Kraków 1.01.2011r.
315 Rozdział 2010r.
Lockheed Martin PL F-16 C, D Block 52 + Jastrząb 
Polska

Eksploatacja PL F-16 Jastrząb
Czwarty rok eksploatacji, od 1.01.2010r. do 31.12.2010r.


F-16 C nb 4055 w locie. 2010r.

Tankowanie F-16 Jastrząb. 3-4.02.2010r.
Tankowanie samolotów w powietrzu jest jedną z metod przedłużania ich czasu przebywania w powietrzu lub wydłużenia zasięgu. Zanim Rzeczypospolita zakupiła F-16, żaden z naszych samolotów bojowych nie miał zdolności tankowania w powietrzu. Panowała inna filozofia. Nie napiszę, że gorsza, tylko inna. Wówczas nasi piloci na naszych MiG-21, MiG-29 i Su-22 do perfekcji opanowali korzystanie z DOL. To na nich można był uzupełnić paliwo, uzbrojenie i powrócić do wykonywania zadania. F-16 Jastrząb nie ma zdolności do korzystania z DOL.
Od 2007r. piloci na F-16 Jastrząb ćwiczą tankowanie powietrzne. Średnio dwa razy w roku piloci doskonalą ten manewr. 
W dniach 3-4.02.2010r. po raz pierwszy korzystano z francuskiego tankowca KC-135. W zadaniu wzięły udział maszyny z Krzesin i Łasku. Łącznie osiemnaście samolotów. Tankowanie polega na precyzyjnym zbliżeniu do wystającego boomu, średnio na wysokości około 8 000 m, na której pilot lokalizuje tankowiec, po czym operator tankowca dokuje przewód paliwowy boomu w złączu za kabiną F-16. W tym czasie samolot musi utrzymywać stałą prędkość, bez przechyleń, około 550-600 km/h. Tankowanie trwa około dwóch minut. Do tankowania samoloty F-16 podchodzą standardowo kluczami, po cztery. Manewr przeprowadza się zarówno w dzień jak i w nocy. Pierwsze tankowanie F-16 w Polskiej przestrzeni powietrznej miało miejsce 26.08.2009r.
„Samolot KC-135 francuskich sił powietrznych na czas ćwiczeń został przebazowany do Rzeczypospolitej na lotnisko 33 Bazy Lotniczej Powidz, należącego do 3 Skrzydła Lotnictwa Transportowego. Pogoda w tych dniach sprzyjała lotnikom. Było słonecznie i bezchmurnie. Polska była cała pokryta śniegiem, co trochę utrudniało nawigacje wzrokową. Samolot KC-135 był cały czas prowadzony przez żeglugę powietrzną z Warszawy Radio. Po zajęciu strefy załoga miała chwilę odpoczynku przed zasadniczym zadaniem. Można było rozpiąć pasy i zacząć podziwiać to wszystko, czego nie widać z poziomu ziemi. Tutaj w górze pięknie świeciło słońce, trudno wytrzymać bez okularów przeciwsłonecznych. Niewielkie chmurki przysłaniają miasta i wioski. Z góry czasami trudno odróżnić czy to tak dużo śniegu czy chmury. W radiu słychać, że koniec uniesień. Trzy Jastrzębie już zmierzają w naszą stronę. „Chcesz mieć zdjęcia to chodź”- ponagla operator. Zabieram aparaty i idę prowadzony przez przestronny kadłub KC-135 a pod nogami mam … zbiorniki wypełnione paliwem lotniczym – przecież to latająca cysterna !!! Przez ułamek sekundy myśli koncentrują się na tym mało istotnym fakcie. Moje zadanie jest inne - mam sfotografować Jastrzębie podczas treningu z tankowania. Miejsce dla fotografa jest mało wygodne, prawie leżące. Dla rozładowania napięcia od razu próbuję żartować. Wy Francuzi to potraficie sobie miejsce pracy zorganizować, niby w pracy a leżąc. W odpowiedzi zobaczyłem tylko białe zęby operatora w uśmiechu od ucha do ucha, a na horyzoncie widać już było trzy małe punkty to F-16 zajmowały pozycje do tankowania. Boom opuszczony, rozpoczął się trening już nie nikt nie żartuje, operator w skupieniu wpatruje się w każdy ruch myśliwca delikatnie operując boomem. Piloci F-16 powoli zbliżają się do cysterny. Wreszcie jest kontakt, lampka świeci, operator potwierdza i zaznacza w notatniku prawidłowe połączenie. Po chwili następuje rozłączenie i samolot oddala się od tankowca na bezpieczną odległość. Po chwili kolejne podejście. Kontakt, lampka świeci, operator potwierdza. Każdy pilot wykonuję kilka połączeń. Czas gra tutaj decydującą rolę - w kolejce czekają następni chcący się sprawdzić w sztuce uzupełniania paliwa w powietrzu. Kolejne samoloty zbliżają się do cysterny. Jest „szparka” (samolot w wersji z dwoma fotelami) tzn., że któryś z pilotów nabędzie dziś nowe uprawnienie. Kontakt - lampka świeci - operator potwierdza, całkiem sprawnie to idzie. Niezły młyn - nawet nie zauważyłem jak zmienili się operatorzy - dla nich to przecież też trening. Po sześciu godzinach wróciliśmy do Powidza. Bezchmurna pogoda i doskonałe widzialności sprawiły, że DS była widoczna z bardzo daleka. Wśród zasypanych pól i łąk rzuca się w oczy czarny, szeroki pas bez śniegu. Bez obawy w 3 Skrzydle Lotnictwa Transportowego w Powidzu lotnisko mamy czynne 24 h na dobę, siedem dni w tygodniu.” ( autor kapitan Robert Kozłowski ).

Polski Jastrząb tankuje w powietrzu nad Rzeczypospolitą. 2010r.

Ćwiczenia Eagle Talon 10.02.2010r.
W dniu 10.02.2010r. na północną Polską odbyły się pierwsze w tym roku ćwiczenia Eagle Talon, które poprzednio nosiły kryptonim Fruit Fly. Na terenie Rzeczypospolitej ćwiczenia te odbywają się od 2001r., czyli niemal od początku przynależności do NATO. Jeszcze z udziałem myśliwców MiG-21, choć wówczas prym wiodły MiG-29 i Su-22. Na 2010r. zaplanowano 8 tego typu ćwiczeń. Ich istota polega na działaniu samolotów bojowych F-16 Jastrząb przy wsparciu, kontroli i kierowania maszyn typu E-3 AWACS. Celem jest natomiast doskonalenie obrony powietrznej Rzeczypospolitej, przed potencjalnym przeciwnikiem. Oczywiście prym w tych ćwiczeniach zawsze wiodą F-16 Jastrząb. Lecz są wspierane przez pozostałe nasze bojowe samoloty; MiG-29 i Su-22. 

Basic Course w powietrzu. 15.02.2010r.
Trudna sytuacja gospodarcza Rzeczypospolitej, pod kierownictwem samochwały Premiera Pana Donalda Tuska ( Platforma Obywatelska ) oraz złe decyzje nieudolnego ministra obrony narodowej Pan Bogdan Klich doprowadziły do odpływu wielu pilotów z Polskiego Lotnictwa Wojskowego do Towarzystw Lotniczych, gdzie zarobki ich wrosły nawet 5-cio krotnie. W MON zaczęto wykonywać nerwowe ruchy, aby utrzymać minimalny stan personelu latającego. Uruchomiono kilka wzajemnie wykluczających się programów pozyskiwania nowych pilotów. Nie przejdą oni tej samej ścieżki szkolenia, co poprzednie pokolenia pilotów wojskowych. Ścieżki, która uformowała się w pocie i krwi od początku 50-tych XX wieku. Teraz szuka się pilotów gdzie popadnie. Oby nie na jarmarku, czy w ramach konkursów gier wideo. O sprawie tej pisałem wielokrotnie.
W jesieni 2009r. pozyskano grupę nowych pilotów, których postanowiono doprowadzić do sterów maszyn F-16 Jastrząb. W grudniu 2009r. kandydaci przystąpili do kursu podstawowego przeszkolenia na wielozadaniowy samolot F-16 Block 52 +. Kurs teoretyczny trwał dwa miesiące. Następnie kursanci zdali egzaminy. Teraz w dniu 15.02.2010r. rozpoczęli szkolenie lotnicze w powietrzu. Ich szkolenie w powietrzu przewidziano na 7 miesięcy, po czym zasilą szeregi eskadr lotniczych w 31 i 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego.

Ćwiczenia Squadron Exchange 2010. 1-5.03.2010r.
W dniach 1-5.03.2010r. w Malborku przeprowadzono ćwiczenia pod kryptonimem Squadron Exchange 2010. W ćwiczeniach wzięły udział samoloty F-16 Jastrząb z 31 BLotT Krzesiny i samoloty MiG-29 z 41 ELT Malbork. Z Krzesin przyleciały 2 samoloty F-16 C i 3 szkolno-bojowe wersje F-16 D oraz personel naziemny. Dokładnie 10 pilotów i 43 osoby personelu zabezpieczającego. Z Malborka wzięli udział wszyscy aktualnie czynni piloci i 9 maszyn MiG-29 / UB.
Pięciodniowy trening objął różnorodne zadania; przechwycenia, walki powietrzne, pilotaż w mieszanych kluczach i inne. Wbrew pozorom wymiana doświadczeń była w obu kierunkach. Należy pamiętać, że piloci myśliwców MiG-29 jako jedyni w kraju brali udział w podczas Misji Orlik w misjach bojowych poza granicami Rzeczypospolitej. Piloci F-16 Jastrząb jeszcze nie.

Kolejne ćwiczenia Eagle Talon 10.03.2010r.
W dniu 10.03.2010r. odbyły się już drugie w tym roku ćwiczenia Egle Talon. Wzięło w nim udział 8 samolotów F-16 Jastrząb z 31 i 32 BlotT. A także MiG-29 z 1 i 41 ELT, Su-22 z 8 i 40 ELT, szkolno-treningowe TS-11 Iskra z 1 OSzL Dęblin oraz śmigłowiec ratownictwa lotniczego SAR ( Search And Rescue ) z Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Krakowa. Wojska Lądowe wydzieliły siły z 4 Pułku Przeciwlotniczego, a Marynarka Wojenna z 3 Flotylli Okrętów.. Tym razem w ćwiczeniu nie wziął udział E-3 AWACS. Cały ciężar kierowania ćwiczeniem przejęły naziemne SD. W ćwiczeniach wzięły udział jednostki Sił Powietrznych Marynarki Wojennej Rzeczypospolitej, Siły Powietrzne Wojsk Lądowych Rzeczypospolitej. Główne zadania to; symulacja realnego działania bojowego, wsparcie naziemnych środków ogniowych, zwalczanie celów naziemnych. Scenariusz zakładał podział uczestników na dwie strony hipotetycznego konfliktu i realizację zadań wywalczenia przewagi w powietrzu, atakowania obiektów naziemnych i nawodnych przez samoloty lotnictwa taktycznego, osłonę obiektów naziemnych przez jednostki OPL oraz epizod ratowania rozbitków przez śmigłowiec ratowniczy. Główną areną był poligon Nadarzyce. 
Ćwiczenie odbywa się tylko na terenie Rzeczypospolitej, ale jest nadzorowane przez NAPMO ( NATO Airborne Early Warning & Control Programme Management Organisation ).

Ćwiczenia Bagram VII. 11.03.2010r.
Wojska Lądowe Rzeczypospolitej cykliczne organizują kilkudniowe ćwiczenia w których niejednokrotnie uczestniczą Siły powietrzne Rzeczypospolitej. Do tej pory był to udział myśliwców typu MiG-29, ale przede wszystkim uderzeniowych Su-22. Tym razem, po raz pierwszy, wzięły udział samoloty F-16 Jastrząb. Wytypowano dwie maszyny z 32 BlotT Łask. Epizod zadaniowy wykonano tylko jednego dnia, właśnie 11.03.2010r. Samoloty wykonały misje typu CAS (Close Air Suport).
Misje typu CAS należą do trudnych z uwagi na ich złożoność i konieczność precyzyjnego współdziałania różnych rodzajów wojsk. Misje typu CAS to bezpośrednie wsparcie z powietrza, polegające na osłonie działań naziemnych, wykorzystywane do precyzyjnego wsparcia pododdziałów wojsk lądowych przez lotnictwo, a tym samym precyzyjnego niszczenia przeciwnika. Dokładniej polega to na przejęciu inicjatywy przez Wysuniętych Nawigatorów Naprowadzania Lotnictwa ( FAC ), działających w Wojskach Lądowych, których rolą jest nawiązanie łączności z pilotem samolotu F-16 Jastrząb będącego w powietrzu, gdzieś w strefie. Wysunięty Nawigator Naprowadzania Lotnictwa po nawiązaniu łączności musi sprawdzić tożsamość pilota ( kryptonim ), a przez to statku bojowego. Po pozytywnej weryfikacji określa mu zadanie, siły i środki przeciwnika i podaje mu współrzędne oraz potwierdza – zniszczyć cel.
Ćwiczenie to zostało wykonane w ramach certyfikacji dla VII zmiany ISAF w Afganistanie.

Trening nad Litwą, Łotwą i Estonią z udziałem F-16 Jastrząb. 17.03.2010r.
Kolejny raz F-16 ćwiczyły poza granicami Rzeczypospolitej. W 2010r. był to pierwszy wylot do obcych państw i po raz pierwszy do Litwy, Łotwy i Estonii. Wyznaczono dwa samoloty F-16 z 32 BLotT Łask. Ćwiczenie odbywało się pod kryptonimem Baltic Tranining Event V i było wpisane w koncepcje Air Policing, realizowana przez Kwaterę NATO w Ramstein (AA CC HQ Ramstein).
W dniu 17.03.2010r. dwa samoloty F-16 Jastrząb oraz CASA C-295 M wylądowały na lotnisku koło Talina w Estonii. W treningu wzięły udział także myśliwce z Francji Mirage 2000, z Litwy szkolno-bojowe Albatros. Ze Szwecji miały wystąpić Gripen, ale do tego nie doszło. Natomiast udział w treningu miał jeszcze jeden nasz samolot – M-28 Bryza z 36 SPLTr Okęcie. 
Samoloty z Litwy, Francji i Polski ćwiczyły misje treningowe oraz taktykę i techniki prowadzenia nadzoru powietrznego. Przedsięwzięciem dowodziły centra w Estonii i na Litwie, które wydawały rozkazy i sprawowały kontrolę podczas wykonywanych ćwiczeń. Wszystkie załogi dobrze wykonały postawione przed nimi zadania. 
Wspomniany powyżej samolot M-28 Bryza brał udział w jednym z zainicjowanych incydentów. I to bardzo ważnych. Scenariusz zakładał lot Bryzy z utratą łączności radiowej, której pomocy udzielały pary dyżurne F-16 Jastrząb oraz francuskie Mirage 2000 C.
W tym miejscu muszę poruszyć jeszcze jedno zagadnienie. Wówczas w marcu 2010r. Polskie Siły Powietrzne przygotowywały się do trzeciej już Misji Orlik na Litwie. Dowódcy wojskowi oficjalnie przyznawali, iż tym razem wezmą w niej udział Polskie F-16 Jastrząb. Lecz po katastrofie w dniu 10.04.2010r., Tu-154 M nb 101 z Prezydentem Lechem Kaczyńskim, Prezydentem Ryszardem Kaczorowskim, Marszałkiem Sejmu Krzysztofem Putrą, posłami, generałami i innymi ważnymi osobami, Ministerstwo Obrony Narodowej ( Pan Bogdan Kich ) zmieniło zdanie i w trybie pilnym przygotowało do wylotu samoloty MiG-29 z 1 ELT Mińsk Mazowiecki. Na tą decyzję nie było żadnej konkretnej odpowiedzi. Dlatego toniemy w domysłach i spekulacjach. 
Moje wnioski są następujące; decyzja ministra Bogdana Klicha potwierdza hipotezę zamachu na Polski, rządowy samolot, dokonany przez władców na kremlu. Kolejne wydarzenie potwierdziły służalczość Rządu Premiera Pana Donalda Tuska wobec kremla. Przypomina to XVIII wiek. Pamiętajmy, że Polskie F-16 Jastrząb dysponują doskonałym zasobnikiem rozpoznawczym, dzięki któremu możliwe byłoby uaktualnienie rozpoznania obecnego systemu obrony rosji w rejonie wschodniej granicy Łotwy i Estonii, a stąd jest już niedaleko do Moskwy. Nie wysłanie tam F-16 pozbawiło nas tej możliwości. Bo nie wierzę, aby nasi dowódcy z tego nie skorzystali. 
O ile udział w Misji Orlik 3 samolotów F-16 był raczej pewny, to informacja dziennikarska w jednej z codziennych gazet pod tytułem „Piloci F-16: Szykujemy się do Afganistanu”, który ukazał się w dniu 30.03.2010r., okazała się plotką. Dowództwo Sił Powietrznych w dniu 1.04.2010r. zdementowało tą informację. „Nie są prowadzone żadne działania, zmierzające do wysłania do Afganistanu Polskich Jastrzębi.” Informacja ta była nadinterpretacją faktu udziału F-16 Jastrząb w ćwiczeniu Bagram VII ( patrz powyżej ).

Polskie F-16 i M-28 nad Bałtykiem. 2010r.

Tankowanie F-16 Jastrząb. 8-9.04.2010r.
W dniach 8-9.04.2010r. samoloty F-16 Jastrząb z 31 BLotT Krzesiny doskonaliły techniki tankowania w powietrzu z latającej cysterny KC-135. Wszystko odbyło się na wysokości 8 000 m, przy prędkości ok. 600 km/h. 
http://www.2slt.sp.mil.pl/2slt.php?str=aktualnosci&action=wiecej&wyswid=102
http://www.youtube.com/user/2Skrzydlo#p/a/u/0/HznAtBHmSl0

Ćwiczenia Frisian Flag 8-23.04.2010r.
W dniu 8.04.2010r. z 31 BLotT Krzesiny wystartowało 6 samolotów F-16 Jastrząb na ćwiczenia pod kryptonimem Frisian Flag. Odbywały się one na terytorium Holandii, a baza było lotnisko Leeuwarden. Same ćwiczenia trwały 12-23.04.2010r.
Wykonywano zadania w ugrupowaniach COMAO (Composite Air Operation), które realistycznie oddają środowisko współczesnego pola walki. Wykonywano zadania OCA (Offensive Counter Air) oraz DCA (Defensive Counter Air). Oprócz Polskich F-16 Jastrząb w ćwiczeniu wzięły udział; fińskie F/A-18, szwedzkie JAS 39, niemieckie F-4F, holenderskie F-16, C-130 H, norweskie F-16, jak i jankeskie F-15.

Ćwiczenia Brilliant Ardent. 12.04.2010r.
W dniu 12.04.2010r. rozpoczęły się międzynarodowe ćwiczenia z udziałem pilotów z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego Łask. Celem manewrów jest szkolenie i integracja sił powietrznych i związanych z nimi struktur dowodzenia do wykonywania misji NATO. Oprócz Polskich pilotów biorą w nich udział siły powietrzne Niemiec, Czech, Francji, Włoch, Turcji i USA oraz wojska lądowe i marynarka wojenna. Manewry odbyły się nad niemcami, a kierowane były z Izmiru ( Turcja ). Około 60 statków powietrznych w tym samoloty wielozadaniowe, myśliwskie, szturmowe, tankowce, samoloty wczesnego ostrzegania i helikoptery przez 10 dni ćwiczyły loty długodystansowe, tankowanie w powietrzu, ataki na cele powietrzne, naziemne i morskie oraz współdziałanie z wojskami lądowymi i marynarką wojenną.

Bezpieczeństwo lotów F-16
W związku z katastrofą Tu-154 M nb 101 w polskojęzycznej prasie zaczęto rozpisywać się o jakoby skandalicznym zachowywaniu się Polskich Lotników Wojskowych, którzy mieli przekraczać granice bezpieczeństwa. Żurnaliści ci wykorzystując strzępy informacji rozwijali bogate artykuły, mające udowodnić powyżej założoną tezę. 
Jednym z przykładów miało być nieplanowane lądowanie jednego z F-16 Jastrząb na Lotnisku Powidz. Jak się okazało sprawa wyglądała następująco; Jeden z pilotów podejmował dwukrotnie próbę podejścia do lądowania na Lotnisku Krzesiny i wobec braku możliwości lądowania oraz obaw co do pozostałości paliwa, zdecydował się skierować samolot na Lotnisko Powidz. Fakt lądowania w Powidzu został uzgodniony z POL, który poinformował pilota, o pełnym zabezpieczeniu pomocy radionawigacyjnych do lądowania na Lotnisku Powidz. Fakty potwierdziły prawidłowość działania pilota i służb naziemnych, a procedury nie zostały złamane, a wręcz przeciwnie, wykonane wzorowo.
Dlaczego więc takie ataki? Odpowiedź jest prosta. Trzeba w społeczeństwie ugruntować myśli, że Polscy Piloci Wojskowi są słabi, a nawet chuliganią w powietrzu. Trzeba nastawić społeczeństwo do nich negatywnie. Dlaczego? Bo rzekomo mamy bardzo dobre stosunki z moskwą i nie należy sugerować, że kreml maczał palce w doprowadzeniu do katastrofy Tu-154 m nb 101 (,a maczał ).
Po drugie. Dowództwo SP Rzeczypospolitej często przedstawia na swoich stronach internetowych sprostowania do kłamliwych artykułów w polskojęzycznej prasie. Ale kto czyta te sprostowania. ( Chyba tylko tacy zapaleńcy jak ja. ). A informacja tych żurnalistów poszła i żyje swoim życiem. 

Ćwiczenia Squadron Exchange. 5-12.05.2010r.
W ramach Squadron Exchange w dniach 5-12.05.2010r. odbyło się bilateralne szkolenie na Lotnisku Łask. W ćwiczeniu wyjęła udział jednostka 32 BLotT Łask oraz 52 Skrzydła Bojowego Sił powietrznych USA bazująca na co dzień w Spangdahlem ( niemcy ). 
Z niemiec przyleciały 3 F-16, które dokładnie należą do 22 Eskadry Taktycznej. Eskadra ta jest jedną z najbardziej doświadczonych eskadr lotnictwa jankeskiego. Wszyscy piloci mają zaliczoną, co najmniej jedną misję bojową w Iraku lub Afganistanie, zaś nalot na pilota zawiera się w przedziale 250-300 godzin rocznie.
Z Polskiej strony udział wzięły 4 F-16 Jastrząb. 
Każdego dnia wykonywano 4 misje. Stoczono walki powietrzne typu BFM (Basic Fighter Manouver polegające na treningu manewrów obronnych i zaczepnych w ramach walki z pojedynczym przeciwnikiem (1 v 1)) i ACM (Air Combat Manouver) - polegające na wspólnym zgraniu pary samolotów w walce z przeciwnikiem (wspólna obrona i atak na przeciwnika – 2 v 1) oraz zrealizują przewidziane programem - przechwycenia celów powietrznych (Tactical Interception).
Warto dodać, iż były to pierwsze tego typu, dwustronne ( Polsko – jankeskie ) ćwiczenia na terytorium Rzeczypospolitej.
Warto się przyjrzeć jak doszło do tych dwustronnych ćwiczeń; W dniu 27.04.2009r. nowo przybyła Attaché Lotniczy USA po raz pierwszy spotkała się z Polskim Dowódcą Sił Powietrznych Generałem Andrzejem Błasikiem. Gdy Pani Attaché Lotniczy USA siedziała naprzeciwko Generała w jego biurze, podczas tego pierwszego spotkania było dla niej oczywiste, że był to nietolerujący nonsensów dowódca, z wysokimi oczekiwaniami, nie tylko wobec swoich lotników, ale także wobec nowej Attaché. Tamtego dnia, postawił przed nią jasne i jednoznacznie wyzwanie – Wzmacniać współpracę między Siłami Powietrznymi Polski i Stanów Zjednoczonych. Podczas tamtego spotkania, wymienił konkretnie chęć ujrzenia silniejszych związków między Polskimi oddziałami F-16 Jastrząb i ich siostrzaną eskadrą z 52. Skrzydła Bojowego ze Spangdahlem w niemczech.
W liście z początku marca 2010r. adresowanym do Dowódcy Sił Powietrznych, Dowódca 52. Skrzydła Bojowego zauważył, że jego lotnicy są „stale pod wrażeniem zdolności i entuzjazmu Polskich Sił Powietrznych”. Zakończył list stwierdzeniem „z chęcią rozwijamy i poszerzamy kwitnącą współpracę między naszymi Siłami Powietrznymi”. W odpowiedzi, z dnia 23.03.2010r., Generał Błasik podkreślił, że „jak najbardziej popiera tę inicjatywę oraz wierzy, że przedsięwzięcie to będzie owocnym doświadczeniem dla obu stron i stanie się ważnym krokiem do dalszej trwałej współpracy”.
Równo rok po rozmowie z Panią Attache współpraca stała się rzeczywistością, której Pan Generał Andrzej Błasik nie doczekał, gdyż zginął będąc pasażerem Tu-154 M nb 101 w dniu 10.04.2010r.. Cześć Jego Pamięci!

Ćwiczenia Kobuz 2010. 17-21.05.2010r.
W dniach 17 – 21.05.2010r. na terenie 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego Łask, odbyło się ćwiczenie taktycznego z wojskami pod kryptonimem Kobuz 2010, polegające na prowadzeniu działań bojowych wydzielonymi siłami 2 SLT w składzie komponentu lotniczego, w ramach sojuszniczej operacji połączonej, poza granicami kraju.
Organizatorem ćwiczenia było Dowództwo 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu. W ramach ćwiczenia, którego celem było doskonalenie praktycznych umiejętności kadry, zgranie i kooperacja wewnątrz tworzonej Strefy Odpowiedzialności Taktycznej TAOR (Tactical Area of Responsibility) na terenie państwa sąsiadującego, pomiędzy wydzielonymi siłami jednostek wojskowych do składu Komponentu Lotniczego, realizowano zadania w warunkach maksymalnie zbliżonych do realnych, w bliskości prowadzonego konfliktu zbrojnego.
Na tle określonej sytuacji operacyjno – taktycznej, obsada Komponentu Lotniczego przez cały czas reagowała na epizody taktyczne podgrywane przez grupę pozorowania działań przeciwnika związane m. in. z ostrzałem moździerzowym, atakiem snajpera czy uprowadzeniem żołnierzy z terenu strefy. Ćwiczący zmagali się z podłożonymi ( improwizowanymi ) ładunkami wybuchowymi, licznymi wyciekami substancji chemicznych oraz uszkodzeniami kluczowego sprzętu obsługowego.
W ramach ćwiczenia załogi samolotów F-16 Jastrząb realizowały misje: lotniczej izolacji rejonu działań bojowych (AI), zadanie towarzyszenia - eskortowania (ESCORT) oraz wymiatania (SWEEP) w ramach podziału na siły Blue i Red Forces.

Ćwiczenia Squadron Exchange. 24.05.-07.06.2010r.
W dniach 24.05.-07.06.2010r. na terenie Lotniska Krzesiny przeprowadzono kolejne ćwiczenie z serii 
Squadron Exchange. Oprócz gospodarzy udział wzięły wydzielone pododdziały z 1 SLT ( samoloty MiG-29 i Su-22 ) i 3 SLTr ( samoloty CASA C-295 M ) oraz Belgowie z 349 Eskadry Belgijskich Sił Powietrznych. Z Belgii przyleciało 8 samolotów F-16, wraz z personelem naziemnym. Ćwiczenia przeprowadzono z udziałem samolotu E-3 AWACS.
Głównie wykonywano misje typu CAS ( Close Air Support ). 6 samolotów F-16 BAF z Belgii i 8 samolotów F-16 Jastrząb. Samoloty MiG-29 ( 4 sztuki ) z 41 ELT Malbork wykonywała misje typu Red Air w roli przeciwników tak zwanych opposite side. Samoloty Su-22 ( 4 sztuki ) wykonywały zadania uderzeniowe w asyście F-16 do misji Sweep ( wymiatanie ) oraz Escort ( towarzyszenie ). Codziennie wykonywano jedno, wspólne zadanie typu LFE ( Large Force Employment ). Dodatkowo wykonywano loty typu BFM (Basic Fighter Manouver polegające na treningu manewrów obronnych i zaczepnych w ramach walki z pojedynczym przeciwnikiem (1 v 1)) i ACM (Air Combat Manouver ) polegające na wspólnym zgraniu pary samolotów w walce z przeciwnikiem ( wspólna obrona i atak na przeciwnika – 2 v 1 ), w których doskonalono umiejętności wykonywania manewrów ofensywnych i defensywnych przeciwko innym typom samolotów tzw. Dissimilar Aircraft.
Podczas drugiego tygodnia ćwiczeń realizowano zadania o innym charakterze. Skupiono się na realizacji zadań, związanych z przechwytywaniem i zwalczaniem celów wolnolecących, w których udział wzięły śmigłowce oraz lotach na zabezpieczenie i osłonę samolotów własnych ( CASA C-295 M ), biorących udział we wspólnej misji.
Ogólnie w całym ćwiczeniu wzięły udział następujące samoloty; 8 samolotów F – 16 BAF, 10 samolotów F – 16 z 31.BLotT, 4 samoloty Su – 22 z 40 ELT ze Świdwina, 2 samoloty MiG – 29 z 1 ELT z Mińska Mazowieckiego, 2 samoloty MiG – 29 z 41 ELT z Malborka, 1 samolot CASA C-295 M z 13 ELTr z Krakowa.
http://www.youtube.com/user/2Skrzydlo#p/a/u/0/mnE9WL5CgWE

Ćwiczenia Elite 2010. 17.06. – 1.07.2010r.
W dniach 17.06. – 1.07.2010r. Polskie F-16 Jastrząb z 32 BLotT Łask, wzięły udział w międzynarodowych ćwiczeniach pod kryptonimem Elite 2010, przeprowadzonych na terenie niemiec. Lotnisko Lechfeld i poligon Heuberg, bawaria. 
Trzy samoloty z załogami i personelem zabezpieczającym, łącznie około 50 osób udało się do niemiec w dniu 15.06.2010r.. 
Głównym założeniem ćwiczenia była dezintegracja ( SEAD - Suppresion of Enemy Air Demence ), przenikanie oraz niszczenie obrony przeciwlotniczej przeciwnika ( DEAD - Destruction of Enemy Air Demence ). W celu maksymalizacji efektywności szkolenia na poligonie zgromadzono ogromną ilość środków rażenia celów powietrznych ( OPL - obrony przeciwlotniczej ), od zestawów ręcznych wyrzutni typu GROM, Stinger, Mistral, RBS, poprzez wyrzutnie mobilne typu Skyguard, NASAMS ( najbardziej zabójczy ) aż do SA-6 i PATRIOT-ów. Na każdy dzień ćwiczeń planowane są dwie misje w złożonych ugrupowaniach - COMAO (Combined Air Operation) i w zależności od wariantu ćwiczenia zamawiane są odpowiednie zestawy rakietowe.
Nasze F-16, ze względu na rodzaj przenoszonego uzbrojenia, przewidziano do osłony powietrznej oraz misji DEAD. W celu osiągnięcia maksymalnego realizmu zapewniono wsparcie samolotów zakłócania (tzw. Jammers) oraz samolotów dezintegrujących środki OPL przeciwnika – brytyjskie i niemieckie samoloty Tornado uzbrojone w pociski przeciwradarowe ALARM i HARM. W każdym COMAO nasi piloci odgrywają istotną rolę, zarówno jako osłona powietrzna jak i niszczyciele środków OPL. 
Celem drugoplanowym było doskonalenie łączności formatu Link-16 ( sieci umożliwiającej przepływ informacji taktycznych pomiędzy przystosowanymi elementami pola walki ).
Głównym wnioskiem, jaki do tej pory wyciągnęli nasi wojskowi, jest to, że bez odpowiedniego wsparcia, nie ma możliwości zwalczania środków OPL przeciwnika. Współczesne zestawy rakietowe oraz systemy naprowadzania, dają wprost nieograniczone możliwości. Jak się okazało, głównym zagrożeniem nie są środki powietrzne, lecz naziemne, zintegrowane systemy OPL.

1000 godzin nalotu na F-16 Jastrząb. 1.07.2010r. płk Cezary Wiśniewski.
W czwartek, 01.07.2010r. dowódca 31 BLotT Krzesiny, płk dypl. pil. Cezary Wiśniewski jako pierwszy pilot w Polsce przekroczył w powietrzu nalot 1000 godzin na wielozadaniowym samolocie F-16 Jastrząb. Podczas jubileuszowego lotu na płycie lotniska na płk. Cezarego Wiśniewskiego czekali piloci bazy, którzy tuż po lądowaniu złożyli dowódcy serdeczne gratulacje i wręczyli pamiątkową naszywkę. Pułkownik na samolotach F-16 lata już od 2005r.. Był w pierwszej grupie pilotów szkolonych w USA. Pierwszy lot na samolocie F-16 B wykonał 18.11.2005r. w 162 Skrzydle Lotnictwa Taktycznego Gwardii Narodowej Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Tucson, Arizona. Szkolenie w USA zakończył w styczniu 2007r. uzyskując uprawnienia instruktorskie. W listopadzie 2007r., jako pierwszy Polski pilot uczestniczył w przebazowaniu samolotu F-16 D przez Ocean Atlantycki z USA do Polski. Pełniąc obowiązki na stanowisku dowódcy Grupy Działań Lotniczych poprowadził Polskie F-16 Jastrząb na pierwsze szkolenie międzynarodowe z ich udziałem w Skrydsrtup w Danii w 2008r.. W styczniu 2009r. praktycznie certyfikował Polskie Siły Powietrzne w ramach programu TLP – Tactical Leadership Programme, potwierdzając gotowość polskich pilotów do udziału w tego typu zaawansowanych szkoleniach, organizowanych przez NATO. W 2010r., jako jeden z dwóch polskich instruktorów rozpoczął przeszkalanie pierwszych kandydatów na pilotów F-16 w Polsce w ramach – Polish F-16 Basic Course.

Remont w 31 BLotT 2-17.07.2010r.
W dniach 2 – 17.07.2010r. w związku z prowadzonymi pracami gwarancyjnymi na nawierzchniach DS. i DK, lotnisko w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego zostało wyłączone z eksploatacji. Zamkniecie lotniska nie oznaczało przerwania procesu szkolenia lotniczego. Samoloty i personel przebazowano do 32 BLotT Łask.

Trening nad Litwą, Łotwą i Estonią z udziałem F-16 Jastrząb. 21.07.2010r.
W dniach 21-22.07.2010r. przeprowadzono w ramach misji Air Policing kolejne ćwiczenia Baltic Region Training Event VI. To już drugie takie ćwiczenia w 2010r. z udziałem Polskich F-16 Jastrząb. Wzięły w nich udział dwa samoloty F-16 Jastrzab z 31 BLotT. Poza tym były litewskie L-39 Albatros i tankowiec USAF KC-135. Wspólne manewry miały na celu podniesienie interoperacyjności sił sojuszniczych m.in. poprzez realizację zadań w ramach misji CAS (Close Air Support – bezpośrednie wsparcie z powietrza) oraz praktyczne zastosowanie procedur przechwytywania celu w ramach dyżuru bojowego QRA (Quick Reaction Alert).
Pierwszego dnia treningu dwa samoloty F-16 Jastrząb wykonały lot w ugrupowaniu bojowym celem wsparcia lotniczego patrolu pieszego. Po starcie z macierzystego Lotniska Krzesiny samoloty uzupełniły paliwo w powietrzu z samolotu KC – 135. Po wykonanym zadaniu para F – 16 została przechwycona w litewskiej przestrzeni powietrznej przez dwa Polskie samoloty MiG – 29, stacjonujące na Litwie w ramach PKW Orlik, po czym ponownie uzupełniły paliwo w strefie tankowania.
Kolejny dzień to tankowanie w powietrzu (Air – To – Air Refueling) jak również wykonywanie misji CAS celem bezpośredniego wsparcia patrolu kołowego. Po zakończeniu misji załogi ponownie zatankowały w powietrzu, po czym bezpiecznie powróciły na lotnisko bazowania ( Krzesiny ).

STARTASSESS 6.09.2010r.
Na początek wyjaśnijmy sobie co to jest STARTASSESS? STARTASSESS stanowi jednorazowe narzędzie mające pomóc państwu przystępującemu do programu TACEVAL w zdobyciu niezbędnych doświadczeń i umiejętności oraz w jak najlepszym dostosowaniu sił i środków wydzielanych do struktur i operacji międzynarodowych. Nazwa – START ASSESSMENT oznacza wstępne oszacowanie potencjału i możliwości. W praktyce stosuje się je w przypadku państw przystępujących do programu TACEVAL (tzw. entry-nations) oraz w przypadku państw członkowskich dokonujących wprowadzenia nowego systemu uzbrojenia do wojsk.
Na gruncie Polskich Sił Powietrznych stanowi pierwsze ogniwo przedsięwzięć certyfikujących wydzielony Komponent Lotniczy, zadeklarowany jako Siły Wysokiej Gotowości (High Readiness Forces – HRF) charakteryzowany również jako Siły Zdolne do Przerzutu (Deployable Forces - DF).
Ocenie podlega wydzielony Komponent Lotniczy z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego (Poznań – Krzesiny) zadeklarowany jako siły mobilne, zdolne do przerzutu w ramach operacji NATO. 32 Baza Lotnictwa Taktycznego w Łasku pełni rolę państwa – gospodarza (Host Nation).
Oszacowania potencjału ww. Komponentu Lotniczego oraz stopnia jego przygotowania do operacji powietrznych w strukturach Sojuszu ocenia wielonarodowy Zespół TACEVAL, składający się ok. 100 inspektorów powołanych przez Naczelne Dowództwo Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie (SHAPE) i CC-Air HQ Ramstein.
Efektem pracy tego zespołu będzie oszacowanie rzeczywistych walorów bojowych, zasobów i możliwości prezentowanych przez Komponent Lotniczy Sił Powietrznych w trzech obszarach – operacyjnym, logistycznym i ochrony wojsk. Oszacowaniu podlega też wyszkolenie indywidualne żołnierzy zakończone egzaminami.
W przypadku Krzesin ta ocena rozpoczęła się w dniu 6.09.2010r.. Została poprzedzona tygodniowym szkoleniem zgrywającym Komponentu Lotniczego „Jastrząb”.
Dzięki temu sprawdzeniu w dniu 7.09.2010r. na Lotnisku Krzesiny wylądował samolot E-3 A AWACS. Maszyna na co dzień bazuje w Geilenkirchen, gdzie mieści się baza NATO tych maszyn. Dla załogi tego samolotu to był także trening. Maszyna wykonywała kilkanaście razy podejście do lądowania, w tym z manewrem touch and go.
Dla 32 BLotT Łask ocena rozpoczęła się także w dniu 6.09.2010r.

Kolejne ćwiczenia Eagle Talon. 8.09.2010r.
W dniach 8-9.09.2010r. odbyły się już trzecie w 2010r. ćwiczenia w ramach cyklu Eagle Talon. Wzięły w nich udział 4 samoloty F-16 Jastrząb z obu baz; 31 i 32 BLotT. Te ćwiczenia były rozbudowane. Wzięły w nich udział także samoloty Su-22, MiG-29, CASA C-295 M, E-3 AWACS z NATO oraz dwa samoloty MiG-29 Sił Powietrznych Republiki Słowackiej. Były to pierwsze ćwiczenia z udziałem maszyn ze Słowacji.

Udział F-16 Jastrząb w pokazach i piknikach w 2010r.
W dniu 13.06.2010r. w drugi dzień XV Pikniku Lotniczego Góraszka 2010r. około godziny 14;30 w powietrzu zademonstrował się F-16 Jastrząb z 32 BLotT Łask.
W dniu 19.06.2010r. na Lotnisku Dęblin z okazji 85 rocznicy powstania Szkoły Orląt. F-16 Jastrząb z 32 BLotT Łask został pokazany na wystawie statycznej. Drugi F-16 Jastrząb z 31 BLotT Krzesiny zademonstrował walkę powietrzną z MiG-29 z 1 ELT Mińsk Mazowiecki. 

Polski F-16 Jastrząb w locie 2010r.

Ćwiczenia Tactical Leadership Program. 10.09.2010r.
Od dnia 10.09.2010r. 5 Polskich samolotów F-16 uczestniczyło w szkoleniu Tactical Leadership Programme ( TLP ) w hiszpańskiej miejscowości Albacete. Polscy piloci ćwiczyli razem z pilotami m.in. z USA, Kanady, niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch, których państwa tworzą Tactical Leadership Programme oraz z pilotami z Turcji, którzy tak jak Polacy zostali zaproszeni do udziału w ćwiczeniach. 
Według majora Marcina Modrzewskiego z 32 BLotT w Łasku przewagą tego ćwiczenia jest fakt, iż uczestniczą w nim różne kraje, które na swoim wyposażeniu posiadają różne samoloty. "Żadne państwo nie może sobie pozwolić na wylot 20 samolotów różnych typów dziennie, tutaj to się dzieje codziennie (…) Tutaj, jeśli mam zaplanować uderzenie 20 samolotów na 19 celów, to muszę zebrać informację, jakie uzbrojenie przenoszą Mirage F-1, Mirage 2000 D, Tornado tej czy innej wersji; z jaką precyzją, z jakiej wysokości może uderzyć. Tę wiedzę trudno symulować, to co innego niż faktyczny lot, który jest potem oceniany" – podkreśla major Modrzewski. 
Podczas tegorocznego ćwiczenia piloci trenowali nie tylko działania wojenne, jak ataki na cele naziemne i walkę powietrzną, ale także scenariusze czasu pokoju, na przykład przelot nad wodami międzynarodowymi. 
Tactical Ledarship Programme to międzynarodowa organizacja powołana do rozwijania umiejętności stosowania taktyki NATO w międzynarodowych operacjach. Została powołana w 1978r. przez Belgię, Kanadę, niemcy, Holandię, USA i Wielką Brytanię. Obecnie tworzy ją i finansuje 10 państw członkowskich. Polska ma status gościa i płaci za udział swoich lotników w kursach. TLP wykorzystuje doktrynę NATO, ale formalnie nie należy do struktur sojuszu. Początkowo kursy TLP odbywały się w niemczech, a od 1989r. w Belgii, gdzie po raz pierwszy w ubiegłym roku szkolili się Polacy. W ubiegłym roku TLP przeniesiono do Hiszpanii, m.in., ze względu na lepszą pogodę, czyli dużo więcej dni lotnych. TLP to najtrudniejsza ale i najbardziej prestiżowa szkoła lotnictwa wojskowego w Europie. 

Polski Jastrząb w Hiszpanii. 2010r.
TLP Albacete okiem pilota F-16.
2010-10-15
Dnia 10 września pięć „Jastrzębi” z 32. BLotT wystartowało w trzygodzinny lot do bazy lotniczej Los Llanos w m. Albacete w Hiszpanii. Bez przeszkód osiągnięto cel podroży. Na miejscu czekali już oficerowie i podoficerowie Służby Inżynieryjno - Lotniczej, którzy przylecieli do miejscowości dzień wcześniej na pokładzie Herculesa.
Kurs Tactical Leadership Programme (TLP) rozpoczął się od zajęć poruszających charakter misji wykonywanych w czasie jego trwania, zapoznanie z hiszpańską przestrzenią powietrzną oraz możliwościami samolotów poszczególnych uczestników. Większość samolotów stanowiły F-16 różnych wersji: polskie Block 52+ (4+1 zapasowy), belgijskie MLU (6), tureckie Block 40 (2) i włoskie ADF(2).
Oprócz „efów” były również dwa Eurofightery (niestety z powodu wykrytej usterki cała flota EF została uziemiona i wspomniane wcześniej Eurofightery odleciały do Włoch), dwa włoskie Panavia Tornado, francuskie Mirage F-1 (2) i Mirage-2000D (2).
Były to siły „niebieskich”. „Czerwoni” podgrywani byli przez brytyjskie Hawk’i z 100. eskadry (2), francuskie Alpha Jet’y (2) – oba typy statków powietrznych symulowały samoloty używające pocisków powietrze-powietrze naprowadzanych na podczerwień, np. MiG-21, L-39, J-10. W celu zwiększenia trudności zadań wykonywanych w powietrzu w rolę „czerwonych” wcieliły się również cztery tureckie F-16 i 5 szwajcarskich F-18. Samoloty te symulowały SU-27, J-11 i MiG-29 różnych wersji z pociskami naprowadzanymi radarowo AA-10C, AA-12, PL-12.
Dodatkowym utrudnieniem był samolot DA-20, którego operatorem jest cywilna firma wykonująca zadania dla sił zbrojnych wielu państw NATO. Samolot ten występował również po stronie „czerwonych” a jego zadaniem było zakłócanie łączności radiowej i radarów „niebieskich” (co wychodziło mu bardzo dobrze, przyp. aut.).
Celem kursu jest nauczenie jego uczestników podejmowania decyzji w deficycie czasu, przewodzenie zespołem ludzkim podczas planowania złożonych misji, nadzorowanie egzekucji zaplanowanego zadania oraz odpowiedzialności za podjęte decyzje. Wszystkie te cechy wpajane są przyszłym Mission Commander’om (dowódcom wielosamolotowych i śmigłowcowych ugrupowań powietrznych) natowskich sił powietrznych. Jednym z założeń kursu jest również umożliwienie współdziałania z pilotami z różnych krajów wykonujących loty na różnych samolotach, których ograniczenia i możliwości trzeba brać pod uwagę podczas przydzielania zadań poszczególnym załogom oraz podczas procesu planowania.
Kurs składa się z 15 misji o różnym charakterze. Różnorodność misji i ich złożoność uwidacznia kompleksowość współczesnego pola walki. Jednym z jego elementów są przepisy prawa wojennego i konwencje międzynarodowe, które trzeba brać pod uwagę przy planowaniu misji. Większość misji polegała na zniszczeniu obiektów naziemnych uznanych przez przełożonych za istotne dla dalszego prowadzenia działań wojennych przez przeciwnika przy jednoczesnym zapewnieniu panowania w powietrzu w czasie uderzenia na cele naziemne. Cykl planowania zredukowany był do minimum. Zamiast standardowego, dwudziestoczterogodzinnego cyklu planowania na TLP obowiązywał cykl trzygodzinny.
Każdy dzień zaczynał się od Mass Briefingu o 1030, na którym omawiano pogodę, sytuację polityczną i militarną, rozmieszczenie sił i środków przeciwnika, jego możliwości. Analizie podawano równie poziom wyszkolenia pilotów i ich morale. Omawiano możliwości sprzętu, zasięgi pocisków rakietowych, dane statków powietrznych i naziemnych zestawów obrony przeciwlotniczej (OPL). Po odprawie tzw. General of the Day (GOD, instruktor TLP, który opracował dany scenariusz) wraz z Colonel Of the Day (jego zastępca, przeważnie zajmujący się aspektami użycia lotnictwa myśliwskiego) jeszcze raz wprowadzali w ogólną sytuację i wręczali TLP Tasking Order (TTO – odpowiednik Air Tasking Order - rozkazu mówiącego o tym jaki jest zamiar przełożonych wyższego szczebla oraz jakie środki są do tego wyznaczone). W TTO zawarta była również informacja o tym, kto jest Mission Commanderem (MC) danego dnia. Po zapoznaniu się z TTO następowała faza brainstormu - burzy mózgów – elementu poprzedzającego właściwe planowanie. To w czasie tej fazy zapadają najistotniejsze decyzje dotyczące przebiegu misji. Zastępca MC wyznacza zadania szczegółowe dotyczące planowania trasy, realizacji zadania głównego i zadań pobocznych, przygotowanie planu łączności, analizę przepisów prawnych dotyczących zasad użycia uzbrojenia i wykonania misji (tzw. Rules Of Engagement, ROE). W celu ułatwienia i usystematyzowania przebiegu brainstormu stosuje się metodę czterech „T”. Pierwsze „T” to TASK, czyli zadanie. Na podstawie otrzymanego TTO analizuje się zamiar dowództwa i określa cel główny i cele drugorzędne. Drugie „T” to TARGET. Załogi przydzielone do misji niszczenia obiektów naziemnych analizują możliwość zniszczenie celu, wymagany wariant uzbrojenia (bomby kierowane laserowo, satelitarne bądź niekierowane), zagrożenie ze strony OPL przeciwnika oraz ROE’s mające wpływ na przeprowadzenie ataku (identyfikacja wzrokowa przed użyciem uzbrojenia, możliwe i akceptowalne straty wśród ludności i obiektów cywilnych). Kolejne „T” to THREAT czyli zagrożenie, zarówno ze strony OPL jak i statków powietrznych przeciwnika. Analizuje się i omawia sposoby zwalczania bądź unikania zagrożenia. Tutaj również zapadała decyzja czy zadanie, przy posiadanych siłach i środkach, poziomie zagrożenia i ryzyka jest możliwe do wykonania. Jeśli nie, można było, po wcześniejszej akceptacji GOD’a, zmienić zadanie dla niektórych załóg i np. przeznaczyć je do osłony powietrznej zamiast do uderzenia. Ostatnie „T” to TACTICS. Po przeanalizowaniu wszystkich możliwych wariantów wykonania zadania wybierano najbardziej adekwatny sposób przeprowadzenia misji. Następnym krokiem było planowanie. Wszelkie niejasności i niedociągnięcia „burzy mózgów” usuwano podczas tej fazy. Ostatnim etapem przygotowania naziemnego była odprawa przedlotowa, na której omawiano przebieg zadania oraz zadania poszczególnych załóg. Później pozostawało jedynie zapoznać się z aktualną i prognozowaną pogodą i można było udać się do samolotów.
Zadania stawiane przed polskimi załogami posługującymi się callsignami (zawołaniami taktycznymi) Star (ppłk pil. Ireneusz NOWAK i mjr pil. Norbert CHOJNACKI) oraz Viper (mjr pil. Marcin MODRZEWSKI i mjr pil. Łukasz PIĄTEK) były bardzo różne i obejmowały całe spektrum użycia współczesnego lotnictwa bojowego.
Wykonywane były misje niszczenia obiektów naziemnych w ramach zadań Air Interdiction (AI), Close Air Support (CAS), Strike Coordination And Reconnaissance (SCAR), wywalczenia i utrzymania przewagi w powietrzu w ramach Offensive i Defensive Counter Air (OCA, DCA) oraz zapewnienie osłony własnym siłom i środkom wykonującym zadania uderzeniowe. Dodatkowo niszczono środki OPL przeciwnika w ramach misji Destruction of Enemy Air Defense (DEAD), zwalczano siły Marynarki Wojennej (francuska fregata klasy Horizon, przyp. aut.) podczas zadań Anti Surface Warfare (ASuW) oraz przeprowadzono misje ratowania załóg samolotów zestrzelonych nad terytorium wroga jako element misji Combat Search And Rescue (CSAR). W przypadku tej misji współdziałano z załogami śmigłowców z Włoch i Francji. Większość lotów odbywała się pod kontrolą systemu AWACS. Jedna z misji wymagała uzupełnienia paliwa w locie. Część praktyczna trwała ok. 2 godziny (3.5 dla misji z tankowcem, przyp. aut.). Po lądowaniu następowała analiza wykonania zadania i ocena użycia uzbrojenia w poszczególnych formacjach. Następnie, na ogólnej odprawie polotowej, omawiano plusy i minusy brainstormu, planowania i odprawy przedlotowej.
Kolejnym etapem była rekonstrukcja przebiegu misji. W tym celu wykorzystywano zasobniki rejestrujące pozycję samolotu. Analizowano przebieg misji i prawidłowość wykonania postawionych zadań. Jedną z zasad było „no whining” czyli \"nie narzekanie\" jeśli zostało się zestrzelonym (najwięcej zestrzeleń zanotowały zestawy OPL symulowane przez mobilne zestawy mogące odgrywać różne stacje radiolokacyjne, przyp. aut.).
Koniec omówienia nie mógł nastąpić później niż o 22.30. Wszelkie niejasności można było wyjaśniać, już nieoficjalnie, w specjalnie przystosowanej świetlicy na terenie kompleksu mieszkalnego. To właśnie tam zdobywano najwięcej informacji. Wszystkie nacje użytkujące F-16, biorące udział w ćwiczeniu, jak i niektórzy instruktorzy (np. z Grecji, Włoch, Belgii, przyp. aut.) mają ogromne doświadczenie w kwestii użycia tego samolotu i jego uzbrojenia, którym chętnie się dzielą.
Pomimo bardzo intensywnego i wyczerpującego programu kursu, weekendy były spędzane na zwiedzaniu lokalnych atrakcji turystycznych, korzystaniu ze słońca, ciepłego morza Śródziemnego oraz innych atrakcji południowej Hiszpanii.
Po prawie miesiącu pobytu w Albacete nastąpiła uroczysta graduacja uczestników kursu. Zasilą oni szeregi swoich jednostek lotniczych jako doświadczeni leaderzy, dowódcy ugrupowań lotniczych potrafiący współdziałać w ramach operacji sojuszniczych wykonując wiele skomplikowanych zadań, potrafiący zaplanować te zadania i skutecznie monitorować ich przebieg. Pomimo, iż TLP jest poza strukturą NATO to jednak wysoki standard kursu, jego znaczenie taktyczne oraz wiedza zdobywana przez absolwentów stanowią, że szkolenie to jest istotnym elementem integrującym oraz systematyzującym działalność lotnictwa bojowego państw NATO.
Więcej zdjęć z udziału F-16 w TLP/Albacete w aktualnościach - informacja: Bo tu się nie śpi… TLP/Albacete z udziałem F-16 z 32 BLotT.

ZLOT 2010 w Poznaniu 11.10.2010r.
W dniach 11.10.2010r.-13.10.2010r. przeprowadzono Ćwiczenia ZLOT. Już po raz czwarty w Krzesinach. Na Lotnisko Krzesiny przyleciało około 30 maszyn bojowych z różnych Eskadr w kraju. ZLOT to kur szkoleniowo-metodyczny dla kierowniczej kadry lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej. Reprezentowały one Siły Powietrzne, Wojska Lądowe i Marynarkę Wojenną. 
Podczas trzydniowego kursu szkoleniowo - metodycznego kierownicza kadra poddana została zarówno egzaminom teoretycznym jak i praktycznym ( na poligonie w Nadarzycach ), sprawdzającym ich wiedzę specjalistyczną, umiejętności pilotażowe i bojowe. W trakcie „ZLOTU-2010’ w ramach połączonej operacji lotniczej (COMAO),angażującej i integrującej duże grupy samolotów różnego typu i przeznaczenia, piloci wykonali szereg misji bojowych na 21. Centralnym Poligonie Lotniczym w Nadarzycach.
ZLOT 2010 był również okazją do podsumowania roku ubiegłego, wymiany doświadczeń zdobytych przez personel latający SZ RP, w kontekście zadań operacyjnych w kraju i poza jego granicami, bezpieczeństwa lotów, kształcenia lotniczego w Wyższej Oficerskiej Szkole Sił Powietrznych czy dokumentów normujących działalność lotniczą. Wręczono także statuetki IKARA lotnikom, wyróżniającym się w służbie na Polskim niebie.

ZLOT 2010 Lotnisko Krzesiny. 2010r.

SABRE STRIKE z udziałem F-16 z 32 BLotT. 19.10.2010r.
W dniach 19 – 23.10.2010r. wydzielone siły i środki z 32 BLotT wzięły udział w sprawdzeniu gotowości i interoperacyjności sił do operacji ISAF (International Security Assistance Force) nad terytorium Łotwy w ćwiczeniu pod kryptonimem SABRE STRIKE, organizowanym przez kraje bałtyckie i USA.
Celem ćwiczenia było podniesienie poziomu interoperacyjności sił sojuszniczych, praktyczna realizacja zadań w ramach misji CAS (Close Air Support - wsparcie z powietrza) na poligonie, podtrzymanie nawyków tankowania w powietrzu jak również realizacja zadań stawianych przez oficera łącznikowego Sił Powietrznych Łotwy.
Ze strony Polskiej udział wzięły dwa samoloty F-16 wraz z załogami i personelem technicznym z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku.

Czwarty rok eksploatacji. 9.11.2010r.
Minął właśnie czwarty rok, od czasu przyjęcia na wyposażenie Polskich Sił Powietrznych RP samolotu wielozadaniowego F-16, stacjonującego w dwóch bazach lotnictwa taktycznego 2 SLT.
9.11.2006r. - pierwsze „egzemplarze” wylądowały na krzesińskiej ziemi. Do 2008r., do kompletu 48 sztuk myśliwców, zakupionych przez Polskę dobiły kolejne. Obecnie w wyposażeniu 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu – Krzesinach znajdują się trzydzieści dwa samoloty wielozadaniowe F - 16 w wersji Block 52+ (rozlokowane w dwóch eskadrach - 3 i 6). Szesnaście zaś w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego (10 eskadra lotnictwa taktycznego) w Łasku.
Trudno powiedzieć czy cztery lata eksploatacji to dużo czy mało? Czas ten jednak pozwala na dokonanie podsumowania, a jego efekt sprzyja refleksji, iż wybór F-16 w wersji Block 52+ i realizacja wieloletniego programu wdrażania samolotu wielozadaniowego F-16 zmierza we właściwym kierunku.
„Dokonaliśmy bardzo wiele” – mówi dowódca 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego – gen. bryg. pil. Włodzimierz USAREK. „Począwszy od remontu, modernizacji i budowy całej infrastruktury lotniskowej na przyjęcie samolotów, aż po proces szkolenia w USA a teraz także w Polsce, kończąc na uczestnictwie naszych pilotów w ćwiczeniach międzynarodowych”.
„To jednak nie wszystko” – podkreśla dalej. „Wprowadzenie nowego typu samolotów wprowadziło do Sił Powietrznych nową jakość”.
„Zmieniła się mentalność ludzi, pracujących przy obsługiwanym sprzęcie, czego zresztą wymagało zupełnie nowe podejście do szkolenia na nowym typie statków powietrznych. Skomputeryzowanym i wysoce skomplikowanym samolocie wielozadaniowym F-16. Szkolenie personelu za granicą, a potem u nas w kraju. Konieczność nauki technicznego j. angielskiego. Wprowadzenie i stosowanie dla funkcjonowania baz fundamentalnej zasady FOD (Foreign Object Damage)” – wylicza dowódca. „To wszystko wymusiło zmianę mentalności i sposobu myślenia. Nie tylko przez wprowadzenie nakazów i ograniczeń celem przeciwdziałania potencjalnego łamania zasad bezpieczeństwa ale i przewidywania następstw i budowania poczucia odpowiedzialności. Za siebie i za kolegę - dla zapewnienia najwyższego poziomu bezpieczeństwa.”
Kolejne wyzwanie i postęp od czasu przyjęcia F-16 na wyposażenie SP RP to udział obu baz lotnictwa taktycznego w ćwiczeniach międzynarodowych. Bogaty program udziału w ćwiczeniach, w których od końca 2008r. bierzemy udział z dużym powodzeniem to m.in. „SQUADRON EXCHANGE” - Dania/2008r. ; trzykrotny udział w programie „TACTICAL LEADERSHIP PROGRAMME” TLP – Belgia/styczeń, marzec, maj 2009r. ; ćw. międzynarodowe „LOYAL ARROW” – Szwecja/czerwiec 2009r. ; „SQUADRON EXCHANGE” - Grecja/czerwiec 2009r. ; „BOLD AVENGER” - Dania/wrzesień 2009r. ; „SQUADRON EXCHANGE” – Hiszpania/grudzień 2009r.
Rok 2010 to uczestnictwo 31 BLotT. w wymianie eskadr z udziałem MiG–29 w warunkach Polskich „Squadron Exchange 2010” (Malbork 2010); ćw. „BRILLIANT ARDENT 2010” (Niemcy/kwiecień 2010); „FRISIAN FLAG” (Holandia/kwiecień 2010); wymiana eskadr „SQUADRON EXCHANGE” na macierzystym lotnisku w Łasku, z przedstawicielami amerykańskiego 52. Skrzydła Bojowego ze Spanghdalem. (maj 2010r.), ćwiczenie międzynarodowe „ELITE 2010” (Niemcy/czerwiec 2010), belgijsko – Polskie „SQUADRON EXCHANGE” na Krzesinach w czerwcu 2010r., międzynarodowe szkolenie lotnicze TLP w ALBACETE (Hiszpania/wrzesień – październik 2010r.) czy obecny udział w kolejnym „SQUADRON EXCHANGE” w Saragossie (Hiszpania/listopad 2010).
Jak pokazują doświadczenia piloci F-16 zdobywają najlepsze szlify w konkurencji z zachodnimi partnerami, mimo że jeszcze niedawno dzieliła nas od nich, co najmniej mentalna bariera pokoleniowa. Wspólne, zagraniczne ćwiczenia to przede wszystkim wymiana doświadczeń w warunkach międzynarodowych, gdzie język angielski jest językiem urzędowym. Gdzie polscy piloci prowadząc duże ugrupowania „COMAO”, angażujące różne typy statków powietrznych różnego przeznaczenia nierzadko wypadają najlepiej, stając się liderami grup. „Wielokrotnie chwaleni przez kadrę dowódczą, będąc w wąskim gronie krajów, posiadających najnowocześniejszą wersję sprawdzonego w warunkach bojowych samolotu F-16 z podniesioną przyłbicą możemy pokazać się na kolejnych ćwiczeniach” – dodaje gen. bryg. pil. Włodzimierz USAREK.
Kolejne wyzwanie, któremu sprostaliśmy w ciągu tych lat to uruchomienie w ramach procesu szkolenia pilotów F-16 „BASIC COURSE” w warunkach polskich. Rozpoczęcie w grudniu 2009r. rocznego kursu „Basic”, szkolącego kolejnych pilotów F-16 w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu – Krzesiny zapoczątkowało proces szkolenia podstawowego na tym typie statków dla kolejnej grupy kursantów, która rozpocznie szkolenie w grudniu tego roku.
Pozytywne przejście certyfikacji pełnienia dyżurów bojowych w ramach „NATINADS” i w konsekwencji rozpoczęcie pełnienia dyżurów bojowych pary dyżurnej (QRA – Quick Reaction Alert) z początkiem stycznia 2010r. przez 32 Bazę Lotnictwa Taktycznego w Łasku czy pozytywny finał wstępnego oszacowania STARTASSESS w ramach Programu Oceny Taktycznej NATO (TACEVAL Programme), jako przygotowania zadeklarowanych przez Polskę (Deployable Forces) - Sił Zdolnych do Przerzutu poza granice kraju to kolejny udany KROK z F-16 w przyszłość, dla nowoczesnych Sił Powietrznych.
Na chwilę obecną (dane z 10.11.2010r.) w ciągu czterech lat łączny nalot na F-16 wynosi ponad 18 tys. 400 godzin. Piloci (rocznie) na samolocie F-16 wykonują średnio ok. 180 – 200 godzin. Średni roczny nalot jednego samolotu kształtuje się w granicach ok. 350 godzin (bywają też maszyny z nalotem rzędu 500h.) Sprawność naszych F-16 wynosi ok. 65 – 70%, co jest w porównaniu z zachodnimi partnerami bardzo dobrym wskaźnikiem. Obecnie mamy 48 pilotów przeszkolonych na F-16 (i dodatkowo: 4 szkolonych w ramach Basic Course).

Podsumowanie roku 2010r.
Nalot ogólny Sił Powietrznych w 2010r. wyniósł ponad 39 000 godzin. Był większy o ponad 2 000 godzin niż w 2008r. i o ponad 1 700 godzin niż w 2009r. Średni nalot dla każdego pilota w 2010r. wyniósł;
dla pilotów F-16 przygotowywanych do działań jako Deployable Forces około 160 godzin
dla pozostałych pilotów F-16 około 100 godzin
dla pilotów MiG-29 około 80 godzin
dla pilotów samolotów CASA C-295 około 240 godzin
dla pilotów Su-22 około 70 godzin
dla pilotów szkolonych na pozostałych typach statków po około 100 godzin
dla pilotów będących w treningu ciągłym - 40 godzin

Opracował Karol Placha Hetman