Kraków 12.12.2014r.

Zarys historii nawigacji

Na polu wzlotów Pułku lotniczego w 70-lata XX wieku.

Pole wzlotów i stanowisko KL


Pole wzlotów Wojskowego Lotniska

W 70-latach XX wieku niemal wszystkie lotniska w Polsce były lotniskami wojskowymi. Za wyjątkiem Lotniska Okęcie. Lotnisko Okęcie było specyficzne i składało się z części cywilnej i wojskowej i jako jedyne w Polsce posiadało statut lotniska międzynarodowego. Drugim wyjątkiem było otwarte w 1974r., Lotnisko Rębiechowo-Gdańsk, które było i jest tylko lotniskiem cywilnym-komercyjnym. I trzecim wyjątkiem było Lotnisko Jasionka-Rzeszów, które egzystowało jako lotnisko cywilne-szkolne, a nie było zajęte przez wojsko tylko dlatego, iż znajdowało się bardzo daleko od północno-zachodnich rubierzy Polski. Do lotnisk niewojskowych trzeba doliczyć lotniska eksploatowane przez aerokluby oraz lotniska przyfabryczne.


Pozostałe były lotniskami wojskowymi, czasami przystosowanymi do ruchu samolotów PLL LOT i przewozu pasażerów i towarów. Tak było w Goleniowie, Słupsku, Zegrzu Pomorskim-Koszalinie, Strachowicach-Wrocławiu, Balicach-Krakowie, Ławicy-Poznaniu. Zdecydowana większość tych lotnisk powstała w 50-latach XX wieku, według planów otrzymanych z CCCP. Dlatego pola wzlotów niemal wszystkich wojskowych lotnisk w Polsce były do siebie podobne.

Standardowe pole wzlotów pułku lotniczego miało powierzchnię około 150 hektarów. Miało kształt zbliżony do prostokąta o długości około 3 000 m i szerokości około 500 m. Zwykle otoczone naturalnymi lasami lub sztucznym zadrzewieniem. Typowe pola wzlotów dysponowały drogą startową (DS, RWY) o nawierzchni utwardzonej; betonowa lub asfaltowo-betonowa. Często umieszczona na kierunku najczęstszych wiatrów wiejących w Polsce, czyli wschód-zachód. Wymiary DS to zwykle 2 400 m x 60 m. wymiary te pozwalały na eksploatowanie wszystkich używanych w Polsce statków powietrznych; szybkich (MiG-21, MiG-23, Su-7, Su-20), ciężkich (An-12, An-26).



Na powyższym zdjęciu dobrze widoczna jest droga startowa (RWY) o wymiarach 2 400 m x 60 m. Nawierzchnia betonowa. Oba progi RWY pomalowane w białe pasy (klawiatura), które mówią o szerokości drogi startowej, podobnie jak obecnie. Brak obecnie malowanych dwóch dużych prostokątów będących celownikami. Brak także przerywanej linii centralnej. W zamian są trzy lub cztery przerywane linie osiowe. Było to związane z równoległym, jednoczesnym startem nawet czterech myśliwców MiG-21.



Tak malowano w 70/80-tych latach drogi startowe na lotniskach wojskowych w Polsce. Klawiatura złożona z nieparzystej liczby klawiszy. Jest ich 9. Mają wymiary około 2,5 m x 15 m. Brak linii centralnej. Strefa przyziemienia namalowana z lewego boku. Przedstawia ją 6 prostokątów z których wewnętrzne mają długość około 15, a skrajne po około 10 m. Widać także linię centralną dla kołujących samolotów.

Nawiasem mówiąc przedstawiona droga startowa należy do największych w Polsce. Długość 3 287 m x 60 m. Lotnisko Biała Podlaska 2006r. Gdyby w Rzeczypospolitej były rządy prawicowe, to na tym lotnisku stacjonowałaby co najmniej jedna eskadra samolotów F-16 Jastrząb. A tak mamy kolejną ruinę i niedaleko, nieobliczalnego towarzysza Władimira Putina.


Na lotniskach wojskowych wytyczano zawsze awaryjną drogę startową o nawierzchni gruntowej. Zawsze lokalizowano ją równolegle do głównej drogi startowej.


Na polu wzlotów nie było specjalnych urządzeń ani systemów dla wyłapania samolotu który wykołował poza RWY. Kiedy podstawowym samolotem w Wojsku Polskim były samoloty Lim-2/5 częściej wytoczenia następowały w bok od osi pasa. Zwykle niegroźne. Zdarzały się uszkodzenia podwozia, podwieszanych zbiorników paliwa lub lamp oświetlenia bocznego pasa. Kiedy wprowadzono do służby samoloty MiG-21, popularnie zwane szybkie, pojawiły się wytoczenia poza progi RWY. Niekiedy bardzo dalekie, które kończyły się na ogrodzeniu lotniska. Dlatego w odległości około 200 m od progu część terenu zaorywano i bronowano. W ten sposób powstawał miękki grunt, w którym grzęzło podwozie i w skuteczny sposób wyhamowywał samolot. Taki obszar popularnie nazywano migołpaka. Sposób prosty i skuteczny. W USA opracowano znacznie droższy sposób wyłapania samolotów. Jest on oparty na materiale wykonanym z betonu i pumeksu. Taka nawierzchnia bez problemu utrzymuje człowieka, ale samolot się w nim zapada.

Nie oznacza to jednak, że w Polsce nie prowadzono prac nad profesjonalnymi łapaczami samolotów. Na poparcie przedstawiam poniższe zdjęcia opublikowane w 1983r. Wdaje się jednak, że relacja koszt-efek nie była korzystna i urządzenia nie weszły do powszechnego użytku. Zresztą i na Zachodzie stało się podobnie. Natomiast skutecznym sposobem łapania samolotów są systemy stosowane na lotniskowcach za pomocą haka i lin.




Stanowisko Kierowania Lotami

Stanowisko kierowania lotami określane w skrócie KL, było czasami nazywane Startowe Stanowisko Dowodzenia (SSD). Stanowisko kierowania lotami (KL) był to punkt, w którym grupa żołnierzy przy pomocy sprzętu łączności, radiolokacyjnego i świetlnego zarządzała lotami, a przede wszystkim startami i lądowaniami samolotów i śmigłowców. Na czele tej grupy był zawsze Kierownik Lotów, który posiadał stosowną wiedzę i doświadczenie. Ponieważ lotnictwo wojskowe było bardzo mobilne, dlatego mogło prowadzić loty nawet w takich miejscach gdzie nie było rozbudowanej infrastruktury. Gdzie istniał tylko odpowiedni dla danych samolotów pas startowy, z droga startową o odpowiedniej nawierzchni.


W 40-latach stanowisko KL składało się praktycznie ze stołu postawionego na polu wzlotów i umieszczonej na nim radiostacji łączności z załogami samolotów. Był także plan lotów, wykaz pilotów i samolotów, ich kryptonimy itp. Do dyspozycji była także radiostacja łączności, pracująca cały czas na nasłuchu na częstotliwości zapasowej (awaryjnej), aby w każdej chwili odebrać informacje o niespodziewanych problemach którejś z załóg i ich samolotu. W pobliżu stanowiska KL ustawiano namiot, aby poprawić ogólne warunki pracy zespołu. Trzymano w nim zapasowe akumulatory do radiostacji łączności oraz zapasowe radiostacje. Można było w nim spożyć posiłek, ugasić pragnienie, czy schować się przed deszczem. Do dyspozycji był także przewodowy telefon polowy, dzięki któremu można było otrzymywać rozkazy od dowódcy jednostki i składać meldunki. Zwykle był to telefon TAJ-43, a w 60-latach pojawił się nowszy TAP-67. Dodatkowo stanowisko KL dysponowało służbowym rowerem lub motocyklem.



Z końcem 40-lat stanowisko KL zaczęto organizować na samochodach ciężarowych, co znacznie ułatwiało jego rozwijanie, a przede wszystkim skracało potrzebny czas. Przy stanowisku KL zaczęły dyżurować samochody sanitarne z lekarzem i sanitariuszami. Dyżurowały także wozy straży pożarnej, z załogami gotowymi w każdej chwili do działania.


Z chwilą masowego wprowadzania na uzbrojenie samolotów z napędem turboodrzutowym rozpoczął się proces unowocześniania stanowiska KL. W Polsce był on wyjątkowy, ponieważ jako jedyni we wschodnim kołchozie przystąpiliśmy do opracowania i budowy w pełni mobilnych stanowisk KL, które zmaterializowały się w postaci samochodów lub przyczep zwanych krasulami. Nazwa krasula pochodziła od czarno-białej szachownicy w którą malowano pojazd. Były to jedyne pojazdy wojskowe, które nie malowano na kolor ciemno-zielony. Nawet wozy wojskowej straży pożarnej malowano na kolor ciemno-zielony. Wyjątkiem były także pojazdy Wojska Polskiego biorące udział w zagranicznych misjach pokojowych, które malowano na biało. Pierwsze krasule montowano na bazie podwozi samochodów Lublin-51 (GAZ-51).


Wyposażenie krasul zmieniało się wraz ze wprowadzaniem nowej techniki na uzbrojenie. Były to nowsze radiostacje łącznościowe, telefony i łącznice telefoniczne oraz inne (lornetki, noktowizory, systemy świetlne i alarmowe).







W krasuli swoje stanowiska mieli;

Kierownik Lotów – oficer, który decydował niemal o wszystkim. Zezwalał na starty i lądowania. Przystąpienie lub przerwanie wykonywanego zadania przez załogi statków powietrznych. Prowadził korespondencje radiową. Dysponował łącznością telefoniczną z dowódcą pułku. Kierownikiem Lotów był dowódca eskadry lub sam dowódca pułku.

Oficer z Batalionu Ubezpieczenia Lotów (Dywizjon Dowodzenia Lotami) – oficer, który czuwał nad przygotowaniem samolotów lub śmigłowców do lotu i odtworzenia ich zdolności bojowej; tankowanie, ładowanie uzbrojenia i inne. Miał informacje o czasie przebywania danego samolotu w powietrzu.

Meteorolog – oficer, który stale monitorował warunki pogodowe. Zbierał informacje podawane przez załogi na temat; zachmurzenia (podawanego w dziesięcino stopniowej skali), podstawy chmur (w metrach), opadach atmosferycznych, zamgleniach, frontach atmosferycznych, kierunek wiatru.

Planszecista – żołnierz, który na mapach lub planszecie przedstawiał bieżące (on-line) rozmieszczenie samolotów (pojedynczego, pary lub klucza) w powietrzu, czyli sytuację taktyczną.

W zadaniach bardziej skomplikowanych obsada krasu wzrastała do sześciu żołnierzy.


Opracował Karol Placha Hetman