271b Rozdział 03

Kraków 26.10.2008r.
202b Rozdział 20.10.1966r.
Antonow PL An-24
Polska

Samolot transportowy. 
Mało kto wie, że samoloty typu Antonow An-24 były użytkowane nie tylko w PLL LOT, ale także przez Lotnictwo Wojskowe. Był to krótki okres czasu, ale jednak był. Mało znany 
jest także fakt wykorzystywania samolotu An-24 jako LSD ( latające stanowisko dowodzenia ).

An-24 W rejestracja SP-LTB na Okęciu. Samolot w nowej wersji malowania. 1988r.

Historia
Wprowadzone do eksploatacji samoloty Li-2, Ił-12 oraz Ił-14 nie bardzo spełniały oczekiwania użytkowników. Zbyt słabe zespoły napędowe, a przede wszystkim brak ciśnieniowych 
kabin dla załogi i pasażerów powodowały znaczne ograniczenia eksploatacyjne. Należało skonstruować nowe samoloty pozbawione tych wad. 
Nie było to jednak takie proste. Na zachodzie budowano osobno samoloty wojskowe, osobno cywilne. W ZSRS budowano wyłącznie samoloty wojskowe. Jedynym biurem, które zajęło się 
budową samolotu wojskowo-cywilnego było biuro kierowane przez doktora Olega Antonowa. Oficjalnie do prac przystąpiono w 1958r., a celem było opracowanie dwusilnikowego samolotu 
transportowego.
Opracowując ten samolot sięgnięto po najnowsze trendy w światowym lotnictwie. Zauważono, że samoloty transportowe z powodu zastosowania napędu śmigłowego ( o coraz większej 
średnicy ) mają wysoko umieszczone podłogi kabiny. O ile dla pasażerów jest to tylko kilka stopni więcej trapu, to dla ciężkich ładunków wymaga podniesienia ich na znaczne 
wysokości. Słusznym zatem rozwiązaniem jest budowanie samolotów w układach górno, a nawet grzbietopłatów. Podłoga kabiny znalazła się znacznie niżej. Takie rozwiązanie 
spowodowało także możliwość przeniesienia silników pod skrzydło, zamiast jak do tej pory umieszczenie ich nad lub przed skrzydłem. Te dwa podstawowe rozwiązania spowodowały, że 
obsługa na ziemi stała się łatwiejsza, gdyż dostęp do najważniejszych urządzeń wymagał niższych podestów, a nawet mógł odbywać się bez nich. 
Do napędu postanowiono wykorzystać silniki turbośmigłowe, które dysponują znacznie większą mocą niż jednostki tłokowe, a jednocześnie zużywają mniej paliwa niż silniki 
turboodrzutowe.
Pierwszy prototyp samolotu został oblatany w dniu 20.12.1959r., a pilotami byli J. Kurlin i G. Łysenko. W kwietniu 1960r. pierwszy lot wykonała kompletna wersja pasażerska. W 
1963r. samolot wszedł do eksploatacji. Produkcja była znacząca i w 1967r. przekroczyła 1 100 sztuk. Do tej liczby musimy dodać maszyny wyprodukowane w Chinach pod oznaczeniem 
Y-7.
Samolot został zbudowany w wielu wersjach i odmianach. Podstawową wersją była wersja pasażerska oznaczona jako An-24 W zabierająca na pokłada 44-52 pasażerów. Tu małe 
sprostowanie; po rosyjsku litera W wygląda jak Polskie B, dlatego zdążają się opisy mówiące o wersji Antonow-24 B.
W trakcie produkcji dokonywano licznych zmian. Miedzy innymi w tyle kadłuba zamiast jednej kierownicy aerodynamicznej zastosowano dwie. Zmodyfikowano klapy skrzydłowe. 
Zastosowano nowe silniki AI-24 A o mocy 2 x 1 902 kW.
Wersja An-24 RW jest odmianą An-24 W którą wyposażono w dodatkowy zabudowany w prawej gondoli silnik turboodrzutowy RU-19-300 w miejscu stosowanej dotychczas turbiny 
rozruchowej. Silnik ten pełni rolę rozrusznika silników turbośmigłowych i wspomaga ciąg podczas startu, czy lotu. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest eksploatowanie 
samolotów na wysokogórskich lotniskach o położeniu do wysokości 3 000 m npm i przy temperaturze powietrza do + 30 stopni C.
Wersja An-24 T to wersja transportowa gdzie w tylnej dolnej części kadłuba umieszczono podnoszone do góry drzwi. Samolot wyposażono w elektryczną suwnicę podsufitową i 
przenośnik podłogowy. Klapę załadunkowa można otwierać podczas lotu. 
Wersja An-24 RT to wersja An-24 T wyposażono w dodatkowy silnik turboodrzutowy. 
Samoloty An-24 były w użyciu w wielu krajach. Jeszcze w 2005r. wiele małych firm przewozowych korzystało z nich.

An-24 dla Wojska Polskiego. 1966r.
W 1966r. władze państwowe zdecydowały zakupić pierwsze dwa samoloty An-24 W dla przewozu ważnych osobistości ( VIP ) i włączyć je do floty obsługiwanej przez 36 Specjalny 
Pułk Lotnictwa Transportowego na Okęciu. W dniu 20.10.1966r. oba samoloty dostarczono do Polski, a nosiły oznaczenia An-24 W nr 67302801 nb 011 oraz nr 67302802 nb 012. 
Na marginesie. VIP to skrót anielskiego zwrotu Very Important Person – bardzo ważna osoba. Oczywiści dzisiaj nikogo ten skrót nie dziwi i jest on powszechnie znany. Jednak w 
czasie komunizmu nie do pomyślenia byłoby używanie takiego zwrotu. Mówiono – Samolot osobo ważny.
Po krótkim okresie użytkowania już w dniu 3.04.1969r. samoloty te przekazano do PLL LOT gdzie otrzymały rejestracje SP-LTO i nazwę własną Odra oraz SP-LTP i nazwę własną 
Poprad.


An-24 W rejestracja SP-LTP „Poprad” w PLL LOT na lotnisku Okęcie. Samolot w starej wersji malowania. 1970r.

W dniu 10.08.1968r. do 36 SPLT dostarczono trzeci samolot An-24 W nr 87304504 nb 014. Jako ciekawostkę podam, że nb 013 nie nadano. Egzemplarz ten służył najdłużej ze 
wszystkich wojskowych An-24. W dniu 29.01.1977r. został przekazany do LOT i otrzymał rejestrację SP-LTZ. Po pewnym czasie powrócił do wojska, które przebudowało go na latające 
stanowisko dowodzenia. Jego eksploatacja zakończyła się dopiero w 1992r. 
Z końcem 1969r. a dokładnie 24.12.1969r. ( kiedy wojsko dysponowało już tylko jednym An-24 W ) do 36 SPLT dostarczono dwa nowe An-24 W nr 97305701 nb 011 ( ponownie ) oraz nr 
97305702 nb 012 ( ponownie ). Pierwszy z tych samolotów w dniu 10.10.1973r. został przekazany do LOT gdzie otrzymał rejestrację SP-LTT i nazwę Noteć. Ten drugi w dniu 
28.02.1973r. uległ katastrofie, o której piszę poniżej. 
Ostatni An-24 W nr 97306007 nb 015 wojsko otrzymało w dniu 26.05.1970r. i po czterech latach eksploatacji w dniu 27.06.1974r. przekazało do LOT, gdzie otrzymał rejestrację 
SP-LTU i nazwę Drawa.
Łącznie wojsko eksploatowało 5 samolotów An-24 W.

An-24 dla PLL LOT.
Samoloty An-24 w wersji W weszły na wyposażenie PLL LOT w marcu 1966r. Było ich łącznie z samolotami przekazanymi przez wojsko około 20 sztuk. Zastąpiły samoloty Li-2, Ił-14. 
Były eksploatowane głównie na liniach krajowych. Z początkiem 1990r. zaczęły być zastępowane przez samoloty ATR-42. Ich definitywna eksploatacja zakończyła się w 1992r., a część 
maszyn sprzedano.
Przez prawie 26 lat samolot An-24 W był podstawowym samolotem pasażerskim na trasach krajowych, łącząc następujące lotniska; Okęcie, Gdańsk-Wrzeszcz, Gdańsk-Rębiechowo, 
Balice, Wrocław-Starachowice, Poznań-Ławica, Szczecin-Goleniów, Koszalin-Zegrze Pomorskie, Słupsk, Rzeszów.


An-24 W rejestracja SP-LTA i inne maszyny produkcji sowieckiej kończą eksploatację w PLL LOT. 1991r.

Powszechnie wiadomo, że pierwszymi lotnikami byli mężczyźni; Dedal i Ikar. Ale kobiety swoje wiedzą. One od zawsze latały na miotłach. - To oczywiście żart. 

An-24 i pierwsza kobieta kapitan statku pasażerskiego w PLL LOT pani Adela Szarzec. 1988r.

Wersje An-24
- An-24 – podstawowa wersja pasażerska. Przeznaczony do przewozu osób na krótkich, do 500 - 900 km, trasach. W trakcie produkcji zastosowano mocniejsze silniki AI-24 A o 
mocy 2 x 1 902 kW.
- An-24 PT – samolot opracowany w 1964r., przystosowany do lotu w klimacie tropikalnym i na lotniskach wysokogórskich. Jako pierwsza odmiana otrzymał napęd złożony z 
dwóch turbośmigłowych silników AI-24 T o mocy 2 x 2 076 kW ( 2 x 2 820 KM ) i turbinowego silnika RU-19-300 o ciągu 1 x 883 daN ( 1 x 900 kG ). Silnik ten pełni rolę rozrusznika 
silników turbośmigłowych i wspomaga ciąg podczas startu, czy lotu. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest eksploatowanie samolotów na wysokogórskich lotniskach o położeniu do 
wysokości 3 000 m npm i przy temperaturze powietrza do + 30 stopni C. Jednak ta odmiana chwilowo nie weszła do produkcji.
- An-24 W – samolot pasażerski opracowany w 1966r. Zabiera na pokład do 52 pasażerów lub 5 500 kg ładunku. Samolot otrzymał silniki AI-24 o mocy 2 x 1 877 kW ( 2 x 2 550 
KM ). Eksploatowany w Polsce.
- An-24 RW – samolot An-24 W z dodatkowym silnikiem turboodrzutowym RU-19-300, jak w odmianie An-24 PT. Samolot opracowano w 1967r.
- An-24 T – transportowo-desantowy. Opracowany w 1966r. W tylnej dolnej części kadłuba umieszczono podnoszone do góry drzwi. Samolot wyposażono w elektryczną suwnicę 
podsufitową i przenośnik podłogowy. Klapę załadunkowa można otwierać podczas lotu i przez nią skaczą spadochroniarze. 
- An-24 RT – to wersja T wyposażono w dodatkowy silnik turboodrzutowy.
- An-24 TW – to praktycznie prototyp samolotu An-26. Opracowany w 1968r.
- An-24 P – to specjalistyczna wersja przystosowana do gaszenia pożarów z powietrza.

Tragedie lotnicze w Polsce z udziałem An-24.
2.04.1969r.
W dniu 2.04.1969r. wydarzyła się największa wówczas katastrofa lotnicza w Polsce. W tym dniu o godzinie 15.20 z lotniska Okęcie w planowy rejs LO-165 do pod krakowskich Balic 
wystartował samolot PLL LOT An-24 SP-LTF. Na jego pokładzie znajdowały się 53 osoby; 6 członków załogi i 47 pasażerów. Kapitanem był Czesław Doliński z 20-letnim stażem w 
lotnictwie i 2 milionami przelecianych kilometrów. Wśród pasażerów był miedzy innymi; pilot firmy LOT wracający do domu do Krakowa, profesor Zenon Klemensiewicz ( 78 lat ) 
wybitny językoznawca, prezes krakowskiego oddziału PAN, a także czternastoletni Stanisław Lewiński - syn ministra komunikacji Piotra Lewińskiego, lecący do Krakowa ze swoim 
wujkiem.
Lot z Warszawy do Krakowa tym samolotem standardowo trwał 45 - 55 minut. Pogoda była typowo niżowa, zachmurzenie 0,7-1,0, wiatr dość silny z NW, a na południu z W ( Orawiak 
), podstawa chmur - 500 metrów, widoczność do 8 kilometrów, w opadach śniegu ( na południu Polski za Krakowem ) - zero. Nie były to jednak warunki uniemożliwiające bezpieczny 
lot. Jednak ten An-24 do Balic nie doleciał. Około godziny 16.10 samolot rozbił się o zbocze góry Policy ( 1 369 m npm ) w Paśmie Babiogórskim niedaleko Zawoi. Tutaj pogoda była 
zdecydowane gorsza. Mgła i zadymka śnieżna. W wyższych partiach gór temperatura poniżej zera i przechodziły szkwały śnieżne.
Samolot skosił trzystuletni las na długości około 200 m, a jego wrak zaklinował się pomiędzy dwoma drzewami. Przybyli na miejsce katastrofy mieszkańcy i ekipy ratownicze 
znaleźli jedynie porozrzucane szczątki i kawałki ciał. Niektóre wisiały na drzewach. Zderzenia z górą nie przeżyła żadna osoba. 
Co było przyczyną tragedii ? Prokuratura Wojewódzka w Krakowie stwierdziła, że wypadek nastąpił z winy pilotów, a dokładnym jego powodem było złe rozpoznanie czasu przez 
załogę.
Możliwe jest, że wypadek nastąpił dlatego, że załoga całkowicie zdała się na obsługę naziemną i nie prowadziła własnej nawigacji. Być może wdała się w towarzyską pogawędkę z 
pilotem, który leciał w kabinie jako pasażer.
Wygląda na to, że piloci SP-LTF zorientowali się, iż przelecieli radiolatarnię LR koło Balic, na co wskazuje użycie w meldunku cyfr 03, co oznaczało, że samolot znajduje się 
na południe od LR. Najprawdopodobniej piloci zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji. Być może nawet przygotowywali się do awaryjnego lądowania, na co wskazują przypięte do 
foteli zwłoki załogi i pasażerów. Z drugiej strony wygląda na to, że na pokładzie nie było paniki i ludzie byli spokojni. Tak więc odpadają hipotezy porwania, zamachu 
terrorystycznego, czy innej przemocy. Pozostaje zatem albo błąd pilotów, albo błąd operatora stacji radiolokacyjnej z Balic.
Błąd pilotów mógł powstać wskutek tego, że przed katastrofą I pilot miał zawał serca, co wykazała bezspornie sekcja zwłok. Kiedy załoga zorientowała się, że minęła Balice, 
próbowała nawrócić. Jednak samolot leciał zbyt nisko ( 1 200 m ) i trafił w górę Policę ( 1 369 m ).
Śledztwo nie wyjaśniło wszystkiego i szybko zostało umorzone. Władze PRL robiły wszystko, aby zatuszować katastrofę, co było normą. Nigdy nie ujawniono opinii publicznej 
szczegółów lotu, przepadła również duża część zapisu rozmów pilotów z wieżą. Operator balickiego radaru - za aprobatą władz - wyjechał na stałe do Skandynawii. 


An-24 W rejestracja SP-LTF po katastrofie. 1969r.

23.02.1973r.
W dniu 23.02.1973r. samolot typu An-24 z 36 SPLT wykonywał lot z ważnymi osobami z Warszawy-Okęcia do Goleniowa. Minister spraw wewnętrznych w rządzie Piotra Jaroszewicza, 
Wiesław Ociepka wraz towarzyszącymi mu oficerami Polskiego MSW i sześcioma gośćmi z Czechosłowacji m.in. czechosłowackim ministrem spraw wewnętrznych Radko Kaską i kierownikiem 
wydziału administracji państwowej Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Czechosłowacji Michałem Kudzejem. Goście z Pragi chcieli odwiedzić tam m.in. port i swój konsulat. 
Lot odbywał się wieczorem. Pogoda była dobra. Samolot prowadzony był do samego końca przez lotniskowe urządzenia nawigacyjne, wszystkie podzespoły An-24 działały prawidłowo. 
W rozmowach z wieżą nie odnotowano żadnych niepokojących komunikatów. 
Około 22.45 samolot obniżył lot i zgodnie z planem zaczął się zbliżać do lotniska w Goleniowie. Widoczność była nieco ograniczona przez chmury, jednak nie odnotowywano 
poważniejszych problemów nawigacyjnych. Dokładnie o godz. 22.52 kontakt radiowy z pilotem nagle się urwał. Rządowy An-24 do goleniowskiego lotniska nigdy nie dotarł. Wysłana w 
teren ekipa nie miała wątpliwości, że nikt nie mógł przeżyć. Samolot uderzył w ziemię z taką siłą, że jego szczątki znalazły się w promieniu kilkuset metrów. Z 18 osób nikt nie 
zdołał się uratować. 
Środki masowego przekazu prawie nie informowały o wypadku. Zadbano o to, by informacje o katastrofie i jej przyczynach nie przedostały się do publicznej wiadomości - miejsce 
wypadku zostało natychmiast otoczone przez milicję, wojsko i SB, zaś cenzura zakazała gazetom publikowania jakichkolwiek informacji poza oficjalnymi komunikatami bez zdjęć i 
szczegółów.
W opublikowanym miesiąc po tragedii komunikacie komisji specjalnej, w skład której wchodzili głównie fachowcy z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych napisano, że 
"przyczyną katastrofy była nagła utrata wysokości lotu ( tzw. głębokie przepadnięcie ) w końcowej fazie podejścia do lądowania spowodowane intensywnymi wirami powietrznymi, 
czyli turbulencją". Do turbulencji miało dojść na skutek starcia się frontów zimnego i ciepłego na małej wysokości. Pilot w ostatniej chwili bezskutecznie próbował wyprowadzić w 
górę spadający samolot. Za przyczynę wypadku uznano gwałtowną turbulencję połączoną z oblodzeniem skrzydeł.
Pełna lista ofiar katastrofy za oficjalnym komunikatem opublikowanym w gazecie „Trybunie Ludu” z 2.03.1973r.: 
MSW PRL: 
Wiesław Ociepka – minister spraw wewnętrznych, 
płk Czesław Karski, 
płk Wiesław Zajda, 
mjr Mieczysław Szumowski, 
mjr Włodzimierz Strzelecki, 
ppor. Włodzimierz Andrzej Wulkiewicz, 
plut. Mikołaj Stefan Tomala; 
delegacja CSRS: 
Radko Kaska – minister spraw wewnętrznych, 
Michał Kudzej – kierownik Wydziału Administracji Państwowej KC KPCz, 
płk Jarosław Klima
ppłk Ladislav Huzvik, 
mjr dr Olga Merunova, 
Oldrich Dufek; 
załoga z 36 SPLT: 
mjr pil. Edward Jedynak, lat 43, 
kpt. pil. Kazimierz Marczak, lat 34, 
kpt. nawig. Daniel Sterna, lat 39, 
kpt. Janusz Główka, lat 48, 
sierż. sztab. Tadeusz Błażejczyk, lat 44. 
Razem 18 osób. 

26.03.1981r.
W dniu 26.03.1981r. samolot An-24 SP-LTU wykonuje lot rejsowy z Warszawy do Słupska. Jednak samolot tuż przed pasem startowym rozbija się. Ginie 1 osoba. Przyczyną był błąd 
pilotów. 

2.01.1988r.
W dniu 2.01.1988r. samolot An-24 SP-LTD ulega wypadkowi pod Rzeszowem. Ginie 1 osoba.

Terroryzm.
Dzisiaj terroryzm powietrzny każdemu człowiekowi na świecie kojarzy się z zamachami dokonanymi w dniu 11.09.2001r. w USA na wieżowce światowego centrum handlu. I jest to 
skojarzenie jak najbardziej słuszne. Ale mało kto pamięta, że terroryzm powietrzny wiąże się także z Polską, liniami lotniczymi LOT i samolotami pasażerskimi typu An-24 W. Znane 
są takie dwa przypadki uprowadzenia samolotów. Oba wydarzyły się z początkiem 80-tych lat i miały identyczną historię. Celem tych uprowadzeń była próba dostania się 
porywaczy-terrorystów do RFN. Oba akty przemocy zakończyły się szczęśliwie. Nikt nie ucierpiał, a porywacze zostali aresztowani.
W pierwszym przypadku w dniu 10.01.1981r. samolot An-24 W SP-LTB nr 67302205 lecący z Katowic-Pyrzowic do Warszawy został uprowadzony przez czterech porywaczy.
W drugim przypadku w dniu 22.09.1981r. samolot An-24 W SP-LTK nr 67302507 lecący z Warszawy do Koszalina został także uprowadzony przez czterech porywaczy.

Opracował Karol Placha Hetman.