Kraków 20.01.2010r.

Lotnisko Kluczewo

Lotnisko Kluczewo na mapie Polski. 2010r.

Najlepsze w sieci zdjęcie Lotniska Kluczewo. Na horyzoncie widoczne Jezioro Miedwie. Urząd Miejski Stargardu Szczecińskiego. 2007r. Zdjęcie LAC

 

Miejscowość Kluczewo.

   Miejscowość Kluczewo to obecnie jedna z dzielnic Stargardu Szczecińskiego, który stanowi ważny węzeł komunikacyjny kolejowy i drogowy. Istniejący węzeł kolejowy obsługuje bezpośrednie połączenia z promem w Świnoujściu, Portem Morskim w Szczecinie oraz wszystkimi dużymi miastami Polski, a także z Pragą, Bratysławą, Budapesztem i Mińskiem.

   Miejscowość Kluczewo chyba najbardziej jest znana z działającej tu od 1883r. cukrowni. A obecnie będzie najbardziej znana z ogromnej fabryki opon japońskiej firmy Bridgestone. Fabryka zajęła około 100 hektarów byłego garnizonu sowieckiego. Najważniejszym zabytkiem Kluczewa jest kościół Świętego Krzyża, z XV wieku, zbudowany z kamieni polnych i cegieł.

 

Położenie i historia Lotniska Kluczewo.

   Imperialistyczne zapędy niemiec nie wygasły po porażce w wojnie światowej i rozbudzone na nowo doprowadziły do ogromnego rozwoju przemysłu nakierowanego na działalność wojenną. Okolice Szczecina ( stolicy Piastów Pomorskich ) doskonale nadawały się do lokalizacji fabryk chemicznych, drzewnych, metalowych i ośrodków doświadczalnych. Sprzyjała temu dobrze rozwinięta komunikacja. Nie dziwmy się więc, że w tym kompleksie nie mogło zabraknąć lotniska. Usytuowano je w pobliżu ważnego ośrodka przemysłowego, jakim był Stargard Szczeciński, na wschód od Jeziora Miedwie, przy ważnym szlaku kolejowym.

   Historia Lotniska Kluczewo rozpoczęła się w 20-tych latach poprzedniego wieku. Budowane było bez większego rozgłosu jako obiekt cywilny, w latach 1925r.-1927r.. Prace nabrały tempa w drugiej połowie 30-tych lat i na lotnisku zaczęły stacjonować między innymi lotnicze jednostki rozpoznawcze.

   Nie spotykany dotąd rozwój lotniska nastąpił po agresji zarazy niemieckiej na Rzeczypospolitą. Przez cały okres II wojny światowej niemcy rozbudowywali garnizon, wykorzystując do tego celu jeńców wojennych i robotników przymusowych.

   Kiedy na froncie wschodnim nastąpiło przesilenie i sowieci zaczęli szybki pochód na zachód rola lotniska zaczęła wzrastać. W październiku 1944r. na lotnisku pojawiła się kolejna super broń niemiecka – myśliwiec M-163 B Komet z napędem rakietowym. Do zadań tych samolotów należała obrona przed bombowcami alianckimi zakładów produkujących benzynę syntetyczną w Policach. Jeden z alianckich nalotów bombowych wywołał spore straty w infrastrukturze lotniska. W styczniu 1945r., kiedy front sowiecki był już na wale pomorskim, samoloty te ewakuowano. Wycofujący się niemcy wysadzili w powietrze kilka ważnych obiektów na lotnisku.

   W pierwszych dniach marca 1945r. wojska 61 armii sowieckiej pod dowództwem gen. płk P. Biełow, z I frontu białoruskiego marszałka G. Żukowa, w ramach  operacji pomorskiej, zajęły Kluczewo. Lotnisko zostało przez sowietów szybko przywrócone do stanu użyteczności bojowej. Do usuwania zniszczeń na lotnisku sowiecki komendant zatrudnił byłych robotników przymusowych, którzy w czasie wojny pracowali w miejscowej cukrowni.

   Według ponadnarodowych ustaleń wielkich tego świata Zachodnie Pomorze zostało przyznane Polsce. Po 9.05.1945r. zgodnie z obowiązującym prawem i odwiecznymi normami, sowieci powinny opuścić Polskę, czego jak wiemy nie uczynili przez blisko 50 lat. Mogę z czystym sumieniem napisać, że była to dyskretna okupacja. Po zakończeniu działań wojennych wojska armii czerwonej dokonały na terenie Polski jedynie redukcji swych sił i dyslokacji części jednostek, wybierając kompleksy koszarowe, lotniska i tereny najbardziej im przydatne, traktując je jako swego rodzaju zdobycz wojenną. Na terenie Pomorza Zachodniego do największych sowieckich garnizonów oprócz Kluczewa możemy zaliczyć; Szczecin, Świnoujście, Bagicz, Białogard, Chojna i Borne-Sulinowo. Ten ostatni największy i najliczniejszy w całej Polsce. Samych lotnisk na terenie Polski przywłaszczyli sobie około 10, lokując w nich na czas nieokreślony przeważnie pułki myśliwskie i myśliwsko-bombowe, zdolne w każdej chwili zaatakować zachodnią Europę. Wszystkie te obiekty przez 45 lat ( do 1989r. ) były białymi plamami na mapach Polski. Dokładnie tak było z Kluczewem pod Stargardem Szczecińskim.

   W dniu 10.05.1945r. Stalin rozwiązał dowództwo II frontu białoruskiego i w jego miejsce utworzył północną grupę armii czerwonej z miejscem dyslokacji w Polsce. Na dowódcę powołał Konstantego Rokossowskiego, który stacjonował wówczas w Legnicy. Aby usankcjonować to i inne posunięcia oficjalnie podawano, że wojsko sowieckie na terenie Polski ochrania szlaki komunikacyjne łączące ZSRS z bazami sowieckich wojsk oficjalnie okupujących wschodnie niemcy. 

   Stacjonowanie sowietów w Polsce próbowano usankcjonować po powołaniu do istnienia UW ( układu warszawskiego ). W latach 1956r. – 1957r. podpisano szereg porozumień wojskowo-rządowych między Kremlem, a Warszawą.  Dwa z nich były najważniejsze: „Umowa między rządami PRL i ZSRS o statucie prawnym wojsk sowieckich czasowo stacjonujących w Polsce” ( przy czym czasu nie określono ) oraz „Porozumienie między rządami PRL, a rządem ZSRS o liczebności, rozmieszczeniu i trybie dokonywania ruchów wojsk sowieckich stacjonujących w Polsce”. Pierwszy z tych dokumentów stwierdzał; „Czasowe stacjonowanie jednostek wojsk radzieckich w Polsce w niczym nie może naruszać suwerenności państwa Polskiego i nie może prowadzić do ich ingerencji w wewnętrzne sprawy PRL”. W dalszej części mówił; „Ruchy wojsk radzieckich, ćwiczenia, manewry poza ich miejscem stacjonowania miały być każdorazowo uzgadniane wcześniej z władzami Polskimi”. Dalej; „Żołnierze i personel cywilny garnizonów obowiązany był szanować i przestrzegać przepisów prawa Polskiego”. W drugim dokumencie ( utajnionym ) określono między innymi trasy przejazdu kolumn wojskowych bez konieczności nawet informowania administracji Polskiej. Była też w nim mowa o licznie żołnierzy, którą określono na 62 000 – 66 000. ( Tylko jak to sprawdzić? ) Podobno w wojskach lądowych było 40 000, lotnictwie 17 000 i marynarce 7 000 żołnierzy. 

   W umowach przewidziano, że wiele spraw zostanie rozwiązanych w oddzielnych porozumieniach, które miały określać m. in. warunki użytkowania przez wojska sowieckie koszar, lotnisk, poligonów, korzystania z energii elektrycznej, opłat za dzierżawę obiektów i różnego rodzaju usługi. Jak się okazało porozumienia te były w większości niekorzystne dla Polski, a w miejscach gdzie były korzystne sowieci je łamali. Na przykład towary przywożone z ZSRS nie podlegały Polskim przepisom celnym i nie można było pobierać cła. Sowieckie samoloty w ogóle nie informowały, że wlatują w Polski obszar powietrzny. Szczytem była agresja na Czechosłowację, kiedy setki sowieckich samolotów lądowały na Polskich lotniskach, nawet nie informując ich dowództw, a żądając tankowania maszyn.

   W 1958r. podano, że sowieci stacjonują w 47 garnizonach i użytkują obiekty koszarowe, osiedla mieszkaniowe, poligony, tereny leśne o łącznej powierzchni 61 900 hektarów. Na szczęście, w 1992r. żołnierze opuszczają Polskę, a w 1994r. wyjechał ostatni sowiet.

   Do 1952r. na Lotnisku Kluczewo stacjonują różne pułki lotnicze. Żaden z nich nie przysłużył się do rozwoju obiektu. Nie budowano żadnych nowych budynków. Większość żołnierzy mieszkała w namiotach. Stołowali się w kuchniach polowych. Nie szkolili się. Większość wysiłków kierowali na obronę obiektów. Często zajmowali się szabrem mienia poniemieckiego. Wszystko było tymczasowe.

   W 1952r. na Lotnisku Kluczewo zostaje przebazowany 159 PLM, który ( z przerwą 1961r. – 1964r. ) stacjonuje tu do 1992r. Nie będę przytaczał tutaj bogatej historii tego pułku, ale wspomnę tylko, że w latach 1945r. – 1948r. pułk ten stacjonował w Malborku, następnie w latach 1948r. – 1952r. w Brzegu, skąd dotarł do Kluczewa. Podczas bytności w Brzegu pułk brał udział w przeszkalaniu Polskich lotników na myśliwce z napędem turboodrzutowym Jak-17, Jak-17 W. W 1951r. pułk przezbrojono w myśliwce typu MiG-15, UTIMiG-15 i z tymi samolotami ląduje w Kluczewie.

   Dopiero wówczas ( po 1952r. ) lotnisko zaczyna być rozbudowywane. Obszar jego zostaje powiększony o obszary leśne leżące na południowy-zachód i o dwie wsie; Burzykowo i Słotnice. Mieszkańców wysiedlono, dając im w zamian nie zajęte jeszcze gospodarstwa poniemieckie w innych pobliskich wsiach. Sowieci nawet użyczyli przesiedleńcom transportu. Co ciekawe na niektórych nowych mapach wsie te jeszcze figurują. Część budynków sowieci zaadoptowali do swoich potrzeb. Powierzchnia garnizonu osiągnęła ponad 1 200 hektarów. Z grubsza miała długość 5 000 m, a największa szerokość to 3 000 m. Trzeba także wspomnieć, że do garnizonu należało kilka osobnych terenów z różnymi obiektami militarnymi i cywilnymi. Najbardziej znany to ośrodek wypoczynkowy na Jeziorem Miedwie nazywany Słotnica. W samym garnizonie budowano dużo nowych obiektów; bloki mieszkalne, budynki koszarowe, schrony, garaże. Na terenie byłej wsi Burzykowo powstał ogromny skład paliw ( MPS ) ze zbiornikami o łącznej pojemności 19 000 m sześciennych.

   W tym okresie przystąpiono także do przebudowy DS. nie tylko powiększoną ją do wymiarów 2 515 m x 60 m ( kierunek 15/33 ), ale także zwiększono jej nośność. Dzięki temu z lotniska mogły teraz korzystać także ciężkie samoloty transportowe. W dostępnych informacjach nie ma jednak mowy o wydłużeniu DS. do 3 500 m, aby mogła przyjmować strategiczne samoloty bombowe. Jeśli tak, to znaczy to, że sowieci w Kluczewie ograniczyli się tylko do lotnictwa taktycznego. Co się tyczy tematu DS. to należy pamiętać, że na lotnisku stale była utrzymywana awaryjna DS. o wymiarach 2 000 m x 100 m o nawierzchni grutowej-trawiastej, równoległa do głównej DS.. W dostępnych informacjach o lotnisku często jest podawana jako DS. jedna z głównych DK. Jej wymiary to 2 229 m x 20 m, usytuowana na kierunku 11/29. Podejrzewam, że na początku 40-tych lat w planach zarazy niemieckiej była jeszcze trzecia DS. o kierunku około 6/24.

   W połowie 50-tych lat w pułk w Kluczewie otrzymuje na wyposażenie myśliwce MiG-17 i ciężkie dwusilnikowe myśliwce dalekiego zasięgu Jak-25 M.

   W 1961r. 159 PLM z Kluczewa zostaje przeniesiony do Bagicza, a następnie do Żagania. Tam zostaje przezbrojony w myśliwce MiG-21, które stały się podstawowymi samolotami w pułku do połowy 80-tych lat.

   W dniach 12-15.08.1964r. pułk powraca do Kluczewa. Poczta polowa Nr 40431. Jednocześnie w Kluczewie mieści się dowództwo 239 Baranowickiej DLM. Poczta polowa Nr 55146. Dywizja ma pod sobą 159 PLM Kluczewo, 871 PLM Bagicz, 582 PLM Chojna. Co ciekawe ten ostatni pułk stacjonował do maja 1955r. na Półwyspie Liaotańskim, koło bazy morskiej Luszun ( Port Artur ) - obecnie w Chinach.

   Lokalizacja dowództwa Dywizji Kluczewie była spowodowana centralnym położeniem względem Bagicza i Chojny, oraz największą powierzchnią, co miało decydujący wpływ na przyszłe inwestycje.

   Na potrzeby dowództwa dywizji sowieci wybudowali w centralnej części garnizonu podziemne dwukondygnacyjne SD ( stanowisko dowodzenia ) o powierzchni 600 m kwadratowych, skryte pod grubą warstwą żelbetonu i ziemi.

    Z początkiem 80-tych lat, po powstaniu Solidarności, wprowadzeniu stanu wojennego, rozpoczęciu drugiej zimnej wojny, sowieci znacznie wzmocnili swoje siły w Polsce. Kluczewo ze swoim ogromnym lotniskiem nadawało się do jednej z głównych ról. Dla garnizonu były to kolejne tłuste lata. W dekadę 80-tych lat, dywizja wkroczyła z trzema pułkami lotnictwa myśliwskiego, a Lotnisko Kluczewo było wówczas najpotężniejszą bazą lotniczą na terenie Polski. Jeden z pułków wyposażony był wówczas w myśliwce typu MiG-23 ( ten z Bagicza ), a pozostałe dwa w MiG-21. Ale już wówczas było pewne, że zostaną one niebawem przezbrojone w myśliwce MiG-29 lub Su-27.

   W czerwcu 1987r. na uzbrojenie pułku w Kluczewie wprowadzono myśliwce Su-27. Była to druga jednostka sowiecka, a pierwsza poza granicami ZSRS wyposażona w te do dzisiaj wzbudzające podziw myśliwce. Od początku 1988r. także te samoloty zaczęto dostarczać do pułku w Chojnie. W Kluczewie na stan przyjęto 37 maszyn Su-27/UB. Gotowość bojową uzyskano w 1990r. Jeszcze przed dostarczeniem nowych samolotów specjalnie dla nich zaczęto budować 28 nowych schronohangarów, gdyż te dla MiG-21 były za małe.

   Nowe schronohangary oznaczone wz AU-16 są potężniejsze. Ich wrota mają grubość 1 m i wykonane są ze stalowej formy zalanej betonem. Każda połówka porusza się po szynach na podwójnych wózkach. Mechanizm otwierana jest ręczny wspomagany hydraulicznie. W tylnej ścianie umieszczono dwie śluzy, umożliwiające uruchomienie silników samolotu zanim opuści schronohangar. Do niektórych schronohangarów doprowadzono instalację uzupełniania paliwa. Jednak widać wyraźnie, że niektóre nie były ukończone i nie zdążyły w nich przebywać samoloty. Brak posadzki, a na ziemi piasek. Metalowe elementy nie pomalowane. Śluzy nie osmolone spalinami silników.

   W Polsce po raz pierwszy publicznie zaprezentowano Su-27 na międzynarodowych pokazach lotniczych „Air Show” '91 na lotnisku Poznań-Ławica w sierpniu 1991r. Był to samolot Su-27 UB nb 66 z jednostki w Kluczewie.

 

„Bratne” kontakty.

   Jednostka z Kluczewa oficjalnie utrzymywała „bratnie” kontakty z Polskim 2 PLM „Kraków” z Goleniowa. Te kontakty nie były niczym szczególnym. Lecz nie miejmy złudzeń. Hasło przyjaźń możemy wsadzić między bajki. Były to kontakty kurtuazyjne lub podszyte jakimiś interesami i praktycznie tylko na szczeblu oficerskim. Do kurtuazyjnych możemy zaliczyć wizyt związane z rocznicami wspólnych lub ich walk. Np. rocznice rewolucji październikowej. Gazety lokalne i czasopisma wojskowe pełne były relacji z tych wydarzeń. Związane z interesami to te jak jeden drugiemu coś mógł załatwić. Pamiętajmy, że pułki latały niemal na identycznym sprzęcie. Owszem, kontakty kończyły się czasami przy wspólnym stole. Ale hasło o morzu wódki to nadinterpretacja Polskiej gościnności. Większość Polskich oficerów zawsze z rezerwą podchodziła do jak by nie powiedzieć nieproszonego w Polsce gościa. Oficer był żołnierzem zawodowym i dowództwo mogło mu takie kontakty nakazywać. Ale niższe korpusy, a szczególnie żołnierze służby zasadniczej całą ta przyjaźń mieli w głębokim poszanowaniu. Weźmy także po uwagę fakt, że na szczeblu pułków nigdy wspólnych ćwiczeń wojskowych nie przeprowadzano. ( Jak bardzo różni się to od obecnej sytuacji na linii Rzeczypospolita – państwa NATO. Teraz przede wszystkim są kontakty, spotkania i ćwiczenia na szczebli eskadr. ).

   Jak z kolei do tych kontaktów z nami podchodziła sowiecka strona trudno wnioskować. Jedno jest pewne. Czuli się w Polsce jak na zachodzie, a pobyt u nas traktowali jako nobilitacja. Osobnym niemal tematem były kontakty Polskiej ludności cywilnej mieszkającej w pobliżu garnizonu z żołnierzami sowieckimi. Tutaj przede wszystkim poszczególnych ludzi łączył interes. Panujący w Polsce w 80-tych latach kryzys, puste półki w sklepach, zmuszał ludzi do wypraw do sowieckich sklepów na terenie garnizonu. Były one lepiej zaopatrzone. Była w nich czekolada, inne słodycze, konserwy, pasta do zębów, mydło i za grosze kawior, którego i tak nikt nie kupował. Przywozili także zabawki i zegarki. My z kolei oferowaliśmy im jajka, owoce i warzywa, których odczuwali wyraźny brak. Lecz większość handlu był szemrany, poza sklepami. Sławetnym towarem było paliwo i alkohol. Ale sowieci także oferowali tak zwane artykuły gospodarcze; krany, rury, przewody, żarówki, a nawet umywalki i wanny. Proceder ten nasilił się w momencie zbliżania się końca ich bytności. Wówczas w ofercie pojawił się ekwipunek żołnierski, a nawet broń i amunicja. Pobyt ludności Polskiej na terenie garnizonu bywał legalny, półlegalny lub nielegalny. Często przekraczano ogrodzenie poprzez dziurę, aby dostać się do sklepu. Garnizon był ogrodzony betonowymi słupkami i drutem kolczastym. Polskie dzieci ubierały się na wzór dzieci sowieckich, a ponieważ od 5 klasy szkoły podstawowej obowiązkowo uczyliśmy się języka rosyjskiego, więc na osiedlu nie było problemów. Musimy pamiętać, że po garnizonie kursowały patrole i schwytany Polak bez stosownej przepustki mógł otrzymać grzywnę.

 

„Sowici do domu”.

   W 1989r. doszło do dwóch wypadków lotniczych z udziałem sowieckich pilotów i samolotów. Pierwszy ( 4.07.1989r. ) to głośny fakt przelotu MiG-23 z Bagicza bez pilota, aż do belgii gdzie samolot spadając na ziemię zabił 19 letniego mężczyznę. Drugi to mniej znany fakt ( 5.07.1989r. ) wypadku lotniczego w Polsce. Wykonujący lot ćwiczebny sowiecki pilot na samolocie Su-24 z jednostki w Szprotawie, naruszył przestrzeń powietrzną lotniska aeroklubowego w Lubinie i zderzył się z szybowcem pilotowanym przez Macieja Majewskiego. W wyniku tego zderzenia pilot szybowca zginął. Samolot wojskowy wylądował bezpiecznie na lotnisku w Szprotawie. Badając te zdarzenie Główna Komisja Badań Wypadków Lotniczych uznała, że winnym wypadku był pilot radziecki.

   Przemiany społeczno gospodarcze w Polsce zapoczątkowane w 1989r. półwolnymi wyborami doprowadziły, że temat sowieckich baz nie był już tematem tabu. W 1989r. doszło do kilku demonstracji ulicznych, w których uczestnicy pod hasłami „Sowieci do domu”, „Czołgi do Wołgi”, „Precz z sowiecką okupacją” okazali swoją niechęć do bytności sowietów w Polsce. Przytoczone powyżej wypadki były tylko kolejną karta przetargową. Pamiętajmy, że w 1990r. w Polsce stacjonowało około 200 sowieckich samolotów bojowych.

  W grudniu 1990r. rozpoczęły się oficjalne rozmowy między Polską a ZSRS w sprawie wycofania z terytorium Polski wojska. Kolejne tury rozmów odbywały się na przemian w Warszawie i w Moskwie. Było ich w sumie piętnaście. Strona Polska zaproponowała, aby wojska opuściły Polskę do grudnia 1991r. Sowieci upierali się przy połowie 1994r. uzasadniając to tym, że wycofanie ich wojsk z Polski jest elementem procesu wycofywania wojsk sowieckich ( około 600 000 z niemiec ). Podczas styczniowej tury rozmów w Moskwie w 1991r., gen. Wiktor Dubynin wygłosił zaskakujące oświadczenie: „Niezwyciężona i dumna armia sowiecka, która kiedyś pokonała Germańców, wyjdzie z Polski wtedy, kiedy uzna to za stosowne, drogami i szlakami, które uzna za stosowne, z rozwiniętymi sztandarami, w sposób, który sama ustali, a jeżeli ktoś będzie jej w tym przeszkadzał - to nie bierze ona odpowiedzialności za bezpieczeństwo ludności Polski”. 

   Ostatecznie jednak obie strony idąc na obustronny kompromis uzgodniły, w podpisanym w maju 1992r. dokumencie, że do 15.11.1992r. opuszczą Polskę jednostki bojowe armii sowieckiej, a reszta jednostek (pomocnicze, łącznikowe itp.) ewakuowana będzie do końca 1993 r. W rozliczeniach finansowo - majątkowych przyjęto tzw. „opcję zerową”. Oficjalną datą rozpoczęcia wycofywania z Polski wojsk jest data 8.04.1991r. (trwały jeszcze rozmowy dotyczące terminu zakończenia wyjścia tych wojsk), kiedy to w uroczystej oprawie (w strugach lejącego deszczu) z bazy w Bornem - Sulinowie wyjechał eszelon ze sprzętem i żołnierzami stacjonującej tam brygady rakiet operacyjno - taktycznych.

   Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów na temat wyjścia wojsk z Polski, bo na przełomie sierpnia i września 1990r., po wielu zabiegach i uzgodnieniach na szczeblu międzypaństwowym, doszło do inspekcji sowieckich baz na terenie Województwa Szczecińskiego. Inspektorzy Wydziału Ochron Środowiska Urzędu Wojewódzkiego wpuszczeni zostali do garnizonów w: Chojnie, Świnoujściu, Szczecinie i Kluczewie. Po obejrzeniu szczególnie garnizonu w Kluczewie w prasie pojawiły się alarmujące informacje na temat degradacji środowiska naturalnego samej bazy, jak i obszarów do niej przyległych. Z treści raportów wówczas sporządzonych wynikało, że garnizon w Kluczewie nie posiadał oczyszczalni ścieków (co było normą w sowieckich garnizonach), a jedynie przepompownię, która tłoczyła rowem ściekowym surowe ścieki wprost do rzeczki Gowienicy, będącej dopływem jeziora Miedwie  ( od 1976 r. ujęcie wody pitnej dla Szczecina ). Ów rów ściekowy był wyłożony dużą ilością osadów silnie nasyconych substancjami ropopochodnymi. Oprócz tego garnizon rocznie emitował do atmosfery 127,9 ton dwutlenku węgla ( czyniło to kilka dużych kotłowni i piekarnia ). Stan techniczny trzech czynnych na terenie garnizonu studni głębinowych zagrażał skażeniem warstw wodonośnych. Do nie użytkowanych studni wrzucano natomiast odpadki, śmieci, magazynowano w nich odpady stałe.

   W dniu 21.02.1991r. w Szczecinie w Urzędzie Wojewódzkim miało miejsce spotkanie gen. W. Dubynina oraz dowódców garnizonów sowieckich na terenie Województwa Szczecińskiego, z władzami województwa i miasta Szczecina. Podczas tego spotkania gen. Dubynin zgodził się na umożliwienie przedstawicielom władz terenowych przeprowadzenia inwentaryzacji mienia znajdującego się w obrębie garnizonów i przygotowanie do przekazania tego mienia stronie Polskiej.

   Opuszczenie lotniska w Kluczewie przez jednostkę bojową sowieci zaplanowali na dzień 10.07.1992r. Po czym zamierzali wykorzystywać to lotnisko - obok lotniska w Legnicy - do tranzytu swych wojsk z terenu wschodnich niemiec jeszcze w 1993r. Na to jednak strona Polska nie godziła się i sowieci ustąpili.

   Zgodnie z harmonogramem, w dniu 10.07.1992r. miał miejsce ostatni pożegnalny apel pilotów na lotnisku w Kluczewie, odlatujących do rosji. W uroczystości pożegnalnej uczestniczyli m. in. dowódca 4. AL. gen. A. Basow ( pełnił tę funkcję od 5.03.1992r. ), Konsul Generalny Federacji Rosyjskiej O. Brykin. Stronę Polską reprezentowali m. in. wice wojewoda W. Soiński, dowódca szczecińskiego garnizonu płk A. Ekiert oraz przedstawiciele władz Stargardu Szczecińskiego. Po krótkich przemówieniach, odegraniu hymnów obu państw i wręczeniu kwiatów pilotom, nastąpił w krótkim odstępach czasu start 37 samolotów, które po starcie kierowały się na północny - wschód. Docelowym miejscem, do jakiego się udawały było lotnisko Biessowiec pod Pietrozawodskiem ( miasto w rosji, położone 300 km na północ od St. Petersburga ). 159. PLM był ostatnią lotniczą jednostką bojową byłej armii sowieckiej, która opuściła Polskę.         

   Po tym dniu na lotnisku pozostało jeszcze kilkuset żołnierzy, którzy zabezpieczali operacje odlotu samolotów oraz mieli przygotować teren bazy do przekazania jej w całości stronie Polskiej. Pobyt służ technicznych miał trwać jeszcze kilka miesięcy. Sowieci kolejno przekazywali poszczególne części garnizonu. Najpierw oddali pole wzlotów i PPS ( płaszczyzny postojowe samolotów ). Potem obiekty na terenie byłych wsi Burzykowa i Słotnicy, razem ze składam paliw, z którego rozprzedawali naftę, benzyny i oleje. Ostatni składnik garnizonu przekazali w październiku 1992r. W Słotnicy 13.10.1992r. podpisano odpowiednie dokumenty kończące bytność sowietów w Kluczewie. Ze strony sowieckiej dokumenty podpisali: dowódca jednostki ppłk W. J. Kuźniecow, naczelnik służby lotniczej ppłk K. N. Korowin, kpt. A. M. Łukianow, ppłk J. W. Paschalnyj i ppłk W. W. Gałkin.

 

Lotnisko Kluczewo w Polskich rękach.

   Na teren lotniska sprowadzono pododdział z 12 Dywizji Zmechanizowanej. Celem Polskich żołnierzy było zabezpieczenie terenu i ewentualne usunięcie niebezpiecznych pozostałości; amunicji, środków chemicznych, itp. Ale już wówczas było wiadomo, że Wojsko Polskie nie jest zainteresowane tym obiektem. Z naszej strony jego położenie było niekorzystne, a przekazanie go władzom lokalnym mogło przynieść większe korzyści. Administracyjnie teren po byłej bazie włączono do Stargardu Szczecińskiego w 1993r.

   Od 1996r. trwało oczyszczanie terenu z substancji ropopochodnych. Do końca 2000r. usunięto 1 500 m sześciennych zanieczyszczeń. Prace zakończono w 2004r. uzyskując równowagę ekologiczną. Problemu zanieczyszczeń nasze władze nie bagatelizowały, gdyż pobliskie Jezioro Miedwie od wielu lat stanowi źródło wody pitnej dla Szczecina. Rozległe tereny lotniska zostały wydzierżawione i przeznaczone na uprawy rolne. Wygląda to niesamowicie.

   Bloki po sowietach zostały wyremontowane i powstało ładne osiedle mieszkaniowe na około 3 000 mieszkańców pod nazwą Kluczewo Lotnisko, z pełną infrastrukturą komunalną. Ulice otrzymały nowe Polskie nazwy; Drzewieckiego, Rogalskiego, Skarżyńskiego, Śniadeckiego, Tańskiego, Witoszyńskiego oraz Żwirki i Wigury.

 

Jeden z bloków na osiedlu Lotnisko. 2007r. Zdjęcie LAC

 

   Obszar byłej bazy stał się Regionalnym Stargardzkim Parkiem Wysokich Technologii. W celu zachęcenia inwestorów, Prezydent Miasta podjął decyzje o zwolnieniach z podatku od nieruchomości na 20 lat budowli i gruntów. Na części tego obszaru ( 100 hektarów ) japońska firma Bridgestone wybudowała fabrykę opon. Powstały także zakłady Cargotec.

 

Lotnisko Kluczewo. Infrastruktura

 

   Lotnisko Kluczewo ma, ale chyba poprawniej będzie, napisać – miało, współrzędne geograficzne; szerokość 53 stopnie 16 minut 50 sekund N, długość 14 stopni 58 minut 00 sekund E. Wysokość 36 m nad poziomem morza. Zlokalizowane było na południowy-zachód od Stargardu Szczecińskiego.

   Leży przy linii kolejowej Nr 411 Stargard Szczeciński – Pyrzyce. Około 10 km od centrum miasta, choć do samego Kluczewa jest 6 km. W pobliżu przebiega Droga Wojewódzka Nr 106 ( poprzednio 144 ), łącząca Stargard Szczeciński z Pyrzycami. Główny dojazd do bazy, od strony północnej, zapewnia ulica Lotników, a następnie ulica Czesława Tańskiego lub Generała Leopolda Okulickiego. Do bazy dochodzą dwie bocznice kolejowe. Cały teren ogrodzony był betonowymi słupkami i rozciągniętymi między nimi drutami kolczastymi.

   Powierzchnia bazy to około 1 200 hektarów, z czego na samo lotnisko przypadało 609 hektarów. Na ponad 400 hektarach zlokalizowany obszary z budowlami.

   Podstawowa budowlą na lotnisku jest oczywiście DS. o wymiarach 2 515 m x 60 m usytuowana na kierunku 15/33, o nawierzchni betonowej.

DS. na Lotnisku Kluczewo. 2005r. Zdjęcie LAC

 

   Odnośnie  DS. w Kluczewie to muszę napisać jeszcze kilka zdań. Początkowo DS. miała wymiary 1 800 m x 40 m i była etapami poszerzana i wydłużana. W 60-tych latach przystąpiono do przebudowy DS. nie tylko powiększoną ją do wymiarów 2 515 m x 60 m ( kierunek 15/33 ), ale także zwiększono jej nośność. Dzięki temu z lotniska mogły teraz korzystać także ciężkie samoloty transportowe. W dostępnych informacjach nie ma jednak mowy o wydłużeniu DS. do 3 500 m, aby mogła przyjmować strategiczna samoloty bombowe. Jeśli tak to znaczy, że sowieci w Kluczewie ograniczyli się tylko do lotnictwa taktycznego. Także należy pamiętać, że na lotnisku stale była utrzymywana awaryjna DS. o wymiarach 2 000 m x 100 m o nawierzchni grutowej-trawiastej, równoległa do głównej DS.. W dostępnych informacjach o lotnisku często jest podawana jako DS. jedna z głównych DK. Jej wymiary to 2 229 m x 20 m, usytuowana na kierunku 11/29. Podejrzewam także, że na początku 40-tych lat w planach zarazy niemieckiej była jeszcze trzecia DS. o kierunku około 6/24.

   Kiedy wydłużano główną DS, zawsze czyniono to w kierunku jeziora, na północny-zachód. Z jej zachodniej strony umieszczono równoległą, główną DK, o długości około 2 200 m, która na obu końcach ma PPS. Główna DK z DS. jest połączona czterema DK. PPS Nr 1 ma wymiary około 500 m x 50 m i powierzchnię ponad 26 000 m kwadratowych.

PPS Nr 1 o powierzchni 26 000 m kwadratowych. Obok widoczna wieża kontroli lotów. Po prawej stronie początek DS. na kierunku 33. 2009r.

 

   Wzdłuż DK umieszczono kilkanaście indywidualnych stanowisk postojowych samolotów. Niektóre z nich mają nawierzchnie betonową, a inne gruntową i są otoczone z trzech stron wałami ziemnymi. Znajdują się tutaj także dwa schronohangary typu wz AU-11. Ta DK kończy się PPS Nr 2 o wymiarach 100 m x 50 m i powierzchni 5 000 m kwadratowych. Opisany wyżej fragment lotniska jest jego najstarsza częścią. To tutaj stacjonowały myśliwce MiG-15 i MiG-17.

DK a wzdłuż niej umieszczone indywidualne stanowiska postoju samolotów. Widoczne też są wały ziemne. W centrum dwa schronohangary wz AU-11. 2009r.

Dwa schronohangary wz AU-11. Wrota metalowe o grubości około 0,30 m. 2006r. Zdjęcie LAC

 

   Do budowy schronohangarów przystąpiono w drugiej połowie 60-tych lat. Ich budowa była związana z doświadczeniami wojny w Wietnamie.

PPS Nr 2 o powierzchni około 5 000 m kwadratowych. 2009r.

 

   Przemieszczając się na wschód od DS. mamy kolejną główną DK równoległą do DS., o długości 2 500 m. Na jej południowym krańcu umieszczono 4 schronohangary typu wz AU-16, które pełnią obecnie funkcje magazynów. W nieco rozsuniętych wrotach wstawiono bardziej klasyczne bramy.

Schronohangary przy PPS Nr3 zaadoptowane jako magazyny. 2006r. Zdjęcie LAC

 

   W pobliżu znajduje się największa PPS Nr 3 o wymiarach około 600 m x 90 m i powierzchni 54 000 m kwadratowych. Płaszczyzna ta została zaadoptowana do obsługi myśliwców Su-27. Miała mieć dystrybutory paliwa przy każdym stanowisku postojowym. Za PPS Nr 3 zlokalizowano 6 schronohangarów typu wz AU-11.

PPS Nr 3 o powierzchni 54 000 m kwadratowych przeznaczona dla postoju Su-27, a poprzednio MiG-21. 2009r.

 

   Przemieszczając się dalej wzdłuż DK spotykamy kolejna grupę 9 schronohangarów wz AU-11, w których bazowały MiG-21.

Grupa 9 schronohangarów w pobliżu PPS Nr 3. 2009r.

 

   Kiedy skierujemy się na drugi koniec opisywanej DK dotrzemy do PPS Nr 4, która ma kształt trójkąta i pełniła rolę helioportu, czyli miejsca w którym lądowały i startowały śmigłowce, nie kolidując z kołującymi samolotami. Powstała ona poprzez zabetonowanie powierzchni pomiędzy stanowiskami postojowymi, czyli stojankami. W tym miejscu swój początek bierze także trzecia główna DK, która jak wspomniałem mogła pełnić role drugiej DS..

PPS Nr 4 przeznaczona dla śmigłowców. 2009r.

 

   Trzecia główna DK, która mogła pełnić rolę DS. Nr 2 ma wymiary 2 229 m x 20 m. Ale jej podstawowe zadanie to dokołowanie samolotów do licznych schronohangarów. W kompleksie tym umieszczono łącznie 36 schronohangarów; 23 dla Su-27 i 13 dla innych samolotów.

Kompleksy schronohanagów. 2009r.

Schronohangary przy DS. Nr 2. 2006r. Zdjęcie LAC

 

   Na terenie lotniska zlokalizowano 47 schronohangarów. Z pośród nich 27 było typu wz AU-16, a pozostałe w większości wz AU-11. Do schronów możemy doliczyć jeszcze 3 schrony typu Granit przeznaczone dla pocisków klasy z-z. Najważniejszym schronem był dwukondygnacyjny podziemny schron dowodzenia dywizją. Były także liczne mniejsze schrony o różnym przeznaczeniu. Oceniam, że na terenie bazy było około 60 różnego rodzaju schronów. 

   Na lotnisku znajduje się ponad 8 000 m DK, których powierzchnia wynosi około 150 000 m kwadratowych. Jeśli zliczyć wszystkie DK, wszystkie PPS i powierzchnię DS. to otrzymamy 414 900 m kwadratowych betonowych powierzchni dla samolotów.

Podwójny schron typu Granit dla pocisków rakietowych klasy z-z. 2005r. Zdjęcie LAC

 

   Z punktu widzenie lotniczego ważnym obiektem jest wieża kontroli lotów. Wieża jest obiektem, którego budynek powstał za czasów niemieckich. W trakcie eksploatacji przez sowietów wymianie ulegało tylko wyposażenie.

Wieża Kontroli Lotów w Kluczewie. 2005r. Zdjęcie LAC

 

   Na lotnisku znajdują się także; skład materiałów pędnych z siecią rozprowadzającą, park samochodowy, obiekty oddziału wojsk rakietowych, centrum dowodzenia, budynki koszarowo-administarcyjne, wiele magazynów, kotłownie, osiedle mieszkaniowe, sieć dróg lokalnych utwardzanych ( zwykle betonowych ), dwie bocznice kolejowe i wiele innych. Na terenie jest około 300 budynków i budowli.

   Na uwagę zasługuje brak typowego hangaru lotniczego. Nie należy się temu dziwić. Na lotnisku nie wykonywano żadnych remontów tylko przeglądy. Remonty wykonywano na terenie ZSRS. Zresztą i tak hangar podczas wojny uległby jako pierwszy zniszczeniu.

 

Główny skład paliw ( MPS ) w Kluczewie. 2009r.

Główny obiekt oddziału rakietowego. 2009r.

Główny Park samochodowy. 2009r.

 

Opracował Karol Placha Hetman