Kraków 31.01.2005r.
Rozdział 2003.04.18.
Wybór Lockheed Martin F-16 dla Polskich Sił Zbrojnych.
Polska
Opracował Karol Placha Hetman

Geneza wyboru nowego WSB ( wielozadaniowego samolotu bojowego ).
Dyskusja nad wyborem WSB dla Polski rozpoczęła się praktycznie po rozpoczęciu przemian społeczno-politycznych w 1989r. Już w dniach 4-5.12.1990r. przebywała w Polsce z oficjalną wizytą delegacja USA z sekretarzem obrony Richardem Cheneyem. W składzie delegacji byli przedstawiciele firm McDoonnell Douglas, Boeing i Lockheed. Po tej wizycie rzecznik prasowy MON ppłk I. Czyżewski powiedział; „Wiadomość o decyzji zakupu samolotów F-16 jest nieprawdziwa. Owszem interesujemy się nowoczesnym sprzętem, badamy możliwości, lecz żadnej decyzji nie podjęto.”
W 1990r. dostrzegano w Polsce konieczność zakupu samolotów bojowych w krajach NATO, ale z racji prowadzonego programu lekkiego samolotu bojowego PZL-230 Skorpion / Kobra rozważano raczej zakup niewielkiej ilości samolotów za granicą. Świadczy o tym wypowiedź płk pil prof. E. Zabłockiego – komendanta i dziekana wydziału WLiOP AON – „Uważam, że maszyny klasy F-15 i F-16 nie wyprodukujemy i skazani jesteśmy na ich zakup. Istnieje w tym przypadku niebezpieczeństwo, że ze względów finansowych będzie ich tyle, co obecnie MiG-29 ( 12 sztuk ). Czym je uzupełnimy? Trzeba szukać samolotu dominującego, o charakterze powietrzno-lądowym. Co najmniej 200 takich maszyn o odpowiednim poziomie technicznym pozwoli nam być partnerem dla NATO”. ( W tym czasie nie byliśmy jeszcze członkiem NATO ).
Jako konkurencję dla PZL-230 Skorpion / Kobra rozpatrywano bardziej namacalny PZL I-22 Iryda / Orkan. Uprzedzając jednak fakty należy powiedzieć, że liberalno-postkomunistyczna polityka skuteczne zniweczyła nie tylko plany posiadania własnego samolotu bojowego, choćby klasy włosko-brazylijskiego AMX, ale także samolotu szkolno-treningowego.
W sierpniu 1991r. na pokazach lotniczych z okazji święta lotnictwa, pod Polskim niebem zagościły F-15, F-16 i Mirage 2000. Polskę zaczęto postrzegać jako potencjalny rynek zbytu. W latach 1993-1997r. rząd USA i koncern Lockheed Martin kilkakrotnie proponował Polsce zakup F-16 przeznaczonych pierwotnie dla Pakistanu. W kwietniu 1997r. zaproponowano montaż i produkcję F-16 w zakładach PZL Mielec, pod warunkiem, że F-16 wygra planowany przetarg. 
Samolot F/A-18 Hornet był oferowany przez firmę Boeing. Polskim rynkiem interesowali się szwedz z Gripen i francuzi z Mirage 2000. Oferty składały także firmy sowieckie; MiG-29 oraz „pakiet” Su-30 i Su-39. Polscy politycy rozważali, co najmniej pięć alternatywnych ofert.

Dobijanie Polskiej Zbrojeniówki.
W polskojęzycznej prasie po 1995r. dało się wyczuć ton zniecierpliwienia i nacisku na polityków w celu wybrania nowego zagranicznego myśliwca. W rzeczywistości bardziej zależało im na dobiciu Polskiego przemysłu lotniczego. Np. we „Wprost” w 1996r. napisano, że „zachodnie koncerny od niemal dwóch lat zabiegają o udział w modernizacji Polskiego lotnictwa”.
W listopadzie 1996r. sejmowa komisja ON zapowiedziała rozpisanie przetargu na WSB jeszcze w 1997r. 2.09.1997r. wiceminister w MON Kazimierz Węgrzyn powiedział – „Kierowany przeze mnie zespół dokonał gruntownej oceny obecnego sprzętu polskiego lotnictwa. Zatwierdzana jest właśnie lista wymagań stawianych przyszłemu WSB, a w przygotowaniu jest system ocen ofert zagranicznych. Ale MON nie decyduje o rozpoczęciu przetargu. Ze względu na wielkość nakładów decyzje podejmie rząd i sejm. Uważam jednak, że jeszcze w tym roku rozpocznie się procedura przetargowa.” W tym czasie także systematycznie zmniejszano fundusze i zamówienia na samoloty Polskiej produkcji. Mówiono o konieczności nie rozpraszania skromnych funduszów.

Pierwsze przymiarki do zakupu WSB.
W 1997r. Minister ON Stanisław Dobrzański wystosował list do ministrów obrony francji, rosji, szwecji, UK i USA, według listu Polska zamierza wyposażyć lotnictwo, w co najmniej 80 nowych WSB. Kolejne 70 maszyn można byłoby zakupić do 2012r.
W lutym 1998r. dowódca WLiOP gen dyw pil Kazimierz Dziok wezwał rząd Jerzego Buzka do podjęcia konkretnych działań w sprawie wyboru nowego WSB. Resort obrony odpowiadając stwierdził, że czekają na oferty.
Latam 1998r. powołano zespół ekspertów MON, którego celem była analiza różnych aspektów dzierżawienia samolotów F-16 i F/A-18.
W lipcu 1998r. minister ON Jerzy Onyszkiewicz opowiedział się za możliwością pożyczenia od USA samolotów, mimo, że kilka dni wcześniej za podobną wypowiedź skrytykował swojego zastępcę R. Szeremietiewa. We wrześniu 1998r. J. Onyszkiewicz zapowiedział, że wybór WSB nastąpi do końca roku. Jednak w końcu roku i Jerzy Buzek i Jerzy Onyszkiewicz stopniowo odsuwali decyzję; najpierw na styczeń 1999r., potem na lato 1999r., jednocześnie podając czas wprowadzenia nowego myśliwca na 2000r.
Rząd jeszcze na początku 1999r. podawał terminy podjęcia decyzji co do wypożyczenia samolotów z USA.

Koniec pozorowanych działań?
W styczniu 1999r. została powołana między resortowa komisja pod przewodnictwem wicepremiera J. Steinhoff, który na początek powiedział bardzo konkretnie – „Przed nami jeszcze długa droga”. I był daleki od podawania konkretnych terminów. Jego komisja, przygotowała ogólne założenia gospodarcze przyszłego przetargu. Działania komisji skupiły się w pierwszym okresie na przygotowaniu projektu ustawy o wieloletnim programie zakupu NWSM ( nowy wielozadaniowy samolot myśliwski ), zatwierdzeniu wymagań t-t ( czyli SIWZ ), programu wprowadzenia samolotu do służby, określenia zakresu offsetu ( 70 % ulokowanego w polskim przemyśle lotniczym ) i zasad finansowania. Spłaty zakupu 60 sztuk NWSM trwać mają do 2015r. Większość płatności ma być realizowana po 2009r., gdy Polska upora się z większością długów gierkowskich ( długi z 70-tych lat XX w. ). Projekt ustawy na pozyskanie nowego samolotu i związane z nim zmiany w innych ustawach przewidują, że budżet nie może przeznaczyć na spłatę więcej niż 0,05 % PKB rocznie.
1.06.1999r. ministerstwo gospodarki wystosowało zapytania ofertowe ( RFI ) do zagranicznych firm oferujących WSB. Zainteresowani mieli czas na odpowiedź do 15.07.1999r. Na zapytania odpowiedzieli producenci F-16, F/A-18, Mirage 2000-5, Gripen oraz DASA z propozycją udziału w programie Eurofighter Typhoon. Zaproszenia miały być indywidualnie rozesłane w październiku 1999r., a celem wejście w posiadanie 60 WSB do 2004r.
Warto wspomnieć, że założenia rządowego programu modernizacji Polskich sił zbrojnych w latach 1998-2012r. zakładały istnienie 10 eskadr ze 150 WSB. Zakup tych samolotów z uwagi na kwotę musi być realizowany w ramach programu rządowego, a nie resortowego. Liczba 60 WSB była kompromisem na styku różnic między ministerstwem finansów, a obrony.
W październiku 2000r. komisja J. Steinhoff miała zdecydować czy przyjąć ofertę rządu USA wypożyczenia 18 F-16, z kwotę 220 mln $. W związku z tym wysłano list z dodatkowymi zapytaniami. Polskojęzyczna prasa wywołała jednak burzę, że był to list intencyjny. Dzięki temu Kongres USA rozpoczął negocjację w sprawie bezpłatnego użyczenia Polsce 16 F-16. Minister B. Komorowski w dniach 8-9.11.2000r. w Waszyngtonie prowadził rozmowy w tej sprawie z sekretarzem obrony Williamem Cohenem.
W tym czasie rząd Polski parł do przystąpienia do unii europejskiej. Wykorzystywała to szwecja i francja jako szantaż, oskarżając nas niesłusznie o, brak jasnych procedur. 
27.11.2000r. komisja J. Steinhoff poprzez B. Komorowskiego wysłała kolejne listy RFI z prośbą o informacje o współpracy gospodarczej do UK, szwecji, niemiec i francji. Nie wysłano do USA, gdyż potrzebne informacje już uzyskaliśmy. W odpowiedzi uzyskaliśmy; francja – wypożyczenie 12 Mirage 2000-5 Mk.2, USA – bezpłatne użyczenie 14 F-16 A Blok 15 ADF i 2 F-16 B Blok 10 OCU, szwecja – 16 Gripen Bacht 1.
12.04.2001r. ambasadorowie francji, szwecji, UK i USA odebrali w Warszawie dokumentację przetargu na dostawę nowych wielozadaniowych samolotów myśliwskich dla Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej. Przetarg dotyczy zakupu, najmu lub użyczenia 16 WSB do końca 2003r. i zakupu 44 samolotów w latach następnych.
W tym miejscu pada argument, że USA oferuje Polsce tylko F-16 A/B, Faktycznie jednak 44 maszyny miały być w wersji F-16 C/D Block 50 i 52, a produkcja umieszczona w Polsce. Ustawa o finansowaniu tego programu została przyjęta przez rząd 24.04.2001r., a wartość transakcji oceniono na 3,5 mld $.
Potencjalnych trudności dopatrywano się w umowach kompensacyjnych, czyli równolegle podpisanej umowy offsetowej. To ona w rzeczywistości decydowała o tempie prowadzonych negocjacji.
W dniu 24.04.2001r. B. Komorowski powiedział, że Polsce zależy na wybraniu samolotu który został sprawdzony nie tylko w warunkach pokojowych ( Krok w kierunku F-16 ). Tego samego dnia jego zastępca Romuald Szeremietiew powiedział, że musi to być samolot, w przypadku którego znany jest już następca. Zgodnie z zamiarem rządu wybrany dostawca WSB powinien prowadzić program badań i produkcji samolotu kolejnej generacji. ( Krok w kierunku F-16 i Mirage 2000-5 ). Według niego Polska wyda na zakup samolotów 2,5 – 3,5 mld $.
2.05.2001r. rząd Jerzego Buzka skierował do sejmu ustawę „Program wyposażenia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w samolot wielozadaniowy.” Ustawę przyjęto 22.06.2001r.
25.05.2001r. uchwalono ustawę, skierowaną do sejmu 29.03.2001r. „O przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP w latach 2001-2006r.” 

Przetarg na 60 WSB.
Termin rozstrzygnięcia strona Polska ustaliła na nierealną datę 22.06.2001r. Dostawy samolotów przewidziano na 2003-2006r., co ma umożliwić Polsce spełnienie zobowiązań „w celu EA 1560”. Nowy wielozadaniowy samolot myśliwski NWSM, oznaczony jako wielozadaniowy samolot bojowy WSB ma pozostawać na uzbrojeniu minimum 20 lat.
Zaproszenia do składania ofert przekazano producentom; F-16 C/D Block 50/52 Lockheed Martin, Gripen International SAAB/BAE System, Mirage 2000-5 Mk.2 Dassault Aviation.
Na czele komisji przetargowej MON dokonującej merytorycznej oceny ofert stanął zastępca dyr. departamentu zaopatrywania sił zbrojnych płk Włodzimierz Pach. Komisja przedstawiła swoje rekomendacje międzyresortowej komisji rządowej z udziałem obserwatora z biura bezpieczeństwa narodowego przy Prezydencie RP. To komisja rządowa dokonała ostatecznego wyboru. Na jej czele stał Romuald Szeremietiew . 
Komisja międzyresortowa, a w zasadzie mieszana została powołana 5.03.2001r. w dwa tygodnie po zakończeniu prac komisji tzw. Steinhoffa, przygotowującego ogólne założenia gospodarcze przyszłego przetargu.
Tzw. oferty wstępne służące do zakwalifikowania oferentów do II etapu tzw. short list, miały być przekazane do 30.05.2001r., w języku polskim. Otwarcie ofert w dniu 1.06.2001r. Komisja mieszana oceniła propozycje i miała rozpocząć negocjacje z oferentami zaliczonymi do II etapu. Ogłoszenie zwycięscy miało nastąpić 22.06.2001r., a podpisanie kontraktu przewidziano najpóźniej na 31.06.2001r. Dlaczego? Chciano zdążyć przed rozpoczęciem letnich wakacji Kongresu USA, aby nastąpiła możliwie szybka ratyfikacja. ( Kolejny krok w kierunku F-16 ).
W ogóle z początkiem 2001r. postkomunistyczny rząd Polski zamierzał; Do połowy 2006r. wprowadzić do służby 60 maszyn. Mają to być 44 maszyny nowe ( 32 jednomiejscowe i 12 dwumiejscowe ). Dalsze 16 samolotów używanych ( 12 jednomiejscowych i 4 dwumiejscowe ), pozyskanych do 2003r., dla 1 eskadry sił reagowania NATO w drodze zakupu, najmu bądź użyczenia z opcją odkupu.
Przetarg obejmuje zakup pakietu logistycznego, określonego zestawu środków bojowych, systemu dynamicznego szkolenia w walce powietrznej ( AAC-MI ) oraz 12-miesięczne szkolenie personelu 100 osób, w tym co najmniej 6 doświadczonych pilotów. ( Kolejny krok w kierunku F-16 ).
Kolejna eskadra otrzyma 16 maszyn w tym 8 dwumiejscowych w 2004r. Dostawy zostaną zakończone w połowie 2006r. Dostarczeniem 16 maszyn. Dla maszyn wybrano lotniska-bazy w Krzesinach i Malborku. Samoloty miano skupić w 4 eskadrach; jednej natychmiastowego reagowania, dwóch szybkiego reagowania i jednej doskonalenia bojowego i przeszkalania. Rocznie każda maszyna ma spędzać w powietrzu 180 godzin. Na jedną maszynę ma przypadać 1,5 osoby-pilota. Proces wyboru kolejnego typu ma się rozpocząć w 2010r., a pierwsze maszyny powinny wejść do uzbrojenia w 2014r.

Kolejne podejście.
15.06.2001r. upłynął termin składania ofert, ( po raz kolejny ). Oferty po raz kolejny przedstawili producenci samolotów F-16, Mirage 2000-5 i Gripen.
Wkrótce wybuchła afera, po ujawnieniu, że rząd zamierza zaangażować firmę konsultingową. Jest to haniebny proceder, stosowany w Polsce od połowy lat 90-tych, podważający kompetencje ludzi zatrudnionych w poszczególnych podmiotach. Tragedii dopełnia fakt ogromnych honorariów firm konsultingowych. W przypadku WSB honorarium miało wynieść 2-3 % od wartości kontraktu, czyli od 3,5 mld $. Podniosły się także głosy, że jedna z ofert jest bardziej faworyzowana, że terminy są nierealne ( o czym pisałem wyżej ). Wszyscy jednak mówili, że sprawy posuwają się zbyt wolno. ( Na pewno dla zainteresowanych, ale nie dla Polski ). Zamieszanie było na pewno spowodowane zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.
Jednym z głównych zadymiaczy w całej sprawie był bez wątpienia B. Komorowski. Który najpierw odwołał swego zastępcę R. Szeremietiewa, a potem szumnie zapowiadał, że przetarg zostanie sfinalizowany 14.09.2001r. Zlecił także szczególną ochronę kontrwywiadowczą miedzy innymi programu WSB, jakby wcześniej było to niekonieczne.
Z kolei komunista, Jerzy Szmajdziński, będący wówczas w opozycji parlamentarnej, w Kielcach powiedział – „Byłoby nieroztropne z powodu oszczędności rezygnować z zakupu WSB, skoro ta transakcja przynieść może tak potrzebne inwestycje w krajową zbrojeniówkę”. Te słowa mówił człowiek który walnie przyczynił się do jej upadku.
Po wyborach parlamentarnych w październiku 2001r. ministrem ON został Jerzy Szmajdziński , a odpowiedzialnym za zakup uzbrojenia J. Zemke. Jednak festiwal ofert na termin sfinalizowania kontraktu trwał nadal. Jedynym sukcesem dla Polski było unieważnienie przetargu na obsługę prawną przez firmę konsultingową.

Rozmowy z producentami.
Rozmowy rozpoczęto na początku września 2001r. z przedstawicielami firm SAAB, BAE System, Lockheed Martin i Dassault Aviation. 
Sytuacja nadal była nieciekawa. Gdyż mimo obowiązywania odpowiednich ustaw, nie była znana ostateczna liczba samolotów i kształt offsetu.
W styczniu 2002r. rozpoczęła się druga tura rozmów. Dotyczyła ona współpracy przemysłowej. Oferty były nie satysfakcjonujące. Dlatego wszystkie rządy zostały zobowiązane do przedstawienia poprawionych ofert do 28.02.2002r.
W lutym 2002r. realnego kształtu nabrała liczba samolotów. Ustalono ją na 48 WSB, rezygnując z planu pozyskania 12-16 maszyn używanych. W ich miejsce wejdą niemieckie MiG-29. Projekt ten przyjął sejm 20.03.2002r., a prezydent podpisał 29.03.2002r.
W kwietniu 2002r. kontrakt oceniono na 14 mld złotych i nie wykluczono, że kredytu udzielą sami oferenci. 7.06.2002r. sejm znowelizował i przyjął ustawę „O przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP.” Ustawę przyjęto zaledwie rok wcześniej. Nie sposób ocenić czy zmiany poczynione służą Polsce.

Przetarg rozstrzygnięty 27.12.2002r.
W piątek 27.12.2002r. oficjalnie ogłoszono zwycięstwo koncernu Lockheed Martin w konkursie na WSB dla Polski, zdobywając 90 punktów na 100 możliwych. Zadeklarowany offset wynosił ponad 9,5 mld USD ( 277% ceny oferty ), jednak po przeliczeniu przez Polskę zaliczono 6 mld USD ( 170% ). Pokonane konsorcja to; Gripen International ( JAS-39C/D Gripen ) zdobywając ok. 90 punktów. Oferta offsetowa miała wynosić ok. 7,5 mld EUR ( 233% ), lecz zaliczono tylko 4,7 mld EUR ( 146% ). Oraz Dassault Aviation ( Mirage 2000-5EPL/DPL ), które zostało zdyskwalifikowane, gdyż zaoferowany offset ( 3,8 mld EUR - 105% ) po przeliczeniu przez stronę polską wyceniono na 2,1 mld EUR, co stanowiło jedynie 60% wartości kontraktu ( strona polska wymagała przynajmniej 100% ).
W 2006r. pojawią się pierwsze samoloty. Dostawy potrwają do 2008r. W ofercie zawarta jest również znaczna liczba środków bojowych, nowoczesnych systemów elektronicznych przeznaczonych do przygotowania misji, nawigacji, naprowadzania, treningu, wyposażenia naziemnego i pakietu szkolenia. Wybierając F-16 Polska postanowiła na wiele lat związać się z jankeską technologią zbrojeniową.
Według wiceministra ON Janusza Zemke, oferta jankeska była najbardziej kompleksowa. Komisja przyznała jej 90 punktów na 100 możliwych. Komisja złożona z 23 osób decyzję podjęła jednomyślnie. W sumie poszczególne części ofert oceniało 93 specjalistów. Z zainteresowanymi firmami rozmawiano przez 53 dni.
Umowa może jednak nie zostać podpisana, gdy do końca maja 2003r. nie dokonane zostaną zamówienia jakie firmy z USA zobowiązały się ulokować w Polsce. W takim przypadku rząd rozpocznie rozmowy z producentami Gripen, który nieznacznie przegrał z F-16. Jest to o tyle istotne, gdyż ministerstwo gospodarki poprzez swojego sekretarza Andrzeja Szarawarskiego, wielokrotnie podkreślał, że propozycje offsetowe są daleko niezadowalające i jankesi powinni je uzupełnić. Jednocześnie nie doczekaliśmy się montażu F-16 w Polsce.
W 2004r. rozpoczęto w USA szkolenie 12 pilotów i 140 osób personelu naziemnego. Pierwsze F-16 C/D Block 52 Advanced przybędą do Polski w pierwszym kwartale 2006r. W całym 2006r. na stan 3 ELT ( eskadry lotnictwa taktycznego ) w Krzesinach trafi 10 F-16 C i 6 F-16 D. Do tej pory eskadra lata na MiG-21 bis. W 2007r. przezbrojona zostanie 10 ELT z Łasku, otrzyma 13 F-16 C i 3 F-16 D. W 2008r. analogiczną liczbę maszyn otrzyma 6 ELT w Powidzu. Ogółem otrzymamy 36 F-16 C i 12 F-16 D, razem 48 maszyn. Wstępną gotowość operacyjną eskadry osiągną odpowiednio w 2008r., 2009r. i 2010r.

Kontrakt 18.04.2003r.
W piątek 18.04.2003r. w WSO Sił Powietrznych w Dęblinie podpisano kontrakt finalizujący dostawę 48 WSB o wartości 3,5 mld $.
W tym dniu podpisano w zasadnie cztery umowy; kontrakt główny, umowę finansowa, umowę w sprawie kredytu w wysokości 3,8 mld $, umowę kompensacyjną zwaną potocznie offsetową.
Nacisk na wybór F-16 dla Polski od samego początku były bardzo silne. Wykorzystywano do tego wszystkie możliwe sposoby. Powstała nawet specjalna strona internetowa. W prasie nie brak było zdań typu, że tylko F-16 jest jedynym myśliwcem, który spełnia wszystkie polskie wymagania.
Wybór F-16 nie jest zdziwieniem, ale z trudem wpisuje się w naszą rzeczywistość. Pozbawiliśmy się nawet możliwości montażu końcowego tych maszyn w Mielcu, a była taka opcja. Nie twierdzę, że F-16 jest złym samolotem, wręcz przeciwnie. Jest to maszyna dopracowana i nadal nowoczesna. Lecz po prostu nas na ten samolot nie stać. Jest wyjątkowo drogi przy zakupie jak i w eksploatacji. Wymaga nowoczesnej infrastruktury lotniskowej, na którą musieliśmy wydać dodatkowe pieniądze. To maszyna jak większość jankeskich samolotów delikatna. F-16 w pierwszych latach swojego użytkowania, z powodu wad w instalacji eklektycznej pogrzebał kilku pilotów. Nakręcono nawet na ten temat film fabularny. 
Jeśli już musieliśmy kupić za granicą WSB osobiście zawsze obstawałem przy zakupie Gripen. Szwedzi zawsze byli skorzy do przyjęcia Polski do współpracy. Niewielka odległość jest także ważnym argumentem. To, że szwedzi nie opracowują jeszcze następcy Gripen jest korzystne, gdyż w przyszłości moglibyśmy uczestniczyć w takim programie na zasadzie partnerstwa, a nie petenta.

Offset 
Przypomnijmy, że Polska zażądała, aby kompensacja wynosiła minimum 100 % kontraktu głównego i aby inwestycje umieszczono w Polskiej gospodarce. Nie było już mowy o 70 % offsetu w zbrojeniówce.
Po raz kolejny więc offset wzbudził najwięcej emocji. W jej struktury jankesi zaliczali nawet inwestycje już poczynione w Polsce, a wcześniej nie związane z programem WSB. 
Także komunistyczno-liberalny, minister gospodarki Jerzy Hausner zakomunikował, „że wspólnie uzgodniono 43 propozycje offsetowe opiewające na 7,5 mld $ w ciągu 10 lat. A po przeliczeniu przez „specjalne mnożniki” ( cuda na kiju ) suma ta oscyluje w granicy 12 mld $ i być może jeszcze się zwiększy.” Takich głupot profesor nie powinien mówić. Mówiono także, że wynegocjowany pakiet offsetowy już w najbliższych latach przyniesie kilkadziesiąt tysięcy nowych miejsc pracy. Gdzieś już to słyszeliśmy.
Z tej całej papki udało się tylko uzyskać kilka konkretów. WSK PZL Mielec - promocja i sprzedaż samolotów typu Skytruck i Dromader na rynku USA. WSK Rzeszów – elementy silników Pratt & Whitney dla naszych F-16. WSK PZL Świdnik – promocja i sprzedaż W-3 i SW-4 na rynku USA.
Na pewno offset zawiera śladową ilość „know-how”, czyli transferu nowoczesnych technologii, co nie jest korzystne. Kiedy Polska sprzedaje sprzęt wojskowy to w offsecie „know-how” stanowi kilkadziesiąt procent.

Sytuacja Sił Powietrznych po podpisaniu kontraktu.
Trzy, nawet najnowocześniejsze eskadry w Polskich warunkach to za mało. Dlatego dowództwo wojsk lotniczych spodziewa się po 2010r. kolejnych zakupów. Mówi się o 32 F-16 w latach 2010-2012r. dla zastąpienia Su-22. Obecnie udział WLiOP stanowi 16-18 % budżetu MON. W innych krajach europejskich wynosi 40 % i więcej. Nowoczesna technika lotnicza jest kosztowna. Dlatego sztab lotnictwa spodziewa się wyższych nakładów.

Polskie F-16 omówiono w kolejnym Rozdziale.
Opracował Karol Placha Hetman