Kraków 7.12.2012r.

36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego

25.02.1945r. – 4.08.2011r.

 

Godła 36 SPLTr.

 

Historia 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.

   W dniu 25.02.1945r., kiedy Warszawa była już uwolniona od zarazy niemieckiej, rozpoczęła działalność 6 Samodzielna Eskadra Transportowa. Jednostka powstała na mocy rozkazu Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego, na bazie Specjalnej Eskadry Lotniczej „OsNaz”. Jej miejscem stacjonowania od samego początku było Lotnisko Okęcie. I tak było do rozformowania 2011r.. Eskadra podlegała organizacyjnie pod 17 Samodzielny Pułk Lotnictwa Transportowego.

   Jednostka lotnicza została przeznaczona do transportu przede wszystkim władz partyjnych. Nie ulega wątpliwości, że podstawowe zadanie polegało na utrzymywaniu szybkiej łączności pomiędzy Warszawą i moskwą. Jakoś trzeba było tą „władzę ludową utrwalać”. Trzeba przyznać, że okres 1944r.-1950r. to biała plama. Informacje na temat funkcjonowania tego typu jednostek lotniczych są więcej niż skąpe. Lecz nie ulega wątpliwości, że były one silnie związane z polityką i narzuceniem narodowi Polskiemu władzy komunistycznej z ośrodkiem decyzyjnym na Kremlu. Na dodatek, pomimo przemian ustrojowych zapoczątkowanych w 1989r., niewielu się kwapi do uchylenia prawdy o tamtych latach. Mogę tylko się domyślać, że prawda ta jest niewygodna i lepiej trzymać ją w ukryciu, a brak dekomunizacji i lustracji to doskonale ułatwia.

Samolot Po-2 w Czyżynach. Takie samoloty używano w SPLTr. 2009r.

 

Li-2/DC-3 na Okęciu

   Podstawowym samolotem łącznikowym w tym czasie był Po-2, a transportowym Lisunow Li-2, użytkowany w dwóch podstawowych wersjach; Li-2 P, Li-2 T. Bardzo trudno jest opracować w pełni wiarygodne zestawienie samolotów Lisunow Li-2 eksploatowanych w Wojskowej Jednostce Transportowej na Okęciu. Pierwsze egzemplarze trafiły do Ludowego Wojska Polskiego w kwietniu 1945r. Do końca 1945r. na stanie było już 6 maszyn. W 1960r. było 17 sztuk i to była maksymalna liczba Li-2 użytkowanych w Wojsku Polskim. W 1963r. większość z tych samolotów trafiła do nowo sformowanej jednostki 55 PLTr w Balicach. W 1974r. skreślono ze stanu ostatnie trzy maszyny.

   Jednak co się tyczy samolotów Li-2 to dużo pełniejsze dane posiada PLL LOT. LOT posiadał 29 maszyn Li-2 P oraz 9 maszyn Li-2 T. Ponieważ samoloty te były wielokrotnie przekazywane miedzy PLL LOT a wojskiem to możemy sadzić, że wiele z nich się po prostu dubluje.

   Samoloty miały typowe wojskowe malowanie. Większość powierzchni ciemnozielona. Dolne części kadłuba, skrzydeł i usterzenia poziomego kolor niebieski. Duże szachownice umieszczone zgodnie z regulaminem; w tyle kadłuba, na usterzeniu pionowym i na skrzydłach. Na usterzeniu pionowym także biały numer fabryczny i sporo większy, także biały numer burtowy. W momencie, kiedy samolot użytkowała firma LOT zamalowywano szachownice i numery, a malowano; rejestrację w tyle kadłuba i na skrzydłach, napis Polskie Linie Lotnicze LOT nad oknami, godło LOT na usterzeniu pionowym i stylizowaną flagę Polską na sterze kierunku. 
   Samoloty Li-2 nowo wyprodukowane i wprowadzone na etat LOT często pozostawały niemalowane w naturalnej barwie aluminium, a otrzymywały jedynie wszystkie elementy przynależności do firmy LOT.

   W jednostce transportowej na Okęciu w 40-tych latach eksploatowano także samoloty DC-3/C-47. Przypuszczalnie 3 egzemplarze. Jednak jest trudno podać ile i które konkretne egzemplarze. Dodatkowo wiele źródeł informacyjnych z lat 40-tych i 50-tych mogło się mylić, bo na pierwszy rzut oka samolot DC-3 jest identyczny jak Li-2, bo te są ich kopią. Miłośnik lotnictwa rozróżni je bez problemu po silnikach, ale większość ludzi nie.

   W 1946r. dla LOT zakupiono z demobilu pierwsze 6 egzemplarzy DC-3. W latach 1946r.-1959r. PLL LOT eksploatował 11 maszyn DC-3, a dokładnie wersja C-47 A. Wszystkie zbudowane w 1942r. i 1943r.. W kabinie pasażerskiej były jedynie metalowe ławeczki. Kabinę zmodernizowano i zamontowano 21 foteli, w układzie 2+1 w 7 rzędach. W 1957r. dokonano kolejnej modyfikacji wnętrza montując 24 fotele. Większość maszyn sprzedano za granicę z końcem 50-tych lat, w tym także do Iranu.

Li-2 nr 18439102 nb 027 Czyżyny 2007r. Zdjęcie Karol Placha-Hetman.

   W tym miejscu muszę jeszcze dopełnić obraz Pułku Lotniczego z Okęcia, wskazując, że przez długie lata piloci z tego pułku obsługiwali także normalne połączenia rejsowe firmy LOT, samolotami będącymi na stanie LOT lub wypożyczonymi z wojska i doraźnie pomalowanymi.

 

   W 1946r. jednostka lotnicza z Okęcia została przemianowana na Rządową Eskadrę Transportową. Do poziomu pułku jednostkę rozbudowano w marcu 1947r., a dokładnie 8.03.1947r.. Wówczas to nastąpiła także zmiana nazwy na Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego. W literaturze możemy znaleźć także nazwę Samodzielny Pułk Lotniczy, co jednak nie potwierdzają żadne dokumenty. Ale bez wątpienia najpopularniejszą była i jest nazwa Spec Pułk. W skład pułku wchodziła wówczas Eskadra Transportowa i Eskadra Łącznikowa. W 1951r. w skład jednostki włączono Samodzielną Eskadrę Fotogrametryczną.

 

Ił-12 w Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego.

   Z końcem 40-tych lat w Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego z Okęcia myślano już o nowym, nowoczesnym sprzęcie. Lecz z uwagi na zależność od Kremla źródło dostarczania maszyn z zachodu wyschło. Pozostał tylko dostawca wschodni. W 1949r. Polskie Linie Lotnicze LOT zakupiły 5 samolotów pasażerskich Ił-12 B. Nowy samolot po raz pierwszy publicznie zademonstrowano na Okęciu w dniu 4.09.1949r. z okazji Święta Lotnictwa. Maszyna odznaczała się trójpodporowym podwoziem z kołem przednim, co w zdecydowany sposób poprawiało widoczność z kabiny załogi. Samolot pokazano także w powietrzu demonstrując lot ze wznoszeniem na jednym pracującym silniku przy wyłączonym drugi, którego łopat ustawiono w chorągiewkę. 

   Samoloty Ił-12 eksploatowane w PLL LOT miały zamontowane 18 lub 21 foteli pasażerskich. Ich liczbę w trakcie eksploatacji zwiększono do 28 sztuk. 

Jedno z nielicznych zdjęć woskowych Ił-12. Samoloty te łatwo rozróżnić od Ił-14 po kształcie usterzenia pionowego.

   Rad nie rad, z braku innych propozycji, wojsko zdecydowała się na zakup kilku, przypuszczalnie 12 maszyn tego typu. Ponieważ decydenci nie byli do końca przekonani co do wartości nowej konstrukcji, na początek postanowiono zakupić dwa egzemplarze. Jeden ił-12 B nb 002 z przeznaczeniem do przewozu ważnych osobistości ewentualnie ładunku i jeden Ił-12 D nb 001 przystosowany do desantowania skoczków spadochronowych i transportu ładunków o masie do 3 000 kg. Samolot zabiera na pokład 37 skoczków spadochronowych lub 26 w pełni wyekwipowanych żołnierzy ewentualnie 16 rannych na noszach i 6 w pozycji siedzącej. Zakupu dokonano w 1950r.

   Samoloty eksploatowane zarówno w PLL LOT jak i w Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego okazały się niedopracowane. Jedna z maszyn ( Ił-12 B rejestracja SP-LHE ) w październiku 1952r. po prostu się spaliła podczas rozruchu silnika. To właśnie zespół napędowy przysparzał najwięcej problemów. Awarie występowały dosyć często, a i zużycie paliwa w stosunku do nowszych konstrukcji było zbyt wysokie. W 1959r. PLL LOT definitywnie wyzbył się tych samolotów.

   Ale nie stać nas było na skasowanie maszyn które miały jeszcze długi resurs. W dniu 6.11.1959r. wojsko przejęło od LOT trzy samoloty Ił-12 B ( rejestracje SP-LHA, SP-LHB, SP-LHD ), przystosowując je do zadań transportowych i desantu spadochronowego. Ale i tak z początkiem 60-tych lat je skasowano. Natomiast samolot Ił-12 D nb 001 zakończył loty w 1966r., natomiast Ił-12 B nb 002 w 1969r.
   Generalnie Ił-12 okazał się konstrukcją z licznymi niedostatkami. Dopiero jego następca Ił-14 stał się konstrukcją dojrzałą i eksploatowaną przez wiele lat, także w Polsce.

Ił-14 w Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego

PL Ił-14 S nb 3078 w muzeum w Czyżynach. 2009r.

 

   Niedostatki samolotu Ił-12 wymuszały konieczność prowadzenia dalszych prac modyfikacyjnych. Zmiany były tak duże, że powstał właściwie nowy samolot. Oznaczono go Ił-14.

   Nowy samolot po poprzedniku odziedziczył strukturę kadłuba, usterzenie poziome i podwozie. Całkowicie przebudowano skrzydła. Zastosowano silniki o większej mocy. Do dyspozycji konstruktorów był już silnik ASz-82 T o mocy startowej 2 x 1 398 kW ( 2 x 1 900 KM ). Silniki te nie tylko dysponowały większą mocą, od poprzednio stosowanej odmiany, ale także były oszczędniejsze w zużyciu paliwa. Dużo uwagi poświęcono zwiększeniu bezpieczeństwa, szczególnie w skomplikowanych sytuacjach. Należy do nich; pożar na pokładzie. Przerwanie pracy jednego silnika podczas startu. Lądowanie w warunkach ograniczonej widoczności ziemi. Lot w warunkach możliwości wystąpienia silnego oblodzenia. Znaczną część tych zamierzeń osiągnięto poprzez wprowadzenie nowej awioniki. Zabudowano aparaturę do lądowania w trudnych warunkach pogodowych i nową aparaturę radiową do łączności z ziemią. 

   PLL LOT zakupiły w ZSRS w 1955r. 4 samoloty Ił-14 P, a w 1956r. kolejne dwa. W 1957r. sprowadzono z NRD 6 maszyn VEB Ił-14 P i z Czechosłowacji 1 pasażersko-transportowy 
Av-14, z dużymi drzwiami załadunkowymi. Łącznie PLL LOT eksploatowało 13 maszyn Ił-14, a dodatkowo na krótkie okresy wypożyczono jeszcze 5 maszyn.
   Polskie Lotnictwo Wojskowe pierwsze maszyny Ił-14 otrzymało także w 1955r., a były to samoloty w wersji dyspozycyjnej, jako salonka. Nosiły one nb 001, 004, 010 i inne oraz transportowo-desantowe z nb 005, 006 i inne. Trzeba nadmienić, że kilka samolotów Ił-14 z LOT było na usługach Lotnictwa Wojskowego. Samoloty te np. wykorzystywano do przewożenia owoców. Z dostępnych informacji wynika, że Wojsko Polskie użytkowało 17 maszyn Ił-14 w różnych wersjach. Najwięcej maszyn było eksploatowanych przez Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego. Wśród nich wszystkie wersje zwane salonkami, typowo przeznaczone do przewożenia władz partyjno-rządowych Polski. Zachował się jeden egzemplarz takiej maszyny, który możemy podziwiać w MLP w Czyżynach. Egzemplarz Ił-14 S nb 3078, który okazjonalnie można zwiedzić wewnątrz.
   Oprócz samolotów produkcji sowieckiej w wojsku dysponowano maszynami zbudowanymi w NRD typu VEB Ił-14 T. Te samoloty służyły głównie do wynoszenia skoczków spadochronowych, 
aerofotogrametrii i do transportu ładunku. Wojskowe samoloty posiadają w miejscu okna kabiny radiotelegrafisty półkolista kopułkę dla umieszczenia celownika do namiaru terenu. Z samolotów Ił-14 T korzystali skoczkowie 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno Desantowej. Zarówno podczas szkolenia jak i podczas akcji ratowniczych. Z maszyn tego typu dokonano zrzutu w lipcu 1958r. podczas akcji pomocy dla ludności terenów nawiedzonych powodzą. W październiku 1962r. podczas ćwiczeń państwa Układu Warszawskiego na terenie Pomorza Zachodniego z tych samolotów dokonano desantu powietrznego. Podobnie w 1966r. w rejonie Ustki podczas ćwiczeń sił morskich. Swoje zadania samoloty Ił-14 wykonywały jeszcze w 70-tych, choć stopniowo ustępowały miejsca samolotom z napędem turbośmigłowym.

   W 1967r. podjęto decyzję o przystosowaniu dwóch samolotów Ił-14 P do zadań aerofotogrametrii, dla zastąpienia wyeksploatowanych Li-2 F. Przebudowie poddano dwa egzemplarze produkcji sowieckiej SP-LNB i SP-LNE. Pierwszy z nich wprowadzono do użytku w marcu 1968r., a drugi kilka tygodni później. Przeróbki dokonały warsztaty remontujące samoloty PLL LOT. Z lewej strony samolotu zamontowane półkolistą kopułę ze szkła organicznego w miejscu okna kabiny radiotelegrafisty, dla pomieszczenia celownika nawigatorskiego, służącego do namiaru fotografowanego terenu. Z kabiny pasażerskiej usunięto większość foteli. Zamontowano sprzęt fotograficzny. W podłodze i dole kabiny wycięto otwory dla obiektywów. Dolny otwór zasłaniany jest pokrywą umieszczoną na zewnątrz kadłuba. Załoga samolotu składa się z; 2 pilotów, radiotelegrafisty, nawigatora, 2-4 operatorów sprzętu fotograficznego. Samoloty te odziedziczyły także wzór malowania po samolotach Li-2 F.
Samoloty były własnością Państwowego Przedsiębiorstwa Fotogrametrii, dla którego obsługę techniczną i personel latający zapewniał LOT oraz piloci Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Później zostały przekazane do Przedsiębiorstwa Usługi Lotnicze, które w swoich zadaniach otrzymały dział aerofotogrametrii. Następnie samoloty fotogrametryczne w Polsce były własnością Zarządu Ruchu 
Lotniczego i Lotnisk Komunikacyjnych. 

   Wojsko Polskie użytkowało także jeden Ił-14 E przeznaczony do zwiadu elektronicznego. Jego wyposażenie było zaprojektowane i wykonane całkowicie w Polsce. I chociaż przez większość swojej służby bazował na Lotnisku Powidz, to załogę stanowili oficerowie ze Spec Pułku.
   Na stanie lotnictwa wojskowego było łącznie 17 maszyn typu Ił-14. Służyły one wyjątkowo długo. Generalnie do końca 80-tych lat. Lecz ostatni Ił-14 został spisany ze stanu w 1997r.

An-2 na Okęciu

   W 50-tych latach na stan Wojskowej Jednostki na Okęciu przyjęto także samoloty An-2.
Pierwsze egzemplarze samolotów An-2 T trafiły do lotniczych jednostek transportowych w 1955r.. Pierwszy pokaz publiczny samolotu An-2 z szachownicami odbył się w dniach 26.08.1956r. – 9.09.1956r. podczas wystawy sprzętu lotniczego zorganizowanej na lotnisku Okęcie, obok dworca lotniczego. 

   Od samego początku samolot znalazł szerokie zastosowanie. Wykorzystywano go do małego transportu, jako maszynę łącznikową, do patrolowania, fotogrametrii, desantu spadochronowego.

   W związku z uruchomieniem produkcji seryjnej An-2 w Polsce samoloty trafiły nie tylko na Okęcie. Najwięcej maszyn An-2 przewinęło się przez; 55 PLTr / 13 PLTr / 13 ELTr w Balicach, Szkołę w Dęblinie oraz przez Lotnictwo Morskie. Wiele pułków bojowych ( lotniczych i lądowych ) miało w różnych okresach na stanie 1-2 maszyny tego typu. Najwięcej samolotów An-2 było eksploatowanych w 70-tych latach XX wieku, aż 115 sztuk. Użytkowanie An-2 w Wojsku Polskim zakończono w 2010r.

Ił-18 na stanie SPLTr.

 
PL Ił-18 E nb 101 użytkowany w Wojsku Polskim w 36 SPLTr.

   Kolejna nowa konstrukcja na stanie Wojskowej Jednostki z Okęcia pojawiała się w 1961r. Był to Ił-18 E nb 101 nr 185008503. Pierwszy tak duży samolot w Polskim Lotnictwie Wojskowym. Pierwszy czterosilnikowy i pierwszy turbośmigłowy. W tym samym czasie PLL LOT otrzymał swoje pierwsze trzy Ił-18 W. Łącznie LOT eksploatował 10 maszyn typu Ił-18.

   W 1965r. zdecydowano się kupić drugi egzemplarz tego typu maszyny dla wojska Ił-18 E nb 102 nr 185008905.

   Woskowe samoloty eksploatowano w SPLTr, który następnie zmienił nazwę 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego na Okęciu. Samoloty wykorzystywano do transportu członków rządu i delegacji wojskowych i cywilnych do innych krajów. Samoloty wykonywały loty do krajów europejskich, afrykańskich i azjatyckich. Samoloty Ił-18 wykorzystywano do transportu trzech zmian Polskiej Eskadry Lotniczej do Etiopii i innych towarów w ramach pomocy państw socjalistycznych w celu likwidacji głodu. 
   W 1975r. samolot nb 102 przekazano do PLL LOT w związku z zakupem nowych samolotów Tu-134. Większość samolotów Ił-18 skreślono ze stanu z końcem 80-tych lat.

 

An-24 w SPLTr

   W 1966r. władze państwowe zdecydowały zakupić pierwsze dwa samoloty An-24 W dla przewozu ważnych osobistości ( VIP ) i włączyć je do floty obsługiwanej przez 36 Specjalny 
Pułk Lotnictwa Transportowego na Okęciu. W dniu 20.10.1966r. oba samoloty dostarczono do Polski, a nosiły oznaczenia An-24 W nr 67302801 nb 011 oraz nr 67302802 nb 012. 
   Po krótkim okresie użytkowania już w dniu 3.04.1969r. samoloty te przekazano do PLL LOT gdzie otrzymały rejestracje SP-LTO i nazwę własną Odra oraz SP-LTP i nazwę własną Poprad.

An-24 W rejestracja SP-LTP „Poprad” w PLL LOT na lotnisku Okęcie. Samolot w starej wersji malowania. 1970r.

W dniu 10.08.1968r. do 36 SPLT dostarczono trzeci samolot An-24 W nr 87304504 nb 014. Jako ciekawostkę podam, że nb 013 nie nadano. Egzemplarz ten służył najdłużej ze 
wszystkich wojskowych An-24. W dniu 29.01.1977r. został przekazany do LOT i otrzymał rejestrację SP-LTZ. Po pewnym czasie powrócił do wojska, które przebudowało go na latające 
stanowisko dowodzenia. Jego eksploatacja zakończyła się dopiero w 1992r. 
Z końcem 1969r. a dokładnie 24.12.1969r. ( kiedy wojsko dysponowało już tylko jednym An-24 W ) do 36 SPLT dostarczono dwa nowe An-24 W nr 97305701 nb 011 ( ponownie ) oraz nr 
97305702 nb 012 ( ponownie ). Pierwszy z tych samolotów w dniu 10.10.1973r. został przekazany do LOT gdzie otrzymał rejestrację SP-LTT i nazwę Noteć. Ten drugi w dniu 
28.02.1973r. uległ katastrofie. 
Ostatni An-24 W nr 97306007 nb 015 wojsko otrzymało w dniu 26.05.1970r. i po czterech latach eksploatacji w dniu 27.06.1974r. przekazało do LOT, gdzie otrzymał rejestrację 
SP-LTU i nazwę Drawa.
Łącznie wojsko eksploatowało 5 samolotów An-24 W. Natomiast PLL LOT 20 maszyn. W tym miejscu pisząc o samolotach An-24 trudno nie wspomnieć o samolotach transportowych An-26, przeznaczonych typowo do transportu wojskowego z tylna rampą załadunkową, które także trafiły do Wojska Polskiego. Ale te maszyny zostały wprowadzone na stan 13 Pułku Lotnictwa Transportowego w Balicach i na stanie 36 SPLTr oficjalnie nigdy nie figurowały.

 

Tu-134

W latach 1974-1990 na stanie 36 SPLTr znajdowały się dwa samoloty Tupolew Tu-134.

 

Okęcie 1974r.

   Kolejne zmiany nastąpiły w dniu 1.04.1974r., kiedy Samodzielny Pułk Lotniczy przeszedł na nowy etat z trzema eskadrami, w tym Eskadrą Śmigłowców. Jednocześnie zmieniono nazwę na 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego. I tak jest do dnia dzisiejszego ( 2009r. ).

 

Śmigłowce na Okęciu.

   Na stan 36 SPLT śmigłowce typu Mi-2 przyjęto przypuszczalnie w 1973r., a po zmianach organizacyjnych w 1974r. zostały one wpisane na stan nowo utworzonej 3 Eskadry. Były to głównie wersje pasażerskie zabierające na pokład oprócz dwóch członków załogi 8 osób. Pasażerowie mieli do dyspozycji indywidualne siedzenia umieszczone wzdłuż burt, bokiem do kierunku lotu 6 miejsc i przodem do kierunku lotu 2 miejsca. Wejście do kabiny pasażerskiej umożliwiało dwoje drzwi umieszczonych po lewej i prawej stronie kadłuba.

   Kolejnym typem śmigłowca wdrożonym na wyposażenie był Mi-8. Najbardziej śmigłowce te znane są z transportu Ojca Świętego Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek do Ojczyzny. Śmigłowce należały do 36 SPLTr oraz do 103 Pułku Lotniczego NJW ( później 103 Pułk Lotniczy MSWiA, JW. 1159 ) stacjonujący na Bemowie.

·                I Pielgrzymka - 2-10.06.1979r. - Mil Mi-8 S

·                II Pielgrzymka - 16-23.06.1983r. - Mil Mi-8 S

·                III Pielgrzymka - 8-14.06.1987r. - Mil Mi-8 S

·                IV Pielgrzymka - 1-9.06. i 13-16.08.1991r. - Bell 412 SP, Mil Mi-8 S

·                V Pielgrzymka – 22.05.1995r. - Mil Mi-8 S

·                VI Pielgrzymka – 31.05 – 10.06.1997r. - Mil Mi-8 S

·                VII Pielgrzymka - 5-17.06.1999r. - Mil Mi-8 S

·                VIII Pielgrzymka - 16-19.08.2002r. - Mil Mi-8 S

 

   W kolejnych latach na wyposażenie wprowadzono Polskie śmigłowce W-3 Sokół i wspomniany wyżej w tekście jeden Bell 412 SP.

 

Jak-40 dla Polski.
  
Pierwszy Jak-40 został sprowadzony do Polski w 1973r. Jedyny Jak-40 nie użytkowany w wojsku. Samolot Jak-40 nr 9230224 został zakupiony przez Zjednoczenie Przemysłu Lotniczego i Silnikowego. Następnie został przekazany do Instytutu Lotnictwa. Pod koniec 80-tych lat XX wieku został wykorzystany jako latająca hamowania silników K-15, przeznaczonych do napędu I-22 Iryda. Miał rejestrację SP-GEA. W okresie od sierpniu 1981r. do 1995r. okresowo latał w PLL LOT. W tym miejscu dodam, że IL wykorzystywał także w okresie od 1985r. do 1992r. samolot Jak-40 nb 036 z rejestracją SP-PGA.
Pierwszym pilotem woskowym przeszkolonym na ten typ maszyny był major pilot pierwszej klasy Tadeusz Staroń, który następnie stanął na czele zespołu przeszkalającego pilotów i nawigatorów przyszłych załóg. 
Pierwsze cztery egzemplarze zaraz po dostarczeniu do Polski, były wykorzystywane w 19 Lotniczej Eskadrze Holowniczej zastępując w tym zadaniu wycofane Ił-28. Jednak trwało to tylko kilkanaście miesięcy. Następnie samoloty przekazano do 36 SPLTr, który stał się jedyną jednostką eksploatującą ten typ w Polsce.

Jak-40 nb 032. Drugi egzemplarz dostarczony wojsku, w typowym malowaniu do 1993r. 1977r.

   Do 36 SPLTr wprowadzono 18 maszyn. Ostatnie dwa samoloty dostarczono w sierpniu 1980r. Były przeznaczone głównie do przewozu ważnych osobistości w państwie. W 1988r. pięć maszyn Jak-40 zostało wydzierżawionych z 36 SPLTr do PLL LOT celem przewożenia pasażerów na krótkich trasach europejskich. Maszyny zwrócono wojsku w 1991r.
   W 90-tych latach okazało się, że 18 maszyn Jak-40 to stanowczo za dużo jak na nasze potrzeby. Dlatego już wówczas rozpoczęto starania o sprzedaż niepotrzebnych, nie tanich w eksploatacji, choć bardzo bezpiecznych samolotów. Pierwsze sprzedano najstarsze maszyny.
W 90-tych latach samoloty przechodząc remonty otrzymały także nowe dużo bardzie atrakcyjne, a przede wszystkim Polskie malowanie. Nowy, Polski wzór malowania opracowano po zmianach jakie wprowadzono w 1993r. Drobnej zmianie uległa wówczas szachownica, która została dostosowana do reguł Polskiej heraldyki. Mamy przecież barwy biało-czerwone, a nie czerwono-białe. Dlatego pierwsze lewe górne pole powinno być białe. W związku z tym Lotniczą Szachownicę obrócono o 90 stopni. 



Jak-40 nb 045 w nowym malowaniu. Balice 2005r.

 

Tu-154 M

   Kolejnym typem samolotu wprowadzonym na wyposażenie 36 SPLTr był Tu-154 M. Pułk przyjął na wyposażenie 2 tego typu samoloty.

   Pierwszy Nr 90A-837 nb 837 nb 101 dostarczony 12.07.1990r. Wyprodukowany 29.06.1990r. Pierwszy Tu-154 dla 36 SPLTr w WLiOP następnie w SP RP.

   Drugi początkowo w PLL LOT SP-LCO nr 90A-862 nb 862 nb 102. Dostarczony jako 14 samolot dla LOT w styczniu1991r.. Wyprodukowany 20(25).12.1990r. Wycofany  09.1994r. z PLL LOT i włączony do 36 SPLTr w WLiOP następnie w SP RP.

 

Zadania 36 SPLTr

   W dniu 5.02.1995r. jednostka otrzymała nowy sztandar.

 

   W dniu 24.02.1995r. decyzją Ministra Obrony Narodowej Nr 23/MON pułk przejął tradycje bojowych formacji lotniczych z okresu II Rzeczypospolitej i II wojny światowej. Tak więc jednostka przejęła tradycje; 3 Eskadry Wywiadowczej 1918r.-1920r., 19 Eskadry Towarzyszącej 1925r.-1934r., 19 Eskadry Obserwacyjnej 1934r.-1939r., 301 Dywizjonu Ziemi Pomorskiej 1940r.-1943r. 1944r.-1946r., 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia 1943r.-1944r., 6 Samodzielnej Eskadry Transportowej 1945r.-1946r., Rządowej Eskadry Transportowej 1946r.-1947r. Specjalnego Pułku Lotniczego 1947r.-1974r.

  

   Wprowadzono nowy wzór odznaki pamiątkowej ( Decyzja Ministra Obrony Narodowej Nr 427/MON z dnia 27.12.2005r. ).   W dniu 14.02.2006r. decyzją Ministra Obrony narodowej Nr 43/MON pułkowi nadano nazwę wyróżniającą Obrońców Warszawy. Oznaka rozpoznawcza wprowadzona została decyzją nr 63/MON z 14.02.2007r.. Jednostka jako jedyna w Rzeczypospolitej pozostała przy nazwie Pułk.

 

   Do podstawowych zadań należy transport najważniejszych osób w Polsce; Prezydenta Rzeczypospolitej, Prezesa Rady Ministrów, czyli Premiera, Marszałka Sejmu i Senatu, ministrów, członków delegacji rządowych oraz przedstawicieli MON, Sztabu Generalnego WP, Dowództwa Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej.

   Pułk wykonuje także zadania specjalne. Akcje pomocy humanitarnej organizowanej przez Rząd Rzeczypospolitej i inne organizacje społeczne, zgodne z wytycznymi Dowódcy Sił Powietrznych. Można tu wymienić pomoc humanitarną dla Etiopii w 1985r.. Pomoc w akcji przeciwpowodziowej na Dolnym Śląsku w lipcu 1997r. Loty na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej i Polskiego Czerwonego Krzyża w pierwszej dekadzie XXI wieku. Czeczenia, Kosowo, Afganistan, Irak, głodujące społeczeństwa krajów Afrykańskich. Trzęsienie ziemi w Turcji w 2004r. Tsunami w Azji w 2006r.

 

M-28 Bryza

   M-28 Bryza to koleiny samolot transportowy na Okęciu. Został wprowadzony w 2002r., dwa egzemplarze. W 2004r. kolejny i spodziewane są następne maszyny.

 

Zmiany po przystąpieniu Rzeczypospolitej do NATO

   Jedną z istotnych zmian w strukturach Polskiego Lotnictwa było powoływanie do istnienia Baz Lotniczych. Do tej pory było tak, że był jeden gospodarz lotniska i sprzętu latającego, czyli dowództwo Pułku. Po zmianach lotniskiem i zabezpieczeniem lotów zarządza dowództwo Bazy Lotniczej, a samoloty są własnością jednostki lotniczej zwykle Eskadry. Tak też stało się na Okęciu. Z 36 SPLTr wydzielono bazę która otrzymała nazwę 1 Baza Lotnicza.

   1 Baza Lotnicza jest oddziałem wchodzącym organizacyjnie w skład Sił Powietrznych. Powstała z rozformowanego Oddziału Zabezpieczenia z dniem 1.01.2002r. na podstawie Rozkazu Szefa Sztabu Generalnego WP nr 0-269/Org/P5 z dnia 26.06.2001r.. Dowódcą 1 Blot od początku jej istnienia jest pan płk mgr Karol Kudlak.

 

Wojskowa część Lotniska Okęcie. Na zdjęciu widoczne samoloty; 1 M-28 Bryza, 3 Jak-40, 2 Tu-154 M oraz śmigłowce. 2008r.

 

Żołnierz 36 SPLT wyróżniony przez Prezydenta USA. 2011r.

Specjalne podziękowania od prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki  Baracka Obamy za pracę włożoną w przygotowanie i przebieg majowej wizyty Prezydenta USA w Polsce otrzymał oficer 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego mjr nawig. Sylwester Łysomirski.

Organizacja wizyty Prezydenta Baracka Obamy w Polsce wymagała znacznego zaangażowania personelu zarówno 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, jak i 1 Bazy Lotniczej w Warszawie, na terenie której lądował prezydencki Air Force One. Profesjonalne, skoordynowane działania żołnierzy Sił Powietrznych wpłynęły na harmonijny przebieg wizyty i zabezpieczenie w pełnym zakresie związanych z nią operacji lotniczych.

Przesłane listownie poprzez Ambasadora USA w Polsce Lee Feinstein'a imienne podziękowania od Prezydenta Baracka Obamy odebrał Szef Sekcji Rozpoznawczej i Walki Elektronicznej 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego mjr nawig. Sylwester Łysomirski.

 

OBAMA_1 OBAMA_2

 

Przekazując list Prezydenta USA, w imieniu Dowódcy Sił Powietrznych gen. broni pil. Lecha Majewskiego Zastępca Dowódcy Sił Powietrznych - Szef Sztabu gen. dyw. pil. Sławomir Kałuziński, podziękował majorowi Łysomirskiemu za przynoszącą pozytywne efekty sumienną i rzetelną służbę oraz osobiste zaangażowanie. „Tacy żołnierze to źródło dumy i satysfakcji" - podkreślił.

Przekazanie listu Prezydenta USA mjr Łysomirskiemu odbyło się w Sali Tradycji 36 SPLT 8.09.2011r..

 

Kłopoty z samolotami Jak-40

Mimo przeprowadzonego kilka lat wcześniej kapitalnego remontu czterech samolotów Jak-40, wciąż trapiły je usterki i awarie. Tylko dzięki wytrwałej pracy mechaników można zawdzięczać to, iż żaden z tych samolotów nie uległ wypadkowi czy katastrofie.

W dniu 4.07.2011r. do Kijowa udawała się delegacja Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Bronisława Komorowskiego. Samolot podczas lotu doznał poważnej awarii. Rozhermetyzowaniu uległa kabina. W Polsce informację o awarii wyciszono. Natomiast podały ją ukraińskie media. Wiadomość o awarii Polskiego samolotu rządowego ujawnił szef administracji prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza - Serhij Lowoczkin. Samolotem leciało 13-pasażerów. Samolot wylądował awaryjnie na lotnisku startu (Lotnisko Okęcie). Delegacja w dalszą podróż udała się innym samolotem.

Ciekawe, że polskojęzyczne, postkomunistyczno-masońskie media, tak żądne sensacji, nie podały tej informacji. No cóż. Parasol nad liberalno-masońskim rządem, wciąż był rozłożony.

 

Sprzęt 2009r.

2 Tu-154 M,

4 Jak-40,

3 PZL M-28 Bryza ( nb 0205 zbudowany 15.04.2002r., nb 0206 zbudowany 14.05.2002r. i nb 0207 zbudowany 19.05.2004r.

 

Samoloty planowane do zakupu:

Jeszcze w 2009r. planowano zakupić dla 36 SPLT samoloty Embraer 170/175  w wersji VIP. Samoloty te miały zastąpić eksploatowane sowieckie Jak-40. Czyniono już pewne przygotowania dla podjęcia szkoleń załóg. Tak się jednak nie stało. Z uporem godnym lepszej sprawy przeprowadzono na wschodzie remont czterech maszyn Jak-40. Po Zamachu Smoleńskim rządzący w Rzeczypospolitej tak bardzo się bali pozostałych posowieckich maszyn, że na ich pokłady już nigdy nie wsiedli. W panice, łamiąc przepisy, wydzierżawili od PLL LOT dwa samoloty Embraer 175 z załogami, doraźnie przygotowując je do przewozu VIP.

 

Śmigłowce:

Mi-8 (nb 620, data produkcji: 1973r. )

Mi-8 (nb 630, data produkcji: 31.05.1977r. )

Mi-8 (nb 631, data produkcji: 1.07.1977r. )

Mi-8 (nb 633, data produkcji: 23.09.1977r. )

Mi-8 (nb 634, data produkcji: 9.09.1977r. )

Mi-8 (nb 636, data produkcji: 14.07.1977r. )

Mi-8 (nb 660, data produkcji: 31.03.1983r. )

PZL W-3 Sokół (nb 504, data produkcji: 23.05.1993r. )

PZL W-3 Sokół (nb 618 )

PZL W-3 Sokół (nb 619 )

Bell 412 SP (nb 02, data produkcji: 1.05.1991r. )

 

Dowódcy Pułku;

ppłk pil. J. Krasnoszczakow

ppłk pil. M. Choroszajłow

ppłk pil. M. Tarasow listopad 1944r. - sierpień 1946r. ( Dowódca 17. Samodzielnego Pułku Lotnictwa Transportowego ).

Polscy dowódcy;

Major/ppłk pilot Michał Jakubiak marzec( 18.11.)1947r.-grudzień 1948r.

Ppłk pilot Stanisław Basow grudzień 1948r.-lipiec 1957r.

Płk dypl. pilot Władysław Miniach lipiec 1957r. – 1.02.1973r.

płk dypl. pil. Stanisław Czarny 1.02.1973r. – 11.11.1986r.

Płk dypl pilot Robert Latowski 11.11.1986r. – 5.02.1999r.

Płk dypl. pilot Krzysztof Matuszczyk 5.02.1999r. – 25.02.2003r.

Płk dypl. pilot Tomasz Pietrzak 25.02.2003r. – 27.08.2008r.

Ppłk. Ryszard Raczyński 27.08.2008r. – 11.08.2011r.

Płk Mirosław Jemielniak 23.08.2011r. – 4.08.2011r.

 

Adres

36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego

ul. Żwirki i Wigury 1 C

00-906 Warszawa

tel. (022) 682 1470

 

Rozformowanie 36 SPLT - 4.08.2011r.

Z początkiem sierpnia 2011r. w miejsce nieudolnego ministra obrony narodowej Bogdana Kicha został mianowany Tomasz Siemioniak. Nie oznaczało to jednak, że dla wojsk lotniczych skończyły się złe czasy. Wręcz przeciwnie. Kontynuowana była polityka redukcji sił zbrojnych, a przede wszystkim nadal zacierano ślady Zamachu Smoleńskiego z dnia 10.04.2010r..

Już w pierwszym dniu sprawowania urzędu (4.08.2011r.), minister obrony narodowej Tomasz Siemioniak na wspólnej konferencji z Premierem Rzeczypospolitej Donaldem Tuskiem, ogłosił rozformowanie 36 SPLT ze skutkiem natychmiastowym. Zdymisjonował 3 generałów i 10 wyższych oficerów. Pozwolił sobie jeszcze na uwagę; - „Lista powinna być dłuższa. Wiele osób, które powinny znaleźć się na liście dymisji, odeszło z wojska.” Premier masońsko-liberalnego Rządu dodał; - „Jesteśmy zdeterminowani, że jest konieczna naprawa niektórych fragmentów Polskich Sil Zbrojnych. Jako rząd jesteśmy bardzo zdeterminowani, by szybko i - jak sądzę niebezboleśnie - wdrażać rekomendacje komisji Millera” - powiedział Premier Donald Tusk.” (Zapomniał sam się podać do dymisji).
I właśnie poprzez likwidację wszystkiego co się da, Premier Donald Tusk „naprawiał” Rzeczypospolitą. Wyznawał przy tym zasadę, jak jego kolega z PZPR –„Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy.” (towarzysz Wiesław – Władysław Gomułka).

Tomasz Siemoniak poinformował także, że obsługą przelotów Polskich VIP-ów będzie się zajmować Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, czyli Premier. Jeśli chodzi o samoloty, będą one wynajmowane z PLL LOT.

Dowództwo Sił Powietrznych zostało zobowiązane do zapewnienia obsługi jeśli chodzi o śmigłowce (do czasu). Szef MON poinformował też, że zwrócił się do szefa Sztabu Generalnego z prośbą o przygotowanie informacji, jakie wnioski zawarte w raporcie komisji Jerzego Millera zostały już wdrożone po 10.04.2010r., (czyli po Zamachu Smoleńskim). Na tej podstawie Siemoniak będzie podejmował kolejne decyzje o ewentualnych dymisjach w wojsku. (Co za skuteczne rządzenie!)

Swoją drogą, to osobiście proponuję organizacji NTSB działającej w USA, aby zatrudniła pana Jerzego Milera do badań katastrof lotniczych. Ten pan, nie wychodząc zza biurka, nie mając szczątków samolotu i rejestratorów, wyjaśnia wszystkie przyczyny tragedii. NTSB zaoszczędziłaby rocznie wiele milionów dolarów.

I kolejna rzecz. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż likwidacja 36 SPLT miała mieć wydźwięk typowo propagandowy. Dlaczego? Bo w tym czasie, w Rzeczypospolitej trwała restrukturyzacja Polskich Sił Powietrznych, polegająca na łączeniu Baz Lotniczych i Eskadr w jedną komórkę. Wszak 1 Baza Lotnicza na Okęciu nie została rozformowana.

Po tych działaniach MON, samoloty zostały poprzez Agencję Mienia Wojskowego wystawione na sprzedaż. Stało się to już 14.08.2011r.. Na wolny rynek wystawiono cztery Jak-40 i pozostałego Tu-154M nb 102. Maszyny te niestety już nie były atrakcyjne. Z ich eksploatacji zrezygnowano nawet na wschodzie. Dodatkowo ich resursy kończyły się w 2011r.-2012r.. Dlatego Jak-40 trafiły do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie.

Jak-40 nb 044 w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. 12.09.2012r.

Wnętrze Jak-40 nb 044. Warszawa 12.09.2012r.

Jak-40 nb 045 w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. 19.06.2012r.

 

Kłopot był z Tu-154 M nb 102, ponieważ nie ukończono wszystkich badań tyczących Zamachu Smoleńskiego. Dlatego samolot nie powinien zostać sprzedany. Został więc przebazowany na Lotnisko Mińsk Mazowiecki.

Tu-154 M nb 102 Okęcie 2010r.

 

Chciano także sprzedać jedyny eksploatowany w Polsce śmigłowiec Bell 412.

Pozostałe śmigłowce z 36 SPLT, wbrew zapowiedziom, nie trafiły do żadnej nowo tworzonej bazy lotnictwa transportowego. Zostały rozdysponowane po jednostkach eksploatujących takie maszyny.

Ostatnie święto Wojska Polskiego obchodzone przez 36 SPLT i 1 Bazę Lotnictwa. Okęcie 10.08.2011r.

Ostatnie święto Wojska Polskiego obchodzone przez 36 SPLT i 1 Bazę Lotnictwa. Okęcie 10.08.2011r.. W notatkach prasowych unikano już nazwy 36 SPLT.

 

 

W dniu 3.01.2012r. odbyło się symboliczne pożegnanie 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.

 

Wśród byłego personelu 36 SPLT zapanowało rozgoryczenie. Piloci wyszkoleni za miliony złotych teraz mieliby usiąść co najwyżej przed wskaźnikiem w COP (centrum operacji powietrznych), lub przekładać papierki w DSP (dowództwo sił powietrznych). Oni chcieli latać. Liczyli jeszcze na zmianę układu parlamentarnego po jesiennych wyborach 2011r., i odwrócenie trendu. Tak się jednak nie stało. W konsekwencji większość z nich odeszła z Polskich Sił Powietrznych i szukała swojego miejsca w prywatnych firmach lotniczych. To się nazywało tanie państwo Donalda Tuska.

W październiku 2011r. opinię na temat likwidacji 36 SPLT minister Siemoniak wyraził na Facebooku, gdzie w kilku słowach skomentował wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie rozformowania specpułku. Siemoniak zwrócił RPO uwagę, że "w ostatnich latach (także w ostatnim roku) zlikwidowano dziesiątki jednostek wojskowych. I to nie w Warszawie jak specpułk, ale w małych miejscowościach, z mizernymi perspektywami na inną pracę dla żołnierzy, pracowników cywilnych i ich rodzin".  Tymi słowami dał do zrozumienia, że ma Polskiego Żołnierza głęboko w nosie. Nie czuje żadnych zobowiązań wobec ludzi, którzy przestali być potrzebni temu Rządowi.

Opracował Karol Placha Hetman