Boeing 767-200 ER, -300 ER


Kraków 7.10.2009r.
285 b Rozdział 24.04.1989r.
Boeing B-767-200 ER, –300 ER 
Polska

Samolot pasażerski, transportowy.
Historia

Wizja artystyczna samolotu Boeing 767 w barwach PLL LOT z 1988r.

Aby zrozumieć dlaczego z końcem 80-tych lat XX wieku, w Polsce rządzonej przez komunistów pojawił się tak nowoczesny samolot pasażerski ze zgniłego kapitalizmu ( jak mnie wpajano przez cały czas nauki ) musimy się wrócić o kilka lat wcześnie. 
W dniu 14.03.1980r. na ziemię spada Ił-62 SP-LAA. Wszyscy ludzie na pokładzie giną. ( Zobacz osobny artykuł ). PLL LOT wymienia flotę. Zostają zakupione samoloty Ił-62 M z zupełnie innym zespołem napędowym. Niestety, w dniu 9.05.1987r. na ziemię spada Ił-62 M SP-LBG. ( Zobacz osobny artykuł ). Wszyscy na pokładzie giną i jak na ironię przyczyna jest podobna. Wady silników. Społeczeństwo jest w szoku. Wniosek jest jeden. Nie można tymi maszynami dłużej latać. Jankesi wydają zakaz przylotów do ich kraju maszyn typu Ił-62. Nonszalancja strony sowieckiej jest oczywista, ale przyjmują samoloty z powrotem. 
I wówczas okazuje się, że PLL LOT nie ma ani jednej maszyny zdolnej do utrzymania Atlantyckiego połączenia. Po wielu rozmowach zapadają konkretne decyzje i zostaje w 1987r. podpisana umowa na roczną dzierżawę przez PLL LOT jednego samolotu typu Douglas DC-8 Super 62 rejestracja N8968U nr fabryczny 46069. 
To rozwiązanie było oczywiście doraźne i całe społeczeństwo czekało na konkretne kroki Rządu. Wreszcie na początku listopada 1988r. ( dokładnie 4.11.1988r. ) Biuro Prasowe Rządu poinformowało, że Premier zaaprobował zamiar wydzierżawienia przez PLL LOT trzech nowych, nowoczesnych samolotów daleko dystansowych typu Boeing B-767. Wiadomość ta niezwykle ucieszyła Polaków, a najbardziej tych za wielką wodą. Samoloty typu B-767 były w tym czasie w liczbie około 140 sztuk eksploatowane przez 36 towarzystw lotniczych. 
Dzierżawa miała obejmować okres do 20 lat. Dzięki temu nie obciążała budżetu państwa, bo była finansowana rok rocznie wyłącznie dewizami ( walutą wymienną – złotówki były wówczas niewymienne ) z wpływów PLL LOT. Właścicielami samolotów był sojusz kilku jankeskich banków. To również zasługa Poloni. Obecnie ( 2009r. ) z powodu nadal wrogiego stosunku Rządu Rzeczypospolitej do Poloni nie znamy szczegółów finansowych, ale to chyba nie jest najważniejsze. 
Myślę, że nie trzeba zbytnio tłumaczyć, dlaczego wybrano Boeing B-767, ale kilka faktów przytoczę. Był to według zgodnej opinii fachowców najlepszy samolot na świecie w tym czasie. Jako pierwszy dwusilnikowy został dopuszczony w 1984r. do lotów transoceanicznych. Poprzednim warunkiem były minimum trzy silniki. Firma Boeing miała największe doświadczenie w transporcie pasażerskim na duże odległości i obsługująca masowo pasażerów. W Europie była już dobrze rozwinięta sieć serwisowa. Było już wiele składnic-magazynów części zamiennych. 
PLL LOT zamówił trzy Boeing B-767 w dwóch różnych wersjach. Pierwsze dwa samoloty to Boeing 767-200 ER. Jest to wersja podstawowa płatowca zabierająca na pokład 208 pasażerów. 18 miejsc w klasie biznes i 190 w klasie ekonomicznej w dwóch kabinach. Litery ER ( extended range ) wyróżniają model o wydłużonym zasięgu do ponad 12 000 km. Prototyp wykonał pierwszy lot w 1984r. Zespół napędowy to silniki General Electric CF6-80C2B6 o ciągu 2 x 266,9 kN. Cena takiego samolotu to 56-66 milionów $. W umowie była mowa, że pierwszy egzemplarz zostanie dostarczony w kwietniu 1989r., a drugi w maju 1989r.
Trzeci egzemplarz to Boeing 767-300 ER. Ma kadłub dłuższy o 6,5 m i przez to zabiera 249 pasażerów, a objętość ładowni dolnej zwiększyła się o 33 %. W klasie biznes 24 pasażerów i 225 w klasie ekonomicznej. Wzmocniony został kadłub, skrzydła i podwozie. Pierwszy lot ten model wykonał w styczniu 1986r. Cena takiego samolotu to 67-74 miliony $. Dostarczony dla PLL LOT w czerwcu 1990r.

B-767-200 ER SP-LOA Gniezno podczas produkcji w Everett. Zdjęcie wykonano 13.03.1989r.


Roll out B-767-200 ER SP-LOA Gniezno. 1989r.

W Everett w stanie Washington w USA budowa Polskich samolotów szła planowo. Wiadomo już było, że pierwszy samolot otrzyma rejestrację SP-LOA, a drugi SP-LOB. Wiele serca w produkcję wkładali pracownicy giganta lotniczego przyznający się do Polskich korzeni. W dniu 16.04.1989r. odbyła się uroczysta msza święta połączona z poświęceniem pierwszej maszyny. Uroczystość zgromadziła liczną Polonię. Mszę celebrował i poświęcenia dokonał proboszcz Polskiej parafii Świętej Brygidy w Seattle-Tacoma, ksiądz Józef Calik.

Msza Święta przy pierwszym Polskim samolocie B-767-200 ER SP-LOA odprawiona w dniu 16.04.1989r.. Zdjęcie to pokazano w Polskiej prasie dopiero w 90-tych latach.

W dniu 23.04.1989r. w Boeing Field Flight Test Center w Seatte stanął przy DS o długości 2 800 m samolot Boeing 767-200 ER w barwach PLL LOT. Pierwszy Polski nowoczesny samolot pasażerski. W hangarze w tym czasie odbywa się mała uroczystość przekazania samolotu Polskiej firmie. Byli obecni przedstawiciele dyrekcji Boeing, wiceprezydent Boeing pan Albrecht, dyrektor LOT do spraw handlowych pan Z. Dąbrowski, kapitan pilot Władysłwa Wójcicki, kapitan załogi, która poleci do Polski. Są także przedstawiciele Polonii, którzy kiedy mówią o Polsce zawsze mają łzy w oczach; Halina i Michał Jabłońscy, Walter Brachmański i inni. Wszyscy zwiedzają pokład samolotu. Wielu jest wzruszonych. Dla Polonii to przecież kawałek Ojczyzny. 

B-767-200 ER SP-LOA Gniezno w dziewiczym locie do Polski już nad Europą. 24.04.1989r.

Podczas inauguracyjnego przelotu samolotem Boeing 767 pracownicy LOT wspominają słynny przelot z przed 51 lat samolotu PLL LOT Lockheed L-14 H Super Electra z Polską załogą. Tamten lot trwał jeden miesiąc i prowadził przez Południowy Atlantyk. Teraz do Polski jest 8 623 km. Lot trwa tylko 10 godzin i 15 minut, a leci się na wysokości 10 600 m. 

Szkolenie Polskich załóg na samoloty Boeing 767.
Boeing 767 to jeden z pierwszych samolotów pasażerskich który jest pilotowany tylko przez dwie osoby. Nie ma nawigatora, radiooperatora i mechanika pokładowego. Dlatego na szkolenie do USA poleciało 30 zakwalifikowanych przez LOT pilotów, czyli 15 załóg. 
Szkolenie prowadzono w czterech etapach. 
Pierwszy etap to samokształcenie. Pilot otrzymuje materiały; taśmy wideo, przeźrocza, instrukcje. Przystępuje do pierwszego egzaminu. To test z 50-pytaniami. Przy każdym są trzy odpowiedzi i tylko jedna właściwa. Czas 90 minut. Drugi egzamin to także test. 100 pytań i 180 minut. Aby zdać oba testy trzeba uzyskać minimum 70 % dobrych odpowiedzi. Nasi piloci uzyskali 90-100 %. Brawo!
Drugi etap to symulator. 35 godzin ćwiczeń, głównie z programowania komputera do lotu oraz sytuacje nienormalne z procedurami postępowania. Etap zakończony egzaminem.
Trzeci etap to symulator o 6-stopniach swobody. 35 godzin ćwiczeń. Ćwiczono lot bez komputera, sterowanie ręczne i automatyczne, sytuacje nietypowe. Wszystkie czynności pilotów były oceniane i punktowane. Piloci mówili, że po 30 minutach takiego treningu byli cali spoceni. Egzamin końcowy to 240 minutowy lot w symulatorze załogi z instruktorem.
Czwarty etap to loty samolotem. 8 godzin. Ćwiczono głównie starty i lądowania. Każdy pilot wykonał od 30 do 40 startów i lądowań. Egzaminy końcowe prowadzono przy udziale Polskiej strony w osobie pułkownika Czesława Filonowicza, głównego inspektora personelu lotniczego z Inspektoratu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie. 
Te cztery etapy przeprowadzono w ciągu 45 dni. Przez kolejne 30 dni Polskie załogi na Polskich samolotach latały wraz z jankeskim instruktorem.
Nasi piloci wrócili z USA bez kompleksów. Przez cały okres szkolenia nigdy nie korzystali z pomocy tłumaczy. Byli traktowani tak jak traktuje się pilotów z USA, czyli równorzędnie. Jednocześnie nasi lotnicy potwierdzili, że lot B-767 to dwie generacje do przodu w stosunku do sprzętu z ZSRS. To całkiem nowa filozofia latania. Dzięki komputerom samolot nie pozwoli na wykonanie manewru mogącego wywołać sytuację niebezpieczną. Mimo dwuosobowej załogi pilotowanie nie nastręcza problemów. W kabinie nie ma setek wskaźników analogowych. Większość informacji jest zgromadzona na dwóch katodowych kolorowych ekranach. Kabina złogi jest cicha ( dodatkowo wyciszona ) i ciemna, czyli wyświetlone są tylko informacje istotne.
W myśl przepisów lot do 10 godzin pilotuje załoga dwuosobowa. Jeżeli lot trwa od 10 do 12 godzin na pokładzie musi być trzeci pilot z uprawnieniami kapitana. Jeżeli lot trwa ponad 12 godzin na pokładzie muszą być dwie załogi. 

Eksploatacja
Przez pierwsze miesiące, do grudnia oba nasze samoloty wylatały 6 375 godzin. Jak podali specjaliści z firmy Boeing samoloty PLL LOT pobiły światowy rekord, przebywając w powietrzu 14,5 godziny na dobę. Samoloty sprawowały się nienagannie, a Polscy piloci udowodnili, że opanowali wysoka technikę. 

Boeing 767-200 ER SP-LOB Balice. 2004r.

Kolejne dostawy.
Trzeci samolot, a zarazem pierwszy w wersji B-767-300 ER SP-LPA nr 24865/322 został dostarczony do Polski w sierpniu 1990r.

Boeing 767-300 ER SP-LPA Balice. 2004r.

Z początkiem 90-tych lat w PLL LOT była dojść skomplikowana sytuacja sprzętowa. Wynikła ona ze starcia sił dążących do pozbycia się techniki sowieckiej z jej zwolennikami w postaci nowych maszyn typu Tu-154 M. Mało kto w Polsce pamięta, że w okresie od maja 1986r. do stycznia 1991r. do Polski dostarczono aż 14 tych samolotów. Te samoloty to także było pokłosie katastrof Ił-62 / Ił-62 M. Co poniektórym się wydawała, że te maszyny na pewno dorównują technice zachodniej. Problem jednak polegał na tym, że tymi maszynami można było latać tylko na wschód, a system socjalistyczny właśnie się rozleciał. Zwolennicy techniki sowieckiej stopniowo tracili argumenty. I w okresie od 1994r. do 1997r. udało się sprzedać te maszyny. Nieliczni podnosili argument, że straciliśmy sporo pieniędzy. Ale dobrze, że nie życie.
Z mniejszymi samolotami nie było takiego problemu, gdyż kończyły one swoje resursy i należało pomyśleć o nowych. Na szczęście dla nas sowieckie Jak-42 oraz Tu-204 nie doczekały się wersji eksportowej. 
Aby pokryć zapotrzebowanie na zwiększoną liczbę przewozów w okresie letnim PLL LOT wypożyczało samoloty z innych firm przewozowych. Pierwszym był B-767-200 ER rejestracja ZK-NBJ nr 23250/113 wypożyczany na lato 1992r., 1993r. oraz 1994r. z Air New Zealand. Wypożyczano także samoloty typu DC-10-30 w 1994r. i 1995r.

B-767-200 ER rejestracja ZK-NBJ. Okęcie 1992r.

W maju 1995r. dostarczono do Polski czwarty samolot typu Boeing 767-300 ER SP-LPB nr 27902/577.

B-767-300 ER rejestracja SP-LPB Balice 2003r.

W 1996r. PLL LOT wypożyczył B-767-300 ER rejestracja A40-GH nr 24484/260 z Gulf Air. Samolot pożyczono na okres od czerwca 1996r. do listopada 1997r.. Maszyna ta następnie latała w Malev z rejestracją HA-LHD. Następnie ponownie trafiła do LOT z rejestracją SP-LPD na okres od czerwca 2002r. do listopada 2002r. Samolot został wypożyczony na potrzeby kontraktu z liniami Universal Airlines z Gujany.
W maju 1997r. dostarczono do Polski piąty samolot typu Boeing 767-300 ER SP-LPC nr 28656/659.

B-767-300 ER rejestracja SP-LPC Poznań. Balice 2004r. 

W lipcu 2005r. do Polski trafił szósty samolot typu B-767-300 ER SP-LPE nr 24843/314. Samolot nie był nowy. Poprzednio eksploatowany jako PP-VOK linii Varing. W PLL LOT nosi malowanie Star Alliance. Star Alliance to sojusz ponad dwudziestu towarzystw lotniczych, założony w 1997r., do którego także przystąpił nasz przewoźnik LOT. 

B-767-300 ER rejestracja SP-LPF zaraz po dostarczeniu do Polski. Na kadłubie jest jeszcze rejestracja z USA. Okęcie lipiec 2005r.

W kwietniu 2006r. do Polski trafił siódmy B-767-300 ER nr 24876/319 rejestracja SP-LPF. Poprzednio jako ZK-NCF Air New Zealand.

B-767-300 ER rejestracja SP-LPF. Okęcie 2009r.

W 2009r. do Polski trafił ósmy B-767-300 ER SP-LPG.

B-767-300 ER rejestracja SP-LPG. 2009r.

Obecnie ( 2009r. ) pierwsze Boeing 767 mają ponad 20 lat i latają w barwach innych przewoźników. Pozostałe przekroczyły już 15 lat eksploatacji, a firma LOT czeka na nowe maszyny w postaci Boeing 787. Przypomnę, że lato 2009r. pełne było polowania na usterki samolotów firmy Boeing eksploatowanych przez LOT. Usterki te występowały, ale nigdy nie spowodowały zagrożenia życia pasażerów, nie wspominając o katastrofie. W myśl procedur samoloty szybko i bezpiecznie lądowały. Nie jest to nic dziwnego, kiedy zobaczymy, że w Rzeczypospolitej rządziła opcja pro niemiecka. Pan Premier Donald Tusk częściej rozmawiał z panią Angelą Merkel niż z Prezydentem Rzeczpospolitej Panem Lechem Kaczyńskim. A pasowałoby, aby Polska kupiła samoloty Airbus. Niestety samoloty tej firmy nie spisywały się najlepiej, a tragedie maszyn Airbus zamknęły buzie przeciwnikom firmy Boeing.

Opracował Karol Placha Hetman