschodniej części kompleksu wojskowego.

Teren niemieckiego obozu jenieckiego. 2010 rok. Zdjęcie LAC
Teren niemieckiego obozu jenieckiego. 2010 rok. Zdjęcie LAC

Obecny (2010 rok) teren byłego niemieckiego obozu pracy, później koncentracyjnego „brieg-pampitz”.

Teren niemieckiego obozu jenieckiego. 2020 rok. Zdjęcie LAC
Teren niemieckiego obozu jenieckiego. 2020 rok. Zdjęcie LAC

Przebywający w obozie więźniowie pracowali głównie przy rozbudowie kompleksu wojskowego, ale również w samym mieście Brzeg i na drogach. Już wiosną 1940 roku, powstał cały system umocnień lotniska. Potem więźniowie pracowali przy budowie nowych obiektów lotniskowych, w tym głównie dróg.

W obozie przebywali więźniowie różnych narodowości. Pierwszymi byli Polacy. W 1940 roku, zaczęły przybywać transporty więźniów z Europy Zachodniej, głównie francuzi i belgowie. Byli także rosjanie, a od stycznia 1944 roku, osoby wyznania mojżeszowego. Tuż przed wyzwoleniem, zaczęto przywozić do obozu kryminalistów niemieckich. Jednocześnie w obozie mogło przebywać nawet 5 000 osób, a łącznie przez obóz mogło przejść 25 000 osób. Większość więźniów straciła tam życie. W połowie 1944 roku, obóz jeniecki stał się obozem koncentracyjnym, jako filia niemieckiego obozu koncentracyjnego „gross-rosen”. Po wojnie, w miejscu kaźni wystawiono pamiątkową tablicę.

Całości planów rozbudowy lotniska armia niemiecka nie zrealizowała. Planowano między innymi, wzorem projektów lotniskowych z 40-tych lat XX wieku, zbudować trzy DS (RWY) przecinające się nawzajem. Pierwsza na kierunku 09/27, druga na kierunku 05/23, trzecia na kierunku 12/30. Pierwsza została zrealizowana. Dwie następne zrealizowano częściowo i pozostały jako DK (drogi kołowania).

W okresie drugiej wojny światowej wojsko niemieckie zbudowało sztab i koszary w postaci dwóch dużych budynków, w północnej części kompleksu. Powstały także hangary remontowe dla samolotów. Przypuszczalnie dwa. Także w tym czasie do lotniska doprowadzono bocznicę kolejową.

Mieczysław Dukalski „Zapora”.

W Rozdziale umieściliśmy historię brawurowej ucieczki z obozu majora Mieczysława Dukalskiego, żołnierza Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Chociaż strona jest lotnicza, to nie możemy opuścić historii naszych rodaków, którzy przelewali krew za Niepodległą Rzeczypospolitą.

W sierpniu 1944 roku, do obozu przywożono Powstańców Warszawskich pojmanych w Warszawie i więzionych na Pawiaku. W tym czasie w obozie przebywało około jednego tysiąca więźniów Polskich, w tym 600 żołnierzy, przeważnie Armii Krajowej. W grupie tej znajdowało się kilkunastu żołnierzy warszawskiej Akcji Specjalnej, bojówki Narodowych Sił Zbrojnych na czele z kpt. Mieczysławem Dukalskim, używającym pseudonimu „Zapora". „Zapora" został aresztowany przez gestapo 23.07.1944 roku, w warszawskim tramwaju. W dniu 7.08.1944 roku, znalazł się on wraz z towarzyszami w obozie koncentracyjnym „grosss-rosen" skąd, po kilkudniowym pobycie, zostali przetransportowani do obozu pracy „brieg-pempitz", na południowym skraju lotniska Brzeg.

Wśród Polaków byli przede wszystkim żołnierze AK, ale także bojownicy z BCh i NSZ. Wśród nich było 15 oficerów i 30 podoficerów. Została zawiązana obozowa konspiracja na czele z kpt. Plebanem z AK i kpt. Dukalskim z NSZ, jako jego zastępcą. Konspiratorzy zorganizowali się na wzór wojskowy tworząc batalion kadrowy, który z chwilą załamania się frontu i związaną z tym faktem paniką wśród strażników, na co liczyli więźniowie, miał opanować obóz. Kadra oficerska i podoficerska była przewidziana jako dowództwo dla 4 kompani, a najlepiej obsadzony był pluton szturmowy składający się z samych ludzi z Akcji Specjalnej NSZ. Życie wewnątrz obozu całkowicie zostało zdominowane przez tajne struktury batalionu dodatnio wpływając na morale więźniów i ostrzegawczo na strażników, przeważnie Ślązaków, którzy licząc się z tym potencjałem, w pełni poprawnie odnosili się do jeńców.

Ten stan rzeczy został przerwany z początkiem października 1944 roku, gdy do obozu przybyła grupa ponad 500 więźniów, głównie rosjan, a zabrano sporą grupę Polaków. W ten sposób struktury batalionu zostały rozbite, a oblicze obozowej konspiracji zostało zmienione. W tej sytuacji grupa więźniów na czele z kpt. Dukalskim, postanowiła na własną rękę uciec z obozu. Na drogę ucieczki wybrano podkop. Prace szły dzień i noc. Tym czasem struktura obozu coraz bardziej zmieniała się na niekorzyść konspiratorów. Do obozu zaczęli przybywać niemieccy więźniowie kryminalni, którzy zastępowali Polskich więźniów wywożonych jak najdalej od zbliżającego się frontu. Grupa skupiona wokół kpt. Dukalskiego i kpt. Plebana, stanowiąca resztki batalionu kadrowego, postanowiła natychmiast działać, zanim sami nie zostaną wywiezieni gdzieś w głąb III rzeszy. Okazja nadarzyła się gdy z początkiem grudnia 1944 roku, zaczęto tworzyć komanda robotnicze do pracy na zewnątrz obozu, przy rozładunku wagonów kolejowych na stacji Lewin Brzeski. Opracowano nowy plan ucieczki. Pod koniec pracy rozbrojenie strażników i ucieczka ciężarówką do granicy generalnej guberni. W sumie grupa przeznaczona do ucieczki składała się z 30 ludzi, którzy tworzyli pluton, w składzie kpt. Pleban, jako dowódca, kpt. Dukalski, zastępca dowódcy i przewodnik por. Ostrzyński, pozostali to szeregowi, z czego ponad połowa wywodziła się z NSZ. Jednak sprawa wyszła na jaw. W dniu ucieczki 5.01.1944 roku, strażnicy nie dopuścili do zorganizowania komanda z chętnych do ucieczki. Nawet przekupieni strażnicy rozdzielili zespół kapitana Dukalskiego, który otrzymał 10 nowych nieznanych osób. Nie zrażony przeciwnościami losu, kpt. Dukalski postanowił jednak uciec, bo nawet przekupieni strażnicy postanowili się z nim policzyć po powrocie z pracy. Po raz kolejny strażników spito przewożonym alkoholem. Strażników niemal na początku pracy zwabiono koniakiem do ciężarówki i zaskoczonych szybko rozbrojono. Jeden ze strażników uciekł, a ciężarówka nie mogła jechać szybciej niż 40 km/h. Szczęśliwie przejechali Opole i trafili na drogę do Częstochowy. Po kolejnej godzinie jazdy dostrzegli przed sobą i za sobą niemieckie ciężarówki. Czując, że to zasadzka zwolnili. Podobnie uczynili Niemcy. Uciekinierzy biegiem puścili się do lasu. Forsownym marszem szli w kierunku granicy. Natknęli się na zasadzkę, w której zginęło 8 uciekinierów. Pozostali w liczbie już tylko 9 ponownie schronili się w głębi lasu. Do swojej dyspozycji mieli pistolet i cztery karabiny. Dukalski zorganizował grupę na wzór partyzancki. Maszerowali nocą, przechodząc po 20 km. Śpiąc za dnia wyznaczali kolejnych wartowników, a w trakcie mrozów wymieniali się płaszczami, których mieli zaledwie kilka. W ten sposób grupa maszerowała przez 7 kolejnych dni. Niestety kolejnej nocy wpadli w zasadzkę esesmanów, którymi dowodził major. Opór oznaczał śmierć. Oddział poddał się. Zostali przewiezieni do Opola. Ucieczka pozostawiła po sobie ogromne wrażenie. Niemcom nie mieściło się w głowie, że na ich własnym terenie ośmielono się w tak licznej grupie organizować ucieczkę, rozbrajając żołnierzy, a później na ich własnym wojskowym samochodzie i w niemieckich mundurach, w biały dzień kontynuować drogę. Gdyby nie feralna strzelanina na szosie z żandarmerią, uciekinierom jeszcze tego samego dnia udałoby się szczęśliwie dotrzeć za granicę. Jak się bowiem okazało, do tego momentu Niemcy nie orientowali się w zaistniałej sytuacji, a wszelkie sygnały, jak ucieczka strażnika, czy przejazd przez kontrolę w Opolu, zostały zignorowane. Nawet napotkanie wozu z żandarmami na szosie pod Ozimkiem było w pełni przypadkowe a „podejrzanie" wolna jazda żandarmów była spowodowane faktem, że odbywali oni kurs prawa jazdy. Nieprawdopodobny dla Niemców, wyczyn Dukalskiego i jego zespołu stał się na tyle głośny, że dotarł do samego Berlina, który wydał instrukcje o bezzwłocznym wysłaniu na front wschodni całej, skompromitowanej, kadry obozu „brieg-pampitz". W stosunku do Dukalskiego wydano wyrok śmierci, na wykonanie którego skazany oczekiwał w obozie koncentracyjnym „gross-rosen". Jednak zbliżający się koniec wojny, a wraz z nim bałagan i zamęt administracyjny sprawił, że wyrok został odroczony. Dukalskiego przewieziono do obozu w Litomierzycach na terenie Czech. Tu jednak dogania go berliński wyrok śmierci - dokładnie na kilka tygodni przez końcem wojny. Dukalski miał jednak ponownie sporo szczęścia. Polscy lekarze przebywający w Litomierzycach, upozorowali śmierć kapitana. Wykorzystano strach Niemców przed tyfusem oraz fakt, że do baraku chorych oprawcy praktycznie nie wchodzili. Specjalnie zarażony tyfusem Dukalski, został podany do ewidencji jako zmarły i wypuszczony pod numerem innego więźnia, który choroby nie przeżył. Jego ucieczka w końcu ma szczęśliwy koniec. Wstąpił do Brygady Świętokrzyskiej NSZ pod dowództwem amerykanów. Po wojnie wyemigrował do Gujany Francuskiej w Ameryce Południowej, a w 80-tych latach do Francji, gdzie włączył się aktywnie w życie polonijnych środowisk kombatanckich. Do końca życia był Polakiem, Patriotą, uznającym komunistów za kolejnych ciemiężycieli Polski. Nie przyjął odznaczenia Krzyża Narodowego Czynu Zbrojnego tylko dlatego, że nadał go Aleksander Kwaśniewski (komunista). Mjr Mieczysław Dukalski „Zapora" (przed śmiercią awansowany do stopnia majora) zmarł w 1998 roku, w Paryżu.

Okres radziecki. Jednostki lotnicze.

W dniu 23.01.1945 roku, lotnisko zostało zajęte przez wojska radzieckie. Szybkość frontu wschodniego była tak duża, że wojska niemieckie były zaskoczone. Nie zdążyły się wycofać, gdyż liczyli na pozostanie w granicach sprzed II wojny światowej. W ręce Rosjan wpadła duża ilość sprzętu i amunicji. Rosjanie lotnisko Brzeg potraktowali jako swego rodzaju zdobycz wojenną. Podobnie jak kilkanaście innych znajdujących się na tak zwanych ziemiach odzyskanych. Lotnisko systematycznie dostosowywano do potrzeb imperialnych zakusów CCCP.

W okresie od 1945 roku do 1993 roku, na lotnisku Brzeg stacjonowało w różnym okresie kilka jednostek lotniczych, z których na pierwszy plan zawsze wysuwały się te o charakterze rozpoznawczym.

159 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. - Stacjonował w Brzegu w latach 40-tych i 50-tych. Pułk użytkował myśliwce Jak-15, Jak-17 i MiG-9. Do tego musimy doliczyć ich wersje szkolne. Duża liczba typów utrudniała eksploatację. I to zarówno szkolenia pilotów, jak i przeglądy oraz naprawy. Jednak ten pierwszy okres eksploatacji samolotów z napędem turboodrzutowym pozwolił zebrać cenne doświadczenie lotnicze.

Polacy na lotnisku Brzeg. – W lipcu 1950 roku, Polskie Dowództwo Wojsk Lotniczych skierowało do szkolenia na nowym typie samolotów Jak-17 grupę 4 pilotów; ppłk (kpt.) Wasyl Gaszyn (radziecki doradca z Dowództwa Wojsk Lotniczych), ppłk Aleksander Markow (radziecki doradca z Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie), kpt. Andrzej Rybacki z 1. PLM, por. Kazimierz Tanana z 2. PLM. Pilotów wysłano na lotnisko Brzeg. Szkolenie miało szybki przebieg. Kpt. Pilot Andrzej Rybacki i por. pilot Kazimierz Tanana wykonali swoje pierwsze samodzielne loty już w pierwszych dniach sierpnia 1950 roku, a do końca kursu każdy z nich wylatał po 6 godzin na samolotach turboodrzutowych.

W 1951 roku, na samoloty z napędem turboodrzutowym przeszkolono kolejnych pilotów z 1. PLM; kpt. Wiącek, kpt. Bajczykow, kpt. Krepski, kpt. Paniewski, ppor. Iwoń i ppor. Smolnik, a następnymi: ppor. Dobrzeniecki, ppor. Płoszański, ppor. Władysław Hermaszewski i inni. Również oni znaczna część szkolenia odbyli na lotnisku Brzeg.

W 50-tych i 60-tych latach na lotnisku stacjonowały co najmniej trzy pułki lotnicze. Niestety nie znam ich numerów. Były to jednostki o charakterze myśliwskim i rozpoznawczym. Na ich wyposażeniu były samoloty typu MiG-15, MiG-17 i MiG-21. Pierwsze dwa typy wykonywały rozpoznanie fotograficzne (także w podczerwieni). MiG-21 R był zdolny także do radio-rozpoznania.

151 Samodzielny Pułk Walki Radioelektronicznej. - Przybył on do Brzegu na przełomie 60/70-tych lat. Wyposażony był w samoloty Jak-28 PP, przeznaczone do niszczenia stacji radiolokacyjnych nieprzyjaciela. Samoloty te miały charakter myśliwsko – bombowy i rozwijały prędkość naddźwiękową. Pułk został wycofany z terytorium Polski pod koniec 80-tych lat XX wieku.

Jak-28 P nb 49 o prędkości naddźwiękowej na lotnisku. 1975 rok. Zdjęcie LAC
Jak-28 P nb 49 o prędkości naddźwiękowej na lotnisku. 1975 rok. Zdjęcie LAC

164 Kerczeński Pułk Lotnictwa Rozpoznawczego (Kerczeński Samodzielny Pułk Lotnictwa Rozpoznawczego) - wyposażony w MiG-25 RB, MiG-25 BM, Su-24 MR. Stacjonował on na lotnisku od 31.12.1958 roku do 1.08.1990 roku.

Pułk został sformowany 25.08.1941 roku. Walczył w Iranie, a po jego zajęciu pułk z końcem 1941 roku, został przeniesiono na front niemiecko-rosyjski. Już w pierwszym locie zestrzelony został samolot mjr Soboljewa. Potem pułk stracił jeszcze dwa samoloty. W okresie od grudnia 1941 roku do sierpnia 1942 roku, jednostka uczestniczyła w walkach w Donbasie. Następnie w walkach na Kaukazie. W 1942 roku, samoloty SB-2 zastąpiły Pe-2. W latach 1942–1943, jednostka stacjonowała w miejscowości Grozny. Załogi wykonywały loty rozpoznawcze na wycofujące się z Kaukazu oddziały niemieckie. Potem pułk przebazowano na następne lotniska. Pułk otrzymał także samoloty produkcji amerykańskiej. W składzie 4 Armii Lotniczej Pułk uczestniczył w operacji białoruskiej. W sierpniu 1944 roku, samoloty wylądowały na lotnisku w Białymstoku. Tutaj pułk stacjonował do 31.01.1945 roku. Dalej pułk uczestniczył w walkach na Pomorzu, między innymi w walkach o Gdynię, Gdańsk, Pomorze Środkowe i Zachodnie. Ostatecznie jednostka wylądowała na niemieckim lotnisku Rotzow, a następnie przeniesiono ją do Tutow, a stąd do Torunia. Ogółem w latach wojny pułk zniszczył 45 samolotów wroga, około 280 czołgów i pojazdów pancernych, 3 000 samochodów. Straty własne 55 samolotów.

W dniu 31.12.1947 roku, pułk przebazowano do Brzegu. Stacjonował tam do 30.11.1952 roku. Potem stacjonował na lotnisku w Krzywej, koło Legnicy. W 1954 roku, samoloty Pe-2 zastąpiono Jak-25 R. Także w wersji szkolnej.

Jak-25 nb 03 w muzeum Monino. 2006 rok. Zdjęcie LAC
Jak-25 nb 03 w muzeum Monino. 2006 rok. Zdjęcie LAC

W dniu 31.12.1958 roku, pułk ponownie przebazowano na lotnisko Brzeg, gdzie stacjonował do 1990 roku. W 1961 roku, pułk wyposażono w samoloty Jak-27 R.

Jak-27 nb 28 w muzeum. 2006 rok. Zdjęcie LAC
Jak-27 nb 28 w muzeum. 2006 rok. Zdjęcie LAC

Polacy po raz kolejny w Brzegu. – Z uwagi na planowany zakup samolotów Jak-27 R przez Polskie Lotnictwo Wojskowe, w 1961 roku, przeprowadzono szkolenie pierwszej grupy Polskich lotników. Szkolenie nie zostało ukończone, bo Polski MON ocenił, że wartość bojowa Jak-27 R niewiele przewyższa użytkowane w Polsce samoloty Ił-28 R.

Od 1967 roku, na wyposażeniu znalazły się także samoloty Jak-28 R. Pierwsze radzieckie samoloty rozpoznawcze dysponujące prędkością naddźwiękową. Uzupełnieniem były szkolno-bojowe Jak-28 U. Od 1973 roku, rozpoczęto wycofywanie maszyn Jak-27 R i Ił-28 R. Zastąpiono je MiG-25 RB i przeznaczonymi do prowadzenia walki radioelektronicznej Jak-28 PP. Od 1973 roku, w Brzegu stacjonowały MiG-25 RBSs i MiG-25 RBSns. Samoloty rozpoznawcze z radiolokacyjną stacją boczną. Po dwie sztuki. W 1978 roku, pojawiły się także MiG-25 RBTS. Miały one możliwość zabierania dodatkowego zbiornika paliwa, a przede wszystkim przenosiły uzbrojenie jądrowe. Zwykle na stanie było 5 sztuk. Uzupełnieniem były szkolno-bojowe MiG-25 RU, których przeważnie na stanie były 3 sztuki. Na początku lat 80-tych XX wieku, Jak-28 PP zastąpiono MiG-25 BM.

MiG-25 U na lotnisku. 1978 rok. Zdjęcie LAC
MiG-25 U na lotnisku. 1978 rok. Zdjęcie LAC

Od 1985 roku, samoloty Jak-28 R wymieniono na rozpoznawcze Su-24 MR (rozpoznawcza wersja bombowca Su-24 M). Do 1990 roku, pułk składał się z 3 eskadr: 1 eskadra rozpoznania operacyjnego MiG-25 RB, 2 eskadra rozpoznania taktycznego Su-24 MR, 3 eskadra przełamywania obrony przeciwlotniczej MiG-25 BM.

W sierpniu 1990 roku, pułk ponownie przeniesiono na lotnisko w Krzywej. Eskadra przełamania obrony przeciwlotniczej odleciała do CCCP. Ostatnim dowódcą był płk. pil. Wiktor Ponomariew. Pułk stacjonował w Polsce do 14.05.1992 roku, który to odleciał do bazy lotniczej w Szatałowie.

Su-24 nb 10 na lotnisku. !985 rok. Zdjęcie LAC
Su-24 nb 10 na lotnisku. !985 rok. Zdjęcie LAC

55 Sewastopolski Samodzielny Pułk Śmigłowców - od kwietnia 1981 roku do czerwca 1989 roku, kiedy jednostkę przeniesiono na lotnisko Legnica, a potem na lotnisko Bagicz.

871 Pomerański Pułk Lotnictwa Myśliwskiego - przeniesiony w 1989 roku, z lotniska Bagicz. Stacjonował na lotnisku Brzeg do 1990 roku.

Informacje o pułkach i ich samolotach należy uzupełnić o licznie przybywające do Brzegu samoloty transportowe. Bez wątpienia głównym środkiem transportu była kolej. Lecz znaczna część transportu, na przykład broni i amunicji, odbywała się drogą powietrzną. Do samolotów które przybywały do Brzegu należy zaliczyć (według osi czasu); Li-2, Ił-12, Ił-14, Ił-18, An-12, An-24, An-26, An-32, Ił-76. Z tych maszyn jako długowieczne wymienimy An-12 i Ił-76. Na pewno podczas ataku bloku komunistycznego (UW) na Czechosłowacje (1968 rok) z lotniska Brzeg dziesiątki razy startowały i lądowały transportowce typu An-12.

Opracował Karol Placha Hetman