Kraków 1.12.2014r.


Zarys historii nawigacji

Organizacyjna Pułku Lotniczego w 70-latach XX wieku


Pułk Lotniczy

Dlaczego skupiłem się na Pułku Lotniczym? Pułk Lotniczy to podstawowa jednostka bojowa, która dysponowała lotniskiem stałego bazowania, samolotami lub śmigłowcami, ich uzbrojeniem, kompletnym zapleczem, a przede wszystkim kadrą (personel latający, personel techniczny, inni).


Struktura organizacyjna Pułku Lotniczego

Warto w tym miejscu przedstawić ogólną strukturę organizacyjną Pułku Lotnictwa Myśliwskiego, Myśliwsko-Bombowego (Szturmowego), Bombowego i Transportowego. Struktura organizacyjna Pułku Lotniczego w interesującym nas okresie przedstawiała się następująco;

Na czele Pułku stał dowódca z Dowództwem Pułku i Sztabem. Dowódca był pilotem, zwykle miał stopień pułkownika i legitymował się wyższym wykształceniem oraz był członkiem partii PZPR. Dowódca podlegał bezpośrednio dowódcy Dywizji lub Korpusu. Podstawą Pułku były dwie lub trzy Eskadry Lotnicze (Latające), czyli piloci (lotnicy) i samoloty.


Eskadry lotnicze były podzielone na dwa, trzy lub cztery Klucze.

Każdy Klucz miał ekipę eksploatacji płatowca i silnika. A każdy samolot swojego technika, który odpowiadał za stan maszyny. To on meldował i przekazywał pilotowi samolot gotowy do lotu (zatankowany, uzbrojony, załadowane aparaty foto itp). Dodatkowo, każda Eskadra posiadała Klucz, czyli ekipę obsługi;

- Klucz Urządzeń Radioelektronicznych (URE)

- Klucz osprzętu lotniczego

- Klucz uzbrojenia lotniczego


Ten podział wynikał głównie z rodzaju eksploatowanego sprzętu latającego. Zwykle w 1. Eskadrze były samoloty najnowsze, więc technicznie różniące się od typów starszych.


Kolejną Eskadrą była Eskadra Techniczna. Zajmowała się ona; przeglądami i remontami statków powietrznych i ich podzespołów. Jej struktura zależała od typów i ilości statków powietrznych. Zwykle funkcjonowały;

- Służba Inżynieryjno-Lotniskowa (SIL)

- Sekcja Przechowywania i Elaboracji Rakiet (SPiER)

- Sekcja uzbrojenia strzeleckiego i bombowego

- klucz remontu płatowca i silnika

- klucz remontu osprzętu

- klucz remontu Urządzeń Radioelektronicznych

- klucz remontu uzbrojenia.


Kolejnym elementem był Batalion łączności i ubezpieczenia lotów. Czasami był on rozwinięty aż do Dywizji Ubezpieczania Lotów. Tak było na przykład w Pułkach szkolno-treningowych i szkolno-bojowych, gdzie wykonywano najwięcej lotów, choć stosunkowo krótkich. Jednak tu liczba operacji start-lądowanie była największa, a loty prowadzono na dwie lub trzy zmiany. Do 1961r., były to osobne jednostki. Na przykład 40. batalion łączności i ubezpieczenia lotów. Zwykle, Batalion łączności i ubezpieczania lotów składał się z;

- kompania łączności

- kompania ubezpieczenia lotów

- Węzeł Łączności


Kolejnym elementem był Batalion Zaopatrzenia i podobnie jak powyżej do 1961r., były to samodzielne jednostki. Na przykład 39. Batalion Zaopatrzenia. Batalion Zaopatrzenia składał się z;

- kompania obsługi lotniska

- kompania samochodowa

- kompania ochrony (kompania wartownicza)

- materiały pędne i smary (MPS)

- Lotniskowa Straż Pożarna

- Izba Chorych

- wikt i opierunek (gospodarstwo rolne, piekarnia, kuchnia, stołówka, kantyna, warsztaty WAK, mundurówka, łaźnie, pralnia, kotłownia, itp.). Nie wszystkie te elementy musiały istnieć w strukturze jednostki, bo na przykład pralnia lub piekarnia mogła być garnizonowa.


Dodatkowo Pułki Lotnictwa Myśliwskiego lub Szturmowego (myśliwsko-bombowego) były wspierane przez jedną lub dwie baterie artylerii przeciwlotniczej, celem obrony lotniska. Przykładowo 6. bateria artylerii przeciwlotniczej lub 25. bateria artylerii przeciwlotniczej. Baterie artylerii przeciwlotniczej nigdy nie weszły w struktury Pułku Lotniczego.


Wspomniałem dwukrotnie datę 1961r.. Do 1961r., istniały Pułki i Bataliony Lotniczo-Techniczne. Były to samodzielne jednostki wojskowe, które w swoim składzie miały Kompanie Ziemnego Zabezpieczenia Lotów. Kompanie te funkcjonowały zgodnie ze swoją nazwą. W 1961r., zostały one rozformowane, a ich zadania przejęły Kompanie Ubezpieczania Lotów podległe Dowódcy Pułku.


W dyspozycji każdego z Pułków Lotniczych, oprócz lotniska macierzystego, było także lotnisko zapasowe. Dysponowało ono znacznie uboższą infrastrukturą. Miało przypominać warunki polowe i rzeczywiście takie warunki posiadało. Chociaż już w 60-latach na wielu takich lotniskach infrastruktura była znacznie rozwinięta. Lotniska te dysponowały blokiem koszarowym (sztabowo-koszarowym) dwu- lub trzy-piętrowym. Co oznaczało także, iż lotnisko posiadało przyłączenie do sieci energetycznej, a także wodociągowej. Dla części samochodów były garaże lub wiaty. Był stały skład materiałów pędnych i samarów oraz magazyny. Droga startowa była utwardzona. Był bomboskład. Oczywiście na takim zapasowym lotnisku był stały skład obsługi, choć niewielki. Zazwyczaj 30-35 żołnierzy.


Pułki lotnictwa bojowego były połączone w Dywizje lub Korpusy. Zazwyczaj, w organizacji, Dywizja miała do dyspozycji poligon. Tak więc w 60-latach Polskie Lotnictwo Wojskowe dysponowało kilkunastoma poligonami. Aktualnie (2014r.) Rzeczypospolita dysponuje tylko dwoma poligonami; Ustka i Nadarzyce. Z tych poligonów korzystały Pułki.


Aby dopełnić stan posiadania Pułków Lotniczych, należy wspomnieć o DOL, czyli Drogowych Odcinkach Lotniskowych. Były one liczne i często wykorzystywane przez Lotnictwo myśliwskie i myśliwsko-bombowe. Nawet wprowadzenie na uzbrojenie szybkich, czyli naddźwiękowych myśliwców MiG-21 nie przerwało tego procesu. Na DOL lądowały i startowały MiG-21, MiG-23, MiG-29, Su-20, Su-22 oraz wszystkie samoloty rodziny Lim. DOL wykorzystywano w Polsce do około 2005r..


Trzeba wspomnieć, iż generalne remonty płatowców, silników, radiostacji i innych zaawansowanych technologicznie urządzeń, były wykonywane w CCCP. Za te remonty Polski podatnik musiał płacić. Sytuacja uległa zmianie po 1989r., kiedy większość sprzętu wyprodukowanego na wschodzie zaczęliśmy remontować i modernizować sami. Ale to już wychodzi poza ramy czasowe tego artykułu.


Przedstawiona ogólna organizacja Pułku Lotniczego, pozwala na uzmysłowienie sobie, jakim skomplikowanym system był Pułk Lotnictwa. Jednocześnie pozwoli czytelnikowi umiejscowić w strukturze poszczególny sprzęt lotniskowy przedstawiony poniżej.


Infrastruktura Pułku Lotniczego

Infrastruktura jednostki lotniczej wyglądała różnie na różnych lotniskach. Jednak zasady wszędzie były jednakowe, więc można było łatwo się zorientować co się gdzie znajduje. Wybierzmy się na „wycieczkę” po jednostce lotniczej 70-lat. Do każdej jednostki prowadziła główna brama. Brama była stalowa, dwuskrzydłowa, często z napisem Wojsko Polskie, który był umieszczony bezpośrednio na skrzydłach bramy lub ponad bramą. W trakcie dnia, gdy ruch pojazdów był wzmożony, brama była otwarta na oścież, a za nią umieszczony był szlaban. Bywały także sytuacje, że zamiast szlabanu był łańcuch ze znakiem stop. Zarówno bramę jak i szlaban obsługiwał wartownik. To on kontrolował dokumenty (przepustki) uprawniające do przekroczenia bramy. Biada mu, gdy nie znał dobrze swoich wyższych przełożonych. Dla młodego żołnierza była to trudna służba. Ruch osobowy odbywał się poprzez furtkę umieszczoną obok bramy. Dokumenty kontrolował ten sam wartownik. Przy głównej bramie był zawsze umieszczony budynek zwany biurem przepustek. W nim służbę prowadził żołnierz zawodowy lub podchorąży. Bardzo rzadko żołnierz służby zasadniczej. To on był odpowiedzialny za ruch na bramie, wystawiał przepustki i jemu podlegał wartownik. Z kolei żołnierz ten podlegał bezpośrednio oficerowi dyżurnemu.



W pobliżu bramy głównej, niekiedy w tym samym obiekcie co biuro przepustek, znajdowała się wartownia. Tutaj przebywali żołnierze zmiany odpoczywającej, spożywali posiłki, a niekiedy w celi pilnowali zatrzymanych lub aresztantów. Warto wspomnieć, że służba wartownicza otrzymywała posiłki jako pierwsza. Przed chorymi i pozostałymi żołnierzami. Na terenie jednostki były posterunki dwu-zmianowe (nocne) i trzy-zmianowe całodobowe. Dowódca warty z wartownikami podlegał bezpośrednio oficerowi dyżurnemu. Dowódcą warty był zwykle żołnierz służby zasadniczej w stopniu kaprala. Dowódca miał do dyspozycji rozprowadzającego, który odprowadzał i przyprowadzał wartowników z posterunków. Sposób prowadzenia warty był ściśle określony w regulaminie służby wartowniczej. Jedna służba wartownicza trwała od godzin późno popołudniowych do dania następnego do momentu zmiany przez kolejną wartę. Oddział wartowniczy musiał być odprawiony przez oficera dyżurnego, czyli przejść odprawę. Każdy wartownik był w pełni wyekwipowany; broń, pełny plecak, maska przeciwgazowa, ładownica. Amunicja do broni była na stanie wartowni w ściśle określonej ilości. Wartownik wychodząc na posterunek pobierał amunicję (dla kbk-AK pełny magazynek 30 sztuk), którą zwracał dowódcy po zejściu z posterunku, w ściśle określonym miejscu i w określony sposób. Żołnierz służby zasadniczej w czasie swojej dwuletniej służby miał co najmniej kilkanaście wart. Były jednak takie sytuacje, że żołnierze mieli ponad 150 wart nie będąc w kompani wartowniczej.


Największym budynkiem na terenie jednostki był budynek koszarowy lub koszarowo-sztabowy. Zwykle dwu-, trzy- lub cztero-kondygnacyjny. Tu znajdowały się sale żołnierskie. Od niewielkich 4-osobowych do dużych, nawet 20-osobowych. W miarę możliwości żołnierze byli zgrupowani zgodnie ze specjalnościami; kompaniami i kluczami. Na każdym piętrze, w pobliżu klatki schodowej, znajdował się stolik podoficera dyżurnego, który miał do pomocy pomocnika. Ich służba trwała 24 godziny, od godzin popołudniowych. Podoficer ogłaszał; pobudkę, zbiórki na posiłki, alarmy, capstrzyk, zbiórki zarządzanie przez dowódcę kompani lub szefa kompani. Kontrolował stan porządków na kompani i w wyznaczonym rejonie zewnętrznym. Meldował oficerom stan kompani i zajęcia jaki żołnierze wykonują. Kierował chorych do lekarza na izbie chorych. Kontrolował żołnierzy wychodzących i wracających z przepustek.



Kuchnia i stołówka to jedne z najważniejszych obiektów na terenie jednostki, które mają najważniejszy wpływ na morale żołnierzy. Niewiele osób wie, że kiedy generał Wojciech Jaruzelski wypowiedział wojnę narodowi natychmiast stawka żywieniowa dla pojedynczego żołnierza znacznie wzrosła. Codziennie było ciasto, do obiadu kompot, niemal codziennie mięso. Nie jak dojść często, na okrągło kasza, śledzie i biały ser. Młodym poborowym mówiono wówczas; - „Jak zjesz wagon kaszy, to wyjdziesz do cywila”. Lepsze wyżywienie było w jednostkach, które posiadały własne gospodarstwa ogrodnicze i hodowały trzodę.


Park samochodowy

Park samochodowy omówiłem w artykule; „Zarys historii nawigacji. Wojskowy sprzęt lotniskowych. 70-lata XX wieku. Część I. Samochody ciężarowe STAR.”


Bocznica kolejowa

W 70-latach XX wieku niemal każde lotnisko wojskowe posiadało bocznice kolejową, która prowadziła od najbliższej stacji kolejowej. Mało kto pamięta, iż była to główna droga transportu zaopatrzenia dla pułku lotniczego. Koleją transportowano; paliwo, węgiel, materiały budowlane. Na bocznicach ładowano eszelony wyjeżdżając na poligony i tu je rozładowywano po powrocie. (Eszelon w Polskiej nomenklaturze to nazwa wojskowej jednostki transportowej, jak kolumna wozów, samochodów lub wagonów kolejowych z zaopatrzeniem.).


Magazyny wojskowe

Magazyny to jedne z ważniejszych obiektów podległych dowódcy pułku lotniczego. Nie koniecznie musiały się one znajdować w ramach terenu lotniska. Niekiedy znajdowały się kilka, kilkanaście kilometrów dalej w obiektach, które zostały zaadoptowane do tego celu. W CCCP często były to obiekty sakralne (świątynie). W Polsce na szczęścicie tak nie było. W 60-latach na terenie Polski, głównie w jej zachodniej części zbudowano 50 nowoczesnych magazynów branżowych.

Na marginesie dodam, że w 2013r., masońsko-liberalny Rząd Rzeczypospolitej zdecydował o budowie trzech nowych, centralnych i jedynych magazynów wojskowych, dla naszej kurczącej się armii; w Kutnie, Pile i Jastrzębiu Śląskim. Każdy o powierzchni 20 000 m2. Skomputeryzowane. Będą w nich; mundury, żywność i części zamienne.


Lotniskowa straż pożarna

W 70-latach w każdym pułku lotniczym funkcjonowała już straż pożarna. Nie nazywano jej jeszcze lotniskową. Jej zadania były znacznie bardziej rozległe niż obecnej straży. Nie ograniczały się tylko do zabezpieczenia startów i lądowań statków powietrznych. Pod jej ochroną był cały teren jednostki, a także lotniska zapasowe. Największe zagrożenie pożarowe istniało ze strony bazy materiałów pędnych i smarów (MPS), o czym poniżej.


MPS

MPS to skrót oznaczający; Materiały Pędne i Smary. W rzeczywistości to skrót myślowy, który oznacza służbę materiałową należącą do służby kwatermistrzowskiej. W omawianym okresie w Poznaniu funkcjonowała – Wyższa Oficerska Szkoła Wojsk Kwatermistrzowskich. Obecnie słowo kwatermistrzostwo zostało zastąpione logistyką.

Służba materiałowa MPS zajmowała się wojskową gospodarką materiałami pędnymi, olejami i smarami oraz rakietowymi materiałami napędowymi (płynnymi i stałymi). W Wojskach Lotniczych, każdy pułk dysponował własną bazą tych materiałów. Do podstawowych należały; nafta lotnicza, benzyna lotnicza, oleje silnikowe i smary. W ramach MPS funkcjonowały magazyny w postaci zbiorników i cystern, podziemne i naziemne (ale w zagłębieniach i otoczone wysokimi wałami ziemnymi). Był system rurociągów i przepompowni. Większość paliwa dostarczano drogą kolejową przy pomocy cystern o wielkości do 60 000 litrów. Dystrybucja paliwa odbywała się przy pomocy dystrybutorów samochodowych. MPS posiadały własny park auto-dystrybutorów, gdyż samochody te były pod surowszym nadzorem. Obejmowały je dodatkowe przepisy. W 80-latach, co najmniej dwa lotniska (Mińsk Mazowiecki i Piła) wyposażono w system rurociągów z dystrybutorami stałymi na PPS.




Każda służba MPS dysponowała własnym laboratorium, gdzie zatrudniano chemików. Głównym zadaniem placówki była kontrola jakości paliw, olejów i smarów oraz prowadzenie stosownej dokumentacji. Do zasadniczych zadań służby MPS zalicza się; przyjmowanie, magazynowanie i dystrybucja paliw, olejów i smarów. Istotny był stan magazynowy, bo on zabezpieczał tok szkolenia pułku i ewentualnych działań operacyjnych.



WAK

Wojskowa Administracja Koszar to rodzaj takiej komórki logistycznej, dla zapewnienia sprawnego funkcjonowania jednostki, włącznie z naprawami wyposażenia budynków i pozostałych obiektów. Wojskowa Administracja Koszar działająca na terenie jednostki wojskowej podlegała bezpośrednio dowódcy jednostki. Obecnie także funkcjonują Wojskowe Administracje Koszar, ale ich funkcja jest zgoła inna od tych, które były 50-lat temu.


Kantyna

Kantyna (wł. cantina znaczy piwnica), ale w Języku Polskim znaczyła wojskowy sklepik. Na terenie jednostki była kantyna, czyli rodzaj małego sklepu, bufetu, gdzie można było kupić; papierosy, słodycze, napoje orzeźwiające, herbatę, koperty, papier listowy, znaczki, pocztówki, środki czystości, bieliznę, baterie. Kantyna nie sprzedawała prasy, gdyż była ona bezpłatnie dostarczana na poszczególne kompanie. Ale były to ściśle określone tytułu; Trybuna Ludu, Żołnierz Wolności, czasami Wiraże, Radar i regionalny dziennik. Zwykle były dwie kantyny, jedna żołnierska, druga dla kadry zawodowej. Ta druga była lepiej zaopatrzona. Kantynę obsługiwała pani, która była pracownikiem cywilnym wojska.


Wojskowe Kasyno – Klub Garnizonowy

Kasyna wojskowe było to miejsce odpłatnego żywienia kadry, rodzin i innych osób na określonych warunkach. Nazwa kasyno pochodzi z języka włoskiego i oznacza mały domek. W 1923r., w Rzeczypospolitej ukazała się instrukcja w jaki sposób powinny być budowane kasyna oficerskie. W dokumencie była mowa, iż kasyno powinno się składać z sali jadalnej o powierzchni minimum 60 m2, sali spotkań oficerskich o powierzchni minimum 200 m2. Kasyno powinno posiadać; bibliotekę z czytelnią, muzeum pułku, sanitariaty, kuchnię z zapleczem, sale gier. Były one zlokalizowane poza terenem jednostki, w pobliżu centrum miasta lub miasteczka. Ich działalność regulował odpowiedni status. Kasyno podlegało dowódcy pułku lub garnizonu. Z czasem, niektóre kasyna stawały się prawdziwym centrum kultury, gdzie występowali muzycy, piosenkarze, satyrycy. W kasynach bale, zabawy taneczne, spektakle teatralne, koncerty i turnieje sportowe. W kasynach organizowano powitania i przegnania żołnierzy zawodowych i ich rodziny. W każdym kasynie było radio, co jeszcze bardziej podnosiło jego prestiż.

Po drugiej wojnie światowej coś z tych kasyn pozostało. Ale było trudniej, gdyż w szeregach Ludowego Wojska Polskiego początkowo przeważała kadra sowiecka o niskim stopniu kultury, którym towarzyszyła rodzima ubecja. W okresie PRL częściej używano nazwy Klub Garnizonowy. Kiedy powstały wojskowe domy wypoczynkowe (WDW), tam pojawiły się ośrodki zbliżone do przedwojennych kasyn. Decyzją MON w 2010r., wszystkie kasyna wojskowe zostały zlikwidowane, bez względu na kondycję finansową i potrzeby lokalnej społeczności. To kolejny element wskazujący na likwidację Wojska Polskiego przez masońsko-liberalne rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.



Opracował Karol Placha Hetman