DC-10 dla PLL LOT. 1978r.


McDonnell Douglas DC-10. Prototyp. 1970r.

To, że zachodnie firmy lotnicze chciały sprzedawać Polsce swoje samoloty, nawet w czasach socjalistycznych, zawsze było tajemnicą poliszynela. Wszyscy o tym wiedzieli, lecz nigdy do społeczeństwa nie docierały konkrety. Wiedzieliśmy, że towarzysz Wiesław, Władysław Gomułka takie oferty w 60-tych latach zawsze wrzucał do kosza. 
Dzisiaj trudno jest uzyskać konkretne informacje o tych ofertach. Jest to praca, z którą chyba i OO. Benedyktyni by sobie nie poradzili. Ale czasami, po wielu latach udaje się coś odszukać.

W 70-tych latach jankeska firma McDonnell-Douglas była jednym z największych potentatów w przemyśle lotniczym. Budowała samoloty wojskowe ( F-4 Phantom II ) i samoloty cywile ( D-9, DC-10 ). W tym czasie posiadała już tak ogromny hangar, gdzie jednocześnie montowano sześć DC-10 przesuwając je co tydzień na kolejne stanowisko montażowe. Firma ta w drugiej połowie 70-tych lat była żywo zainteresowana sprzedażą Rzeczypospolitej samolotów pasażerskich. 
Ale jak biedny kraj może kupić takie maszyny? I o tym jankesi pomyśleli. Opracowali aktywny program offsetowy na zdobycie dolarów ( wówczas mówiono; dewizy, twarda waluta ) przeznaczonych konkretnie na zakup tych samolotów. Pierwszy taki program opracowali dla Jugosławii ( dzisiaj ten kraj nie istnieje ) i ich przewoźnika firmy JAT. Polegał on na sprowadzaniu z Jugosławii do USA szynki, przetworów owocowo-warzywnych, kożuchów, rękawiczek i tym podobnych towarów i sprzedaży w bufetach i sklepikach koncernu McDonnell-Douglas. Można powiedzieć, że jedząc lunch w bufecie współfinansowało się zakup samolotów dla firmy JAT. Tego samego koncern McDonnell-Douglas wymagał od swoich poddostawców. W przypadku przyjęcia ofert na samoloty przez Rzeczypospolitą jako offset dla zdobycia dolarów jankesi byliby zainteresowani Polskim węglem i miedzią. 
Na ofercie słownej i ogólnych pismach się nie kończy. Firma McDonnell-Douglas wykonuje rysunki i modele DC-9 i DC-10 w barwach PLL LOT. Wydają książkę, w której porównują dokładnie samolot DC-10 z Ił-62. ( Ił-62 to pierwszy Polski samolot transatlantycki ). Podają ich plusy i minusy. Zamieszczają szczegółowe parametry. Przygotowali także nowy rozkład lotów dla PLL LOT pokazując w nim, że przy użyci ich samolotów Polskie linie nie musza posiadać wielu maszyn, aby obsłużyć całą swoją sieć. 
Jak wiemy do zakupu samolotów McDonnell-Douglas nigdy nie doszło. Dlaczego? Na pewno nie z powodu katastrof, jakie przydarzyły się samolotom DC-10. To było później. Nie czarujmy się. Za wszystkim stoją ludzie. W Polsce ci, którzy nie chcieli związków z imperializmem zachodnim, co jednak nie przeszkadzało im osobiście korzystać z zachodniej techniki. Wyjeżdżali tam często, nawet do fryzjera, jak żona pierwszego sekretarza. 
A w USA? W USA Polonia, która nigdy nie zrywała kontaktów z Rzeczypospolitą. W firmie McDonnell-Douglas orędownikiem sprzedaży Polsce samolotów był Pan Ed Rug. Na firmowej wizytówce na odwrocie miał napisane nazwisko w Polskim brzmieniu, Edmund Róg. Człowiek bardzo życzliwy oddany ojczyźnie ojców. Takich ludzi za wielką wodą były i są tysiące. 
To właśnie dzięki Polonii firma PLL LOT uzyskała wszelkie pozwolenia na lądowanie w Chicago. Co nie było takie proste. To właśnie dzięki Polonii Rzeczypospolita została przyjęta do NATO. Dobrze, żeby niektórzy nasi politycy, tu w kraju o tym pamiętali. Ale chyba pamiętają, bo bardzo starają się utrudnić kontakt Polonii z Macierzą, np. likwidując konsulaty. No cóż. Nie każdy, kto mówi po Polsku kocha Rzeczypospolitą i szanuje jej 1050-cio letnią historię. 



PL Ił-62 SP-LAA Mikołaj Kopernik. 1977r.

Samolot DC-10 powstał jako pierwsze wspólne działo po połączeniu się koncernów McDonnell Aircraft Corporation i Douglas Aircraft Company. Nowa firma przyjęła nazwę McDonnell Douglas. Zlecenie na DC-10 wpłynęło od firmy American Airlines, która zapragnęła posiadać samolot mniejszy od Boeing 747, ale o podobnym zasięgu i mogącego startować z mniejszych lotnisk. Ponieważ w tym czasie istniał zakaz lotów z pasażerami nad Atlantykiem samolotem wyposażonym jeden lub dwa silniki, dlatego dla DC-10 przyjęto układ trzysilnikowy zbliżony do stosowanego w Boeing 727. Firma sprostała wymaganiom zleceniodawcy tworząc właśnie DC-10. Swój pierwszy lot DC-10 odbył 29.08.1970r. i wszedł do służby American Airlines i United Airlines. Zbudowano 446 maszyn. Ostatni oblatano w 1988r. Podstawowe wersje oznaczano DC-10-10, -20, -30 ( z dodatkowym podwoziem pod kadłubem ), -40 ( także z dodatkowym podwoziem ). W dniu 25.05.1979r. wydarzyła się katastrofa DC-10, która podłamała nieco firmę.

Polsce oferowano wersję DC-10-10 podstawową zwaną Domestic.

Dane T-T

 

Ił-62 1972r.

DC-10-10 1970r.

 

Wymiary

 

 

 

Miano

R

 

43,20

47,43

M.

D

 

53,12

55,55

M.

H

 

12,35

17,70

M.

Pow. Nośna

 

279,5

329,8

M2

Masa

Własna

70 000

110 710

Kg

 

Całkowita

161 600

186 025

Kg

 

Ładunku

 

 

 

 

Ładunku płatnego

23 000

41 290

Kg

 

Paliwo

101 000 litrów

 

Kg

Prędkość

Max

 

960

Km/h

 

Wznoszenia

16,5

25,0

M/s

 

Przelotowa

850

900

Km/h

 

Lądowania

300 ( 220 – 240 )

 

 

Zasięg

Max

9 200

10 220

Km

 

Z ładunkiem

8 000

 

Km

 

Z ładunkiem

6 700

6 112

 

Pułap

max

12 000

14 000

 

Pułap

przelotowy

8 000 - 10 000

8 000 – 12 000

M.

Rozbieg

Dobieg

2 930 / 1 000

 

 

Silnik

Typ

NK-8-4

General Electric CF6-6D

 

 

Ciąg

4 x 10 500 kG

3 x 226,8 kN

 

Załoga

 

5

4

 

Pasażerowie

 

168 turystyczna – 186 ekonomiczna

265 turystyczna – 380 ekonomiczna

 

Liczba

sztuk

7

0

 


Opracował Karol Placha Hetman.