Kraków 21.05.2009r.
Hałas wokół lotniska wojskowego Krzesiny.

Od 2006r. jak echo w lesie odzywa się, co jakiś czas głos liberalnych mediów w sprawie hałasu, jaki emitują startujące i lądujące myśliwce F-16 na lotnisku Krzesiny. Odnoszę nieodparte wrażenie, że media te robią więcej hałasu niż myśliwce, a temat jak dobry bigos, co chwilę jest odgrzewany. 

Dlaczego? Zastanówmy się.

Samoloty na lotnisku w Krzesinach stacjonują od 20-tych lat XX wieku. Od 50-tych lat XX wieku stacjonują na nim samoloty z napędem turboodrzutowym, w liczbie około 40 sztuk. Od 1963r. naddźwiękowe myśliwce MiG-21, które ostatnie loty wykonały w 2003r. Czyli dokładnie 40 lat fruwały nad Poznaniem i okolicami. I przez około 80 lat prasa i środki masowego przekazu nie zajmowały się tematem uciążliwego hałasu, przeszkadzającego mieszkańcom. 
Ktoś może powiedzieć, że podczas komunizmu żadne protesty nie miały sensu, a mogły tylko pogorszyć sprawę. Kulawą demokrację mamy od 1989r., a protesty zaczęły się w 2006r., a przez 14 lat myśliwce MiG-21 równie głośne nie przeszkadzały (?). 
Nie czarujmy się. Cała sprawa wiąże się nieodłącznie z niechęcią pewnych kręgów do decyzji Rzeczypospolitej wyboru wielozadaniowego samolotu bojowego w postaci konstrukcji jankeskiej. Stawiam konia z rzędem, że gdyby był to Eurofighter Typhoon tej piany by nie było. 
Może te same kręgi chciały, aby Wojsko opuściło Krzesiny, a kto inny przejąłby lotnisko na cele komercyjne. Do 2003r. była taka szansa, gdyż myśliwce MiG-21 kończyły swoje resursy, a następcy nie było. Nawet wybór Lockheed F-16 jeszcze nie przesądzał sprawy. Wszak mogłyby bazować na innych kilkudziesięciu lotniskach wojskowych. Jeśli tak było to grubo się pomylili. Krzesiny to nie tylko lotnisko. Trzeba pamiętać, że Poznań przez długie dziesięciolecia był centrum dowódczym Lotnictwa Operacyjnego, co nie jest bez znaczenia. Po wstąpieniu Rzeczypospolitej do NATO lotnisko zostało włączone w jego struktury i zostaliśmy zobowiązani do dostosowania go do standardów zachodnich.

Współczuje tym którym hałas wybitnie przeszkadza, ale budowanie domu w pobliżu lotniska było świadomym wyborem. Należy pamiętać także o tym, że grunty w pobliżu lotniska zawsze miały niższą cenę. Czyli budowa nowego domu już była kilkanaście procent tańsza.
Podnosi się kwestię utraty wartości nieruchomości. A jakie to ma znaczenie? Tylko deweloper buduje dom, aby go z ogromnym zyskiem sprzedać. Zwykły obywatel Rzeczypospolitej buduje dom po to, aby w nim wygodnie zamieszkać, zawsze godząc się z jakimiś nieuchronnymi niedogodnościami. Kto budował dom, ten wie doskonale, że nie ma idealnej lokalizacji. Począwszy od infrastruktury, a na „miłym” sąsiedzie kończąc. 
Czy przypadkiem poprzez ten szum medialny, mieszkańcy nie wylali dziecka z kąpielą. Bo jeśli dysponując dużą działką, chciałoby się wybudować drugi dom dla dzieci to teraz będzie to niemożliwe. 

Nie bez znaczenia jest także postawa władz wojskowych i cywilnych. Władze te nie pozostały głuche i wykonały kilka istotnych posunięć. Od 2001r. toczono dyskusje na temat nowego planu zabudowy i zagospodarowania tego obszaru. Powstał raport z którego wynikało, że ze względu na hałas towarzyszący startom, lądowaniom i przelotom samolotów, mimo zastosowania dostępnych rozwiązań technicznych i organizacyjnych, nie ma i nie będzie możliwości dotrzymania standardów akustycznych poza terenem lotniska. W tej sytuacji zgodnie z art. 135 ustawy - Prawo ochrony środowiska, należało utworzyć obszar ograniczonego użytkowania, OOU. W czerwcu 2002r. Jednostka Wojskowa w Krzesinach zleciła uszczegółowienie raportu, w celu opracowania rozporządzenia wojewody. Uszczegółowienie polegało na naniesieniu granic obszaru wyznaczonego w raporcie z 2001r. na dokładne mapy, opisaniu ich i szczegółowym określeniu warunków, jakie powinny obowiązywać na terenie OOU. Rozporządzeniem nr 82/03 Wojewody Wielkopolskiego z dnia 17.12.2003r. ( Dziennik Urzędowy Województwa Wielkopolskiego z dnia 17.12.2003 r., Nr 200, poz. 3873 ) utworzony został wokół lotniska OOU. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 1.01.2004r.. Wprowadza ograniczenia w sposobie zagospodarowania terenów otaczających lotnisko, dotyczące zakazu budowy budynków mieszkalnych, szpitali, domów opieki społecznej oraz zabudowy związanej ze stałym lub wielogodzinnym pobytem dzieci i młodzieży ( szkoły, przedszkola, internaty ) oraz przeznaczenia terenów pod ww. zabudowę w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. W nowo powstających i istniejących budynkach z pomieszczeniami wymagającymi ochrony akustycznej należy zapewnić właściwy klimat akustyczny poprzez stosowanie przegród zewnętrznych o odpowiedniej izolacyjności akustycznej. Powyższe ograniczenia stosuje się w zależności od położenia terenu w strefie obszaru. Im bliżej lotniska, tym mocniejsze obostrzenia. Rozporządzenie Wojewody daje organom gmin podstawę do realizacji polityki przestrzennej uwzględniającej przekroczenie standardów jakości środowiska, a właścicielom nieruchomości podstawę do żądania odszkodowań z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości i poniesionych szkód od tego, którego działalność spowodowała wprowadzenie ograniczeń. Z roszczeniami można wystąpić w terminie 2 lat od wejścia w życie rozporządzenia. Roszczenie przysługuje także osobie której przysługuje prawo rzeczowe do nieruchomości. Termin ten ( wynikający bezpośrednio z ustawy Prawo ochrony środowiska ) upłynął 31.12.2005r., choć jak pokazało życie z powodów toczących się procesów sądowych był znacznie dłuższy. 
Zobowiązano także Wojskowy Zarząd Infrastruktury w Poznaniu do wykonania analizy porealizacyjnej, w terminie 6 miesięcy od dnia wprowadzenia na lotnisko samolotów F-16. Obowiązek wykonania analizy porealizacyjnej został nałożony w decyzji o pozwoleniu na budowę dla strefy rozśrodkowania ( 31.12.2004r. ) i powtórzony w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla stanowiska prób silników ( 23.02.2006r. ) oraz w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla płaszczyzny postoju samolotów z montażem hangarów metalowych i przygotowaniem zaplecza warsztatowo – socjalnego ( 25.06.2007r. ). W dniu 15.11.2007r. Wojskowy Zarząd Infrastruktury przedłożył analizę porealizacyjną dla lotniska wojskowego Poznań – Krzesiny. Po pozytywnej weryfikacji przedłożonego materiału, podjęta zostanie decyzja o zmianie granic OOU dla lotniska wojskowego w Poznaniu. Nastąpiło to w drodze rozporządzenia. W dniu 31.12.2007r. wojewoda wielkopolski Piotr Florek podpisał rozporządzenie zmieniające rozporządzenie z grudnia 2003r. w sprawie utworzenia OOU dla lotniska wojskowego Poznań-Krzesiny. Zgodnie z podpisanym rozporządzeniem obszar ograniczonego użytkowania wokół lotniska to teren, na której poziom hałasu od startów, lądowań i przelotów statków powietrznych jest równy 55 dB w porze dziennej i 45 dB w porze nocnej. Powierzchnia całkowita obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska 31 Bazy Lotniczej w Krzesinach wynosi około 224 km kwadratowych. W OOU wyznaczono trzy strefy. W każdej z nich obowiązują inne ograniczenia oraz sposoby korzystania z terenów.
Wojsko ograniczyło znacznie godziny wykonywania lotów nocnych, kończąc je przed godziną 22,00. 
Społeczeństwo uzyskało prawo do ubiegania się o odszkodowanie za uciążliwe sąsiedztwo. Na właścicieli nieruchomości nałożono różne ograniczenia łącznie z zakazem budowy budynków mieszkalnych. Dostali dwa lata na złożenie wniosków o odszkodowanie od Wojskowego Zarządu Infrastruktury w Poznaniu (WZI). Od stycznia 2008r. po nowych pomiarach hałasu obowiązują wokół Krzesin nowe strefy ograniczonej uciążliwości i spora jest grupa tych, którzy mogą walczyć o odszkodowanie.
Na koniec trochę cynizmu prasy w której czytamy. „W żadnym cywilizowanym kraju lotniska wojskowe nie są lokalizowane w granicach administracyjnych miast”. Dobrze, że napisali lotniska wojskowe, bo jak napisaliby lotniska, to Lotnisko Ławica jest jeszcze bliżej centrum Poznania.
Ten artykuł wyczerpuje dla mnie temat hałasu w Krzesinach. Jestem jednak pewien, że jeszcze nie jeden dziennikarz i dziennikarka zajmą się tym tematem. No cóż. Polska to wolny kraj, choć niektórzy uważają, że jesteśmy niecywilizowani. Pocieszam się tym, że ci żurnaliści biorą zapłatę od obcych mocodawców. 

Opracował Karol Placha Hetman