Kraków 28.10.2010r.
Lotnisko Legnica

Legnica Lotnisko na Mapie Rzeczypospolitej. 2010r.

Lotnisko Legnica. Widok w kierunku zachodnim. 2000r.

Lotnisko Legnica. Widok w kierunku północno-zachodnim. 2003r.


Historia Legnicy.
Na ziemiach tych ślady działalności człowieka datują się już na 4 000 lat p.n.e. Odkryto także osady ludności kultury łużyckiej z warsztatem odlewniczym pochodzącym z VIII wieku p.n.e. Na przestrzeni VII – X wieku n.e. istniał już gród z umocnieniami ziemno-drewnianymi. Nazwa Legnica po raz pierwszy w dokumentach pojawiała się w 1149r. Był to dokument Bolesława Kędzierzawego Księcia Polski. Od 1175r. gród Legnicki był już prężnym ośrodkiem administracyjnym i gospodarczym. Świadczy o tym znaczna ilość podległych wsi wymienianych w wielu dokumentach. Z początkiem XIII wieku w Legnicy były już trzy kościoły, rozwijał się handel i rzemiosło, a Henryk Brodaty budował zamek murowany z cegły. W 1241r. Legnica przeżyła najazd tatarów. W tej walce w dniu 9.04.1241r. zginął Henryk II Pobożny. W 1252r. istniał już dwór biskupów wrocławskich. W 1264r. Legnica uzyskuje prawa miejskie na prawie zachodnim. W XIII wieku klasztory OO Dominikanów i OO Franciszkanów otwierają szkoły. W 1329r. Książę Legnicko-Brzeski Bolesław III uznał zwierzchnictwo Korony Czeskiej. Z uwagi na dogodne położenie w XIV wieku następuje rozkwit handlu i rzemiosła. Miasto się rozwija. Powstają monumentalne kościoły, murowany ratusz, mury obronne z 30 basztami. W pobliżu powstają kopalnie złota. Działa mennica bijąca złote monety. W XV wieku wojny husyckie utrudniają dalszy rozwój. Powstaje pierwszy murowany most na rzece Kaczawa. Do Legnicy przybywają nowe Zgromadzenia Zakonne ( Kartuzi, Benedyktyni, Bernardyni ). Księstwo Legnickie prowadzi ożywione kontakty z Rzeczypospolitą. Wielu Legniczan studiuje na Uniwersytecie Jagiellońskim. W XVI wieku Książę Fryderyk II przyjmuje naukę Marcina Lutra. Zgodnie z zasada - Kogo władza tego religia - musiało dojść do sekularyzacji klasztorów, instytucji i majątków kościelnych. Powstała drukarnia i uniwersytet luterański, który działał tylko 3 lata. Z powodu zagrożenia hord tureckich Miasto się fortyfikuje. Wojna trzydziestoletnia ( 1618r. – 1648r. ) przerywa rozwój Miasta. Miasto staje się twierdzą. Spada zaludnienie, a bogatsi chronią się na terenie Rzeczypospolitej. W 1648r. miasto trawi ogromny pożar. W drugiej połowie XVII wieku następuje odbudowa Miasta. Lecz w 1675r. umiera Książę Jerzy Wilhelm, ostatni potomek męski z rodu Piastów i Księstwo Legnicko-Brzeskie trafia pod władzę Habsburgów. Habsburgowie na nowo wprowadzają zakony chrześcijańskie. Powstają cztery kościoły, dwa klasztory, kolegium jezuickie, nowy ratusz. Na przełomie XVIII/XIX wieku Miasto przechodzi pod panowanie pruskie. Przerwany zostaje zrównoważony rozwój. Likwidacji ulega samorząd. Następuje zastój w budownictwie publicznym. Zwiększa się ucisk fiskalny. Wojny napoleońskie są kolejnym przyczynkiem do upadku miasta. W dniu 26.08.1813r. dochodzi do bitwy nad Kaczawą, zwycięską dla wojsk rosyjsko-pruskich. W pierwszej połowie XIX wieku powstają liczne drogi bite. W 1844r. kolej łączy Legnicę z Wrocławiem. Od około 1850r. w Legnicy notujemy ożywienie inwestycyjne. Zaczęto rozbierać średniowieczne mury. W ich miejscu powstały tereny zielone. W 1857r. rozpoczęto wprowadzanie oświetlenia gazowego ulic. Zaczęto budowę sieci wodociągowo-kanalizacyjnej. Powstaje miejski szpital i liczne szkoły. Powiększono obszar Miasta. Powstała kolejna stacja kolejowa z dworcem i nowe połączenia kolejowe. Utworzono sieć tramwajową. Uruchomiono elektrownię. Zbudowano nowe mosty na rzece Kaczawa. Z początkiem nowego wieku ( 1901r. ) powstają nowe dzielnice mieszkaniowe, między innymi z dzisiejszym skwerem Orląt Lwowskich będących początkiem willowej dzielnicy Tarninów. Także w tym czasie powstają nowe koszary i jednostki wojskowe. W 1913r. utworzono lotnisko dla sterowców. 
Wybuch wielkiej wojny światowej doprowadza do paraliżu Miasta. Lotnisko rozwija się i staje się lotniskiem dla samolotów. Wojna światowa była przerwaniem spokojnego i systematycznego rozwoju Miasta. Zginęły tysiące ludzi. Były ogromne trudności w zaopatrzeniu. Zresztą po zakończeniu wojny światowej nie było wiele lepiej. Ogromna inflacja nie sprzyjała rozwojowi. 
Po dojściu hitlera do władzy gospodarka zaczęła się nieco ożywiać. Lecz to ożywienie było skierowane tylko i wyłącznie na przemysł zbrojeniowy. Niejako ubocznym efektem zbrojeń była budowa autostrady i nowych linii kolejowych. Powstawała cała nowa infrastruktura kolejowa; nowe budynki dworcowe, nastawnie, magazyny, systemy łączności telefonicznej, poczta. Lecz rozpoczęły się także prześladowania ludności niearyjskiej. Pierwsi odczuli to wyznawcy religii mojżeszowej. Od 1935r. następowała militaryzacja zakładów przemysłowych. Reglamentowano żywność, gdyż większość z niej gromadzono na potrzeby przyszłej wojny.
Kiedy zaraza niemiecka wszczęła II wojnę światową, sytuacja ludności w Legnicy nie uległa diametralnej poprawie. Zmilitaryzowane zakłady wciąż potrzebowały rąk do pracy. Dlatego z krajów okupowanych ( podbitych ) przywożono robotników przymusowych. Około 1944r. do Legnicy zaczęli przybywać także niemcy z miast już systematycznie bombardowanych przez Aliantów. 

Historia Legnicy. Okres sowiecki.
Cały plan obrony Śląska wzdłuż dotychczasowej granicy z Rzeczypospolitą, czyli linia Odry, nie zadał egzaminu. Najdłużej bronił się Wrocław. Było to spowodowane chaosem, jaki powstał na tym odcinku frontu po stronie sowieckiej. Wydaje się, że nikt nad tym nie panował, w przeciwieństwie do działań wojennych na Pomorzu. Niektóre miasta na Dolnym Śląsku były zdobywane kilkakrotnie. W dodatku o zaopatrzeniu armii sowieckiej transportami ze wschodu nie było mowy. Ta armia sama się zaopatrywała; grabiąc, gwałcąc, zabijając, a do tego paląc i niszcząc. 
W dniu 9.02.1945r. wojska sowieckie bez większego oporu zajmują Legnicę. Miasto i jego infrastruktura jest prawie nietknięta. Niemal na wszystkich domach wisiały białe flagi. Rodowici mieszkańcy ( za wyjątkiem mężczyzn ) nie uciekli. Liczyli, że po zakończeniu wojny Legnica pozostanie w granicach niemiec z 1939r.. Tak się jednak nie stało. Wielcy tego świata zdecydowali, że Legnica przypadnie Polsce. 
I zaczęło się wprowadzanie sowieckiego porządku. Na początek nad Miastem pojawiły się chmury pierza. To sowieci darli pierzyny i poduszki, aby mieć czerwone płótno na flagi. Nie umiejąc palić w piecach i kominkach rozpalali ogniska na środku pokoi. Z tego powodu, co chwilę w mieście wybuchały pożary, których zwykle nie gaszono. Plądrowali pomieszczenia w poszukiwaniu złota i innych kosztowności, a zwykle nie znajdując wyżywali się na meblach, obrazach, żyrandolach, oknach i tak dalej. Ponieważ stalin rzucił hasło – Każdy dieckij sad ( dom dziecka ) ma mieć fortepian – żołnierze zaczęli je realizować. Mieszkańcy Legnicy z powodu zamożności i miejscowej fabryki mieli w domach fortepiany i pianina. Sowieci wynosili je na ulice. Ponieważ nie było ciężarówek, aby je przetransportować na dworzec, wiązano fortepiany i pianina liną, a czołg taką kolumnę ciągnął. Na kocich łbach wiele z nich traciło kółeczka i nogi. Więc na stacji je palono. Cennym łupem wojennym były także zegary szafkowe stojące. Na ulicach sowieci wystawili ich setki, jeśli nie tysiące. I tak dalej, i tak dalej.
Tu mała dygresja. Legnicka Fabryka Fortepianów i Pianin należała, w okresie 1849r.-1945r. do rodziny Seilerów. Kiedy w 1990r. Stefan Seiler odwiedził fabrykę i swoje dawne mieszkanie, złodzieje ukradli mu nowego mercedesa. Spadkobierca nie zraził się jednak tym faktem i chciał wejść w spółkę ze skarbem państwa, który był właścicielem fabryki. Z planów nic nie wyszło, a w 1998r. fabryka uległa likwidacji.
W dniu 9.04.1945r. przez Legnicę przeszła II Armia Wojska Polskiego w drodze na front nad Nysa Łużycką. W dniu 25.04.1945r. do Miasta przybywają pierwsi przedstawiciele cywilnych komunistycznych władz administracyjno-partyjnych Polski.
Po zakończeniu działań wojennych sowieci podpalili zamek i szereg kamienic w śródmieściu. Spalili muzeum i dawne seminarium duchowne Jezuitów. Ludność miejscowa zaczęła uciekać. 
Legnica stała się wielkim szpitalem dla rannych i chorych żołnierzy. Sowieci zajęli 5 kompleksów koszarowych ukończonych przez zarazę niemiecką tuż przed wybuchem II wojny światowej. Kompleks na Lotnisku, przy ulicy Chojnowskiej, Złotoryjskiej, Słubickiej i Poznańskiej. Tylko jeden pochodził z XIX wieku ( przy ulicy Słubieckiej ). Kompleksy zostały usytuowane przy głównych drogach wylotowych z Miasta, aby w razie potrzeby można było z Miasta zrobić twierdzę.
O okupacyjnym charakterze wojsk sowieckich po zakończeniu działań II wojny światowej nikogo inteligentnego nie trzeba przekonywać. Powód jest prosty. Sowieckie związki operacyjne wchodzące w skład frontów nie zostały wycofane na tereny sowieckie, tylko zostały przekształcone w grupy wojskowe. Dzięki temu około jednego miliona rosjan było zaopatrywanych i żywionych przez gospodarki krajów podległych. Nie mówiąc o wywózce maszyn i urządzeń.
Dla grabienia podbitych krajów Kreml tworzył na ich terenach komendantury. Ich celem było organizowanie wywozu zagrabionego majątku do ZSRS. Łącznie na terenie Polski wraz z Ziemiami Odzyskanymi było utworzono ich ok. 300, w samej Legnicy 3. Na terenach Odzyskanych tworzono je zgodnie z decyzją Państwowego Komitetu Obrony ZSRS nr 558 z dnia 20.02.1945r., lecz powstawały już w styczniu 1945r.
Związek operacyjny stacjonujący na terenach Polski ( której granice określili wielcy tego świata ) został przekształcony w Północną Grupę Wojsk Armii Radzieckiej ( PGW AR ). Podstawą była decyzja wydana 29.05.1945r. przez Główną Kwaterę Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych ZSRS ( CCCP ) zwana SAWKA. Na podstawie tej decyzji wydano dyrektywę Nr 11097 z dnia 10.06.1945r., która mówiła, że Północna Grupa Wojsk powstanie na bazie 2 Frontu Białoruskiego. Jej sztab powinien mieć dyslokację w Łodzi, a chwilowo w Bydgoszczy. Podobnie stało się w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Późniejsze zmiany miały charakter kosmetyczny i nie wpływały na zasadniczy układ. Nawet podpisanie w 1955r. Układu Warszawskiego nie wywołało przewartościowań. Bez wątpienia stalin był największym zwycięzcą II wojny światowej. Zrobił co chciał. Wolna Europa i USA zaakceptowali powojenny ład w Europie. Drobne problemy typu; Austria, Bornholm, Szczecin rozwiązały się pod dyktando Kremla.
W Polsce pierwsze skrzypce grał Konstanty Rokossowski, który sam sobie napisał nowy życiorys i stał się „Pełniącym Obowiązki Polaka”.
Już w lipcu 1945r. Konstanty Rokossowski postanowił i przekonał dowództwo sowieckie ( SAWKA ), że Legnica stanie się siedzibą dowództwa wojsk sowieckich ( PGW ) w Polsce. Zażądał przeniesienia wszystkich, dopiero co zainstalowanych urzędów Polskich. Ludność Polskiej, która właśnie zaczęła zajmować wskazane przez Polskie władze domy, kazał w trybie natychmiastowym ich opuszczenie. Sowieci pozwalali ludności zabierać tylko podręczny bagaż. W ten sposób Polscy przesiedleńcy ze wschodu byli po raz drugi ograbieni przez tą samą „wyzwoleńczą” armię. Polska ludność zaczęła dzielić los wygnanej ludności tubylczej. W zamyśle Konstantego Rokossowskiego całe Miasto miało zostać zajęte przez okupacyjną armię sowiecką, a w przyszłości zniknąć z oficjalnych map. Było to łamanie postanowień, które sami sowici ustalili. Większość ludności trafiła na dworce kolejowe, licząc na transport w kierunku północnym. Tysiące ludzi koczowało pod gołym niebem. Jednak po kilku dniach, podjęto decyzję o wydzieleniu części północnej peryferii Miasta i tam pozostawienie ludności Polskiej. W późniejszych raportach służ UB pojawiały się adnotacje, że to przesiedlenie przypominało organizowanie przez zarazę niemiecką gett. Wydarzenia te wywołały falę ucieczek z tak zwanych ziem odzyskanych i rozprzestrzenianie się informacji o masakrach ludności Polskiej dokonywanych przez sowietów.
W dniu 5.07.1945r. zostaje założona na ziemiach zachodnich, tak zwanych odzyskanych, pierwsza drużyna harcerska. Było to oczywiście działanie propagandowe. Nie wynikało z inicjatywy oddolnej. Dla ludności Polskiej istotne było, aby w nowym miejscu był kościół z katolickim księdzem, a nie pionierska drużyna.
Jesienią 1945r. większość obiektów użyteczności publicznej była zajęta przez wojskowe władze sowieckie. Wówczas wydano pozwolenie na ponowne zasiedlenie niektórych części Miasta przez Polaków. Sowietom zależało, aby pozostali ci, którzy potrafią utrzymać funkcjonowanie Miasta, zaopatrując go w wodę i energię elektryczną. W tym okresie Miasto miało już niezliczone posterunki kontrolne. Rozpoczęło się wygradzanie niektórych partii Miasta, bez zwracania uwagi na ciągi komunikacyjne. Obecnie trudno wyrysować jak przebiegały poszczególne ogrodzenia. Wiązało się to ze stopniem dostępności do tych obszarów i tyczyło także samych żołnierzy sowieckich. 
Ponieważ w pierwszych miesiącach okupacji kremlowska gazeta Prawda nie docierała do Legnicy, sowieci zaczęli wydawać własną gazetę – Znamia Pabiedy. Przecież musieli informować swoich o kolejnych sukcesach socjalizmu. A radio, to zbyt wysoka dla nich technika.
Oficjalnie przy PGW w Legnicy stacjonowali Polscy wojskowi pełnomocnicy. W rzeczywistości byli oni li tylko gońcami. Według mnie nie miało to i tak żadnego znaczenia, bo z kolei Wojsko Polskie na naczelnych szczeblach dowódczych ( do 1957r. ) także było obsadzone przez sowietów. 
Pamiętajmy, że PGW była w rzeczywistości, w momencie wybuchu kolejnej wojny, rzutem strategicznym Kremla. Dodatkowo obecność PGW oddziaływała na życie polityczne w PRL, czego dowodem były działania w 1956r., 1968r. i 1981r..
PGW na terenie Polski w 1945r. liczyła: 4 dywizje pancerne, 30 dywizji piechoty, 12 dywizji lotniczych, 1 korpus kawalerii, 10 dywizji artylerii - to jest około 300 000 – 400 000 żołnierzy.

A co z Polakami w Legnicy? Jak wspomniałem powyżej w dniu 25.04.1945r. do Miasta przybili pierwsi przedstawiciele komunistycznych władz administracyjno-partyjnych Polski. Na wiele się to nie zadało. Pierwsze tysiące osadników zaczynało dzielić los uciekającej ludności niemieckiej. W kwietniu 1946r. zarząd miejski w Legnicy szacował, że było w niej 16 700 Polaków, 12 800 niemców i ponad 60 000 sowietów. W 1946r. nie ustają zdecydowane działania władz Polskich i sowieckich w celu całkowitego wysiedlenia ludności narodowości niemieckiej. Te działania trwały do 1949r.
W dniu 25.05.1945r. w Warszawie urządzono pic na wodę fotomontaż – oficjalne przekazanie władzy na Ziemiach Odzyskanych stronie Polskiej. Problem polegał na tym, że ogromna armia musiał się jakoś zaopatrywać. Komunistyczny Rząd Polski zgodził się na dzierżawę ( oddanie ) 100 000 hektarów na potrzeby sowietów. W dniu 8.10.1945r. odbyło się spotkanie w tej sprawie z Konstantym Rokossowskim. Sedno sprawy tkwiło w tym, że nie wiadomo po której stronie stołu siedział Konstanty Rokossowski. PGW wzięło 564 majątki ziemskie o łącznym obszarze 112 000 hektarów, a sowieci stwierdzili, że to wystarczy tylko na 6 miesięcy aprowizacji. 
Dopiero w 1946r. uruchomiono pierwsze Polskie szkoły podstawowe i średnie. Uruchomiono szkołę muzyczną, Miejska Bibliotekę Publiczną. Do 1949r. działały już 4 kina. Lecz w tym samym okresie były już szkoły i kina dla okupantów. 

Lata 50-te XX wieku. W dniu 15.05.1955r. podpisano Układ Warszawski. W dokumencie tym określono, że rozmieszczenie Zjednoczonych Sił Zbrojnych na obszarach państw-stron Układu dokonywane będzie odpowiednio do potrzeb obrony wzajemnej, na mocy porozumień między tymi państwami. Realizując cele Układu Warszawskiego, przy położeniu geostrategicznym Polski, obydwa państwa ( a w zasadzie komitety centralne partii ) w Moskwie w dniu 18.11.1956r. podpisały wspólną deklarację stwierdzające, że strony będą się konsultować w sprawach pobytu sowieckich jednostek wojskowych na terytorium Polski, a w szczególności ich liczebności i składu oraz wypracowania zasad traktujących o wzajemnym poszanowaniu równości i suwerenności. Mało tego. W dniu 17.12.1956r. w Warszawie podpisano umowę między Rządem PRL a rządem ZSRS. Sankcjonowała ona dotychczasową 12 letnią obecność sowietów w Polsce. W rezultacie podpisano papierki, których sowieci i tak nie mieli zamiaru przestrzegać. De facto nałożono nowe obowiązki na Polskę. Powołano przedsiębiorstwa handlu zagranicznego, które miały zaopatrywać wojsko sowieckie, między innymi PHZ Makro.
W 1956r. została powołana i rozpoczęła pracę Polsko-sowiecka Komisja Mieszana. Zajęła się ona roszczeniami obywateli Polskich, którzy ponieśli uszczerbek w mieniu i na zdrowiu na skutek pobytu obcych wojsk w Polsce. Do 1993r. rozpatrzono około 7 000 spraw, w tym 550 z tytułu śmierci 615 obywateli Polskich - 249 żołnierze zastrzelili z broni palnej, w tym 69 na tle rabunkowym, 250 zginęło w spowodowanych przez żołnierzy wypadkach komunikacyjnych, 50 zginęło podczas działań wojennych. Imienne listy sporządzono dopiero w 1994r.
W 1958r. dokonano pierwszej inwentaryzacji w zajmowanych przez moskali obiektach PGW. Znajdowały się one w 77 garnizonach i liczyły wówczas 838 kompleksów, 8 000 ha gruntów z 4 437 obiektami będącymi własnością Polskiego Skarbu Państwa i 454 wybudowanymi za środki ZSRS. PGW dysponowała 61 900 ha poligonów i lasów. Tu mała uwaga. Inwentaryzację fizycznie wykonali sami sowieci, bo nie wpuszczono Polskich rachmistrzów.

Lata 60-te XX wieku. Dopiero z początkiem 60-tych lat kontakty sowiecko-Polskie na poziomie prywatnym zaczęły się rozwijać. Pomimo, że oficjalnie były wciąż zakazane. Życie nie znosi próżni, a jedni mieli co do zaoferowania drugim. Polakom zaczynało się udawać docierać do ekskluzywnych sklepów na terenie Kwadratu. Tam były; dywany, sprzęt AGD i RTV, odzież, kawior, słodycze. Dobra materialne których w Polskich sklepach zaczynało brakować. Kwitł nielegalny handel złotem. Sowieci przywozili go kilogramami. Trudno w to uwierzyć, ale w Legnicy było najtańsze złoto w całej Europie. Handlowano alkoholem, paliwem, dobrej jakości sowieckimi zegarkami. O kontaktach można było by napisać całe tomy.
Lecz wbrew pozorom, to sowieci bardziej bali się kontaktów osobistych z Polakami. Karą mógł być i był wyjazd w ciągu trzech dni do ZSRS do odległych garnizonów. A tu był raj. Ale powtarzam. Nie dla wszystkich. Szeregowi mieli znacznie gorzej. Dla nich nie było żadnych rozrywek. 
W 1952r. wykryto w rejonie Legnicy złoża rudy miedzi i srebra. Władze w Warszawie postanowiły skorzystać z tego daru natury i od 60-tych lat XX wieku zaczęto organizować Legnicko-Głogowski Okręg Przemysłowy. Z uwagi na ogromny popyt na świecie, miedź stała się Polskim złotem. Powstały Zakłady mechaniczne Legmet oraz Fabryka Przewodów Nawojowych Elpena. Z uwagi na napływ licznych fachowców z całej Polski, dużym wzrostem liczby mieszkańców, w samym Mieście nastąpiły także zmiany infrastrukturalne. Nie zawsze były one zgodne z szacunkiem do historii, ale o tym poniżej. Miedź miała duży wpływ na rozwój Miasta. Stymulowała między innymi rozwój nauki. W 1968r. nastąpiło otwarcie filii Politechniki Wrocławskiej. Fakty ten okazały się brzemienny w skutkach, gdyż nie dopuścił do stania się Legnicy białą plamą na mapie Polski. 
Swój wielkomiejski charakter Miasto zaczęło na nowo odzyskiwać. Lecz niestety na nową socjalistyczną modłę. Dlaczego się czepiam? Przecież Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Bo zły los spotkał Legnicką Starówkę. W 60-tych latach XX wieku wjechały spychacze i zniszczyły układ zachowany od XIII wieku. Zniszczono kamienice, które spokojnie można było wyremontować. Wtedy wyburzono znaczną część Starego Miasta między Piastowskim Zamkiem ( ulica Nowa ), Kościołem Mariackim ( ulica Wrocławska ), a Rynkiem. Postawiono tam, jak się wówczas wydawało, nowoczesne budynki. Socjalistyczny supermarket, czyli pawilon handlowy „Społem” stanął na przeciwko gotyckiego kościoła. Na placu obok Ratusza wyrósł Komitet Wojewódzki, a przed nim pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej ( do 1945r. stał tu pomnik króla Prus Fryderyka II ). W Lasku Złotoryjskim wycięto drzewa pod budowę obwodnicy, która nigdy nie powstała. W 1968r. zlikwidowano komunikację tramwajową, choć zawsze twierdzono, że to jeden z najtańszych środków miejskiego transportu. Nawet wojna nie zrobiła tu takich spustoszeń. Na usprawiedliwienie można powiedzieć, iż stacjonowanie sowietów w Legnicy znacznie ograniczało możliwości rozbudowy Miasta. Istniał ogólnie znany zakaz budowy wysokich budynków, aby nie podglądać sowietów, co robią za murami.

Lata 70-te i 80-te XX wieku. W 1975r. wprowadzono nowy podział administracyjny Polski. Powstały nowe województwa, w tym Województwo Legnickie. Lecz w błędzie byłby ten, kto by sadził, że to poprawiło znacznie sytuację Miasta. W 1975r. do Miasta przyjechało kierownictwo z Katowic. Zrobili sobie kolejne ciepłe posadki. Pierwszym sekretarzem KW PZPR został Stanisław Cieślik, prawa ręka Edwarda Gierka. 
Mimo wszystko Legnica stawała się znaczącym ośrodkiem administarcyjno-przemysłowym Dolnego Śląska. Plasowała się tuż za Wrocławiem i Wałbrzychem. 
Następowały także drobne, ale istotne zmiany w układzie Polsko-sowieckim. W lipcu 1979r. władze sowieckie przekazały administracji Polskiej gmach Akademii Rycerskiej. Przez kilkadziesiąt lat funkcjonowały w Legnicy, w jednym Mieście obok siebie dwa miasta. Przenikały się tylko w jedną stronę – Polakom do strefy sowieckiej wstęp nadal był zakazany. Sowieci mieli w Legnicy własne szkoły, ośrodki kultury, sklepy, szpitale, nawet komunikację autobusową. W związku z rozwojem Miasta, przez te wszystkie lata strefa sowiecka zmniejszyła się do około 1/3. Ale i tak zajmowali najpiękniejszą dzielnicę, którą ogrodzono murem, tzw. Kwadrat. Władali nadal największymi obiektami użyteczności publicznej, pięcioma kompleksami koszarowymi, lotniskiem. 
W 1985r. I sekretarzem ZSRS został Michaił Gorbaczow. Jego rządy charakteryzowały hasła – pieriestrojka ( przebudowa ) i głasnost ( jawność ). Dało się odczuć, że ten przywódca ( młodszy i energiczniejszy od poprzedników ) rozpoczął marsz ku nowocześniejszemu państwu. Wykonał dużo by te idee zrealizować, lecz jego następcy powrócili na leninowsko-stalinowskie tory, choć pod innymi sztandarami. Rządy Michaiła Gorbaczowa doprowadziły do wyrwania się krajów Europy Środkowej z dyktatu kremla. 
Co z tego miała Legnica? Chyba najwięcej ze wszystkich Polskich Miast. W 1990r. rozpoczęła nadawać lokalna stacja radiowa. Co do 1989r. było nie do pomyślenia W czasie 1990r.-1992r. ukazywał się Tygodnik Obywatelski, a w okresie 1991r.-1994r. drukowano Gazetę Legnicką. Ale po kolei.


Sowieci do domu.
Pamiętajmy – Nie byłoby przemian w1989r. gdyby nie było Solidarności 1980r.-1981r.
W 1989r. PGW AR była i miała się całkiem dobrze. Na dzień 1.01.1989r. stan PGW ( według kremla ) przedstawiał się następująco;
Stan osobowy – 59 053 żołnierzy, w tym oficerów – 11 597, chorążych – 6 823, podoficerów i żołnierzy – 40 633, członków rodzin – 39 995 osób. 
Uzbrojenie i sprzęt – 25 900 sztuk jednostek, w tym: wyrzutni operacyjno taktycznych - 20, czołgów - 673, transporterów opancerzonych – 1 028, dział i moździerzy - 484, środków plot - 203, samochodów 23 132, samolotów - 225 w tym bojowych - 190, nosicieli broni jądrowej - 81, śmigłowców - 144 w tym bojowych – 87.
Obiekty: kompleksy - 382, budynki dzierżawione – 3 597, budynki i obiekty wybudowane – 3 423, lotniska - 13 w tym 8 z drogami startowymi ( DS. ) betonowymi ( Kluczewo, Krzywa, Chojna, Szprotawa, Brzeg, Żagań, Bagicz, Legnica ), 5 z drogami startowymi ( DS. ) trawiastymi ( Dębica, Oława, Brochocin, Namysłów, Wschowa ), w tym jedno z nich w budowie - Wschowa, poligon lotniczy ( Przemków Płn. ) i 5 poligonów lądowych ( Borne Sulinowo – 17 745 ha, Świętoszów – 15 821 ha, Trzebień - Przemkow Płd, Dobrowo, Świnoujście ). Grupa zajmowała obszar 70 579,6893 ha, w tym 563 ha gruntów ornych, 5 tys. ha łąk i pastwisk, 35 tys. ha nieużytków, 63 ha wód lądowych, 1 500 ha innych terenów, 23 bocznice kolejowe o łącznej długości torów 64 205 m ( Brzeg Lotnisko, Wrocław Zach., Wrocław Pracze, Wrocław Różanka, Oława, Krzywa, Nowa Wieś Legnicka, Legnica Cukrownia, Legnica Elewator, Raszówka, Legnica magazyn 212, Trzebień-Karczmarka, Duninów, Toruń, Żagan Stara Kopernia, Jankowa Żagańska, Szprotawa, Kęszyca Kursko, Chojna, Kluczewo, Kluczewo Warnica, Szczecinek, Borne Sulinowo, Bagicz ), 11 nabrzeży portowych o długości 1 785 m w tym umocnionych 1 550 m, basenów portowych 118 108 m kw, magazynów portowych 7 707 m kw - wszystko w Świnoujściu.
W 1990r. Legnica była nadal najmocniejszym i najważniejszym garnizonem moskali. Nadal stacjonowało tu dowództwo i sztab PGW. A oprócz tego; Dowództwo i sztab 4 Armii Lotniczej Rezerwy Naczelnego Dowództwa, 114 Brygada Rakiet Operacyjno-Taktycznych, 140 Brygada Rakiet Przeciwlotniczych, 19 Pułk Łączności, Pułk Śmigłowców Ciężkich.
Wycofanie, a raczej przymuszenie kremla, aby wycofał swoje wojska z Polski było procesem niezwykle trudnym. Wymagało dużej determinacji Polskich władz. Pomimo wcześniejszych obietnic Michaiła Gorbaczowa moskwa w tym temacie nic nie uczyniła.
W dniu 6.09.1990r. w Legnicy odbyło się pierwsze spotkanie 19 miast i gmin na terenie których stacjonowali sowieci. Zebrani krytycznie ocenili dotychczasowe stosunki żołnierzy sowieckich i ludności Polskiej. Zwrócono uwagę na łamanie postanowień tyczących przelotów samolotów i śmigłowców. Zawiązano stowarzyszenie gmin z siedzibą w Legnicy, którego celem była presja na określenie statusu przebywania sowietów w Polsce oraz ustalenie terminu ich wyprowadzki. 
W dniu 7.09.1990r. minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski przyjął ambasadora ZSRS w naszym kraju Jurija Kaszlewa i wręczył mu notę Rządu Rzeczypospolitej do rządu ZSRS skierowana na ręce ministra spraw zagranicznych ZSRS Eduarda Szewardnadze. W nocie Rzeczypospolita proponowała rozpoczęcie rozmów na temat wycofania wojsk sowieckich z Polski. Było także wspomniane o ewentualnym zadośćuczynieniu za szkody wynikłe z pobytu w naszym kraju. W dniu 14.09.1990r. w podobnych warunkach wręczono drugą notę. W porównaniu do pierwszej zawierała bardziej uszczegółowione propozycje. 
W tym czasie specjalne komisje wojewódzkich oddziałów ochrony środowiska dokonywały już inspekcji sowieckich baz po kątem ochrony środowiska. To co inspektorzy tam zastali było przerażając. Ścieki fekalne spływały bezpośrednio do rzek. Kotłownie nie posiadały żadnych urządzeń odpylających. Gleba była nasiąknięta produktami ropopochodnymi. 
W dniu 11.12.1990r. rozpoczęły się oficjalne rozmowy między Polską a ZSRS w sprawie wycofania z terytorium Polski wojska. Stronie Polskiej przewodniczył sekretarz stanu w MSZ prof. Jerzy Makarczuk, stronie moskiewskiej ambasador ZSRS w Warszawie Walentin Koptielcew. Kolejne tury rozmów odbywały się na przemian w Warszawie i w Moskwie. Było ich w sumie piętnaście. Strona Polska zaproponowała, aby wojska opuściły Polskę do grudnia 1991r. Sowieci upierali się przy połowie 1994r. uzasadniając to tym, że wycofanie ich wojsk z Polski jest elementem procesu wycofywania wojsk sowieckich ( około 600 000 ) z niemiec. 
Podczas styczniowej tury rozmów w Moskwie w 1991r., gen. Wiktor Dubynin wygłosił zaskakujące oświadczenie: „Niezwyciężona i dumna armia sowiecka, która kiedyś pokonała germańców, wyjdzie z Polski wtedy, kiedy uzna to za stosowne, drogami i szlakami, które uzna za stosowne, z rozwiniętymi sztandarami, w sposób, który sama ustali, a jeżeli ktoś będzie jej w tym przeszkadzał - to nie bierze ona odpowiedzialności za bezpieczeństwo ludności Polski”. 

Willa na Tarninowie w której mieszkał generał Wiktor Dubinin. 2009r.

Ostatecznie jednak obie strony idąc na obustronny kompromis uzgodniły, w podpisanym w maju 1992r. dokumencie, że do 15.11.1992r. opuszczą Polskę jednostki bojowe armii sowieckiej, a reszta jednostek ( pomocnicze, łącznikowe itp. ) ewakuowana będzie do końca 1993r. W rozliczeniach finansowo - majątkowych przyjęto tzw. „opcję zerową”. Oficjalną datą rozpoczęcia wycofywania z Polski wojsk jest data 8.04.1991r. ( trwały jeszcze rozmowy dotyczące terminu zakończenia wyjścia tych wojsk ), kiedy to w uroczystej oprawie ( w strugach lejącego deszczu ) z bazy w Bornem - Sulinowie wyjechał eszelon ze sprzętem i żołnierzami stacjonującej tam brygady rakiet operacyjno - taktycznych.
W dniu 27.10.1991r. parafowano traktat o wycofaniu, co nie oznaczało, że nie było jeszcze kolejnych ustaleń. W dniu 22.05.1992r. podpisano pakiet porozumień. 
W Legnicy lotnisko stało się oficjalnym niekontrolowanym przejściem granicznym, mającym ułatwić opuszczenie Legnicy przez moskali. Oficjalnie funkcjonowało do 5.01.1993r., W dniu 30.01.1993r. zostało zlikwidowane, lecz wydaje się, że funkcjonowało nielegalnie do 5.09.1993r. 
W dniu 15.09.1993r. ( 5.09.1993r. ) ostatnie odziały sowieckie opuściły Legnicę, a ostatni pociąg z żołnierzami 17.09.1993r.. W dniu 18.09.1993r. o godz. 5:35 pociąg relacji Legnica-Brześć wyruszył z dworca Warszawa Wschodnia z grupą 24 żołnierzy, aby o godz. 9:20 przekroczyć granicę Polski w Terespolu.

Legnica w Wolnej Rzeczypospolitej.
Sowieci pozostawili po sobie 3 000 mieszkań. Większość z nich nadawała się do kapitalnego remontu. Włącznie z wymianą dachów, całej stolarki i wszystkich instalacji. Tak wyremontowano 4 bloki koszarowe przy ulicy Złotoryjskiej.
Ale do dnia dzisiejszego ( 2010r. ) jeszcze wiele bloków czeka na remont lub rozbiórkę. 
Minie jeszcze wiele lat, nim Miasto upora się ze skażeniami gruntu na użytkowanych przez sowietów terenach. Pompy wciąż wyciągają spod legnickiego lotniska substancje ropopochodne. Tą ropę odzyskiwano w 90-tych latach także domowym sposobem. Kopano dołki i butelkami zbierano podchodzącą ropę. Silniki dieslowskie na tej cieczy pracowały! 
O Legnicy opowiadano, że z powietrza wygląda jak talerz pierogów, połowa ruskich, połowa leniwych. Z pierogami wiąże się sprawa niepisanego zakazu serwowania ruskich pierogów. Dlatego pierogi te nazwano pierogi legnickie, ale te mają nieco inny farsz.

Bez wątpienia Legnica najwięcej zawdzięcza postaci w białej szacie. Największemu z rodu Słowian. Janowi Pawłowi II. To właśnie On tchnął w to piękne, ale puste Miasto ducha. Które sowieci rzeźbili na swoją podobiznę, a wtórowali im Polscy komuniści. Doceniają to współcześni, lecz jeszcze bardziej docenią przyszłe pokolenia. 
W 1992r. Papież Jan Paweł II powołał do istnienia Diecezję Legnicką. Pierwszym Biskupem Diecezjalnym został biskup Tadeusz Rybak. Uprzedzając chronologię jego następcą w dniu 19.03.2005r. został biskup Stefan Cichy, którego ingres nastąpił w dniu 30.04.2005r. W dniu 25.03.1993r. otwarto Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Legnickiej.
W dniu 15.04.1997r. ustanowiono w Legnicy Specjalna Strefę Ekonomiczną.
W dniu 2.06.1997r. sam Papież Jan Paweł II przybył do Legnicy, gdzie na posowieckim lotnisku celebrował Mszę Świętą.

Pamiątkowy obelisk upamiętniający wizytę największego Polaka Papieża Jana Pawła II na Lotnisku Legnica. 2010r.

W 1997r. Rzeczypospolitą nawiedziła wielka powódź. Mieszkańcy Legnicy pamiętając o powodzi, która zalała Miasto w 1977r. ( z brzegów wystąpiła Kaczawa ) zmobilizowali ogromne siły i dzięki własnej ofiarności obronili Miasto. Poziom wody w Kaczawie był wyższy niż w 1977r. W dniu 20.07.1997r. jednak woda przerwała wały w dwóch miejscach, przy Kąpielisku północnym i na Osiedlu Stare Piekary. Lecz już następnego dnia sytuacja została opanowana i do wielkiej tragedii nie doszło.
W dniu 1.01.1999r. następuje kolejna zmiana administracyjna w Polsce. Legnica traci statut Miasta Wojewódzkiego i staje się Miastem Powiatowym i stolicą powiatu ziemskiego w Województwie Dolnośląskim. Lecz wbrew pozorom Miasto zaczyna rozwijać się coraz prężniej. 
W okresie 1998r.-2001r. zbudowano w Legnicy pierwszy od 1913r. kościół pod wezwaniem Tadeusza Apostoła. 
W dniu 2.10.2000r. Sąd Okręgowy przeniósł się do przejętego po opuszczeniu Legnicy przez sowietów i wyremontowanego budynku przy ul. Złotoryjskiej.
W 2002r. uroczyście obchodzono 10-lecie istnienia Diecezji Legnickiej. 
W dniach 4-6.06.2004r. zorganizowano pierwszy wielki Zjazd Legniczan.

Historia Lotniska Legnica
W 1913r. powstaje w Legnicy Lotnisko dla sterowców. Niemcy są jedynym krajem na świecie, który zdecydował się na rozwój tej gałęzi lotnictwa. I trzeba przyznać, iż odnieśli w tej dziedzinie znaczne sukcesy. Co było powodem sukcesu? Sterowce budowano od 1852r. były w zasadzie balonami ze śmigłem. Ich kształt zależał od ilości gazu wypełniającego jego wnętrze. Lecz z początkiem XX wieku Ferdinand von Zeppelin opracował zupełnie nową konstrukcję, szkielet obciągnięty impregnowanym materiałem. Dlatego bardzo często potocznie na sterowce mówiono Zeppeliny. Było to nowatorskie rozwiązanie i pozwoliło na budowanie ogromnych sterowców, a co za tym idzie o sporym już udźwigu. Drugim ważnym elementem był większy pułap lotu niż pierwszych samolotów. Dlatego sterowce od pewnego pułapu były bezkarne. Do tego musimy doliczyć niebotyczny wręcz zasięg. Dlatego nazywano je powietrznymi okrętami. Ale, nie czas tutaj na omawianie historii sterowców, czyli aerostatów z napędem.
Wróćmy zatem na Lotnisko Legnica. Wraz z rozpoczęciem wielkiej wojny światowej sterowce były wykorzystywane głównie do ataków bombowych i rozpoznania. Jednak różnie z tym bywało. Jak się okazało jedyny rzeczywiście udany lot rozpoznawczy wykonano właśnie z Lotniska Legnica. W dniu 22.08.1914r. załoga sterowca SL 2 wystartowała do rozpoznania terenów rosyjskich. Wniknęli w głąb przeciwnika na odległość 480 km. Lot trwał dwie i pół doby. Pokonano 1 384 km. Żołnierze przywieźli między innymi informację o okrążonych w twierdzy Przemyśl wojskach austro-węgierskich. Jednak tej informacji sztab nie docenił, co było powodem frustracji wszystkich zwiadowców.
Jednak sterowce nie przetrwały próby czasu. Powodem były wielkie postępy w uzyskiwanych coraz lepszych danych taktyczno-technicznych samolotów. Ale chyba przede wszystkim palny i wybuchowy wodór. 
Jeszcze w trakcie wojny światowej na lotnisku pojawiły się pierwsze samoloty.
Po zakończeniu wojny światowej lotnisko popadło w zapomnienie. Lecz nie na długo. Już z końcem dwudziestych lat zaczęto tu bazować samoloty sportowe. 
Z chwilą dojścia hitlera do władzy lotnisko zajmuje lotnictwo wojskowe. Rozwija się bardzo dynamicznie. Tuż przed napadem na Rzeczypospolitą lotnisko miało powierzchnię 220 hektarów. Pobudowano hangary, magazyny, stację paliw, bocznice kolejowe. Wybrukowano drogi wewnętrzne. Przed hangarami wybrukowano place. 
We wrześniu 1939r. z lotniska wystartowały samoloty bombardując miasta na zachodzie Rzeczypospolitej. 
Pole wzlotów wciąż było gruntowe ( trawiaste ). Lecz już w 1939r. istniały plany budowy trzech betonowych DS zgodnie z ówczesną tendencją. Miały one przecinać się tworząc nieregularny trójkąt. Miało to ułatwiać start i lądowanie coraz cięższych samolotów, ale z niezbyt mocnymi zespołami napędowymi, z optymalnym kierunkiem pod wiatr. Przypuszczalnie pierwszą betonową DS zbudowali jeńcy wojenni około 1940r. Miała ona długość około 1 200 m. Z uwagi na to, że po przesunięciu się frontu daleko na wschód, lotnisko nie było traktowane jako strategiczne, więc i nakłady finansowe nie były wielkie. 

Lotnisko w okresie sowieckim.
Sowieci bez problemów przejęli mienie pozostawione na lotnisku. Szczególnie ucieszyły ich liczne i niezniszczone hangary. Pozwoliły one na uruchomienie polowych warsztatów lotniczych. Pozostawione przez niemców niezniszczone samoloty w większości wysłano transportem kolejowym na wschód. Największym problemem był brak paliwa, które musiano sprowadzać z ZSRS. 
Z uwagi na to, iż sowieci zajęli kolejne lotniska na kierunku północno-zachodnim ( Krzywa, Szprotawa ) w Legnicy nie musiał zadomowić się żaden pułk bojowy. Dopiero w kolejnych latach takie pułki tu czasowo stacjonowały. To co sowieci uczynili z Miasta determinowało charakter lotniska. Stało się ono trzecim oknem ( kolej, transport samochodowy ) do szybkiej komunikacji z Warszawą, ale przede wszystkim z moskwą. Samoloty transportowe typu Li-2 bez międzylądowań pokonywały trasę Legnica – moskwa. Maszyny typu An-2 służyły do łączności w ramach PGW. 
Pod koniec 50-tych lat na lotnisku zaczęły pojawiać się samoloty Ił-18. W 60-tych latach maszyny An-12 i An-24/26. W 70-tych latach An-32, An-76.

An-12 na Lotnisku Legnica. 1991r.

Śmigłowce na lotnisku pojawiły się w 50-tych latach. Początkowo SM-1, następnie ( chronologicznie ) Mi-4, Mi-2, Mi-8 i na samym końcu ciężkie Mi-6. To te śmigłowce zdominowały ruch lotniczy tego lotniska.

Mi-6 na Lotnisku Legnica. 1991r.

Mi-6 na Lotnisku Legnica. 1991r.

Jeśli chodzi o samoloty myśliwskie to początkowo widywano tu; Jak-1/3/9, MiG-9, Jak-15/17/23. Przypuszczalnie w pierwszej połowie 50-tych lat przeglądy przechodziły tu myśliwce MiG-15. Lecz w kolejnych latach myśliwców tutaj nie było. Zdarzało się, że wylądował tutaj jakiś myśliwiec np. MiG-21, Su-17, lecz były to lądowania awaryjne.

Lotnisko w okresie Rzeczypospolitej.
Po opuszczeniu lotniska przez sowietów, planowano, iż lotnisko przejmie Polskie Wojsko. Lecz z uwagi na stale zmniejszający się potencjał Sił Powietrznych Rzeczypospolitej, było to nieuzasadnione. Lotnisko przekazano władzom samorządowym. 
Przed przybyciem Ojca Świętego Jana Pawła II Lotnisko zostało bardzo dokładnie zbadane przez saperów, celem zlikwidowania pozostałych niewypałów ( niewybuchów ).
Od momentu przejęcia lotniska przez władze Polskie w 1993r. pojawiła się koncepcja wykorzystania lotniska dla transportu cywilnego, pasażerów i towaru. Zarządca lotniska została spółka SAG S.A. zoo.
SAG to Strefa Aktywności Gospodarczej. Jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, w której Gmina Legnica ma 100 % udziałów. Spółka została powołana w 1992r., aby zarządzać lotniskiem i terenami przyległymi użytkowanymi do tego czasu przez wojska sowieckie. Łącznie ponad 200 hektarów. Kapitał zakładowy Spółki wyniósł 7 686 345 złotych. Została wpisana do rejestru przedsiębiorstw w Sądzie Rejonowym Wrocław Fabryczna IX Wydział Gospodarczy KRS pod numerem 0000029353. 
Głównymi atutami SAG były; atrakcyjne, wręcz doskonałe położenie. 1 800 m od autostrady A 4. 1 500 m od A 3. 210 km od Pragi. Centrum Zagłębia Miedziowego. Sąsiedztwo Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Zarejestrowane lotnisko.
Pierwszą rzeczą którą należało zrobić to posprzątać po sowietach. Usunąć tysiące ton śmieci. Następnie zbudować od podstaw lub zmodernizowano instalacje; wodno-kanalizacyjną, energetyczna i telekomunikacyjną. 
W dniu 7.04.1999r. Lotnisko Legnica zostało wpisane do Państwowego Rejestru Lotnisk Cywilnych, pod numerem 47, jako lotnisko cywilne o kodzie referencyjnym 3 B, z DS. o nawierzchni sztucznej.
W okresie kilku lat na terenie zarządzanym przez SAG zainstalowało się ponad 20 różnej wielkości firm. Zatrudniły one około 600 osób. Powstało duże centrum handlowe. Już w okresie 2002r.-2005r. w dużych hangarach zadomowiły się markety; Eko, Nomi, Mercus. Wybudowano nowe; Auchan i Castorama. W planach były także; Becathlon, Leroy Merlin, Ikea, Makro Cash and Carry, Media Expert, Avans, Neonet, Jysk, Pepco, C&A. Działalność produkcyjną podjęły firmy Mercus i Gruca. Firmy: EKO - Holding S.A. i Grupa Żywiec S.A. uruchomiły centra logistyczne.

Nowe centrum handlowe na terenie Lotniska w części zachodniej. 2010r.

Niestety. W kwestii zarządzania obiektem przez SAG pojawiały się zarzuty niegospodarności. Polegały one na wyprzedaży części lotniska, za kilka milionów złotych i nie zainwestowaniu tych środków w infrastrukturę lotniczą, pomimo zapisu w statucie, iż część środków będzie skierowana na inwestycje lotnicze.
W rezultacie budowa marketów, super marketów i galerii, to nie jest inwestowanie w przyszłość Legnicy. To są tylko krociowe zyski obcych sieci handlowych. Polakom pozostało tylko sprzedawać i sprzątać w tych sklepach. Nie o taką przyszłość walczono dla Rzeczypospolitej. 
W dokumentach strategicznych Województwa Dolnośląskiego ujęto potrzebę funkcjonowania Lotniska Legnica. Rajcy Miasta Legnica przyjęli w 2001r. model funkcjonowania lotniska ujęty w dokumencie „Koncepcja zagospodarowania lotniska w Legnicy”. Jednak w dokumencie nie proponowano stałych połączeń lotniczych, co z perspektywy lat było błędem, ( albo celowym działaniem ). 
W dniu 28.01.2002r. Rada Miejska Legnicy wydała „Studium uwarunkowań i kierunku zagospodarowania przestrzennego Miasta Legnicy”. W nim lotnisko wskazano jako pozytywny element oddziaływania na Miasto. Lecz nie podano choćby propozycji jego przyszłej infrastruktury.
Prasa lokalna kilkakrotnie przedstawiała informacje i szersze artykuły o ewentualnej restauracji lotniska. Lecz podstawowym warunkiem było znalezienie strategicznego inwestora. 
Przeciwnicy argumentowali, iż stan nawierzchni DS. i DK jest zły, a lądowanie może uszkodzić samolot. To muszę napisać, że remont DS. powinien się odbywać co 5-10 lat. Ostatni remont w Legnicy to 80-te lata XX wieku. Że na lotnisku odbywają się nielegalne wyścigi motorowe. Ja popieram. Jest to najbardziej sensowny sposób wykorzystania obiektu powojskowego, który stał się kartą przetargową. Jest to sposób niezwykle popularny w całej Rzeczypospolitej, choć częściowego zagospodarowania przestrzeni. ( Do czasu kiedy znowu będą tu lądowały samoloty. ).
Co tu dużo pisać. Jak zwykle ścierają się w takim przypadku dwie koncepcje. Jedna likwidacji, druga utrzymania i rozwoju. Zarówno jedni jaki i drudzy mają dużo argumentów. Prezydent Miasta pan Tadeusz Krzakowski był zwolennikiem uczynienia strefy gospodarczo-przemysłowej, co w ewidentny sposób prowadziło do likwidacji Lotniska Legnica. Jednym z argumentów było Lotnisko Wrocław do którego legniczanie mają doskonałe autostradowe połączenie. „Teren po lotnisku ma zarabiać dla Miasta poprzez Legnicką Specjalna Strefę Ekonomiczną.” Ja jako miłośnik lotnictwa jestem zdecydowanym stronnikiem utrzymania lotniska. Zniszczyć można bardzo łatwo, ale zbudować od zera bardzo trudno. 
W maju 2003r. Strefa Aktywności Gospodarczej Sp. z o.o. została przyjęta w poczet członków Związku Regionalnych Portów Lotniczych.
W 2005r. w temacie Lotnisko Legnica pojawiał się nowy gracz. Firma Airblu. Była to międzynarodowa spółka konsultingowo-projektowa. Propozycja polegała na utworzeniu wspólnego polsko-włosko-holenderskiego projektu przewidującego pozyskanie unijnych funduszy strukturalnych na utworzenie w Legnicy centrum logistycznego na bazie lotniska. Prezes firmy Airblu, Alberto Denzler von Both, przedstawił główne założenia pomysłu. Ale szczegółów nie było. Wiadomo było, że nowa spółka miała mieć charakter komunalno-prywatny. Miastu zapewniono 51 %. Teoretycznie wszystko zależało od Brukseli. Niestety firma Airblu okazała się finansowo niewiarygodna i plany spaliły na panewce.
W 2007r. analizę w temacie Lotnisko Legnica wykonało Polsko-irlandzkie konsorcjum "Pol-Consult". Analizę zleciły władze Miasta. „ZAGOSPODAROWANIE TERENU LOTNISKA W LEGNICY.” Analiza potwierdzała zasadność utrzymania Lotniska. Wykazano, iż będzie się sukcesywnie rozwijać i przynosić znaczne dochody, przy nakładach w jego uruchomienie i w modernizację rzędu 16 milionów złotych.
Spółka "Air Logistic Legnica" złożyła Prezydentowi Legnicy ofertę zagospodarowania Lotniska. Spółka spełnia wszelkie wymogi do zarządzania lotniskiem określone przez prawo lotnicze. W swojej ofercie występuje o przejęcie w zarząd, terenów lotniska poprzez dzierżawę, przy jednoczesnym zachowaniu przez Miasto funkcji właściciela. Konieczne byłoby ubieganie się o środki unijne. Warto tu zaznaczyć, że jak dotąd nikt z władz Legnicy nie ubiegał się o takie środki (!). Co więcej, obecny zarządzający lotniskiem SAG, złożył wniosek do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o likwidację Lotniska. 
W 2008r. trwały nadal dyskusje o przyszłości Lotniska Legnica. Prezydent Tadeusz Krzakowski dążył do przekształcenia Lotniska w tereny pod inwestycje, szumnie określane jako park technologiczny. A to oznaczałoby koniec restauracji lotniska. Tylko dzięki dużej determinacji radnych nadal tliła się szansa dla Lotniska. W tym czasie rozkład głosów rajców Legnicy był następujący; 14 za lotniskiem, 8 przeciw lotnisku, 1 wstrzymujący się.
Problem nadal był złożony. Tworzenie kolejnych zakładów pracy w rejonie Legnicy nie było dobrym pomysłem. Brak rak do pracy. Rejon Legnicy należał w tym czasie do tych o najniższym procencie bezrobocia. 

W dniu 2.01.2008r. ukazał się NOTAM informujący o zamknięciu Lotniska na okres dwóch lat. Do dnia 31.12.2009r. ( NOTAM z języka angielskiego NOTICE TO AIRMAN ( Komunikat Powietrznego Szefa ) jest to zawiadomienie z informacją o powstaniu lub zmianie urządzeń, procedur lub służb, ewentualnie innego niebezpieczeństwa, których podanie dla zainteresowanych jest istotne ). 
Państwowa Agencja Żeglugi Powietrznej wydała NOTAM: EPLE LEGNICA 
B1366/08 - AD CLSD FOR AIR TRAFFIC. 23 APR 11:30 2008 UNTIL 31 DEC 23:59 2009. CREATED: 02 JUN 10:50 2008
130714 EUECYIYN 
Q) EPWW/QFALC/IV/NBO/A/000/999/5111N01611E005 
A) EPLE B) 0911130714 C) 1112312359 
E) LOTNISKO ZAMKNIETE DLA RUCHU LOTNICZEGO
130713 
Q) EPWW/QFALC/IV/NBO/A/000/999/5111N01611E005 
A) EPLE B) 0911130714 C) 1112312359 
E) AD CLSD FOR AIR TRAFFIC

Byłe lotniska są chętnie wykorzystywane przez kierowców samochodów i motocykli, jako możliwość doskonalenia techniki jazdy, czy normalnego ścigania się. Ta tendencja nie omija także Lotniska Legnica. I tu od czasu do czasu organizowane są imprezy motorowe legalne lub półlegalne. Automobil organizował na nim także doskonalenie umiejętności prowadzenia pojazdów na ośnieżonej nawierzchni. 

Co dalej? 2009r.
Spółka Air Logistic Legnica została założona w czerwcu 2008r., przez Andgelikę Kaczmarek ( prowadzącą w Lubinie wynajem samochodów ) i Bogdana Wolskiego ( właściciela salonu wnętrz sklepowych ). Jest to spółka cywilna. Jej działalność ma być typowo lotnicza. Chcą utworzyć regionalny port lotniczy. Zająć się przewozami pasażerskimi i towarowymi przy pomocy własnych samolotów. Początkowo dwóch. W zamierzeniach jest też szkolenie szybowcowe. Szansą ma być rządowy program rozwoju lotnisk regionalnych na okres 2007r.-2013r. Obecnie takich portów jest w Polsce zaledwie siedem. Z tego programu Kraków Balice dostały w 2008r. 140 mln euro na rozwój. Natomiast z wyliczeń urzędników wynika, że na przywrócenie całej infrastruktury lotniska potrzeba 169 mln złotych, co na pewno jest ogromną przesadą. Legnickim lotniskiem zainteresowane jest nawet brytyjsko-ukraińskie przedsiębiorstwo. 
W 2009r. nie ustawały działania restauracji Lotniska Legnica. Firma AIR LOGISTIC LEGNICA S.C. przedstawiła projekt zagospodarowania w następujących etapach:
1. Przejęcie zarządzania lotniskiem niepublicznym Legnica ( EPLE ) zgodnie z art. 70 Ustawy Prawo Lotnicze za zgodą Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego wydaną w drodze decyzji administracyjnej.
2. Wpisanie w/w zmiany do rejestru lotnisk
3. Uruchomienie lotniska Legnica i powiadomienie o tej decyzji Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego
4. Utworzenie Ośrodka Szkolenia Lotniczego FTO zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami JAR FCL 1. Ośrodek początkowo szkoliłby pilotów do licencji turystycznej PPL(A) ; w okresie późniejszym przewiduje się rozszerzenie oferty szkoleniowej o licencję zawodową pilota CPL (A) oraz uprawnienia na samoloty wielosilnikowe.
5. Zakup początkowo dwóch samolotów szkoleniowych Cessna 152, na których odbywałoby się podstawowe szkolenie pilotów do licencji PPL. W celu rozszerzenia oferty szkoleniowej o licencję zawodową, w okresie późniejszym nie wykluczamy także zakupu czteromiejscowych samolotów Cessna 172 oraz dwusilnikowego PA-34.
6. Zatrudnienie niezbędnego personelu (początkowo dwie osoby) z uprawnieniami pilota zawodowego oraz instruktora lotniczego I klasy i utworzenie Lotniskowej Służby Informacji Powietrznej (AFIS)
7. Wykonanie niezbędnych przedsięwzięć celem zmiany lotniska Legnica w lotnisko publiczne w tym przekształcenie AIR LOGISTIC LEGNICA w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością
8. Stworzenie niezbędnej infrastruktury lotniczej (hangarów, stacji paliw, służby ochrony, płyt postojowych i dróg dojazdowych oraz przystosowanie lotniska do lotów wg wskazań przyrządów IFR)
9. Rozpoczęcie lotniczej działalności gospodarczej w tym przewozów nieregularnych osób i towarów.
10. Rozpoczęcie działalności centrum logistyczno-magazynowego na lotnisku w celu obsługi ruchu towarowego.
11 Pozyskanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Finansowanie zamierzenia miało być realizowane początkowo ze środków własnych i działalności FTO. Następnie pozyskałoby środki unijne ( około 50 milionów euro ). W końcu uzyskiwano by środki z działalności gospodarczej. 

Zostało także zorganizowane Legnickie Towarzystwo Lotnicze. Zadaniem LTL ( Legnickiego Towarzystwa Lotniczego ), jest wyeliminowanie z lotniska, zarządzającego, czyli SAG. Instytucji, która nie spełniła deklarowanego zadania, a w konsekwencji dążyła do likwidacji Lotniska Legnica. Na dodatek w 2003r. SAG zajęła się nowym rodzajem działalności gospodarczej; wspólnotami mieszkaniowymi. To chyba nie ma nic wspólnego z lotnictwem.
Dane kontaktowe:
Legnickie Towarzystwo Lotnicze 
Aleja Rzeczypospolitej 84/2 
59-220 Legnica
lub e-mailem: mig15bis@poczta.onet.pl 

A jakimi sukcesami w temacie lotniczym mogła pochwalić się SAG? Niestety tego było niewiele. We współpracy z Aeroklubem Jeleniogórskim zorganizowano kurs szybowcowy ( chyba jeden raz ), którego adepci uzyskali III klasę pilota szybowcowego. Organizowano szkolenia paralotniarskie. Z lotniska korzystali modelarze. Trudno za twórcze uznać także pomysły SAG wożenie autokarami pasażerów niby z terminalu Legnica na Lotnisko Wrocław.

W dniu 24.06.2010r. w Hotelu Qubus odbyła się konferencja pn. „Legnica na tle regionalnego potencjału komunikacyjnego Portu Lotniczego we Wrocławiu”. Zorganizowali ją: Prezydent Legnicy, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Wrocław SA oraz zarządzająca terenem legnickiego lotniska Strefa Aktywności Gospodarczej. Uczestniczyło ponad 50 osób związanych m. in. z branżą lotniczą, środowiskami gospodarczymi i biznesowymi oraz grupa radnych Rady Miejskiej Legnicy.
Prezentację znaczenia wrocławskiego portu lotniczego na Dolnym Śląsku i perspektywy jego rozwoju przedstawiał Dariusz Kuś, Prezes Zarządu. Agencja konsultingowa Ernst and Young Polska zajmowała się perspektywami lotnisk w regionach, zaś firma PM Group Polska Sp. z o. o. zaprezentowała opracowane w 2007r. studium wykonalności dotyczące zagospodarowania terenu lotniska w Legnicy.
Gospodarz konferencji, Prezydent Tadeusz Krzakowski, podkreślał, że spotkanie ma znaczenie jako forum wymiany informacji i poszukiwania najkorzystniejszej koncepcji wykorzystania potencjału terenu lotniska w Legnicy. Wykorzystanie lotnicze jest oczywiście możliwe, jednak tylko z udziałem wiarygodnego partnera, który zainwestuje niezbędny dla budowy i utrzymania lotniska kapitał sięgający nawet 200 mln zł. Gmina nie może brać na siebie tak wielkiego i ryzykownego obciążenia finansowego.
Port Lotniczy im. Mikołaja Kopernika we Wrocławiu, zdaniem specjalistów z branży, może być dla Legnicy nie konkurencją, lecz partnerem. Położony w odległości 45 minut drogi od Legnicy, bardzo dogodnie z nią połączony układem komunikacyjnym, może świadczyć usługi lotnicze również mieszkańcom Legnicy, czy jej środowiskom biznesowym. Port zwiększył ilość obsługiwanych pasażerów z ok. 300 tysięcy w 2003r. do 1,6 miliona w 2010r. Powstaje tu właśnie nowoczesny terminal za prawie 400 mln złotych, który ruszy jesienią 2011r. i obsłuży 3,5 mln podróżnych.
Zdaniem agencji Ernst and Young jest sprawą godną rozważenia i poważnej analizy współpraca obu miast w ramach pomysłu „Terminal Legnica – pas startowy Wrocław”. Legniczanie mogliby być odprawiani w Legnicy, a startować z Wrocławia, który już obecnie posiada 31 stałych połączeń i 15 wakacyjnych, czarterowych. Analitycy z firmy PM Group kolejny raz stwierdzili, że dla miasta zdecydowanie korzystniejsze od lotniczego jest przemysłowo-inwestycyjne zagospodarowanie terenu lotniska. Na przygotowanie infrastruktury lotniczej i wybudowanie portu gmina musiałaby wydać ok. 170 mln zł ( w cenach z 2007r. ). Szanse zwrotu nakładów w wieloletniej perspektywie są zerowe, a lotnisko nie będzie w stanie samo finansować się. Najbardziej racjonalne jest - zdaniem specjalistów - zainwestowanie terenu na cele przemysłowo-technologiczne, które może przynieść Miastu nawet ponad 180 mln przychodu ze sprzedaży, a następnie ponad 10 mln zł rocznych wpływów z tytułu opłat i podatków. Inwestycje takie są w stanie wygenerować kilka tysięcy miejsc pracy.
No cóż. Chyba temat Lotnisko Legnica przechodzi do historii. Przy tak złym klimacie, stworzonym przez Prezydenta Legnicy, trudno znaleźć dobrych inwestorów. Których i tak się nie szukało. Szkoda. Marnuje się kolejny potencjał. Z Mapy Rzeczypospolitej znika kolejne lotnisko, a ten artykuł to może być wszystko co po nim zostanie.

Infrastruktura Lotniska Legnica
Ma ( miało ) współrzędne geograficzne - szerokość 51 stopni 10 minut 59 sekund, długość 16 stopni 10 minut 46 sekund. Kod ICAO; EPLE.

Dane operacyjne lotniska 2009r.;
Współrzędne: N51 10 57.9 E16 10 40.8
AGA LEGNICA (Legnica) EPLE 511059N 161046E 407ft 5249p PCN-38/R/B/W/U
08 TODA/ASDA/TORA/LDA 5249ft
26 TODA/ASDA/TORA/LDA 5249ft LDA 4593ft
RTC. HO.
COM Legnica - Legnica A/G Częstotliwość: Port 122.55 MHz.
Legnica Info. 125.55 MHz HO EPLE N511059 E 0161046
1.RWY 08 TORA TODA ASDA LDA – 1 600 m PCN - 38/R/B/W/U
2.RWY 26 TORA TODA ASDA – 1 600 m PCN - 38/R/B/W/U
3.RWY 26 LDA – 1 400 m PCN - 38/R/B/W/U 
Kontakt; tel. (076) 721-01-38, e-mail biuro@sag.legnica.pl

W dniu 7.04.1999r. Lotnisko Legnica zostało wpisane do Państwowego Rejestru Lotnisk Cywilnych, pod numerem 47, jako lotnisko cywilne o kodzie referencyjnym 3 B, z DS. o nawierzchni sztucznej. Jedna DS. o wymiarach 1 600 m x 40 m. Nośność; PCN 38/R/B/W/U. W dniu 2.01.2008r. ukazał się NOTAM informujący o zamknięciu lotniska na okres dwóch lat. Do dnia 31.12.2009r. i nadal nieczynne.
Jak wyglądało Lotnisko Legnica pod panowaniem sowietów poznaliśmy dopiero po ich wyprowadzce, czyli w 1993r.


DS. o wymiarach 1 600 m x 40 m usytuowana na kierunku 08/26. Swoje wymiary otrzymała w 50-tych XX wieku. Nośność; PCN 38/R/B/W/U. Nawierzchnia betonowa. Powierzchnia 64 000 m kwadratowych. Poprzednio miła długość około 1 200 m, a szerokość 20/25 m. Według dostępnej wiedzy za czasów niemieckich w planach były jeszcze dwie DS., które mniej więcej miały przebiegać jak obecne główne DK. Aktualnie ( 2009r. ) oprócz betonowej DS. Lotnisko ma wytyczoną awaryjną gruntową ( trawiastą ) DS. ulokowaną równolegle do głównej po jej południowej stronie. Ma ona wymiary 1 400 m x 100 m.

DS. 2002r. www.fortyfikacje.legnica.pl

DK. Na lotnisku wybudowano około 4 000 m DK. Otrzymały one szerokość 10-20 m. Powierzchnia to 72 000 m kwadratowych. Ich nawierzchnia jest betonowa lub asfaltowa.

Jedna z DK. Widok w kierunku wschodnim. 2010r.

Specyfiką Lotniska są duże PPS przeznaczone dla pojedynczych dużych śmigłowców typu Mi-6. Takich stanowisk było 31, a pozostały 24.

Płaszczyzny Postojowe dla śmigłowców. Są w bardzo dobrym stanie. 2010r.

Lotnisko wyposażono tylko w jedną CPPS o wymiarach 150 m x 50 m i powierzchni 7 500 m kwadratowych. 

Hangary
Lotnisko dysponowało dużą liczbą hangarów. Większość z nich powstała za czasów niemieckich. Niestety nie znam ich faktycznych numerów dlatego stworzyłem własną numerację poczynając od zachodu na wschód. Przypomnę, że hangary to nie są garaże dla samolotów. Zwykle pełniły i pełnią funkcje warsztatowe, gdzie mechanicy jak i sam statek powietrzny mają korzystne warunki.

Hangar Nr 1. Praktycznie nie istnieje. Został całkowicie przebudowany na Centrum Logistyczne EKO. Gabaryty obiektu zostały znacznie powiększone. Zarówno w kierunku południowym jak i zachodnim. Tylko ze zdjęć robionych z powietrza można dostrzec jak duży był to hangar. Miał wymiary 95 m x 45 m. 

To był kiedyś hangar Nr 1. Obecnie Centrum Logistyczne EKO. 2010r.

Hangar Nr 2. w momencie jego powstania należał do jednych z najnowocześniejszych obiektów tego typu. W jednej bryle zamknięto hangar wraz z dwoma budynkami zaplecza. W podstawie ma 80 m x 45 m. Obecnie także należy do firmy EKO.

Hangar Nr 2. Obecnie firma EKO. 2010r.

Hangar Nr 3 to obiekt zbudowany prawdopodobnie w 1935r. Wyróżnia się zmienno-krzywiznowym dachem, potężnymi kominami i zegarem umieszczony na frontonie w szczycie. Ma w podstawie 74 m x 55 m. 

Hangar Nr 3. 2010r.

Hangar Nr 3. Widok od tyłu. 2010r.

Hangar Nr 4 stanowi jedną bryłę z wieżą kontroli lotów. Sam hangar ma w podstawie 70 m x 40 m. Obiekt także zagospodarowany przez firmy. 
Hangar Nr 5. Jest obiektem najbardziej wysuniętym na zachód. Jest najmłodszy. Przypuszczalnie zbudowany w 1975r. Nowy właściciel w 2009r. wykonał kapitalny remont. Hangar ma w podstawie około 85 m x 45 m. 

Wieża kontroli lotów z hangarem Nr 5 i hangar Nr 6. 2010r.

Wymienione powyżej hangary miały szczęście, choć już nie lotnicze. One po kilku latach znalazły nabywców. Zostały zajęte przez różne firmy jako magazyny i pawilony handlowe. Inne budynki także znalazły nowych gospodarzy. 
Niestety nie miały takiego szczęścia hangary ustawione z dala od DS., w północno-wschodniej części lotniska. Opuszczone nie doczekały się gospodarzy i z roku na rok coraz bardziej dewastowane, zostały w końcu niestety zburzone.
Hangar Nr 6. Hangar o wymiarach w podstawie 80 m x 40 m. O konstrukcji ścian murowanych z cegieł. Dach o konstrukcji kratownicowej nitowanej, kryty blachą. W bokach nie otwierane okna z szybami szklanymi. Drzwi metalowe wieloelementowe otwierane ręcznie. We wnętrzu w prawym narożniku umieszczono trzy murowane garaże z technicznymi kanałami.


Hangar Nr 6. W 1997r. miał jeszcze metalowe wrota. Rozebrany w 2001r. Napis – Zwycięstwo w powietrzu jest kute na ziemi. Zdjęcie wykonano w maju 2001r. www.fortyfikacje.legnica.pl


Miejsce po hangarze Nr 6. Zdjęcie wykonano w 2002r. www.fortyfikacje.legnica.pl


Hangar Nr 7. Zdjęcie wykonane w 2001r. www.fortyfikacje.legnica.pl

Hangar Nr 7 był zlokalizowany najdalej na południowym-wschodzie. Był troszeczkę większy. W podstawie 90 m x 40 m. Miał identyczną konstrukcję jak hangar Nr 6. Także w 2001r. został rozebrany.


Miejsce po hangarze Nr 7. 2002r. www.fortyfikacje.legnica.pl

Wieża kontroli lotów z powodu rozwoju lotniska znalazła się stosunkowo daleko od DS. Świadczy to o czasie jej powstania zanim została zbudowano betonową główną DS. Jest to obiekt cztero kondygnacyjny, który w czasie swojego istnienia był kilkakrotnie modernizowany.

Wieża kontroli lotów, a jednocześnie hangar Nr 5. 2010r.

W południowej części Lotniska usytuowano MPS. Prowadziła do niego droga oraz bocznica kolejowa. 

MPS na terenie Lotniska. 2010r.

Właśnie wspomniałem o bocznicy kolejowej. Lotnisko pod względem komunikacji kolejowej należy do specyficznych. Gdyż za jego ogrodzeniem po wschodniej stronie przebiega linia kolejowa jednotorowa z Legnicy do miejscowości Jawor i dalej. Na terenie Rzeczypospolitej przeważnie do lotnisk prowadzą bocznice kolejowe kilku lub nawet kilkunastokilometrowe, budowane specjalnie dla potrzeb danego lotniska. Linia kolejowa Legnica – Jawor obecnie jest eksploatowana w minimalnym stopniu. Na Lotnisku Legnica znalazły się trzy bocznice. Jedna prowadząca do MPS i dwie w północno-wschodniej części w okolice hangarów i magazynów. Znaczna część tego torowiska już została rozebrana.

Rozebrana bocznica kolejowa. 2002r. www.fortyfikacje.legnica.pl

Do militarnych obiektów na terenie Lotniska trzeba zaliczyć bombo skład ( magazyn broni ). Czy w nim przechowywali sowieci broń jądrową ( atomową )? Mogę napiąć, że nie, bo na tym lotnisku nie było samolotów do ich przenoszenia. Ale bomby i pociski rakietowe składowano tu na pewno.

Skład amunicji ( bombo-skład ) umieszczony we wschodniej części Lotniska. 2002r. www.fortyfikacje.legnica.pl

Ogrodzenie Lotniska było typowe dla rozwiązań sowieckich. Można je spotkać w Brzegu, Kluczewie i innych. Betonowe zbrojone słupki i rozciągnięty między nimi drut kolczasty. Tylko niektóre fragmenty ogrodzenia Lotniska były grodzone betonowym ogrodzeniem. Szczególnie te od strony Miasta. Dodatkowo były nieliczne tablice ostrzegające w języku rosyjskim. O ile sforsowanie takiego ogrodzenia nie było problemem, to łatwo można byłoby się natknąć na wartowników, których posterunki zgodnie z regulaminem były rozmieszczone maksymalnie co 200 m. Całe lotnisko było silnie bronione. Nie tylko poprzez dużą ilość uzbrojonych wartowników, ale także poprzez liczne strażnice-bunkry. Były to typowe sowieckie rozwiązania oparte na zbrojonych betonowych prefabrykatach, składanych jak klocki. Wiele z nich były częściowo ukryte w ziemi. Na stanie obsługi takiego bunkra była broń palna km i ckm, a także granaty.

Betonowa budka wartownika. 2002r. www.fortyfikacje.legnica.pl


Jeden z posterunków-bunkrów. 2002r. www.fortyfikacje.legnica.pl

Cała północna część Lotniska była zajęta przez budynki sztabowo-koszarowe. Mieszczą się one pomiędzy dzisiejszymi ulicami pułkownika Karola Myrka ( wybitnego Polskiego dowódcy artyleryjskiego ), a Tadeusza Gumińskiego. W obecnym czasie ( 2010r. ) znaczna część tych budynków została zaadoptowana dla celów mieszkaniowych i wyremontowana. Ale jeszcze kilka obiektów czeka na remont lub rozbiórkę. 

Byłe budynki sztabowo-koszarowe, a obecnie bloki mieszkalne lub ruiny. 2010r.

Jeden z budynków koszarowo-sztabowych przy ulicy pułkownika Karol Myrka czekający na remont. 2010r.

Kolejny budynek podobnie. 2010r.

Wyremontowane i ogrodzone osiedla przy ulicy pułkownika Karola Myrka. 2010r.

Ogrodzenie lotniska z czasów sowieckich już nie istnieje. Stałym ogrodzeniem wyznaczono już teraz tylko pole wzlotów. Solidne od strony południowej i zachodniej. Prowizoryczne od strony północnej.

Jedna z bram prowadzących na teren pola wzlotów. 2010r.

Główny wjazd na Lotnisko.
Oczywiście, główny wjazd na Lotnisko nie jest obiektem niezwykle interesującym. Ale jest ciekawy pod względem jego systematycznego znikania, a aktualnie nie ma po nim śladu.

Tak wyglądał obiekt za bytności sowietów. Od lewej strony; biuro przepustek ze stalowymi drzwiami dla ruchu osobowego, metalowa przesuwna brama i dwa betonowe bunkry-strażnice.

Po paru latach. Budynek wyremontowany. Bramy już nie ma. Bunkry zostały. www.fortyfikacje.legnica.pl

Po paru latach. Bunkry znikły. Poszerzono ulicę. Powstało skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Przebito przejście dla ruchu pieszego. www.fortyfikacje.legnica.pl

Miasto Legnica obecnie 2010r.

Legnica zwana dawniej Lignica jest miastem powiatowym. Jest siedzibą powiatu grodzkiego i ziemskiego. Leży w Województwie Dolnośląskim nad rzeką Kaczawą. Jest trzecim co do wielkości miastem Województwa Dolnośląskiego po Wrocławiu i Wałbrzychu. Ma 106 000 mieszkańców. Pod względem liczby mieszkańców zajmuje 39 miejsce w Rzeczypospolitej. Rozciąga się na powierzchni 56,29 km kwadratowych. Z Legnicy do; Wrocławia jest 60 km, do Warszawy 354 km.
Dzielnice i osiedla; Bielany, Fabryczna, Kartuzy, Kwadrat, Ludwikowo, Osiedle Asnyka, Osiedle Kopernika, Osiedle Piekary, Osiedle Sienkiewicza, Pawice, Piekary Przedmieście, Głogowskie, Przybków, Stare Miasto, Tarninów, Zakaczawie.
Trzeba pamiętać, iż Legnica jest najcieplejszym Miastem w Rzeczypospolitej. Dzięki temu jest to Miasto pięknej zieleni, której obszary są bardzo duże. I chociaż nie ma tutaj potomków tych ludzi, którzy żyli tu 100 lat temu, to społeczeństwo dostrzega i szanuje piękno przyrody. 
Obecny kształt przestrzenny miasta został określony z końcem XIX wieku. Mimo tylu wojen, które przetoczyły się przez Legnicę, zachowało się wiele cennych zabytków. Lekko licząc jest ich 19, a do tego musimy doliczyć około dwóch tuzinów samych zabytkowych kamienic, których komuniści nie zdążyli unicestwić. Z trudem, mozolnie, ale systematycznie przywraca się im dawną świetność. Oby Bóg uchronił nas przed kolejnymi szaleńcami, dla których jedyne cele to władza i majętność. Do najcenniejszych zabytków należy zaliczyć Piastowski Zamek, Barokowy Ratusz, Neorenesansowy Ratusz, Katedra pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła.
Dziś w dawnej komendzie garnizonu jest sąd, a w klinice ZOZ i przychodnia rejonowa. Jeden z hoteli zamienił się w urząd kontroli skarbowej, drugi w dom spokojnej starości. W XVIII-wiecznej Akademii Rycerskiej, gdzie sowieci mieli magazyny, rozlokowała się m. in. szkoła muzyczna, biblioteka i obiekty gastronomiczne. Niemiecka szkoła dla dziewcząt – Augusta-Victoria Schule, w której jeszcze niedawno mieścił się dom oficera, służy teraz kurii biskupiej. W holu głównym magistratu wisi dziś żyrandol z „Domu Prijoma”.
Wielu mieszkańców do zabytków zalicza pomnik Braterstwa broni. Zgodnie z duchem czasu niektórzy nazwali ten pomnik – homoseksualistów, co na pewno nie było zamiarem jego twórców. Lecz to wątpliwe dzieło, tak jak stało się z wieloma innymi pomnikami tego typu, powinien z centrum Legnicy zniknąć. Cmentarz to jest odpowiednie miejsce dla niego. To nie jest historia Rzeczypospolitej, ani historia mieszkańców niemieckojęzycznych. To jest historia okupantów. 

Centrum administracyjne Legnicy z wątpliwym pomnikiem. 2010r.

Obecnie ( 2010r. ) Legnica jest także znaczącym ośrodkiem kulturalnym i edukacyjnym. Na jej terenie funkcjonuje 8 wyższych uczelni. Funkcjonuje lokalna TV i radio. Wydawane są lokalne czasopisma. Działa kilka klubów sportowych. W Legnicy funkcjonuje teatr imieniem Heleny Modrzejewskiej.
Komunikacja samochodowa. - W Legnicy zarejestrowanych ponad 40 000 prywatnych pojazdów. Przez samo Miasto lub przez obrzeża przebiega kilka wrażych szlaków drogowych, krajowych i wojewódzkich; Autostrada A 4 ( Jędychowice – Korczowa ), Droga Krajowa Nr 3 ( Świnoujście – Jakuszyce ), Droga Krajowa Nr 94 ( Krzywa – Kraków ), Droga Wojewódzka Nr 364 ( Legnica – Lwówek Śląski ). Planowana jest Droga Ekspresowa S 3 ( Świnoujście – Legnica – Lubawka ).
Komunikacja kolejowa - W Legnicy znajduje się jeden, główny pasażerski dworzec kolejowy PKP Legnica. Znajduje się on na linii tranzytowej E-30; Kijów, Lwów, Przemyśl, Kraków, Katowice, Wrocław, Legnica, Zgorzelec, berlin. Linia tranzytowa E-30 ma obwodnicę kolejową Legnicy, dlatego pociągi towarowe nie musza przejeżdżać przez Miasto. Funkcjonuje także przystanek kolejowy Legnica Piekary, na trasie do Jawora. Oprócz głównej trasy kolejowej istnieją połączenia do Jawora, Rawicza, Lubina i Złotoryi. Nie na wszystkich kierunkach funkcjonują połączenia pasażerskie. Ale to już kwestia ignorancji i dążenia do całkowitego prywatyzacji PKP poprzez sprzedaż obcemu kapitałowi.
Komunikacja miejska. – przypomnę tylko, że w XX wieku Legnica posiadała komunikację tramwajową, którą w 1968r. zlikwidowano. Obecnie w Mieście funkcjonuje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne powstałe w dniu 1.01.1996r. poprzez przekształcenie WPK Legnica ( Wojewódzkiego ). MPK jest spółką producenta autobusów miejskich "Solaris Bus & Coach" z Bolechowa koło Poznania ( 6% udziałów ) i Skarbu Gminy Legnica ( 94% ). 79 autobusów MPK obsługuje około 700 km tras na 21 liniach miejskich ( w tym 1 okólnej i 2 nocnych ) i 3 liniach podmiejskich. Połączenia autobusowe z pobliskimi miejscowościami zapewnia również legnicki PKS "Trans-Pol", powstały w 2005r. z przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego PKS. Legnica ma także połączenia autokarowe z Europą Zachodnią. Podobnie jak w innych miejscach kraju, z roku na rok coraz większy udział w obsłudze komunikacji lokalnej przypada także małym przewoźnikom podmiejskim i międzymiastowym.

Tarninów, Kwadrat

Fragment Tarninowa z lotu. 1994r.


Połączenie nazw Tarninów i Kwadrat w jedno, jest z mojej strony nadinterpretacją. Lecz aby zrozumieć Legnicę należy poznać ten obszar, bo dla jednej jak i drugiej nazwy on się z grubsza się pokrywa. Powstanie dzielnicy Tarninów, Legnica zawdzięcza nadburmistrzowi, dr. Ottomarowi Oertelowi, który swój urząd pełnił przez 40 lat (1872r. – 1912r.). Dzięki niemu nowe oblicze zyskało również centrum miasta, łącznie z okazałym, choć niedokończonym Ratuszem. Dzięki staraniom założonego dwa lata temu Stowarzyszenia Tarninów nadburmistrz Oertel doczekał się w mieście swojej tablicy. Tarninów to dzielnica, której początki sięgają 1870r. ( 1891r. ). W tym czasie zaczęły powstawać tu pierwsze wille, bogatych mieszkańców Legnicy i okolic. Większość z nich posiadała własne dobrze prosperujące firmy. Rozwój Tarninowa zakończył się z chwilą rozpoczęcia przez zarazę niemiecką II wojny światowej. Ostatecznie dzielnica zajęła około 45 hektarów. Od ulicy Chojnowskiej przez ulicę Złotoryjską, przez Jaworzyńską do Parku Miejskiego.
Po II wojnie światowej pojawiła się nowa nazwa, Kwadrat. Skąd nazwa Kwadrat? Wymyślili ją legniczanie – od muru, którym sowieci odgrodzili się w 1948r.. Kwadrat to 1 100 obiektów na około 40 hektarach. Odwiedzali go wszyscy dostojnicy partyjni i państwowi ZSRS, którzy składali oficjalne i nieoficjalne wizyty w Polsce. Po inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację przez kilka godzin przetrzymywano tu przywódcę czeskich komunistów Aleksandra Dubczeka, którego aresztowano w Pradze i przewieziono następnie do moskwy.
Wśród drzew i przebogatej zieleni stoją eklektyczne i modernistyczne wille. Najładniejszą jest chyba aleja lipowa, ulica Władysława Grabskiego, przy której stoi właśnie okazały gmach byłego dowództwa PGW, a obecnie ZUS. 

Aleja Władysława Grabskiego. 2010r.


Gmach dowództwa sowieckiego na Europę. Obecnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych. 2010r.

Przy tej ulicy stoi także willa zwana Domem Prijoma, hotel i restauracja w której sowieci przyjmowali swoich gości. Przed II wojną światową dom należał do rodziny Teichertów. Obecnie jest tu także ekskluzywny hotel i restauracja.
A w pobliżu pięknych domów sowieckie bloki z wielkiej zwane powszechnie leningradami. Po wyjściu sowietów, bloki były tak zdewastowane, że tylko niektóre nadawały się do remontu.
Kwadrat był obszarem zamkniętym nie tylko dla Polaków. Nawet sowieccy szeregowi mieli tam wstęp wyłącznie ze specjalnymi przepustkami dla załatwienia jakiejś sprawy. To było miasto zwane Małą Moskwą, bo o byciu tu marzył każdy sołdat. Bo oficer np. w Kazachstanie miał do dyspozycji tylko namiot, a przy jego wejściu wisiał wykaz sprzętu w namiocie. 
W 80-tych latach XX wieku na ulicach pojawiali się oficerowie z całego UW, a to dlatego, że tutaj było całe centrum dowodzenia komunistycznymi siła zbrojnymi. Kiedy kolumny samochodów wojskowych przejeżdżały przez Miasto cały ruch był wstrzymywany. Może i dobrze, bo dzięki temu mniej Polaków zginęło pod kołami ciężarówek prowadzonych przez będących pod wpływem alkoholu kierowców.
Myliłby się ktoś gdyby myślał, że sowieci siedzieli tylko za murem. Oni byli rozrzuceni po całym Mieście. Rozeszli się jak wszy. Na przełomie 50/60-lat gdy Legnica liczyła 70 000 mieszkańców to około 40 000 byli niechcianymi gośćmi. Przez blisko 50 lat liczba sowietów według szacunków wynosiła od 30 000 do 60 000 osób. A w stosunku do całkowitej liczby mieszkańców oscylowała między 40 – 60 %.
Najbardziej reprezentacyjnym budynkiem w Kwadracie był gmach dowództwa, czasami także nazywany Kwadrat z uwagi na faktycznie swoją kwadratową podstawę i sześcienną bryłę. To tu kolejni dowódcy PGW mieli swój gabinet. Wyposażenie gabinetu było typowe. Biurko, fotele, szafy, sejfy, globus i mapy. To tu generałowie w skarpetkach chodzili po rozłożonych na podłodze mapach i wcielali w życie plany Kremla dotyczące Europy.
Kiedy Kwadrat zaczęli opuszczać sowieci nagle pojawiła się masa dzikich lokatorów. Powstał problem z oszacowaniem majątku, gdyż sowieci dzielili 300-metrowe mieszkanie na sześć części. W prasie pojawiły się ogłoszenia: miasto na sprzedaż. Zaraz po wyjściu wojsk sowieckich Kwadrat nie został odpowiednio zabezpieczony. Ale i tak w Kwadracie skala dewastacji była dużo mniejsze, niż w blokach i kamienicach, gdzie w oknach zamiast firanek wisiały gazety, a pod sufitem gołe żarówki. Gaz doprowadzali do mieszkań gumowymi rurkami. Kiedy zepsuły się im sanitariaty, robili dziurę przez cały pion i wszystkie nieczystości lądowały w piwnicy. Trzeba było kilkaset taczek, żeby to wywieźć. Żołnierze nie dbali o budynki również dlatego, że uważali je za zdobyczne, mieli kontrakt maksimum na cztery-pięć lata. Dewastacja w Kwadracie była mniejsza, głównie dlatego, że zajmowali go ludzie o wyższym wykształceniu, dla których sama tu obecność była darem komunizmu. 
Kwesta zmian właściciel willi, po 1993r., jest owiana legendą. Kto, na jakiej podstawie i za ile otrzymał prawo do zajęcia nieruchomości? Tego się nie dowiemy. Ale ci nowi właściciele nie mogą spać spokojnie. Dlaczego? Bo komunistyczny Prezydent Rzeczypospolitej Aleksander Kwaśniewski, zawetował ustawę o powszechnym uwłaszczeniu. Byli właściciele nie zostali pozbawieni prawa do ubiegania się o zwrot utraconego mienia. 

PS
W 2008r. na ekrany Polskich kin wszedł film fabularny Waldemara Krzystka „Mała Moskwa”. Legniczanina z urodzenia. Wielu młodych określiło ten film jako melodramat jakich już setki nakręcono. No cóż. Wielka miłość jest taka sama na całym świecie. Ale tutaj mamy adaptację faktów. Ci ludzie na ekranie to postacie historyczne. A tutaj jest istotny kontekst historyczny. 
Kiepski poziom nauki historii w Polskich szkołach doprowadził już do tego, że wielu młodych Polaków nie zdaje sobie sprawy z tego, co działo się w Legnicy, Świdnicy, Brzegu, Stargardzie Szczecińskim, Świętoszowie i wielu innych miastach, do 1993r.. To już jest społeczeństwo Europejskie, które skutecznie odcięto od korzeni. I dlatego bez mrugnięcia wyzbywa się patriotyzmu.
Lecz wielu legniczan pamięta samobójstwo młodej Lidii, pochodzącej z Brześcia, w październiku 1965r.. Matki dwóch chłopców. I wciąż na jej grobie leżą kwiaty i palą się znicze.
„- To była głęboka jesień, sezon na grzyby, chłodno - opowiada Jadwiga Mamoń. - Byłam świeżo upieczoną milicjantką. Dostałam pierwsze poważne zadanie, a została mi trauma do końca życia. To, co zobaczyłam tamtego wieczoru, do dziś widzę w najdrobniejszych detalach. Ptaki podziobały jej nos. Ładnej, jasnej blondynce. Mój kolor włosów miała. Delikatna, średniego wzrostu, zgrabnie zbudowana, ładny biust. Na czarno, lekko ubrana, w bluzeczkę i spódniczkę za kolana. Na czubkach butów stała, tak na paluszkach. Bo gałąź się nadłamała. Apaszka, naderwana, na smukłej szyi. Na tej apaszce się powiesiła w Lasku Złotoryjskim. Drzewa nie pamiętam.”

Grób Lidii. 2008r.

Opracował Karol Placha Hetman
Podziękowania dla portalu www.fortyfikacje.pl za udostępnienie zdjęć.